Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Spowiedź dziecięcia wieku

Tłumaczenie: Tadeusz Boy-Żeleński
Seria: Arcydzieła Literatury Światowej
Wydawnictwo: Zielona Sowa
5,99 (173 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
12
7
45
6
35
5
41
4
10
3
15
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Confession d’un enfant du siècle
data wydania
ISBN
8372205876
liczba stron
192
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Główny bohater i narrator powieści, Oktaw, młodzieniec pochodzący z dobrej rodziny, cierpi na chorobę wieku: odczuwa bezsens życia, pustkę i zniechęcenie. Oktaw ma świadomość, że jest typowym dziecięciem swego wieku. Stara się zapełnić pustkę, korzystając z uciech tego świata, które jednak nie przynoszą mu radości życia. Miłość do Brygidy ma stać się dla niego celem i sensem życia, ale...

Główny bohater i narrator powieści, Oktaw, młodzieniec pochodzący z dobrej rodziny, cierpi na chorobę wieku: odczuwa bezsens życia, pustkę i zniechęcenie. Oktaw ma świadomość, że jest typowym dziecięciem swego wieku. Stara się zapełnić pustkę, korzystając z uciech tego świata, które jednak nie przynoszą mu radości życia. Miłość do Brygidy ma stać się dla niego celem i sensem życia, ale doświadczenia przeszłości obojga ciążą niczym fatum na ich związku...

 

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (469)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2070
onika | 2015-03-19
Przeczytana: marzec 2015

Wysłuchałam „Spowiedzi dziecięcia wieku” i nie wiem, jak mam ocenić ten utwór. Interpretacja Wiktora Korzeniewskiego jest świetna i bardzo ułatwiła mi przebrnięcie przez historię Oktawa. Jeśli patrzyłabym na ten utwór de Musset’a tylko w kontekście powieści romantycznej, mogłabym się po prostu zachwycić tą historią, która jest doskonałym portretem pewnej postawy życiowej i stanów psychologicznych nadwrażliwego młodzieńca w określonych realiach historycznych, jak również doskonale oddaje zależności międzyludzkie ówczesnej epoki. Na uwagę zasługują także spostrzeżenia pisarza na temat sposobu postępowania ludzi w tamtym okresie i komentarze do zagadnień filozoficzno-społecznych. Niestety, nie umiem do końca włączyć obiektywnego postrzegania tego utworu.

W liceum bardzo lubiłam epokę romantyzmu, bo była taka nieskomplikowana. Nie było problemu z napisaniem wypracowania, bo rozterki romantyków kręciły się wokół „Weltschmerz” i miłości. W przypadku polskiego romantyzmu wystarczyło do...

książek: 6431
Witold Lisek | 2014-01-12
Na półkach: Aaaaaa, Chcę przeczytać

http://www.youtube.com/watch?v=e8C8B8TB8wM

książek: 550
Eldunari | 2014-01-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, EBOOK
Przeczytana: 05 stycznia 2014

Książki z minionych epok zawsze albo budzą zachwyt, albo wielki sprzeciw współczesnego czytelnika. Jednak bez względu na subiektywną ocenę każdy z nas jest zobowiązany do poszukiwania w nich "złotego środka", wagi, dzięki której jesteśmy choćby w minimalnym stopniu zobowiązani oddać szacunek docenianej przez ubiegłowiecznych lekturze. W przypadku "Spowiedzi dziecięcia wieku" tą wagą jest, moim zdaniem, prawdziwość uczuć, która płynie z kart tej powieści. Warto poświęcić kilka minut więcej i przeczytać wstęp Boya-Żeleńskiego, w którym objaśnia dzieje "Spowiedzi" i jej głębokie związki z biografią Alfreda de Musseta. Możemy się oburzać, że język powieści bywa momentami infantylny, ale pamiętajmy o pewnej konwencji - nie tylko języka, ale i w ogóle ówczesnego życia, i relacji damsko-męskich. My dziś jesteśmy ich pozbawieni i nie dostrzegamy, że wielokrotnie działa to na naszą niekorzyść. Obecnie większość ludzi nie potrafi mówić wprost o swoich uczuciach, a ci, którzy mówią robią to w...

książek: 49
Wojoo | 2014-03-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 marca 2014

Młodość i miłość to słowa, które dziś nabrały znacznie innego znaczenia niż to miało miejsce w książce Alfreda de Musset, "Spowiedź dziecięcia wieku". Rozgrywka cierpienia na przemian przeplatanego sporą dawką zauroczenia, wpływa i kształtuje charakter głównego bohatera, o imieniu Oktaw. Jego miłość wyzwala w nim najgorsze żądze, dopuszcza najgorsze z ludzkich myśli. Stawia pytanie o sensowność obecnego bytowania i przedłużania go na siłę. Choć można odnieść niekiedy wrażenie, zbytnio rozbudowanego systemu myślowego, który podporządkowany jest zewnętrznym czynnikom, to jednak utwór ten, posada magiczną opończę. Malowaną piórem zdolnego pisarza, wylewającego swe błahostki na papier, w sposób imponujący, zapierający dech w piersiach i co najważniejsze przypominający dzieje młodego mężczyzny, stawiającego pierwsze kroki w miłości. Pozbawionego bagażu doświadczeń, związanych z wyżej wymienionym uczuciem.

książek: 741
yootsuu | 2014-12-31
Przeczytana: 09 listopada 2014

"Spowiedź dziecięcia wieku" od początku kojarzyła mi się z "Cierpieniami młodego Wertera" i, chociaż w efekcie okazuje się czymś innym, podobała mi się tak samo.

Musset, czerpiąc inspirację z własnego życia i romansu z Sand, stworzył historię, pod którą podpisać mogłoby się wiele młodych osób - zarówno w jego epoce, jak i teraz, gdyby trochę uwspółcześnić sytuacje i problemy. choroba wieku, zawody miłosne, poświęcenie, brak wyraźnego sensu życia i trwanie to, wbrew pozorom, stale aktualne problemy, przez co "Spowiedź..." czytało mi się tak dobrze. pewne fragmenty pamiętam do teraz, bo świetnie opisywały społeczeństwo, nie tylko młodych ludzi, i jego naturę.

wielką niespodzianką jest zakończenie - główny bohater, w którego mogliśmy wątpić we wcześniejszych rozdziałach, zachowuje się bardzo dorośle.

ciekawa historia, z której można wiele wyciągnąć.

książek: 3440
Grażyna | 2014-03-11
Na półkach: Chcę przeczytać

http://www.youtube.com/watch?v=e8C8B8TB8wM

książek: 1098
Dociekliwy_Kotek | 2011-03-06
Przeczytana: lipiec 2010

Jaaa pieprzę, co za grafomania! Coś takiego mogło powstać tylko na przełomie XVIII i XIX wieku, nie mogło inaczej być - literacko raczej ciekawostka i zabytek niż książka do przeczytania dla przyjemności, ta cała grafomańska egzaltacja nie dość, że nudna, to jeszcze dziecinna i niepoważna, od strony fabularnej to aż się w głowie nie mieści, że można być tak głupim jak Oktaw i Brygida i na własne życzenie utrudniać sobie życie, aż się nóż w kieszeni otwiera, jak człowiek czyta to bajdurzenie. Nigdy więcej.

książek: 5
Czernow | 2015-12-19
Na półkach: Przeczytane

Spowiedź dziecięcia wieku czyli chciwość przeżyć.

Piękno tej powieści zawiera się w tym, że nie trzeba do niej podchodzić z pewnym zasobem wiedzy lub odpowiednim punktem patrzenia (jest nam narzucany). Może twórczość Goethego i Byrona, coś niecoś pomogą naświetlić, ale to pomoże nam zrozumieć bohatera połowicznie.
Najważniejsze pytania stawia przed sobą sam bohater wobec siebie i swej przeszłości w toku całej powieści. Najistotniejszym jest te, które nakreśla to z czym cały czas walczy, co tkwi w nim i wypływa na powierzchnie zawsze wespół z miłością, radością czy w końcu refleksją. Sam daje tego wyraz przy incydencie z topielcem i jeśli od momentu, kiedy Oktaw nakreśla całą kwintesencję swojego rozumienia rozpustnika (to nie jest w jego rozumieniu pijak, libertyn, jakiś psychicznie chory maniakalny epikurejczyk, hedonista czy nareszcie oportunista uczuciowy lecz fuzja elementarnych cząstek tych postaw i zagubienie tym samym poczucia tożsamości w nich) nie odniesie się tego do...

książek: 299
Juliet | 2015-06-17
Przeczytana: 17 czerwca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Oktawie, Oktawie, jakże udziela się Twoje szaleństwo...
Wiadomo, jaka epoka, więc całe czytanie stanowi wielkie oczekiwanie na nieuchronną katastrofę. Czy się wydarza? O losie, niejedna... Precyzując - katastrofa goni katastrofę. Koniec końców, wychodzi jednak nie najgorzej. "Młody człowiek [...] podziękował niebiosom, iż pozwoliły, aby z trojga istot cierpiących z jego winy został tylko jeden nieszczęśliwy."
Dla mnie - majstersztyk. Wybitne dzieło; opowieść snuta w narracji pierwszoosobowej, dopiero ostatni rozdział ostatniej części przynosi trzecioosobową narrację. Ten zabieg uważam za naprawdę niesamowicie trafny i tak zgrabnie przeprowadzony...
Zachwyt nad językiem pozostaje, w moim przypadku, zachwytem nad tłumaczem - Tadeuszem Boyem-Żeleńskim. Cóż on nawyprawiał z tym naszym i tak pięknym językiem polskim...!
Fabularnie - genialna, tylko momentami dłużąca się. Jako kwintesencja romantyzmu francuskiego idealnie oddaje znaczenie miłości w życiu istot wszelakich - dobrych,...

książek: 2009
gorofil | 2016-05-16
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2016

Do pewnego momentu fajnie się czytało, lecz postać głównego bohatera, a szczególnie jego zachowania i chorobliwa zazdrość sprawiły, że doczytałem do końca z trudem. Wydaje mi się, że tylko choroba psychiczna mogła uzasadnić jego tak nieracjonalne zachowania. Przedostatni rozdział jest wręcz męczący :)

zobacz kolejne z 459 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd