almos 
mężczyzna, Wrocław, status: bibliotekarz, dodał: 46 książek i 22 cytaty, ostatnio widziany 30 minut temu
Teraz czytam
  • Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców
    Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców
    Autor:
    Poznaj sposób na pokonanie traumy i trudnych doświadczeń z dzieciństwa Osoby wychowywane przez niedojrzałych emocjonalnie, niedostępnych i egoistycznych rodziców często doświadczają utrzymujących się...
    czytelników: 123 | opinie: 1 | ocena: 7,71 (14 głosów)
  • Między nami. Wiersze zebrane
    Między nami. Wiersze zebrane
    Autor:
    Wyjątkowe wydanie wierszy Jacka Kaczmarskiego z okazji 60. rocznicy urodzin poety. Jacek Kaczmarski to jeden z największych bardów współczesnej polskiej piosenki poetyckiej. Jego mocny głos, genia...
    czytelników: 106 | opinie: 7 | ocena: 7,79 (14 głosów)
  • Mindware. Narzędzia skutecznego myślenia
    Mindware. Narzędzia skutecznego myślenia
    Autor:
    „Myślicielem, który wywarł na mnie największy wpływ, jest psycholog Richard Nisbett. To jemu zawdzięczam swój sposób widzenia świata” — Malcolm Gladwell, New York Times Book Review Wiele idei naukowy...
    czytelników: 331 | opinie: 12 | ocena: 6,98 (55 głosów)
  • Niedoskonali, wolni, szczęśliwi. O sztuce dobrego życia
    Niedoskonali, wolni, szczęśliwi. O sztuce dobrego życia
    Autor:
    Samoocena odgrywa ważną rolę w uzyskaniu harmonii i dobrej jakości życia. Związek z wewnętrznym Ja wywiera wpływ zarówno na nasze zachowanie i emocje, jak również na to, jak odczuwamy siebie i otaczaj...
    czytelników: 269 | opinie: 6 | ocena: 7,59 (37 głosów)
  • Porozumienie bez przemocy. O języku serca
    Porozumienie bez przemocy. O języku serca
    Autor:
    Porozumienie bez przemocy jest zapomnianym językiem ludzkości - mową ludzi, którzy troszczą się o siebie wzajemnie i pragną żyć w harmonii. Za pomocą anegdot, przykładów i pokazowych dialogów doktor R...
    czytelników: 951 | opinie: 35 | ocena: 8,08 (200 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-15 17:48:27
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Biografie/Autobiografie, E-book
Autor:

Biografia króla powieści szpiegowskiej akcentuje jego trudne dzieciństwo bez matki i z koszmarnym ojcem, spędzone w szkołach prywatnych, przeżycia z dzieciństwa zostały mu na całe życie. Oprócz krótkiego opisu jego kariery szpiegowskiej, dostajemy wgląd w fascynujący proces powstawania jego wielkich powieści. Mimo że czasami zbyt szczegółowa, to lektura obowiązkowa dla miłośników pisarza.

...
Biografia króla powieści szpiegowskiej akcentuje jego trudne dzieciństwo bez matki i z koszmarnym ojcem, spędzone w szkołach prywatnych, przeżycia z dzieciństwa zostały mu na całe życie. Oprócz krótkiego opisu jego kariery szpiegowskiej, dostajemy wgląd w fascynujący proces powstawania jego wielkich powieści. Mimo że czasami zbyt szczegółowa, to lektura obowiązkowa dla miłośników pisarza.

Opasły tom opowiada szczegółowo o życiu króla powieści szpiegowskiej i jednego z moich ulubionych pisarzy. Zaczyna się od koszmarnego dzieciństwa, bo ojciec Davida Cornwella (to prawdziwe nazwisko Le Carre'a), Ronnie, był oszustem i hochsztaplerem: fałszował czeki, robił podejrzane interesy, tonął w długach, ale żył ponad stan. I tak przez całe życie, po jego śmierci okazało się, że jego cały majątek: „dom w Maidenhead, dwa samochody i konie wyścigowe – należał do jego fasadowych spółek, które oczywiście były bez wyjątku niewypłacalne. Tak naprawdę nie zostawił po sobie ani grosza (…). Wyglądało to tak, jakby Ronnie żył samym powietrzem”. Ten straszny tatunio ciągnął się za Le Carre'm przez całe życie, zresztą w wielu książkach (Szpieg doskonały, Single&single) nawiązuje do swoich trudnych relacji z ojcem.

Matka chłopca, nie mogąc wytrzymać ciągłej niestabilności i niepewności, opuściła rodzinę, gdy David miał pięć lat, od tego czasu mieszkał z ojcem, a właściwie nie mieszkał, bo w tym samym roku (mając pięć lat!) oddany został do szkoły z internatem. W różnych szkołach przebywał do dojrzałości. Przeżycia z dzieciństwa zostawiły niezatarty ślad w jego psychice, nigdy nie wybaczył matce, że go opuściła, a stosunki z ojcem przez cały czas były napięte. Pisał do brata: „W dzieciństwie nasze serca skuto lodem i takie pozostaną już na zawsze.” A ze szkolnej edukacji David pamiętał najbardziej jak go bito, jeszcze po wielu latach wpadał we wściekłość, gdy to wspominał.

Z drugiej strony Le Carre był produktem angielskiej klasy wyższej, do której tak naprawdę nie należał: krykiet, narty w kurortach szwajcarskich, szkoły prywatne, studia w Oxfordzie. A potem krótka kariera nauczycielska w Eton, tej najbardziej prestiżowej szkole prywatnej dla chłopców. Ciekawe to, bo w swoich powieściach niemiłosiernie drwi z symboli brytyjskiego imperializmu.

Niewiele pisze Sisman o pracy szpiegowskiej swego bohatera, zresztą Le Carre nie ułatwia mu zadania, bo wciąż kluczy i przedstawia sprzeczne wersje na temat swojej pracy w MI5 i MI6.

Miło jest przeczytać jak powstawały jego znakomite dzieła: 'Ze śmiertelnego zimna', 'Druciarz, krawiec, żołnierz szpieg', `Ludzie Smileya', `Mała doboszka', `Russia House', ile pracy włożył w przygotowania i ile go kosztowało samo pisanie: „potrafił napisać trzysta stron, wyrzucić je do kosza i zacząć od nowa.” Z pewnością muszę przeczytać 'Szpiega doskonałego', chyba najbardziej jego autobiograficzną książkę.

Widać z książki, że Le Carre jest człowiekiem pełnym wściekłości (to pewnie pokłosie trudnego dzieciństwa), zwłaszcza ostatnio kieruje ją przeciw Ameryce. Może dlatego jego książki pisane po upadku komunizmu w większości nie trzymają poziomu tych z czasów zimnej wojny. Mimo wszystko to wciąż pierwszej klasy literatura, nie rozrywkowa, ale poważna, podejmująca ważne problemy współczesności.

Biografia czasami jest zbyt szczegółowa, mógłby na przykład Sisman sobie darować informacje w jakich restauracjach jadał jego bohater. Niemniej dla miłośników Le Carre'a, do których mam przyjemność się zaliczać, to lektura obowiązkowa.

pokaż więcej

 
2019-01-14 17:13:14
Wypowiedział się w dyskusji: Dołącz do wyzwania czytelniczego LC

Dołączam się! Właśnie przeczytałem książkę

Naczelne z Park Avenue Naczelne z Park Avenue

onegdaj mi sprezentowaną przez znajomą z LC (pozdrowienia!)

więcej...
 
2019-01-14 17:09:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2019, E-book, Popularnonaukowe, Wyzwanie LC 2019

Fascynująca opowieść antropolożki o superbogatych matkach z prestiżowej dzielnicy na Manhattanie. To zamknięte plemię nie tolerujące ludzi bez odpowiednich atrybutów: pieniędzy, luksusowego żłobka dla dzieci, szykownego ubioru itp., outsiderzy to pariasi. A ciągła walka o utrzymanie pozycji wiąże się z silnym stresem, kurowanym alkoholem czy antydepresantami. Pieniądze szczęścia nie dają!

...
Fascynująca opowieść antropolożki o superbogatych matkach z prestiżowej dzielnicy na Manhattanie. To zamknięte plemię nie tolerujące ludzi bez odpowiednich atrybutów: pieniędzy, luksusowego żłobka dla dzieci, szykownego ubioru itp., outsiderzy to pariasi. A ciągła walka o utrzymanie pozycji wiąże się z silnym stresem, kurowanym alkoholem czy antydepresantami. Pieniądze szczęścia nie dają!

Intrygująca i fascynująca opowieść antropolożki o superbogatym światku matek z Manhattanu mieszkających na wschód od Central Parku (Upper East Side), autorka przez pewien czas żyła w tej grupie. To takie zamknięte plemię, trudno stać się jego członkiem, w każdym razie same pieniądze nie wystarczają. Zaczyna się od kupna mieszkania, potencjalny kandydat jest prześwietlany przez wspólnotę mieszkaniową, jeśli się nie spodoba, mimo milionów na koncie, to nie ma zmiłuj. A jak się już ma mieszkanie to zaczyna się walka o dobry żłobek dla dziecka, przypomina to staranie się o świetnie płatną posadę, podobny stopień trudności i stresu. A potem, w żłobku i przedszkolu, trzeba sobie wyrobić odpowiednią pozycję wśród matek, na początku autorka, jako nowa była kompletnie ignorowana i odrzucona, traktowana jak parias, bardzo traumatyczne przeżycie…

Życie w tym plemieniu wiąże się z ciągłą samokontrolą. Pisze autorka „W tym świecie nie było czegoś takiego jak „swoboda”. Idealne ciała doskonalone godzinami w Physique 57 czy SoulCycle [modne siłownie] zostaną dopełnione garderobą wielkiego kalibru, twarzami jak po obróbce w Photoshopie oraz nienagannymi fryzurami, niezależnie od obecności mężczyzn. Wydawało się, że każdy tu jest gotowy do zdjęć na zbliżeniu, do spontanicznej sesji zdjęciowej, bez jednej zmarszczki czy niesfornego kosmyka włosów.” To ci dopiero...

Istnieje ciemna strona takiego życia, pisze autorka: „Kobiety z badanego przeze mnie plemienia płaciły wysoką cenę za bycie piękną: miały twarze bez wyrazu, nie czuły się ze sobą związane, głodziły się i ćwiczeniami zmuszały ciało do uległości. Wykonywały niekończącą się pracę budowania i podtrzymywania koneksji i statusu społecznego – swojego, swoich dzieci i swojego małżeństwa.” Oczywiście związane jest to z ciągłym stresem i strachem (przed wykluczeniem z grupy z powodu rozwodu lub znacznego obniżenia dochodów), żeby to wytrzymać wiele członkiń 'plemienia' nadużywa alkoholu i antydepresantów.

Patrzę na ten światek z obrzydzeniem, odpychające kobiety, dla których posiadanie odpowiedniej torebki czy posłanie dzieci do odpowiedniego przedszkola jest najważniejsze, a na ludzi bez tych atrybutów patrzą jak na śmieci, albo traktują jak powietrze. Przy czym to ich wybór, nie są przecież plemieniem z dżungli, mogą się przeprowadzić parę przecznic dalej (tak zrobiła autorka po paru latach), gdzie życie jest inne, w każdym razie nie ma olbrzymiego stresu związanego z utrzymaniem pozycji społecznej.

Ciekaw jestem czy podobne plemiona istnieją już w naszej ojczyźnie, myślę, że tak, bo mamy już przecież tzw. klasę wyższą rządzącą się swoistym kodeksem postępowania. Mam nadzieję, że ktoś napisze o niej równie fascynującą książkę jak pani Martin.

A w sumie książka ma pozytywne przesłanie: pieniądze szczęścia nie dają, a czasem wręcz przeciwnie!

pokaż więcej

 
2019-01-11 16:03:18
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Audiobook, E-book, Literatura polska
Seria: Lem

Niby-kryminał, w którym znikają zwłoki z kostnic w Anglii. Im więcej przypadków, tym bardziej śledztwo się gmatwa zamiast rozjaśniać i prowadzić do wyjaśnienia sprawy. Rzecz ma uzasadniać tezę o dominującej roli przypadku (a nie logiki) w naszym życiu. Niestety, książka jest psychologicznie niewiarygodna, brakuje dobrego zakończenia. Plusem mroczna atmosfera. Tylko dla amatorów mistrza.

...
Niby-kryminał, w którym znikają zwłoki z kostnic w Anglii. Im więcej przypadków, tym bardziej śledztwo się gmatwa zamiast rozjaśniać i prowadzić do wyjaśnienia sprawy. Rzecz ma uzasadniać tezę o dominującej roli przypadku (a nie logiki) w naszym życiu. Niestety, książka jest psychologicznie niewiarygodna, brakuje dobrego zakończenia. Plusem mroczna atmosfera. Tylko dla amatorów mistrza.

Książka Lema może być traktowana jako połączenie powieści kryminalnej z fantastyką, ale dla mnie to bardziej parodia kryminału. Nieprzypadkowo dzieje się w Anglii, ojczyźnie Sherlocka Holmesa i Agathy Christie. Zagadka kryminalna jest taka, że z prowincjonalnych kostnic znikają zwłoki, po paru dniach czasami się znajdują w innym miejscu. Pracuje nad sprawą porucznik Gregory, który miota się jak ryba w sieci, bo nie ma żadnych poszlak czy podejrzanych, wygląda to na robotę duchów. Gregory współpracuje z profesorem statystyki Scissem, który jest prawdziwą karykaturą naukowca, tak często obecnego na kartach utworów Lema: to gość superinteligentny, ale opryskliwy, wręcz chamski, dziwak, uważający, że wszystkie rozumy pojadł. Uzyskuje najdziwniejsze korelacje między znikaniem zwłok a innymi zjawiskami (zapadalność na raka), nie mające większego sensu.

Fajnie oddaje Lem ponurą atmosferę prowincji angielskiej, pełną ciemności i mgły, ale w książce mało się dzieje, mamy trochę filozoficznych dyskusji między Gregorym a jego szefem, inspektorem Sheppardem oraz Scissem. A najważniejsza rzecz taka, że mamy odwrócenie logiki kryminału, bo w kryminale wszystkie informacje ze śledztwa układają się z czasem w pewną logiczną i spójną całość i dzięki temu można wskazać sprawcę. U Lema odwrotnie: im dalej w las tym ciemniej, tym mroczniej.

W pewnym momencie książka staje się areną pojedynku intelektualnego między Gregorym a Scissem, filozofuje się o statystyce, o duchach, o zbrojeniach, o sztucznej inteligencji i innych rzeczach, ale policjant jakoś tam mało pasuje. W ogóle ten Gregory to bardziej filozof niż stróż prawa, czytał Bergsona, a na końcu wypowiada filipikę filozoficzną, tak naprawdę lemowskav, w ustach policjanta brzmiącą bardzo niewiarygodnie: „jesteśmy wypadkową ruchów brownowskich, ludzie to niedokończone szkice, przypadkowo zarysowane projekty. Perfekcja, pełnia, doskonałość – to rzadki wyjątek zdarzający się tylko dlatego, że wszystkiego jest tak niesłychanie, niewyobrażalnie wiele!”

W efekcie, zamiast związków przyczynowo-skutkowych, dedukcji i dochodzenia do jedynie słusznej prawdy na podstawie inteligencji śledczego i niepodważalnych dowodów (jak u Agathy Christie), mamy magmę, statystykę, przypadkowość i szum informacyjny. Idea nader ciekawa, ale wykonanie takie sobie, na mój gust 'Śledztwo' jest wstępem do 'Kataru’, w którym przedstawiono podobną myśl, ale to rzecz dużo lepsza.

Osobną sprawą jest brak zakończenia, powieść urywa się jakby wpół zdania. Zresztą biograf Lema, Orliński pisze, że „Lem w listach parokrotnie skarżył się, że w trakcie pisania Śledztwa dopadał go kryzys twórczy. Najwyraźniej jego samego dręczyła świadomość, że nie ma pojęcia, jak to zakończyć.”

No nie jest to najlepsza rzecz mistrza, polecam tylko prawdziwym miłośnikom jego twórczości.

pokaż więcej

 
2019-01-10 16:51:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2019, E-book, Literatura polska

Książka jest zjadliwym obrazem elit warszawskich w czasach komunizmu. Bohaterowie to para małżeńska goniąca za karierą i dobrobytem materialnym, za cenę prostytucji moralnej. Wszyscy tam intrygują, piją, spółkują na potęgę. Niestety rzecz cała się mocno zestarzała, rażą dłużyzny, akcja się wlecze, poza tym napisane to w anachronicznym stylu powieści XIX-wiecznej. Tylko dla amatorów.

Książka...
Książka jest zjadliwym obrazem elit warszawskich w czasach komunizmu. Bohaterowie to para małżeńska goniąca za karierą i dobrobytem materialnym, za cenę prostytucji moralnej. Wszyscy tam intrygują, piją, spółkują na potęgę. Niestety rzecz cała się mocno zestarzała, rażą dłużyzny, akcja się wlecze, poza tym napisane to w anachronicznym stylu powieści XIX-wiecznej. Tylko dla amatorów.

Książka rekomendowana przez Kisiela w jego Abecadle jak zjadliwy obraz elit warszawskich w czasach komunizmu. Niestety nie jest to dobra literatura i zaraz wyjaśnię dlaczego.

Bohaterem jest para małżeńska, on Andrzej Felak to wzięty dziennikarz, ona, Elżbieta, przy mężu, świetnie załatwia różne sprawy. Oboje całkowicie cyniczni, którym zależy jedynie na karierze i dobrobycie materialnym, płacą za to moralnym upodleniem. W tle krąży kilka postaci, wśród których wyróżnia się Mikołaj Plank, utalentowany pisarz i reżyser, jego projekty są utrącane na różnych komisjach, a gość ostro pije i mocno pseudofilozofuje, nie jest to zbyt ciekawe.

Całe to towarzystwo kombinuje, intryguje i spożywa alkohol na potęgę. I oczywiście życie erotyczne kwitnie, wszyscy sypiają ze wszystkimi, a dla pięknych pań, z Elżbietą na czele, łóżko jest świetnym narzędziem do załatwiania trudnych spraw. Przy okazji dorabia się do tego ideologię, oto Elżbieta tłumaczy kochankowi: „Czy nie rozumiesz, że trzeba się przesypiać? Jeśli kobieta nie prześpi się z kimś od czasu do czasu, ryzykuje najgorsze podejrzenia. Nikomu przecież nie przyjdzie do głowy, że można po prostu tego nie robić.”

Książka zatem jest kolejnym portretem elit warszawskich jako moralnego bagienka, komunizm odgrywał w tym upodleniu pewną rolę, ale czy zasadniczą? Zastanawiam się jak to tam jest teraz. Nasuwa się porównanie ze 'Ślepnąc od świateł' Źulczyka, tam obraz elity jest podobny, ale literacko Źulczyk jest nieporównanie lepszy.

Książka bowiem jest nierówna, mamy celne sceny i spostrzeżenia na przykład taka opinia człowieka z Zachodu: „Nie zna pan Polaków – uśmiechnął się St. Quentin pod swymi wąsami z findesiecleowej burleski. – W tym narodzie pochlebstwa dają rabat, dostaje się za nie wszystko po zniżonej cenie. Może pan ich kupić wraz z całą ich historią za parę duserów w stylu przedmurza chrześcijaństwa, sumienia świata, natchnienia narodów, jedyni niezależni i najdzielniejsi z dzielnych.” Z drugiej strony sporo dialogów szeleści papierem, a rozbudowany opis życia wewnętrznego Felaka jest mało interesujący. Przypomina się 'Lalka' z życiem wewnętrznym Wokulskiego, ale Tyrmand to nie Prus, u niego akcji w zasadzie nie ma, bohaterowie się snują, piją, spółkują, filozofują i gadają, gadają. Ciągnie się to bardzo, poza tym rzecz cała napisana w stylu powieści dziewiętnastowiecznej, anachronicznie mocno.

Może w latach 60-tych książka była sensacją, bo to powieść z kluczem, ale teraz mocno się zestarzała. Rzecz dla amatorów.

pokaż więcej

 
2019-01-09 16:25:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2019, Audiobook, E-book, Literatura piękna
Autor:
Cykl: Kwartet klimatyczny (tom 2)

Druga powieść Lunde powtarza schemat fabularny pierwszej, „Życie pszczół”, ale wykonanie jest gorsze. Tutaj mamy problem niedoboru wody przedstawiony w dwóch wątkach, jeden dzieje się współcześnie, drugi za kilkadziesiąt lat, kiedy susza w Europie doprowadza do katastrofy humanitarnej. Książka niesie ważny przekaz ekologiczny, niestety, napisana jest nudno i nieprzekonująco. Rozczarowanie.

...
Druga powieść Lunde powtarza schemat fabularny pierwszej, „Życie pszczół”, ale wykonanie jest gorsze. Tutaj mamy problem niedoboru wody przedstawiony w dwóch wątkach, jeden dzieje się współcześnie, drugi za kilkadziesiąt lat, kiedy susza w Europie doprowadza do katastrofy humanitarnej. Książka niesie ważny przekaz ekologiczny, niestety, napisana jest nudno i nieprzekonująco. Rozczarowanie.

Kolejna powieść norweskiej autorki wysłuchana w formie audiobooka, w znakomitym wykonaniu Elżbiety Kijowskiej i Macieja Więckowskiego,. to, podobnie jak „Życie pszczół”, ponura przepowiednia traktująca o czekającej nas katastrofie ekologicznej. Tym razem chodzi o wodę. W książce mamy dwa równolegle prowadzone wątki (niestety powiela Lunde schemat fabularny z poprzedniej książki). W pierwszym, dziejącym się tu i teraz, aktywistka ekologiczna Signe usiłuje się przeciwstawić (z marnym skutkiem) rabunkowej gospodarce wodnej w Norwegii. W szczególności irytuje ją działalność biznesowa polegająca na wycinaniu brył lodu z lodowca, aby je sprzedać bogatym Arabom.

Drugi wątek dzieje się za kilkadziesiąt lat, gdy susza i podwyższony poziom morza pustoszą kraje Europy. To opowieść o Davidzie i jego córce Lou, którzy usiłują przeżyć w obozie uchodźców we Francji, w warunkach rosnącego niedoboru wody i powolnego narastania katastrofy humanitarnej.

Porusza autorka ważny temat naszego rabunkowego stosunku do natury, który musi się źle skończyć, bo: „natura nie włada nami. Nie jesteśmy właścicielami wody, nikt nie posiada wody. A mimo to wykorzystujemy ją bez namysłu.” Niestety, mam wrażenie, że pani Lunde stała się więźniem własnego sukcesu. Po pierwsze, jak już wspomniałem, schemat poprzedniej ksiązki jest powielony, po drugie tej pozycji brak rozmachu i dynamiki poprzedniczki. Jakoś to wszystko ciągnie się bez blasku zupełnie. Przygody ojca i córki w obozie dla uchodźców zupełnie nie porywają, nie mam dla tej pary sentymentu, zwłaszcza pamiętając o obecnych obozach dla uchodźców, w których panują okropne warunki. A opowieść Signe o niszczeniu natury w Norwegii nudzi, przyjechałaby do naszej ojczyzny to by zobaczyła jak się traktuje naturę...

W sumie ważny temat został położony. Rozczarowanie.

pokaż więcej

 
2019-01-09 15:42:20
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać, E-book - chcę kupić
 
2019-01-09 15:40:32
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-09 15:40:24
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-09 15:40:19
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-09 15:39:45
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-09 15:39:33
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-09 15:39:29
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2019-01-09 15:39:18
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2019-01-09 15:39:15
Dodał książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
Moja biblioteczka
1428 940 28021
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (58)

Ulubieni autorzy (17)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (35)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd