Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tango z samym sobą

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
8,24 (66 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
24
8
15
7
14
6
3
5
0
4
0
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373922907
liczba stron
686
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Czym jest ta książkaa Najprościej: antologią wybranych dzieł wybitnego pisarza. Nie tylko dramatów i opowiadań, z których Sławomir Mrożek przede wszystkim słynie, ale też esejów, felietonów czy listów. zatem Super Mrożeka Mrożek the besta Można i tak... Ale jest przecież czymś więcej albo inaczej. Układa się mianowicie w wielogatunkową i wielowątkową opowieść mającą swojego bohatera i swoją...

Czym jest ta książkaa Najprościej: antologią wybranych dzieł wybitnego pisarza. Nie tylko dramatów i opowiadań, z których Sławomir Mrożek przede wszystkim słynie, ale też esejów, felietonów czy listów. zatem Super Mrożeka Mrożek the besta Można i tak... Ale jest przecież czymś więcej albo inaczej. Układa się mianowicie w wielogatunkową i wielowątkową opowieść mającą swojego bohatera i swoją historię. Tym bohaterem jest trochę sam Mrożek, a trochę każdy, kto urodził się w Polsce w XX wieku i zaznał wielu przygód człowieka myślącego, jakich ten wiek nikomu nie szczędził.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 132
Renegi Grene | 2016-04-24
Na półkach: Przeczytane

Sławomir Mrożek "Tango z samym sobą. Utwory dobrane"

Jako dziecko kojarzyłam Mrożka głównie ze śmiesznymi rysunkami z czasopism, które przewalały się u nas po domu. Sporo z tych obrazków do dziś zresztą kołacze mi się w pamięci, choć trudno je znaleźć nawet w erze internetów. W szkole podstawowej z kolei Mrożek kojarzył mi się z opowiadaniami, głównie ze "Słoniem". W liceum odkryłam "Tango", z którym mocno się identyfikowałam jako nastoletnie zbuntowane dziewczę. Wszystko to jednak było bardzo pobieżne i dopiero sięgnięcie po tę opasłą knigę (688 stron!) dało mi lepszy pogląd na twórczość Mrożka, którą jakoś w czasie studiów "przegapiłam" (pan od współczesnej chyba go nie lubił). Nadal cenię Mrożka za jego ironiczny styl, za niewiarygodne poczucie humoru i całkiem cenne obserwacje odnośnie ludzkich relacji. Sporo z tego odkrycia jednak mi nie podchodzi, w wielu kwestiach się nie zgadzamy i nie jestem w stanie pojąć momentów, gdy ironiczne żarty przekształcają się w bardzo złośliwą kpinę zawierającą stereotypy odnośnie Polaków albo bardzo nieprzyjemnie upraszczające wszystko polaryzacje, jak w "Emigrantach".
Wspomniałam o Polakach, ponieważ polskość i Polska są jednymi z głównych tematów, jakie Mrożek tu porusza. W pierwszej chwili można uznać, że pisarz po prostu nie lubi swojego kraju, swojej historii, narodowości. Dość szybko sam rozwiewa to wyobrażenie tłumacząc, że nie identyfikuje się z Polską nie dlatego, że to Polska, ale że generalnie nie identyfikuje się z żadnym państwem. Zarówno z deklaracji Mrożka, jak i z jego utworów widać, że to osoba, która po prostu nigdzie nie czuje się u siebie i zawsze ma poczucie obcości, bycia skądś indziej. To wieczny wędrowiec, który nie umie zapuścić korzeni, bo go to zwyczajnie męczy. I gdy traktuje tę Polskę stereotypem, staram się mu darować, zrozumieć, że jego osobowość po prostu nie nadaje się do bycia częścią jakiegoś zbioru. A przecież takie życie z wiecznym poczuciem wyobcowania i niedopasowania jest niesamowicie obciążające, co zresztą widać w postaciach mrożkowskich bohaterów. Warto się z Mrożkiem zapoznać, nawet jeśli się z nim nie dogada i czasami na niego wkurza. Zwłaszcza, ze większość tych tekstów naprawdę prowokuje do myślenia, rozszyfrowywania, odcyfrowywania.

Utwory zebrane są chronologicznie, lecz nie jest to chronologia pisania, ale losów bohatera-pisarza. Zaczynamy od czasów powojennych, kończymy na latach 90. Są tam właściwie wszystkie formy, od listu, felietony czy rysunku satyrycznego, przez opowiadania aż do dramatów.
Sama książka jest bardzo pięknie wydana: kredowy papier, śliczna szata graficzna (błękitna kolorystyka i obrazki jako numerki stron - bomba!), zdjęcia, twarda oprawa. Jedne, co mi się nie podobało w tej materii, to font wybrany do listów. Zapewne miał imitować pismo maszynowe, ale efekt jest dość rażący.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Andrzej Sapkowski przedstawia. Wiedźmin. Szpony i kły

Przeczytane wczoraj. Mimo sporu negatywnych opinii uważam osobiście że książka zdecydowanie jest warta przeczytania. Samo "uniwersum" jest w...

zgłoś błąd zgłoś błąd