Dobry Niemiec to martwy Niemiec

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,87 (69 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
11
8
11
7
17
6
17
5
1
4
6
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377858578
liczba stron
408
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Joasia

Powieściowe losy oficera Wehrmachtu i warszawskiego powstańca, które splotły się w niezwykłą historię. W lipcu 1944 roku Warszawa przygotowuje się do powstania. Janek Brodawski („Szakal”), młody żołnierz niepodległościowego podziemia, marzy tylko o tym, żeby dobrać się wreszcie do skóry Niemcom. Przypadkowe spotkanie z tajemniczym oficerem Wehrmachtu, Ansgarem Reuschem, wywraca jego świat do...

Powieściowe losy oficera Wehrmachtu i warszawskiego powstańca, które splotły się w niezwykłą historię.

W lipcu 1944 roku Warszawa przygotowuje się do powstania. Janek Brodawski („Szakal”), młody żołnierz niepodległościowego podziemia, marzy tylko o tym, żeby dobrać się wreszcie do skóry Niemcom. Przypadkowe spotkanie z tajemniczym oficerem Wehrmachtu, Ansgarem Reuschem, wywraca jego świat do góry nogami. Ich regularne mecze tenisowe przeradzają się w dziwną, podszytą przyjaźnią i wzajemną fascynacją relację kata i ofiary. Tylko kto zostanie katem, a kto ofiarą?

Tymczasem śledztwo w sprawie zabójstwa szefa SD i policji na dystrykt warszawski Generalnego Gubernatorstwa zatacza coraz szersze kręgi. Reusch musi stawić czoło podejrzeniom i lawirować między przełożonymi, żeby przetrwać i nie trafić na pierwszą linię zbliżającego się do Warszawy frontu.

Nieudany zamach na Hitlera uruchomi lawinę zdarzeń, która wchłonie Reuscha i „Szakala”, stawiając ich przed najtrudniejszymi w życiu wyborami.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 282
Adam | 2017-07-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 lipca 2017

Warszawa rok 1944 tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego.
Dwudziestoletni Janek Brodawski działacz podziemia spotyka na korcie tenisowym Niemca, który proponuje mu wspólną grę. Oficer Wehrmachtu, Ansgar Reusch spotyka się regularnie z młodym Polakiem ich wspólna fascynacja sportem jest jak wojna. Ktoś musi przegrać, by ktoś mógł wygrać. Autor znakomicie nawiązał do rywalizacji sportowych w Pucharze Davisa, które miały przecież miejsce wiosną 1939 r (Polska walczyła z Niemcami).

Gestapo prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa szefa SD Franka Ottona Buera.
Kuetzel zamierza rozbić polską siatkę, która ponoć jest odpowiedzialna za mord na Franku.
Kto stoi za zabójstwem szefa SD?
Czy to możliwe, że zabójcą jest oficer niemiecki?
Czy Ansgar Reusch to faktycznie dobry Niemiec ?
Lawina pytań, maraton myśli, a w centrum tego ofiara i kat.
Nikodem Pałasz bez wątpienia zawładnął moimi myślami, sprawił, że nawet przez chwilę nie czułem monotonii, uruchomił lawinę zdarzeń, które śledziłem z zapartym tchem. Niemiecki oficer to facet kulturalny, inteligentny, zupełnie inny niż stereotyp Niemca z tamtych lat. Jego życie poznajemy dokładnie za sprawą listów pisanych do rodziny, listów, które nigdy nie zostały dostarczone do adresata. Dowiaduję się z nich co tak naprawdę czuje oficer SS wydający rozkaz zabicia kobiet i dzieci. Zagłębiałem się w umysł zbrodniarza z mieszanymi uczuciami. Ten człowiek to nie jest zwykły żołnierz wykonujący ślepo rozkazy, on jest świadomy tego w czym uczestniczy i do czego to wszystko zmierza.
Oczami wyobraźni widziałem Warszawę tamtych lat. Iwana stojącego za Wisłą z armią sowietów, niemieckie i polskie nazwy ulic sprawiły, że czułem jak „Krew bulgotała w skroniach jak wrząca woda w czajniku”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rapture

W tej książce przenosimy się w przyszłość (i to dosłownie). Danielle Jamie prezentuje nam z lekka futurystyczną wizję przyszłości, chociaż nie martw...

zgłoś błąd zgłoś błąd