Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pies z terakoty

Tłumaczenie: Jarosław Mikołajewski
Cykl: Komisarz Montalbano (tom 2)
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
6,82 (118 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
6
8
17
7
46
6
29
5
11
4
2
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Il cane di terracotta
data wydania
ISBN
9788373922389
liczba stron
308
słowa kluczowe
literatura włoska
język
polski

Kolejna powieść sensacyjna z komisarzem Montalbano w roli głównej łączy wątek kryminalny z gorzko-ironicznym obrazem sycylijskiej prowincji. W miasteczku Vigàta dzieją się rzeczy zdumiewające: jeden z mafijnych bossów koniecznie chce się oddać w ręce policji; złodzieje z niezrozumiałych powodów porzucają ciężarówkę z wielkim łupem. Sprawy zaczynają przybierać dramatyczny obrót, kiedy ginie...

Kolejna powieść sensacyjna z komisarzem Montalbano w roli głównej łączy wątek kryminalny z gorzko-ironicznym obrazem sycylijskiej prowincji. W miasteczku Vigàta dzieją się rzeczy zdumiewające: jeden z mafijnych bossów koniecznie chce się oddać w ręce policji; złodzieje z niezrozumiałych powodów porzucają ciężarówkę z wielkim łupem. Sprawy zaczynają przybierać dramatyczny obrót, kiedy ginie jedyny świadek kradzieży i gdy dochodzi do zamachu na życie "nawróconego" gangstera. Sensacyjny zwrot w śledztwie stanowi odkrycie tajemniczej groty z ciałami zamordowanych kochanków. Znalezione przy nich przedmioty, w tym pies z terakoty, mogą wskazywać na zbrodnię rytualną, badania zaś poświadczają, że do tragedii doszło przed pięćdziesięciu laty. Tę skomplikowaną szaradę stara się rozwiązać znany już czytelnikom z powieści Kształt wody komisarz Montalbano, który już dawno pozbył się złudzeń co do praw rządzących jego piękną wyspą.

 

źródło opisu: http://www.noir.pl/

źródło okładki: http://www.noir.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (221)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5941
allison | 2014-12-05
Przeczytana: 05 grudnia 2014

To moje trzecie spotkanie z komisarzem Montalbano, nieco mniej udane niż lektura dwóch innych tomów, ale i tak jestem zadowolona, gdyż jeden z wątków trzymał mnie w napięciu do ostatnich stron (mam na myśli morderstwo sprzed lat).
Właśnie ta zbrodnia zaintrygowała mnie o wiele bardziej niż bieżące zagadki, związane z sycylijską mafią, chociaż sposób jej ostatecznego rozwikłania wydał mi się nieco naciągany.

Niewątpliwym plusem jest kreacja głównego bohatera, który znów dał się poznać jako smakosz, dowcipniś i inteligentny śledczy. Montalbano nie jest bez wad - klnie jak szewc, wikła się w sercowe kłopoty i na pewno trudno byłoby go nazwać idealnym partnerem. Jednocześnie jednak wzbudza sympatię swoją otwartością, pragmatyzmem i niechętnym stosunkiem do awansu zawodowego.
Majstersztykiem jest też postać Catarella, gapowatego policjanta, którego wypowiedzi, tok rozumowania oraz dialogi z przełożonym są źródłem licznych zabawnych nieporozumień.

Całość czyta się szybko, lekko i...

książek: 1254
Anna | 2015-06-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 czerwca 2015

To moje drugie spotkanie z Komisarzem (tak, uwielbiam czytać po kolei!) i zdania nie zmieniam. Bardzo kiepski kryminał.

A jednak... A jednak jest coś takiego w Komisarzu Montalbano, że człowiek zaczyna go lubić. Literacko - kiepścizna, zagadka kryminalna - słabizna, fabuła - żenada, ale, kurczę, chyba po kolejny tom sięgnę.

książek: 23
Marek | 2013-12-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2013

Sandacz smażony na maśle i oliwie z oliwek z grillowaną cukinią i sosem czosnkowym (z menu włoskiej restauracji). Mniam, narobiłem wam smaku?
Komisarz Montalbano jest wielkim smakoszem. Lubi pyszne dania i trudne do rozwikłania morderstwa. Widać, że mafijne śledztwo, którym zaczyna się książka nie bardzo go interesuje, jako rutynowe i zbyt przewidywalne. Komisarz dopiero odżywa, kiedy pojawia się tajemnicza sprawa śmierci dwóch młodych kochanków - sprzed pięćdziesięciu lat. Kim byli? Jak do tego doszło? Komisarz niemal obsesyjnie dąży do rozwiązania tej trudnej tajemnicy, a czytelnik od momentu odkrycia ciał dwojga kochanków nie może już oderwać się od książki. Oprócz znanych nam bohaterów z poprzednich kryminałów, pojawiają się tu inne barwne postacie, które niczym dobrze dobrane przyprawy dodają smaku do i tak już apetycznej kolacji i sprawiają, że nasza przyjemność rośnie w miarę czytania. Polecam wszystkim, którzy chcą się zrelaksować przy ciekawej lekturze.

książek: 973
almos | 2013-11-30
Przeczytana: 26 listopada 2013

Druga powieść z cyklu z komisarzem Montalbano. Jak to często bywa u Camilleri, nie ma morderstwa, ale zaczyna się tak, że pewien sławny mafioso chce się oddać w ręce policji, a tak naprawdę w ręce Montalbano. I jeszcze mamy dziwne włamanie do supermarketu. A potem już leci, interesy mafii, nigdy niewyjaśnione morderstwa, strzelaniny, bardziej to powieść sensacyjna, czy też obyczajowa niż kryminał. Ma ten tom swoje smaczki, poznajemy Catarellę, policjanta naprawdę wyjątkowego, poza tym Montalbano występuje w konferencji prasowej. A z diety Montalbano mamy: sardele z cebulą i octem, homary z pieca, marynowane ośmiorniczki, bakłażany po parmeńsku... Madonna! Starczy tego wyliczania....Ale ta rzecz moim zdaniem trochę gorsza od innych z powodu przydługiego wątku o tytułowym psie z terakoty, to wątek historyczny, tyczy się śmierci sprzed wielu lat, i moim zdaniem nie jest zbyt ciekawy.

książek: 2118
JoAnna | 2013-03-14
Przeczytana: 14 marca 2013

Rewelacyjny obraz Włoch i mieszkańców Sycylii (na gorzko i na wesoło). Ironiczne spojrzenie na media i ich pracę, funkcjonowanie sfery politycznej i służb bezpieczeństwa, działalność mafii - można by się tutaj doszukiwać wiele z rzeczywistości. I to pomimo, że "Pies z terakoty" (i inne tytuły serii o komisarzu Montalbano) należy do tak popularnej ostatnio literatury kryminalnej. Brak tu mrożących krew w żyłach opisów czy drastycznego języka, ale jak widać nie jest to niezbędny, by dobrze napisać sensację. Rozbudowane intrygi, zawiłość akcji, mocne i liczne zwroty oraz genialne opisy - czego chcieć więcej?

książek: 2439

Na czym polega specyfika tego typu książek, czyli tzw. kryminałów literackich. Autorzy są czy to reżyserami teatralnymi, krytykami, literaturoznawcami, tłumaczami klasyki, filologami, a przy okazji tworzą serię kryminałów, cieszących się powodzeniem. Operują więc nieco innym językiem, poczuciem humoru, estetyką. Nie oznacza to, że w tym wydaniu kryminały są drogą przez mękę. Wręcz przeciwnie - książki Camilleri'ego pasują mi doskonale na plaże, na leżak, do tramwaju itd. Człowiek nie raz się uśmiechnie, a do samego komisarza i jego felernej ekipy łatwo się przywiązać. To wydaje mi się w tym cyklu znacznie ważniejsze niż fabuła poszczególnych części. W książce "Pies z terakoty" sporo smaczków, zabawnych słabości głównego bohatera i innych postaci. Daje dużo przyjemności z czytania, ale nie ma w niej jakichś specjalnych fajerwerków.

książek: 574
asikxx | 2016-07-24
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 24 lipca 2016

Cóż za fascynująca historia. Jak cudownie czytelnik porzuca kolejne mafijne matactwa i porachunki, przemyt i handel bronią ma rzecz bajkowego śledztwa dotyczącego zabójstwa sprzed lat.
Montalbano, dzięki postrzałowi i koniecznej po nim rekonwalescencji, prowadzi prywatne śledztwo aby odnaleźć mordercę z czasów wojny. I aby oddać cześć ofiarom.

Obłędne są wzmianki o jedzeniu: pojawiają się fantastycznie gotująca Adelina, smakowite wizyty u kwestora (pani Emilia też znakomicie gotuje) a w razie konieczności również gospoda "San Calogero" skąd Montalbano głodny nie wychodzi)
Jest i wątek miłosny z Livią, i inni znajomi z pierwszego tomu i spalona słońcem Sycylia, zgryźliwi tetrycy w tle....

Czas na "Złodzieja kanapek".

książek: 583
Zanna | 2014-07-07
Przeczytana: 01 lipca 2014

Jest to druga w kolejności chronologicznej powieść z serii o sycylijskim komisarzu Montalbano.Jednak przeczytana przeze mnie dużo później,swoją przygodę z tą serią zaczęłam w prawie odwróconej kolejności czego nie polecam innym dopiero zaczynającym czytać o komisarzu Montalbanie i jego śledztwach.A to z prostej przyczyny,kolejne części łączą się ze sobą a dokładniej otoczenie wokół komisarza zmienia się.Na początku serii ludzie wokół niego są o niebo przychylniejsi ,wszystko związane ze śledztwem załatwia dość łatwo później wraz ze zmianą kilku osób wszystko się chrzani.Montalbano nie musi już wymigiwać się od awansu,tylko robić wszystko by nie zostać wylanym.Ale wracając do samej książki to bardzo mi się podobała, szybko ją się czytało i dobrze się bawiłam.Jednocześnie śledzimy dwa śledztwa i oczywiście komisarz skupia całą swoją uwagę na tym z pozoru mniej ważnym :)Zakończenie zaskakujące a sycylijska atmosfera jak zawsze świetna.No i oczywiście kuchnia, Camilleri znów pozwala...

książek: 288
cynaderki | 2016-07-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Komisarz Montalbano jakby mniej okrzesany. Wątek kryminalny jakby bardziej sentymentalny. Za to kuchnia sycylijska wciąż egzotycznie smakowita.

Tak czy siak - z przyjemnością wrócę jeszcze na Sycylię w towarzystwie Camillerego i jego opowieści.

książek: 301
zorbusia | 2014-05-07
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 06 maja 2014

To moje pierwsze spotkanie z komisarzem Montalbano, ale myślę, że nie ostatnie. Wiele pozytywnych opinii czytałam o tych książkach i nie zawiodłam się.

zobacz kolejne z 211 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd