Krew i stal

Cykl: Kraina martwej ziemi (tom 1) | Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,82 (267 ocen i 129 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
28
8
50
7
88
6
44
5
27
4
13
3
5
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379245840
liczba stron
376
język
polski
dodała
elenkaa

Gdy krew bohaterów zrosi Martwą Ziemię, stal będzie musiała dosięgnąć zdrajców. Sto pięćdziesiąt lat po powstaniu Martwej Ziemi z twierdzy granicznej wyrusza oddział żołnierzy, by wąskim przesmykiem przekroczyć zapomnianą krainę. W starym klasztorze u podnóża Smoczych Gór ukryte jest coś, co musi powrócić do królestwa, zanim Zasłona Martwej Ziemi pęknie i zaniknie. Silny oddział pod...

Gdy krew bohaterów zrosi Martwą Ziemię, stal będzie musiała dosięgnąć zdrajców.

Sto pięćdziesiąt lat po powstaniu Martwej Ziemi z twierdzy granicznej wyrusza oddział żołnierzy, by wąskim przesmykiem przekroczyć zapomnianą krainę. W starym klasztorze u podnóża Smoczych Gór ukryte jest coś, co musi powrócić do królestwa, zanim Zasłona Martwej Ziemi pęknie i zaniknie.

Silny oddział pod dowództwem Dartora, starego, zaprawionego w bojach oficera, wkracza w suche stepy, by zmierzyć się z demonami przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Prawdziwy cel misji zna tylko przysłany w ostatniej chwili przewodnik. Lecz nawet on – tajemniczy Arthorn – nie przypuszcza, jaki los przygotowali dla nich bogowie i jak krucha jest równowaga znanego im świata.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sine Qua Non, 2016

źródło okładki: www.wsqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 343
Wybebeszamy_książki | 2016-02-17
Na półkach: Przeczytane

Lubicie fantasy? Kto nie kocha tego gatunku? Krew, mord, intryga, czego chcieć więcej?
Cóż, jeżeli faktycznie jesteście tak wymagający i chcecie więcej... wtedy przedstawię Wam Jacka Łukawskiego. Ten pan zadebiutował i zmiótł polskie fantasy. Zmiótł je, moi drodzy.
Jak często spotykamy się z topornymi dialogami, nudnymi opisami i idealizacją głównych bohaterów? Czemu niektórzy oddają swoje książki, podpisując jako "gotowe do wydania", podczas gdy mają tyle mankamentów?
Na te pytania na pewno nie odpowie Jacek Łukawski. "Krew i stal" to jego debiut, ale niech ktoś wyłuszczy mi moment, w którym można odczuć rys początkującego autora. No, dalej. Czekam. Wiecie co, nie trudźcie się, nie ma takiej kartki, która nie byłaby wciągająca i dopracowana.
"Krew i stal" to fantasy utrzymane w rytmie średniowiecza, pełne postaci ze słowiańskiej mitologii i obfitujące w akcję.

Zakrwawione kamienne schody, początkowo ukryte w wilgotnej ciemności, pięły się następnie między czterema kamiennymi filarami ku drewnianej, otwartej pośrodku platformie, nad którą zawieszony był wielki spiżowy dzwon. (...) Piętro wyżej znaleźli bezgłowe ciało, którego dłoń wciąż zaciskała się na poszczerbionym mieczu. Rozdarta odzież odsłaniała głębokie, nieregularne rany i wystające z nich kawałki kości. Trup był wyraźnie świeższy niż te na dziedzińcu.
Mimo wielu walk, scen batalistycznych i lisich podstępów, autor znalazł miejsce na niewypowiedziane tajemnice, liczne opowieści, odwołania do przeszłości krain i bohaterów. Nie opijamy się adrenaliną, ale również nie przysypiamy przy opisach. Równowaga została zachowana, co więcej pomiędzy wspomniane wyżej elementy wpleciono charakterystyki postaci.
Mogłoby się wydawać, że to taka łatwa sprawa nakreślić w umyśle czytelnika obraz któregoś z bohaterów, np. Arthorna. Jednak bazując na innych książkach, z którymi miałam do czynienia, właśnie chwila, w której bohaterowi powinni zostać ocenieni obiektywnie przez swoich kamratów, czy też narratora, często powoduje zgrzyt. Tutaj właśnie następują upadki. Spadki. Wypadki. Generalnie, są to chyba najsłabsze punkty każdej książki.
Jacek Łukawski stanął na wysokości zadania. Uniknął tych niezręcznych momentów, gdy próbujemy, my-czytelnicy, udawać, że charakterystyki bohaterów są realistyczne, że takie słowa faktycznie mogłyby paść z naszych ust i pojawić się w naszych myślach. Dał twarde dowody na to, że nie trzeba mieć stosu książek na kącie, by pisać dobrze, a nawet bardzo dobrze.

To jest honor! Stal, nasza i wasza, żywot. Pomyśl, ilu więcej zginie, ilu przegra, jeśli nie będą twardą skałą. A nie są, i wiesz o tym dobrze. Pomyśl - szepnął czart - co honor twój bardziej nadszarpnie: bajanie i straszna opowieść czy śmierć setek lub tysięcy niepewnych, gdy nadejdzie potrzeba. (...)
Wydarzenia rozgrywały się przed moimi oczami, a bohaterowie mieli twarze, zalety i przywary, liczne cechy, które były wyjątkowe jedynie dla nich. Nie musiałam wracać do poprzednich stron, by sprawdzić, o której postaci mowa.
Oni po prostu zapadali w moją pamięć i serce. Szczególnie Marcas i Arthorn, którzy prawdopodobnie zostaną ideałami kobiecej części czytelników. Dlatego późniejsze wypadki, w które zostaną wplątani...
Myślałam, że się popłacze! Znacie to uczucie?
Akcja nie tylko płynie, ona nas porywa i przejmuje nasz umysł. Każdy szczegół, splot wydarzeń jest niezwykle plastyczny i żywy. To tak jakby kolory, krzyki i przekleństwa wybuchały Wam prosto w twarz, gdy tylko otworzycie książkę. To coś, co trzeba przeżyć. To coś, czego pragnie umysł każdego czytelnika. To taki moment, w którym zatracamy się w świecie, który przestaje być dla nas obcy.
Mnogość postaci, miejsc i historii nie zaburza konstrukcji książki. Wszystko połączone jest w sposób logiczny, a mimo to autor potrafi zaskoczyć.
"Krew i stal" to świetny debiut i pełnowartościowe fantasy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Co mnie zmieniło na zawsze

Eden to czternastoletnia miła,dobra dziewczynka ma 14 lat jest zwykłą nastolatką,pewnego dnia do jej pokoju wtargnął najlepszy przyjaciel jej brata Ed...

zgłoś błąd zgłoś błąd