Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niewinni

Tłumaczenie: Julita Jeziorek, Anna Kurek
Seria: Pi
Wydawnictwo: Albatros
5,94 (101 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
5
8
11
7
23
6
18
5
31
4
7
3
4
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Innocent
data wydania
ISBN
8373590145
liczba stron
285
język
polski

Inne wydania

Młody Anglik przybywa do Berlina, by uczestniczyć w akcji wywiadowczej skierowanej przeciwko Sowietom. Niedługo po przyjeździe spotyka piękną Marię. Ich romans pewnego wieczora staje się koszmarem, a oni zostają zakładnikami własnej niewinności.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2003

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,439,672,niewinni.html

Brak materiałów.
książek: 1106
almos | 2013-09-22
Przeczytana: 22 września 2013

Zaczyna się intrygująco. Berlin w roku 1955. Młody Anglik, niedoświadczony, nieśmiały, niepewny siebie, wycofany, przyjeżdża tu aby wykonać pracę dla wywiadu amerykańskiego. I przeżywa tam wszelakie inicjacje: miłosną, seksualną, życiową. Pięknie McEwan opisuje zakochanie, tą chorobę umysłową, na którą, mam nadzieję, każdy kiedyś zapadł. A potem niestety to się trochę sypie, spodziewałem się powieści szpiegowskiej w stylu Le Carre’a, a dostałem dość sztampową intrygę kryminalną, wtedy myślałem że mam do czynienia ze studium psychologicznym, sumienie, poczucie winy, te rzeczy, ale nie. Wtedy, zaczyna się komedia pomyłek, a dalej jest mało wiarygodnie. Kończy się to duszoszczipatielno, płakać się niby chce. Ale wszystko to jakieś niewiarygodne, nieprzekonywujące, psychologicznie słabo umotywowane. Poza tym drobiazgowe opisywanie wykonywania różnych czynności przez głownego bohatera jest często nużące. Zastanawiam się po co w tej książce to całe szpiegostwo, gdy mamy regularną powieść obyczajowo-psychologiczną o miłości, zresztą nie najwyższych lotów? Moim zdaniem pomysł początkowy był b.ciekawy, ale autor nie mógł się zdecydować w którym kierunku pójsć, w sumie, mimo wielu b.dobrych fragmentów, jest to książka wypuszczonych możliwości.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zabawa w chowanego

Po przerażającej „Dziewczynie z sąsiedztwa” zapragnęłam poznać inne powieści Jacka Ketchuma. Ogromnie ucieszyłam się więc, gdy okazało się, że wydawni...

zgłoś błąd zgłoś błąd