Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Henryk Hubal-Dobrzański to legenda. Ostatni żołnierz września. Zbuntowany duch gnębiący Niemców w dawno już okupowanym kraju. Poprzez bagna i zawieruchę wojny, zasadzki i obławy prowadził Wydzielony Oddział Wojska Polskiego. Dzięki niemu, symbolicznie , Rzeczpospolita nie poddała się nigdy. Jacek Komuda przeszedł w wyobraźni, na mapach, trochę konno, trochę samochodem cały szlak bojowy...

Henryk Hubal-Dobrzański to legenda.
Ostatni żołnierz września. Zbuntowany duch gnębiący Niemców w dawno już okupowanym kraju.

Poprzez bagna i zawieruchę wojny, zasadzki i obławy prowadził Wydzielony Oddział Wojska Polskiego.
Dzięki niemu, symbolicznie , Rzeczpospolita nie poddała się nigdy.

Jacek Komuda przeszedł w wyobraźni, na mapach, trochę konno, trochę samochodem cały szlak bojowy majora Hubala. Powieść w całości oparta jest na faktach, pamiętnikach i najnowszych opracowaniach. Występujące w niej postacie i większość wydarzeń jest prawdziwych.

Hubal dla wrogów Ojczyzny miał tylko kule, a dla żołnierzy słowa:
Nie było rozkazu kapitulacji… przeszliście przez piekło…
za nami groby kolegów… czy po to ginęli, abyśmy teraz mieli złożyć broń?
Ja w żadnym razie broni nie złożę, munduru nie zdejmę… tak mi dopomóż Bóg!

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4369
książkoholiczka | 2016-05-07
Przeczytana: 05 maja 2016

Czytało mi się dobrze i dość szybko bo w sumie w dwa dni skończyłam. Pierwsze co mi przychodzi na myśl po przeczytaniu książki to fakt, że Hubal to był delikatnie mówiąc pies na baby. Po drugie mało tam bitew, dwie większe pod koniec a większość czasu spędzali gromadząc prowiant, ludzi i wydając wyroki na donosicieli. Ma to w pewnym stopniu sens skoro Hubal chciał doczekać wiosennej rzekomej ofensywy z Zachodu. Trzecia rzecz, która mnie najbardziej poruszyła to konie. A raczej ich śmierć. Podsumowując: koni żal.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozmowy z aniołami

Ta książka to wyjątkowy marsz duchowy poza czas, gdzie można odkryc nieznane elementy duszy. Każdy wers to nowa nieskończona tajemnica tego który przy...

zgłoś błąd zgłoś błąd