Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dobry Niemiec to martwy Niemiec

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,71 (41 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
7
7
5
6
11
5
1
4
6
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377858578
liczba stron
408
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Joasia

Powieściowe losy oficera Wehrmachtu i warszawskiego powstańca, które splotły się w niezwykłą historię. W lipcu 1944 roku Warszawa przygotowuje się do powstania. Janek Brodawski („Szakal”), młody żołnierz niepodległościowego podziemia, marzy tylko o tym, żeby dobrać się wreszcie do skóry Niemcom. Przypadkowe spotkanie z tajemniczym oficerem Wehrmachtu, Ansgarem Reuschem, wywraca jego świat do...

Powieściowe losy oficera Wehrmachtu i warszawskiego powstańca, które splotły się w niezwykłą historię.

W lipcu 1944 roku Warszawa przygotowuje się do powstania. Janek Brodawski („Szakal”), młody żołnierz niepodległościowego podziemia, marzy tylko o tym, żeby dobrać się wreszcie do skóry Niemcom. Przypadkowe spotkanie z tajemniczym oficerem Wehrmachtu, Ansgarem Reuschem, wywraca jego świat do góry nogami. Ich regularne mecze tenisowe przeradzają się w dziwną, podszytą przyjaźnią i wzajemną fascynacją relację kata i ofiary. Tylko kto zostanie katem, a kto ofiarą?

Tymczasem śledztwo w sprawie zabójstwa szefa SD i policji na dystrykt warszawski Generalnego Gubernatorstwa zatacza coraz szersze kręgi. Reusch musi stawić czoło podejrzeniom i lawirować między przełożonymi, żeby przetrwać i nie trafić na pierwszą linię zbliżającego się do Warszawy frontu.

Nieudany zamach na Hitlera uruchomi lawinę zdarzeń, która wchłonie Reuscha i „Szakala”, stawiając ich przed najtrudniejszymi w życiu wyborami.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (130)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5980
allison | 2016-12-07
Przeczytana: 06 grudnia 2016

Powieść napisana lekko, mimo poważnej tematyki, więc czyta się ją szybko. Plusem narracji są też jej różne formy, od trzecioosobowej po spisywane przez jednego z bohaterów pamiętniki w formie listów do żony.

Przyznam, że początkowo obawiałam się, czy autor nie polegnie na temacie przyjaźni między młodym warszawiakiem i niemieckim oficerem, bo to motyw nieco ograny i niebezpieczny, gdyż łatwo popaść przy nim w banał. Na szczęście Nikodem Pałasz stworzył opowieść zaskakującą, nieprzewidywalną (no, może z wyjątkiem kilku wątków), barwną i przekonującą.
Motywy, jakie kierują Niemcem, mogą wydawać się nierealne, jednak znam znacznie dziwniejsze historie wojenne i wiem, że wówczas mogło wydarzyć się wszystko, nawet to, co zdroworozsądkowo wydawać by się mogło absolutnie niemożliwe.
Wojna przynosi z sobą takie niespodzianki życiowe i tak bardzo gmatwa ludzkie losy, że nie uważam pomysłu pana Pałasza za niemożliwy.

Plusem są bohaterowie, wyraziści, przemawiający do wyobraźni...

książek: 755
Stokrotka | 2016-05-14
Przeczytana: 14 maja 2016

Powieść „Dobry Niemiec to martwy Niemiec” Nikodema Pałasza niedawno ukazała się na rynku wydawniczym. Temat II wojny światowej leży w kręgu moich zainteresowań, więc sięgnęłam po tę książkę bez chwili wahania. Polski żołnierz AK – Janek Brodawski „Szakal” o świcie na kortach tenisowych natyka się na majora Wehrmachtu – Ansgara Reuscha. To przypadkowe spotkanie już na zawsze odmieni ich życie. Obaj muszą walczyć z podejrzeniami, każdy z nich chce realizować swój plan. Janek czeka na wybuch powstania w Warszawie, a Ansgar - na koniec wojny lub śmierć.
Muszę przyznać, że postać majora Reuscha została bardzo ciekawie sportretowana. Bohater jest zagadkowy, intrygujący, zaskakuje sposobem myślenia i działania. I budzi sympatię, czego, niestety, nie mogę powiedzieć o Janku. Młody Polak został przedstawiony jako pyszałek i fanatyk, który może poszczycić się brakiem odpowiedzialności w co najmniej dwóch dziedzinach życia.
Książkę przyswaja się szybko i płynnie. Często jednak miałam...

książek: 489
Olena | 2016-09-27
Przeczytana: 27 września 2016

Okupowana Warszawa w przededniu wybuchu powstania. Nieprawdopodobna znajomość dwóch wrogów: jeden to młody, zadufany w sobie żołnierz AK, który marzy o wojennej chwale, drugi to niemiecki oficer – raz bezlitośnie morduje, innym razem ratuje od śmierci wybranych Polaków i Żydów. Wspólny mecz tenisa i wielki duch sportu zmienią ich życie na zawsze.

W mojej ocenie powieść zbyt powierzchowna; brak w niej odpowiedniego klimatu, dzięki któremu powieść choćby zahaczająca o historię może zabrać Czytelnika w fascynującą podróż do lat minionych. Aby pisać o wydarzeniach z przeszłości, przekonująco odtworzyć dawne realia, nie wystarczy przeczytać parę książek historycznych ani wyszukać trochę informacji w Internecie. Historia nie jest domeną Autora, bardziej zna się on na sporcie, ale to nie powinno rzutować na pracę badawczą. Analiza materiałów źródłowych, wspomnień, relacji, map to naprawdę wielkie wyzwanie, któremu nie każdy chce/jest w stanie sprostać. Tak było w tym przypadku – z...

książek: 1622
aga | 2016-10-15
Przeczytana: 15 października 2016

No niestety, jak dla mnie tylko może być...
Tytuł - intrygujący, bardzo chwytliwy
Pomysł na książkę - dobry
Okładka - dobra
Cała reszta - może być. Niestety już ktoś to przede mną zauważył, że ta książka jest za bardzo powierzchowna, płytka. Język bardzo ubogi i prosty. Momenty, gdzie autor przytacza warszawskie dialogi, są niepotrzebne. Czytając miałam wrażenie, że to raczej powieść młodzieżowa - z całym szacunkiem dla młodych ludzi. Jak dla mnie można było lepiej i głębiej ją napisać.
Zgadzam się z opiniami, że to książka którą czyta się błyskawicznie, ale nie pozostawia większego śladu w pamięci. Ot taka sobie historyjka.
Nie zachwyca, nie powala. Można przeczytać.

książek: 541
Pistacia_Vera | 2016-07-14
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 14 lipca 2016

odważnie postąpił autor. pokazał Niemca-nazistę, który nie jest do końca zły i młodego Polaka, którego postępowanie nie zawsze budzi sympatie. historia rozkręca się wolno, może nawet trochę za wolno ale później akcja przyspiesza, bohater Niemiec pokazuje nam się z zupełnie innej, zaskakującej strony. historia interesująca ale smutna jak każda o wojnie.

książek: 190
Justyna Wydra | 2016-04-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 lutego 2016

https://grafomanya.wordpress.com/2016/04/13/dobry-niemiec-to-martwy-niemiec-rekomendacja/

Ta książka trafiła do mnie przed wydaniem, z pytaniem o to, czy nie zechciałabym popełnić rekomendacji na okładkę. Oczywiście, że zechciałam. Taki temat!

Pozwolicie, że dziś zamiast recenzji, podzielę się rekomendacją? Oto ona:

Nikodem Pałasz pięknie ożywił dla mnie okupacyjną Warszawę. Nieistniejące dziś budynki, specyficzny klimat, niepowtarzalną gwarę i mieszkańców. Są tu wszyscy: próbujący przetrwać wojnę zwykli ludzie, rwąca się do walki, zbuntowana młodzież z pokolenia Kolumbów i Niemcy. Pozbawieni sumienia oprawcy, cyniczni złodzieje, kanalie w wojskowych mundurach. Pośród nich on – dawniej znany tenisista, dziś major Wehrmachtu, Ansgar Reusch. Autor po mistrzowsku snuje wokół jego osoby tajemniczą intrygę, którą w miarę czytania, coraz bardziej pragnie się rozwikłać. Kim jest Ansgar Reusch? Jakie ma zamiary wobec Janka, młodego żołnierza AK? Któremu z nich czytelnik powinien...

książek: 3646
eR_ | 2016-05-18
Na półkach: Współpraca, Przeczytane
Przeczytana: 17 maja 2016

Korzystając z uprzejmości Wydawnictwa Zysk i s-ka, otrzymałem do recenzji książkę „Dobry Niemiec, to martwy Niemiec” Nikodema Pałasza. Ta niezwykła opowieść rozgrywa się w Warszawie, niemalże na zakończenie wojny, kiedy to dwie osoby, stojące po dwóch stronach barykady, nawiązują dziwną przyjaźń, a raczej fascynację, jednej osoby drugą. W ich relacjach, w trakcie meczów, nawiązuje się między nimi nić zrozumienia.

Jakby na to nie patrzeć, cała ta historia mogłaby się na tym zakończyć, gdyby nie tajemnicze zabójstwo szefa SD, a śledztwo mające wykryć, kto zabił, zatacza coraz szersze kręgi i wciąga nawet naszych bohaterów. Jak to się zakończy pozostawiam czytelnikom, tradycyjnie zresztą.



Podsumowując, ciekawie przedstawiona historia, która przez swoją nietypowo zawiązaną akcję, na długo pozostaje w pamięci i jednocześnie sprawia, że człowiek zastanawia się nad tym, jak sam zachowałby się w podobnej sytuacji. Druga strona medalu to genialnie przedstawiona atmosfera umierającej...

książek: 825
anetapzn | 2016-06-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 czerwca 2016

Trudno cokolwiek napisać o książce. To powieść dziwna, sprawiająca wrażenie patchworku pozszywanego z doskonałych i złych fragmentów oraz części z zupełnie innego typu literatury.
Autor przedstawia nam ciekawą (bo pomysł bardzo trafiony) historię przypadkowego spotkania żołnierza AK z oficerem Wehrmahtu. To spotkanie na zawsze zmieni ich życie oraz punkt widzenia wielu spraw.
Jest rok 1944, czas II wojny światowej spotykają się ludzie, którzy powinni stać po dwóch stronach barykady i być dla siebie śmiertelnymi wrogami. Ale czy faktycznie tak się stanie?
Książka ma jeden zasadniczy plus. Są nim sylwetki bohaterów, które Pałasz doskonale odmalował. Przy czym co może zdziwić, niechęć wzbudza Polak, sympatię budzi Niemiec. Polak "akowiec" jest pyszałkiem, zadufanym w sobie, bardziej zajętym swoimi sprawami niż walką o Polskę, choć plus należy się autorowi za zdjęcie z cokołu chłopca z polskiego podziemia, odbrązowienie go. Niemiecki oficer, który z założenia powinien budzić niechęć...

książek: 1796
blawoj | 2016-04-29

Sorry, ale nie. ;O Podczas egzekucji przeprowadzanych przez AK to mężczyźni pociągali za spust, kobiety pełniły rolę łączniczek.

Korekta przepuściła sporo baboli. Mój ulubiony: "Czarne niczym atrament tęczówki oprawione niebieskimi źrenicami świdrowały teraz Reuscha jak wiertła dentystyczne" (s. 81). Kilka razy "pokiwano przecząco głową". Nazwę pistoletu vis nie pisze się przez "w", a słowo "Sowieci" mimo wszystko powinno się rozpoczynać wielką literą.

Powieściowa Warszawa zupełnie "przezroczysta". Autor nie sili się na opisywanie ciekawych lokalizacji w kilku celnych, plastycznych zdaniach (a można by wprowadzić takie informacje kosztem licznych scen picia alkoholi przez Niemców :P), a kiedy już próbuje przedstawić jakieś miejsce, robi to w najgorszy możliwy sposób, tj. najczęściej ograniczając się do rzucenia nazwą ulicy i oczekuje, że to załatwi sprawę. Nazwa ulicy takiej a takiej (czy w tym konkretnym przypadku takiej a takiej Strasse) zadziała pewnie na wyobraźnię...

książek: 383

Recenzja dostępna również na: http://nieuleczalna-bibliofilka.blogspot.com/2016/04/147-dobry-niemiec-to-martwy-niemiec.html

Nie byłam pewna, czego spodziewać się po tej pozycji. Wiadomo, że okupacja niemiecka to do dzisiaj bardzo drażliwy temat, a przyjaźń Polaka z AK i oficera Wehrmachtu... Z tego mógł zrobić się niezły ambaras. Wystarczyło drobne potknięcie, by intrygujący pomysł wywołał shitstorm. Czy tak się stało? Nie. Nikodem Pałasz stworzył porywającą, niezwykle emocjonującą pozycję, której po prostu nie chciałam kończyć. Pochłonęłam ją w... no, może półtora dnia, rezygnując nawet z nauki. Wierzcie mi na słowo, że w tym przypadku naprawdę warto zaufać zapewnieniom na skrzydełkach okładki i czytać tylko wtedy, gdy dysponuje się odpowiednią ilością czasu, inaczej skończycie jak ja - nieprzygotowani do szkoły, ale pełni słodko-gorzkich uczuć po zakończeniu tej książki, targani silnymi emocjami.

Książki wojenne rzadko należą do powieści lekkich, tak też było tym razem....

zobacz kolejne z 120 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd