Katarzyna Bartnicka 
Po pierwsze i przede wszystkim jestem największa fanką mojego ukochanego Cavaliera Archiebalda , który oficjalnie został uznany, za najpiękniejszego psa na świecie. A książki? No cóż? Czasami się je czyta.
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 5 cytatów, ostatnio widziana 12 minut temu
Teraz czytam
  • Alef
    Alef
    Autor:
    "Alefa" wraz z wcześniejszymi "Fikcjami" sam Borges zaliczył po latach do swych najważniejszych książek. Wszystkie jego późniejsze opowiadania, szkice lub wiersze są w istocie wari...
    czytelników: 1245 | opinie: 23 | ocena: 8,05 (391 głosów) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-21 20:22:10
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Ważne

Jak sam tytuł wskazuje, jest to opowieść o hańbie, albo właściwie o pewnej definicji hańby, którą trudno jest jednoznacznie określić bez znajomości przemian jakie zaszły w RPA po upadku Apartheidu. Nie powiem, że wiem dużo na ten temat, ale mój teść tam mieszkał prze kilka lat i z przyczyn osobistych jak na skutek zmian musiał opuścić ten kraj i trochę przybliżył mi tamtejsze życie, ale do... Jak sam tytuł wskazuje, jest to opowieść o hańbie, albo właściwie o pewnej definicji hańby, którą trudno jest jednoznacznie określić bez znajomości przemian jakie zaszły w RPA po upadku Apartheidu. Nie powiem, że wiem dużo na ten temat, ale mój teść tam mieszkał prze kilka lat i z przyczyn osobistych jak na skutek zmian musiał opuścić ten kraj i trochę przybliżył mi tamtejsze życie, ale do rzeczy. Czytając tę powieść moja definicja hańby gdzieś tam rozjeżdża się z definicją jaką przedstawił Coetzee. Zauważam tu, że na skutek pewnych wydarzeń, stawiają Davida Lurie w niekorzystnym świetle jako wykładowcę, bo nawiązuje on romans ze swoją uczennicą, ale nie godzi w niego jako człowieka, bo wszak oboje są dorośli i świadomie podejmują decyzje. Nie wiem na ile ten czyn, a na ile wydarzenia na farmie jego córki sprawiają, czy też na skutek pracy nad operą poświęconej Byronowi, że Dawid przewartościowuje dotychczasowe życie. W sumie to nic dziwnego, bo zawsze tak jest, że pewne wydarzenia zmuszają nas do konfrontacji z samym sobą, a często do akceptacji tego w nas co wydaje się być nie do pogodzenia. Dlatego też uważam ten tytuł za wyraz pewnej przewrotności. To oczywiście nie ma żadnego znaczenia, bo niezależnie od tytułu, to i tak uważam, że warto te powieść przeczytać niezależnie od tego ile procent w niej hańby jest.

pokaż więcej

 
2018-10-10 16:34:02
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-10-10 15:08:16
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Zemsta i przebaczenie (tom 5)
 
2018-09-04 17:51:18
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-09-04 17:47:42
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-09-04 17:44:07
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Biografie
 
2018-09-04 17:27:22
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-09-02 11:03:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Niesamowita, Ważne, Wspaniałe

Tysiąc wspaniałych słońc, to bardzo ważna książka z wielu powodów. Po pierwsze pokazuje życie kobie w Afagistanie, po drugie pokazuje jakie było tam życie przed nadejściem Talibów i po. Jest to historia dwóch kobiet, które życie połączyło na skutek tragicznych wydarzeń (w takim kraju jak Afganistan nie trudno o tragiczne wydarzenia) obie trafiają jako żony do domu pewnego despotycznego... Tysiąc wspaniałych słońc, to bardzo ważna książka z wielu powodów. Po pierwsze pokazuje życie kobie w Afagistanie, po drugie pokazuje jakie było tam życie przed nadejściem Talibów i po. Jest to historia dwóch kobiet, które życie połączyło na skutek tragicznych wydarzeń (w takim kraju jak Afganistan nie trudno o tragiczne wydarzenia) obie trafiają jako żony do domu pewnego despotycznego Rasheeda, w którym przechodzą piekło, na to wszystko nakłada się okres kiedy władzę w Afagistanie przejmują Talibowie. Obie kobiety muszą nie tylko nauczyć się żyć ze sobą, ale muszą też obie stawić czoła mężowi, dla którego stały się własnością, ale też całej otaczającej rzeczywistości. Khaled Hosseini w sposób emocjonalny pokazuje jak między tymi kobietami rodzi się przyjaźń, a w efekcie miłość. Mariam dużo starsza od Laili przelewa na na nią uczucia macierzyńskie. Tysiąc wspaniałych słońc, to powieść o utraconej miłości, o utraconym macierzyństwie, o roli kobiety w kraju, którym mężom wolno wszystko, a kobietom siedzieć w domach. To powieść o lojalności i poświęceniu, ale napisana bez zbędnej ckliwości i taniego sentymentalizmu chociaż bardzo emocjonalnie. W czasach kiedy toczy się absurdalna debata na temat uchodźców warto sięgnąć po tę powieść, bo problem uchodźców i skód wynika ten exodus jest bardzo mocno zaznaczona, może komuś, kto bezpodstawnie boi się wpuścić obcego do swojego kraju i przeczyta tę książkę zrozumie, że na ucieczkę decydują się ci, którzy mają się czego bać i nie mogą żyć w swoim kraju.

pokaż więcej

 
2018-08-04 22:33:28
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Siostry [Irena Landau] (tom 1)
 
2018-08-04 22:28:23
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-04 22:16:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Lepiej było pieniądze wydać na wódkę

Pamiętam kiedy ta książka ukazała się się po raz pierwszy było wokół niej bardzo dużo szumu. Uważam, że to bardzo niedobrze, bo niepotrzebnie w ten sposób ta książka zyskała niesłuszny rozgłos. Pamiętam wywiady, w których niedouczeni dziennikarze i dziennikarki rozmawiały o tej biografii nie przeczytawszy z niej ani słowa. Otóż okazało się, że Domosławski w przeciwieństwie do całej rzeszy... Pamiętam kiedy ta książka ukazała się się po raz pierwszy było wokół niej bardzo dużo szumu. Uważam, że to bardzo niedobrze, bo niepotrzebnie w ten sposób ta książka zyskała niesłuszny rozgłos. Pamiętam wywiady, w których niedouczeni dziennikarze i dziennikarki rozmawiały o tej biografii nie przeczytawszy z niej ani słowa. Otóż okazało się, że Domosławski w przeciwieństwie do całej rzeszy fanów postanowił podejść krytycznie do postaci Mistrza. Nie mam zamiaru bronić bohatera tej biografii, bo nie znam jego twórczości, ale chce zwrócić uwagę na to w jaki sposób została napisana, bo bez wątpienia jest to biografia z tezą.

Nie będę zanudzać i opisawać całej tej ksiazki, ale musze wzrócic uwage na trzy wątki. Po pierwsze słynna sprawa donosów. Domosławski pisze tak: "Biorę tę glossę za dobrą monetę, choć nie kryję wątpliwości: pobrzmiewa jak dopisana ex post, w szlachetnej intencji obrony dobrego imienia kolegi." Czy tak postępuje biograf?
I dalej:

"Sten jest jedyną osobą, o której Kapuściński napisał tego rodzaju notatkę, a miał w Meksyku kontakty z innymi Polakami, krytycznymi wobec rządu w Warszawie. Jedną z tych osób był profesor Jerzy Plebański, fizyk z Uniwersytetu Warszawskiego, który w ramach wymiany naukowej wyjechał w latach siedemdziesiątych do Meksyku. Będący nieco później ambasadorem w tym kraju Józef Klasa opowiada, że wywiad próbował zwerbować Plebańskiego, lecz ów opierał się. Straszono go konsekwencjami odmowy i być może dlatego Plebański zdecydował się w końcu zostać w Meksyku do końca życia. – Rysiu – wspomina Klasa – spotykał się z Plebańskim, musiał znać jego krytyczne opinie o naszej władzy, lecz nigdy nikomu o tym nie doniósł. Rysiu to był porządny człowiek, nikogo by nie skrzywdził"

I jeszce dużo akapitów o teczce, w której nie ma żadnych donosów. Domosławski opisuje jak to Kapuściński migał się od pisania artykułów nazywając go wręcz mistrzem uników. Ale ponieważ te wnioski nie pasują do z góry zawartej tezy Domosławski pisze: "Jeśli „wykręcał się”, jeśli zachowywał jak „mistrz uników”, to raczej dlatego, że był przytłoczony ogromem obowiązków korespondenta. Obsługiwał z Meksyku całą Amerykę Łacińską, codziennie musiał przeczytać dziesiątki albo i setki stron gazet w obcym języku, wysłuchać audycji radiowych i telewizyjnych, napisać mnóstwo krótkich depesz i not, spotykać się z ludźmi. Nie starczało mu doby na pozazawodowe życie." No napraedę pożałowania godne, ze nie donosił, bo nie miał czasu.

Kolejna sprawa kobiety. Jest to moim zdaniem ohydny rozdział w którtym Domosławski powołuje się na jakieś anonimowe przyjaciółki Kapuscińskiego swiadków jego rozpusty. Nie mam pojecia po co taki rozdział w ogóle się pojawił, poza podtrzrymaniem tezy, że Kapuściński nie dosć, że kłamał w swoich ksiązkach, to zdradzał żonę. Obrzydliwe to.

W rozdziale zatytułowanym Ostatnia rewolucja, ostatni zamach Domosławski cytuje list Kapuścińskiego do przyjaciela, w którym to pojawia się taka refleksja:
"Obecnie siedzę nad nową książką, pomyślaną jako pierwsza pozycja z cyklu moich refleksji nad światem i współczesnością. Zgodnie z tematem, książka składać się będzie z zapisków, fragmentów, zdań, myśli, krótkich esejów – słowem będą to jakieś próby filozoficzne, osadzone w różnych latach i w różnych miejscach globu: konstrukcja przecinających się poziomów i pionów, no, muszę to najpierw napisać, a potem zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Tytuł książki – Lapidarium wyjaśnia jej charakter i technikę, w jakiej jest pisana (lapidarium to muzeum szczątków kamiennych, fragmentów rzeźb starożytnych, których całość niemożliwa jest już do odtworzenia, słowem, jest to rodzaj artystycznego gruzowiska, czegoś, co się rozsypało i nie da się złożyć)."
Nastepnie w rozdziale Domosławski Lapidarium (6): czy Kapuściński był myślicielem? analizuje te krótkie rozproszone formy. Zastanawiając się czy Kapuscińskiego nie było stać na coś więcej jednocześnie wyraźnie konkluduje, że nie. I tak zastanawiam się czy sam zapomniał co wcześniej zacytował czy ma mnie czytelnika za idiotę, że zapomne o czym przeczyyałam kilka akapitów wcześniej.

Dużo by pisać o tym jak Domosławski za wszelka cenę stara się podważyć wiarygodność, postać i charakter Kapuścińskiego. Bo z tej książki wyłania się człowiek próżny, dwulicowy, łasy na uznanie megaloman. Przeczytałam w życiu kilka biografii i uważam, że to co zrobił Domosławski to najzwyklejszy w świecie paszkwil. Mam nadzieję, że Kapuściński doczeka się kiedyś biografii rzetelnej, która weźmie również pod uwagę jego błędy, ale nie będą one jedynie podstawa do udowodnienia jakiejś tezy.

Bardzo często pojawia się tu zarzut, że Kapuściński ubarwiał czy wręcz konfabulował w swoich powieściach. Ale z biografii wynika, że te tak zwane konfabulacje dotyczą szczegółów. Drogę, która w rzeczywitości była prosta i równa Kapuściński opisał jako wyboistą. Ale sedno powieści Kapuścińskiego pozostaje niezmienne: wrażliwość na biedę i wykluczenie. W tym kontekście można zastanowić się czy jego powieści powinny stać na półce reportaże czy literatura piękna, ale to wtórny spór, bo szufladkowanie zawsze ogranicza, wiec zostawiam go tym, którzy nie mają nic innego do roboty.

pokaż więcej

 
2018-07-31 09:56:55
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Reiko Himekawa (tom 1)
 
2018-07-30 00:18:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Przeczytane z dziką rozkoszą
Cykl: Vernon Subutex (tom 3)

Ta trzecia ostatnia części nie jest już tak szalona, jak dwie poprzednie, ale nie oznacza to, że autorka przypiłowała pazurki - wręcz przeciwnie, ze swoją powieścią wkrada się w łaski czytelnika podstępnie, a nawet zdradliwie. Zaczyna się bardzo spokojnie, a wręcz sielankowo i nic nie zapowiada nadchodzącej katastrofy. Towarzystwo, które skupiło się wokół Vernona zdaje tkwić w dekadenckim... Ta trzecia ostatnia części nie jest już tak szalona, jak dwie poprzednie, ale nie oznacza to, że autorka przypiłowała pazurki - wręcz przeciwnie, ze swoją powieścią wkrada się w łaski czytelnika podstępnie, a nawet zdradliwie. Zaczyna się bardzo spokojnie, a wręcz sielankowo i nic nie zapowiada nadchodzącej katastrofy. Towarzystwo, które skupiło się wokół Vernona zdaje tkwić w dekadenckim letargu od jednej konwegencji do kolejnej.
Cóż nic bardziej mylnego, albowiem Despentes świetnie rozumie i definiuje bolączki współczesnego świata i wokół nich toczy się cala fabuła.
Zamachy terrorystyczne, uchodźcy oraz to wszystko z czym musi uporać się współczesny świat determinują bohaterów tej powieści. Faceci wyrastają z krótkich spodenek i dojrzewają do wyrażenia swoich poglądów, które już nie są skazone poprawnościa polityczną. Przestają obowiązywać jakiekolwiek zasady.
Despendes nie jest pisarka, która swoją powieść kieruje przeciwko, pokazuje jedynie jakie są konsekwencje nieprzemyślanych i lekkomyślnych zachowań polityków, nie boi się pokazać, jak pod wpływem tragicznych wydarzeń we Francji zmieniają się wydawałoby się nienaruszalne imponderabilia. Z jednej strony wpuszcza się do kraju ludzi o odmiennych wyznaniach, a z drugiej strony wpycha się ich do gett nie dając szansy na prawdziwą integrację. A zatem nie ma co się dziwić gdy zaczyna się bunt i niechęć do każdego. Despentes jest nie tylko dobrą obserwatorką, ale też świetnie posługuje się współczesnymi kodami, które są bliskie nie tylko młodzieży, ale tez i tym wszystkim, którzy ciągle jeszcze pamiętają Johnnego Bravo i dlatego tak dobrze czyta się tę powieść.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
835 242 10067
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (123)

Ulubieni autorzy (16)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (36)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd