Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Spowiedź szaleńca

Tłumaczenie: Janusz B. Roszkowski
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteka Gazety Wyborczej - XIX wiek". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Mediasat Poland
6,75 (174 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
15
8
24
7
53
6
40
5
22
4
5
3
5
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
En dåres försvarstal
data wydania
ISBN
84-9819-170-X
liczba stron
256
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Oceansoul

Książka ta jest ujętą w formę powieści relacją z dziejów małżeństwa Strindberga z pierwszą z jego trzech żon, Siri von Essen, pochodzącą z fińskiej rodziny arystokratycznej, w latach 1872-1876 żoną barona C. G. Wrangla, kapitana gwardii. Burzliwy przebieg małżeństwa pisarza z Siri, podejrzewaną przez niego o wiarołomność i skłonności homoseksualne, a wpierw wynoszoną na piedestał cnoty i...

Książka ta jest ujętą w formę powieści relacją z dziejów małżeństwa Strindberga z pierwszą z jego trzech żon, Siri von Essen, pochodzącą z fińskiej rodziny arystokratycznej, w latach 1872-1876 żoną barona C. G. Wrangla, kapitana gwardii. Burzliwy przebieg małżeństwa pisarza z Siri, podejrzewaną przez niego o wiarołomność i skłonności homoseksualne, a wpierw wynoszoną na piedestał cnoty i wprost anielskiej niewinności, wywarł niezaprzeczalny wpływ na problematykę jego twórczości, jakże często ukazującej kobietę jako siłę niszczycielską skierowaną przeciw mężczyźnie, a relacje między kobietą a mężczyzną jako odwieczną bezwzględną walkę płci.
Strindberg pisał "Spowiedź szaleńca" przede wszystkim po to, by zrehabilitować siebie w oczach opinii publicznej i odzyskać dobre imię, zbrukane- w jego mniemaniu- przez żonę. Będąc idealistą w swym podejściu do kobiet i miłości, cierpiał w zderzeniu z rozczarowaniami niesionymi przez rzeczywistość. Toteż zamierzona spowiedź staje się dokumentem wewnętrznego rozdarcia pisarza, a także dokumentem życia małżeńskiego, odsłaniającym jego zawiłe tajemnice z bezlitosną wręcz szczerością. Zdawał z niej sobie sprawę sam Strindberg, pisząc ten utwór w języku francuskim i wypowiadając o nim następujące słowa: "Ta książka nie może się nigdy ukazać po szwedzku. To jest straszna książka, ale prawdziwa(= zgodna z rzeczywistymi zdarzeniami)."

 

źródło okładki: fotografia własna

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (493)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6432
Witold Lisek | 2014-04-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 grudnia 2011

http://www.youtube.com/watch?v=IjGqrj2EGjY

książek: 742
Marzenia | 2014-01-04
Przeczytana: 04 stycznia 2014

Ciekawa bardzo. Język barwny, lekki, elegancki z czasów XIX-stowiecznej arystokracji. Gdybym miała określić jednym zdaniem tę powieść (tak właśnie staram się zapisać sobie opinie o przeczytanych książkach, aby to jedno zdanie przywoływało w pamięci dawno czytaną książkę) -to powtórzę za autorem przekładu "Spowiedzi szaleńca" J. Roszkowskim -
jest to o k r u t n y i jak najbardziej a k t u a l n y d o k u m e n t "życia małżeńskiego". Polecam!

książek: 629
karolinaflora | 2011-06-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 czerwca 2011

chciałam wierzyć, że to ironia, że to zabawa z czytelnikiem, śmieszny żart projektujący nowy (wówczas) typ dyskursu o problemie (wówczas i nie tylko wówczas) emancypacji. nie był to żart, strindberg pozbawiony był poczucia humoru, które ja mogłabym zrozumieć, jakkolwiek momentami mozna byłoby się uśmiać (traktując to jako ironię, którą podobno nie jest, ja natomiast chcę tak czytać, inaczej nie mogę). akceptując więc światopoglądowe uniwersum zbudowane przez narratora, jego niewszechwiedzące, nieobiektywizujące prawo do zakreślania życiowych horyzontów w zależności od płci - nie można odmówić autorowi sprawności w prowadzeniu powieści psychologicznej, wciąganiu nas w historię intymną, która budzi w nas negatywne uczucia, ale i skłania do ważenia racji. narrator-bohater jest tak skonstruowany, że siłą rzeczy musimy zgadywać prawdę i musimy się wściekać na nierozstrzygalne, bo jesteśmy przez autora skazani na relację jednostronną. jest tam przemycony gdzieś jakiś przerażający...

książek: 800
Tomasz Hansen | 2013-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2013

bardzo dobrze napisana książka, abstrachując do treści... Wspaniały język Strindberga a czy wszystko co napisał odnośnie swoich małżeńskich historii jest prawdą? Tego nie byłbym taki pewien. Jednakże, warto przeczytać bo szwedzki mistrz pisze nie tylko genialne dramaty, jest też świetnym powieściopisarzem!

książek: 712
dziś_jutro_czytam | 2015-08-09
Przeczytana: lipiec 2015

Zamiast recenzji pozwolę zacytować samego autora - "Byłem łatwowiernym durniem, który uważał, że nie wypada nie zrobić tego, co dystyngowani ludzie uważali za stosowne" - no właśnie, zgadzam się z tymi słowami w 100 %, gdyby pisarz trochę pomyślał i nie podążał ślepo za konwenansami i mieszczańskimi zasadami być może nie musiałby wylewać hektolitrów pomyj na nieudane małżeństwo i żonę. Literacko bez zarzutów, za to reszta szkoda gadać.
Parafrazując zdanie Toscaniniego "Przed Strindbergiem pisarzem zdejmuję kapelusz. Przed Strindbergiem człowiekiem zakładam go na głowę".

książek: 518
Wokulski | 2014-03-25
Na półkach: Przeczytane

Nie jestem ani feministą, ani maskulinistą, ale obskuranckie poglądy Strindberga powodowały, że co kilka stron podnosiłem wzrok ku sufitowi z myślą: "Co za kretyn". To nie jest spowiedź szaleńca, to spowiedź głupca i tylko dlatego, że ów głupiec doskonale posługuje się językiem, udało mi się dobrnąć do końca.

książek: 1
Marta Sauber | 2014-07-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Ktoś wcześniej napisał, że tej książki nie powinny czytać feministki- czuję się więc wywołana do tablicy i chętnie zamieszczę tu swoją krótką opinię.
Czy "Spowiedź szaleńca" to powieść antyfeministyczna? Nie wiem. Myślę natomiast, że może być wspaniałą i frapującą lekturą, jeśli tylko, nie damy się naiwnie wciągnąć w perwersyjną grę, jaką Strindberg prowadzi ze swoim czytelnikiem. Polski tytuł nijak się ma do swojego wiele mówiącego pierwowzoru, bo kim właściwie jest człowiek, który nazywa siebie publicznie głupcem, który rozkoszuje się każdym kolejnym upokorzeniem, serwowanym mu przez piękną małżonkę? Czy "Spowiedź głupca" nie jest tak naprawdę wnikliwym, choć jednostronnym i pozbawionym dystansu studium masochizmu i autodestrukcyjnych skłonności pisarza? Nie można przecież brać na poważnie wzniosłych tyrad autora przeciw kobietom i jego rad dla przyszłych małżonków spod znaku "Poskromienia złośnicy" - wszystko to zostaje jakby wzięte w nawias i unieważnione, gdy zaraz w następnej...

książek: 320
Hubert | 2016-09-24
Przeczytana: 16 września 2016

Wspomnienia pisarza z okresu jego pierwszego małżeństwa - czyta się, nie powiem, bardzo przyjemnie, głównie ze względu na język. Z drugiej jednak strony, trudno, aby uniknąć podczas czytania emocji - i to raczej tych mniej przyjemnych. Na każdym kroku razi naiwna wiara głównego bohatera (tj. autora) w piękne ideały i w to, że wszyscy się nimi kierują podczas życiowych wyborów. Nie widać u niego także żadnej motywacji do przerwania toksycznej relacji - to, co dla czytelnika wydaje się oczywiste, przez autora (bohatera) nawet nie jest rozważane.

Książka dość średnia, pisana co prawda dobrym stylem, słownictwo bogate, a sama akcja wciąga - mimo wszystko jednak, istnieją dużo lepsze książki dużo o podobnej tematyce.

książek: 3439
Grażyna | 2014-02-18
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki, 2014
Przeczytana: 18 lutego 2014

http://www.youtube.com/watch?v=IjGqrj2EGjY

książek: 454
dymitrop | 2016-09-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 września 2016

Po Strindberga sięgnąłem, kiedy przeczytałem, że był on inspiracją dla Bergmana, który na jego wzór przedstawiał wojną damsko-męska (a przy niej jest zawsze dużo fajerwerków.. ). Co trzeba wiedzieć, czytając jego książki: jest chyba jednym z największych mizoginów w świecie literatury, jest zabójczo szczery ( w sensie: nie pomija żadnych szczegółów życia ludzkiego, w tym opisy bardzo intymnych chorób ) i pluje jadem oraz nienawiścią na lewo i prawo. Osobiście, nie chciałbym go poznać, ale wgłębianie się w umysł takiego człowieka należy do bardzo rzadkich doświadczeń.

To czy żona Strindberga była właśnie taka, jak opisał, można podważać lub nie — moim zdaniem była. Tylko że zapomniał wspomnieć o swoich grzeszkach, a to "mogłoby" zmienić odbiór tej postaci. Pisarz (prawdopodobnie) od wczesnego dzieciństwa był karmiony romantyczną wizją miłości, w której kobiecie trzeba paść do stóp i oddać wszystko, włącznie z życiem, a takie idealistyczne podejście w starciu z brutalną...

zobacz kolejne z 483 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd