Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moskal

Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,48 (176 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
19
8
46
7
44
6
24
5
11
4
4
3
1
2
0
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379641819
liczba stron
480
słowa kluczowe
fantastyka, literatura polska
język
polski

Władza to potężny afrodyzjak. Wyobraź sobie, że masz władzę – ale prawdziwą władzę. Niemalże absolutną kontrolę nad innym człowiekiem. Co z nią zrobisz? Do czego wykorzystasz? Naprawdę? Och, ale bez kłamstw, proszę. Rozmawiamy w końcu szczerze, prawda? Tylko Ty i ja – głos w Twojej głowie. Poznaj historię wzlotu i upadku jednego człowieka, wznoszącego się ku czarnemu słońcu na płonących...

Władza to potężny afrodyzjak.

Wyobraź sobie, że masz władzę – ale prawdziwą władzę.
Niemalże absolutną kontrolę nad innym człowiekiem.
Co z nią zrobisz? Do czego wykorzystasz?

Naprawdę? Och, ale bez kłamstw, proszę. Rozmawiamy w końcu szczerze, prawda? Tylko Ty i ja – głos w Twojej głowie.

Poznaj historię wzlotu i upadku jednego człowieka, wznoszącego się ku czarnemu słońcu na płonących skrzydłach ambicji. Wyrusz w podróż, która zabierze Cię w najmroczniejsze zakamarki duszy człowieka, gotowego poświęcić dla osiągnięcia swojego celu wszystko i wszystkich. Zobacz, jak na ruinach komunizmu, pośród wielonarodowościowego gwaru stadionowych bazarów i w zaciszu viproomów pierwszych klubów nocnych wyrasta fortuna, zdolna złamać duszę.
Pozwólcie, że przedstawię – z okładki spogląda na was Artur Wiktorowicz, mój podopieczny.

Witaj w przedsionku prywatnego piekła.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Fragment książki

Oficjalna recenzja
Arnika książek: 1913

Cyrograf podpisz!

Fanom Fabrycznej Zony, nieudanej apokalipsy czy Wielkiej Wojny Michała Gołkowskiego przedstawiać nie trzeba. Tym, którzy, tak jak ja, z jego twórczością nie mieli wcześniej do czynienia, przyda się informacja, że z zamiłowania jest historykiem, na co dzień tłumaczem, a także rusofilem i rusofobem w jednym. Debiutował raptem trzy lata temu, a wydał już sześć książek osadzonych w trzech różnych światach. Próbował się w uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a, klimacie postapo i militarnej s-f. „Moskal”, siódma powieść, jest zupełnie inny.

Komunizm w Polsce chyli się ku upadkowi, na scenę wkracza „Solidarność”. Prezes jednej z warszawskich fabryk zdaje sobie sprawę, że lada dzień może pójść z torbami, więc postanawia się zabezpieczyć i zalegalizować związek zawodowy. Układa się więc z dwoma pracownikami: Wojtkiem Zarzyckim i Arturem Wiktorowiczem. Artur to zwykły obywatel, który tak jak wszyscy na śniadanie je mortadelę i popija gorzką herbatą, do pracy jeździ tramwajem wypchanym szarymi, umęczonymi ludźmi. Ma kochająca żonę i dwoje dzieci. Pracował na różnych stanowiskach, w domu naprawi co trzeba, studia zrobił, ale woli się nie wychylać. Do czasu, aż kupuje pióro, którym ponoć pisał sam towarzysz Stalin, a w jego głowie rozlega się tajemniczy, władczy głos.

Po opisie z okładki spodziewałam się czegoś zupełnie innego. I przez te oczekiwania trudno mi było początkowo czytać. Z niecierpliwością czekałam na gwałtowny zwrot, na wypłynięcie elementu nadprzyrodzonego. Tymczasem akcja rozkręcała...

Fanom Fabrycznej Zony, nieudanej apokalipsy czy Wielkiej Wojny Michała Gołkowskiego przedstawiać nie trzeba. Tym, którzy, tak jak ja, z jego twórczością nie mieli wcześniej do czynienia, przyda się informacja, że z zamiłowania jest historykiem, na co dzień tłumaczem, a także rusofilem i rusofobem w jednym. Debiutował raptem trzy lata temu, a wydał już sześć książek osadzonych w trzech różnych światach. Próbował się w uniwersum S.T.A.L.K.E.R.a, klimacie postapo i militarnej s-f. „Moskal”, siódma powieść, jest zupełnie inny.

Komunizm w Polsce chyli się ku upadkowi, na scenę wkracza „Solidarność”. Prezes jednej z warszawskich fabryk zdaje sobie sprawę, że lada dzień może pójść z torbami, więc postanawia się zabezpieczyć i zalegalizować związek zawodowy. Układa się więc z dwoma pracownikami: Wojtkiem Zarzyckim i Arturem Wiktorowiczem. Artur to zwykły obywatel, który tak jak wszyscy na śniadanie je mortadelę i popija gorzką herbatą, do pracy jeździ tramwajem wypchanym szarymi, umęczonymi ludźmi. Ma kochająca żonę i dwoje dzieci. Pracował na różnych stanowiskach, w domu naprawi co trzeba, studia zrobił, ale woli się nie wychylać. Do czasu, aż kupuje pióro, którym ponoć pisał sam towarzysz Stalin, a w jego głowie rozlega się tajemniczy, władczy głos.

Po opisie z okładki spodziewałam się czegoś zupełnie innego. I przez te oczekiwania trudno mi było początkowo czytać. Z niecierpliwością czekałam na gwałtowny zwrot, na wypłynięcie elementu nadprzyrodzonego. Tymczasem akcja rozkręcała się powoli, Artur zmieniał się powoli, a fantastyki w tym jak na lekarstwo. Dopiero po ⅓, kiedy w pełni dotarł do mnie zamysł autora, wszystko nabrało sensu, a ja dałam się wciągnąć całkowicie.

Artur – główny bohater i do pewnego momentu narrator – pracuje na sympatię czytelnika. Postępuje nie do końca dobrze i moralnie, ale da się go zrozumieć, usprawiedliwić. Nawet kiedy z zimną krwią zabija trzech ludzi. Właściwie każdy jego ruch można logicznie uzasadnić, wszystko prowadzi do oczekiwanych konsekwencji. Jednak to nie tylko zasługa bystrego umysłu i umiejętności szybkiego reagowania na zmienne czynniki. Arturowi ktoś pomaga. Ktoś, kogo nie widać, ktoś, komu ciągle mało, kto łaknie wszechwładzy, kogo nie da się zniszczyć.

Mówi się, że każda kolejna książka Gołkowskiego jest lepsza od poprzedniej. Łatwo w to uwierzyć, czytając „Moskala”. Napisany bogatym, soczystym językiem, z dosadnymi opisami, realnymi bohaterami, trzymającą w napięciu akcją i z nutą fantastyki. Autor dokładnie i szczegółowo odmalowuje świat, którym rządzą pieniądze. W tym świecie władzę ma ten, kto umie inwestować, a potem upomnieć się o swoją dolę. Najwięcej znaczy ten, kto nie cofnie się przed niczym i usunie każdą przeszkodę ze swojej drogi do władzy.

To nie jest świat dla słabych ludzi. Ani dla czytelników o słabych nerwach. Sprawdźcie, czy dacie radę…

Ewa Jemioł

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (506)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 778
Magnis | 2016-11-19
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 16 listopada 2016

Kolejna książka Michała Gołkowski ego za mną. Wcześniejsza pod tytułem Komornik zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie i dlatego z chęcią zabrałem się za najnowszą powieść. Nie wiedziałem, czego się spodziewać i nie zawiodłem się.
Artur przez przypadek lub wiedziony impulsem kupuje stare pióro, które próbuje mu sprzedać handlarz. Od tej chwili zmienia się wszystko i za sprawą nabytku dąży do władzy i pieniędzy. Jednak droga nie jest usłana różami tylko pełna niebezpieczeństw, jakie czyhają na bohatera. Tak pokrótce można przybliżyć początek. Obserwujemy zmianę zachodzącą w Arturze, który ma kochającą żonę i dzieci, ale za sprawą pióra zaczyna się pomału zmieniać w kogoś, kim nie był nigdy. W pewnym siebie i niecofającego się przed niczym człowiekiem. Stawiający możliwości zrobienia interesów i ich pilnowania nad tym, co było dla niego najważniejsze jak rodzinna. Kochający władzę i zarazem wpływający na kolejne osoby nawet niezbyt zdający sobie sprawę aż do pewnego razy, gdy za...

książek: 3271
Jabuilo | 2016-09-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Właściwie to mi się nie podobało.
Nie można Autorowi odmówić stylu i umiejętności przyciągania uwagi, ale ta pozycja niestety wywołała u mnie raczej zgagę niż smakowite doznanie. Zawartość to opowiadanie rozciągnięte do formy powieści, a wypełnione schematem, zauroczeniem naszymi wschodnimi sąsiadami, banalnym pomysłem i pseudofilozofią dla ubogich zaczerpniętą z "dzieł" stalinowsko - leninowskich. Pomijam tutaj totalne nieścisłości w postaci upychania rozwiniętej technologii w czas, gdy jeszcze raczkowała, ślizganie się po przywoływanej historii, odrzucanie niewygodnego dla powieści kontekstu itd. I przede wszystkim nie mogę zrozumieć, co Autor mam za schizę w temacie seksu i perwersji skrzyżowane z totalnym brakiem uczuć wyższych bohaterów. Już w "Sztywnym" było to widać, teraz mamy drugą książkę jak z kalki. Tamta mi się z tego powodu nie podobała i ta też. Nie lubię, nie lubię...
Przeczytałem, ale zapewniam, nigdy już do niej nie wrócę jak to mam w zwyczaju przy pozycjach...

książek: 246
Vukko | 2016-08-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 29 sierpnia 2016

Więcej na blogu: http://posrodslow.blogspot.com/
Nowa powieść Pana Gołkowskiego to szczera do bólu podróż przez życie i wnętrze człowieka, do krainy pokus i nieskończonej żądzy władzy. Nie obejdzie się bez konsekwencji. Autor doskonale przedstawia mentalność Rosjan i klimat końca XX wieku. Umiejętnie umieszcza wątki fantastyczne, przy czym opierając wszystko na błyskotliwym pomyśle wprowadzającym pióro Stalina. Akcja zabiera nas w czas zmieniającej się Polski i całej wschodniej części kontynentu, lądujemy u schyłku komunizmu i Związku Radzieckiego, obserwujemy narodziny kapitalizmu i wolnego rynku z Jarmarkiem Europa, jako symbolem zmian.

Wchodzimy w skórę Artura, pracownika przemysłu ciężkiego i organizatora związków zawodowych, szczęśliwego męża i ojca. Wszystko zaczęło się od tego, iż kupił on od żebraka pióro, nie wiedział, czemu się zatrzymał i spojrzał na niego, a co dopiero o tym, po co owe pióro kupił. Otworzyło to niespodziewane możliwości, tym piórem Józef Stalin...

książek: 1643
Pablos | 2016-09-06
Przeczytana: 04 września 2016

To moje pierwsze spotkanie z prozą pana Gołkowskiego, ale na pewno nie ostatnie. Powieść Moskal, krótko mówiąc, zwaliła mnie z nóg. Czegoś tak dobrego, idealnie odpowiadającego moim czytelniczym potrzebom nie znalazłem od grubo ponad roku, a konkretnie od momentu, gdy poznałem twórczość Joe Hilla. Nie znaczy to oczywiście, że pan Gołkowski pisze jak Joe Hill, chociaż ja mam mocne skojarzenia, a samego Moskala w pewnych momentach zaliczyłbym do gatunku literatury grozy.

Książka przedstawia Artura, który w latach osiemdziesiątych stara się współtworzyć niezależne związki zawodowe i z lekką obawą, ale i nadzieją spogląda w przyszłość, czekając na rychły rozpad systemu komunistycznego. Szczęśliwie żonaty, z dwójką dzieci stanowi obraz kogoś, kto mógłby być rodzicem dzisiejszego trzydziestolatka. Pewnego dnia, zupełnie przypadkowo, wchodzi w posiadanie pewnego zabytkowego pióra. Pióra, którym dokumenty i akta podpisywał sam… no właśnie. Ten drugi.

Pomyśl, jak często marzyłeś, by...

książek: 64
vladimir_pudding | 2016-11-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 02 listopada 2016

Gołkowski wreszcie doszedł do momentu, w którym pisze książkę z przekazem, o negatywnej przemianie człowieka i jej skutkach. Książka w żadnym momencie nie jest nudna, mimo że rozkręca się dosyć długo. Główny bohater jest bardzo wyraźnie zarysowaną postacią. Pozostali bohaterowie również (jak np. Sieroża, którego da się polubić). Nie mam nic do zarzucenia książce - akcja jest wartka, fabuła jest po prostu genialna. Jedyne co sprawiło mi problem podczas czytania to kojarzenie niektórych bohaterów, ponieważ częściej pojawiały się ich imiona i otczestwa niż nazwiska. Naprawdę polecam DOROSŁYM czytelnikom.

książek: 652
Hrosskar | 2016-08-02
Przeczytana: 31 lipca 2016

Dzisiaj przychodzę do Was z bardzo nietypową recenzją Moskala Michała Gołkowskiego, ponieważ będzie to jedynie jej niewielki fragment, a raczej samo podsumowanie. Całość dostępna jest na stronie akcji Polacy nie gęsi i swoich autorów mają, dla której była ona napisana. Serdecznie zapraszam Was do przeczytania całości :)

http://polacyniegesi.qs.pl/recenzja-moskal-michal-golkowski/

"Moskal to kolejna książka Michała Gołkowskiego, w której pisarz nie sięga po łatwe tematy, lecz odsłania przed czytelnikiem te najmroczniejsze, jakie drzemią na dnie naszych serc. Pokazuje co władza jest w stanie zrobić z człowiekiem i nawet nie myślcie, że Wy tacy nie jesteście. Michał udowadnia, że każdy, nawet idealista walczący o lepsze jutro, może stać się bezwzględnym biznesmenem, który dla ochrony władzy i interesów jest gotów zrobić wszystko. Zdecydowanie jest to książka warta uwagi, pomimo pewnych drobnych wad."

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję akcji Polacy nie gęsi i...

książek: 3876
eR_ | 2016-10-15
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 13 października 2016

Michał Gołkowski to pisarz właściwie mi nieznany.Swego czasu przez moje ręce przeszła tylko jedna jego powieść "Stalowe Szczury.Błoto", która delikatnie rzecz ujmując nie przypadła mi do gustu.Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że jestem w mniejszości, ale cóż poradzę, jeśli mam się męczyć podczas lektury, to lepiej z niej zrezygnować czyż nie?Także, czynię to często i z czystym sumieniem, czytanie mnie relaksuje, czasami dam się ponieść i maltretuję się jakimś"arcydziełem", jednak i to ma jakieś granice.Ale, że jak to mówią do trzech razy sztuka, postanowiłem sięgnąć po kolejną powieść tego autora, aby przekonać się, czy wszystkie sprawiają mi takie trudności.Los wskazał na jedną z najnowszych opowieści tegoż autora"Moskal".

A cała ta gawęda, to przypadki pewnego Artura, który wiedzie szare i nudne życie w "szczytowym momencie" komunizmu, a jego egzystencja opiera się w zasadzie na tym, aby kolejny dzień był chociaż trochę lepszy, niż ten mijający.Pewnego dnia kupuje, powodowany...

książek: 808
Marcin | 2016-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 sierpnia 2016

Trochę dziwna i zakręcona jest ta książka, odpowiada losy człowieka który założył w FSO na Żeraniu związki zawodowe i był szczęśliwym człowiekiem dopóki nie kupił od przygodnego człowieka starego wiecznego pióra. Od tego momentu akcja zaczyna biec szalonym i pokręconym tempem, pióro to bowiem jest na swój sposób przeklęte bo należało wcześniej do ,,,,, a tego nie zdradzę bo przez długi czas trzeba się domyślać bo autor tak świetnie to ułożył, że niby już wiemy ale pewność uzyskujemy pod koniec książki. Jedno jest pewne pióro daje właścicielowi ogromna przewagę nad ludźmi z którymi rozmawia (właściciel wie nagle o tej osobie wszystko, jej najskrytsze sekrety) powoli jednak osobowość pierwszego właściciela pióra próbuje zdominować obecnego posiadacza. Czy "bohater" poradzi sobie z takim obciążeniem, to już musicie sobie doczytać. Warto tak zajrzeć w życie człowieka który od prostego pracownika FSO przechodzi do szefa związku, prezesa firmy a w końcu szefa mafii jednego z gangów w...

książek: 556
Uleczkaa38 | 2016-07-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 lipca 2016

Najbardziej zaskakująca, kontrowersyjna, szokująca i odważna powieść Michała Gołkowskiego! Tak powinno brzmieć hasło promujące najnowszą książkę autorstwa Pana Michała, czyli "Moskala", która to wkrótce ukaże się nakładem wydawnictwa Fabryka Słów. I o ile bardzo często marketingowe hasła promocyjne są zdecydowanie przesadzone, o tyle w tym przypadku powyższy slogan jest jak najbardziej prawdziwy, trafny i uzasadniony. Oto bowiem lektura tej powieści ukazuje zupełnie inne oblicze Michała Gołkowskiego, od tego jakie znamy z jego poprzednich dokonań literackich. "Moskal" to bowiem powieść sensacji z prawdziwego zdarzenia, której to lektura na zawsze odmieni już nasze spojrzenie na postać tego autora...

Najnowsza opowieść Pana Michała Gołkowskiego przenosi nas do nie tak bardzo odległej znów przeszłości, konkretnie do przełomu lat 80-tych i 90-tych, czyli upadku skostniałego systemu komunistycznego, i narodzin wolnorynkowej, kapitalistycznej, demokratycznej Polski, jak i również tej...

książek: 39
Saladyn | 2016-08-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 sierpnia 2016

MOSKAL – Michał Gołkowski


Po przeczytaniu "Sztywnego" potrzebowałem trochę czasu, żeby się pozbierać. To była naprawdę szalona opowieść, nierzadko z akcjami “po bandzie”. Byłem święcie przekonany, że ta książka to był taki "jednorazowy wybryk autora", a zarazem wysoko ustawiona poprzeczka jeżeli chodzi o historie pełne przemocy, wyuzdania ale zarazem dość mocno osadzone w specyficznych realiach. Przekonanie to opuściło mnie mniej więcej po przeczytaniu jednej trzeciej "MOSKALA" czyli książki, która w momencie pisania tej recenzji nie miała jeszcze premiery.

Nie wiem, skąd Michał Gołkowski bierze tyle pomysłów. Skąd bierze czas żeby albo pisać albo tłumaczyć książki. Za to jednego jestem pewien – każda z kolejnych książek, niezależnie od tego do jakiej serii czy uniwersum należy, jest lepsza od poprzedniej. Jestem pełen podziwu.

Cała historia zaczyna sie na warszawskiej Pradze, w ostatnich miesiącach komunizmu w Polsce. Poznajemy głównego bohatera, Artura, gdy pod wpływem...

zobacz kolejne z 496 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd