622 upadki Bunga, czyli demoniczna kobieta

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
7,3 (499 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
46
9
64
8
115
7
152
6
66
5
29
4
10
3
12
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788306033496
liczba stron
540
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
joly_fh

"Prawdziwa kobieta nie jest zła ani dobra, jest k o b i e t ą - to wystarcza, a winni są zawsze tylko i jedynie mężczyźni". Młodzieńcza powieść Stanisława Ignacego Witkiewicza, której kanwą jest jego burzliwy romans z wybitną aktorką, Ireną Solską, nie mogła się ukazać za życia autora z powodów osobistych i nazbyt śmiałych scen erotycznych. Wydana w 1972 roku stała się bestsellerem. Czytać ją...

"Prawdziwa kobieta nie jest zła ani dobra, jest k o b i e t ą - to wystarcza, a winni są zawsze tylko i jedynie mężczyźni".

Młodzieńcza powieść Stanisława Ignacego Witkiewicza, której kanwą jest jego burzliwy romans z wybitną aktorką, Ireną Solską, nie mogła się ukazać za życia autora z powodów osobistych i nazbyt śmiałych scen erotycznych. Wydana w 1972 roku stała się bestsellerem. Czytać ją można wielorako, przede wszystkim jednak jako świadectwo intelektualnego i artystycznego dojrzewania przyszłego dramaturga, powieściopisarza, teoretyka sztuki i filozofa, czyli Witkacego.

W niniejszym wydaniu wykorzystano ok. 70 rysunków, obrazów i fotografii wykonanych przez autora w okresie pisania powieści i odnoszących się do jej akcji oraz głównych postaci, które miały swoje życiowe pierwowzory. Kim były te osoby i co je łączyło z autorem można dowiedzieć się ze słownika biograficznego dołączonego do tomu.

Wstęp i opracowanie Anna Micińska
Posłowie, Słownik postaci rozpoznanych Janusz Degler
Wybór i opracowanie materiału ilustracyjnego Stefan Okołowicz

wydanie I w tej edycji, ilustracje czarno-białe

 

źródło opisu: Państwowy Instytut Wydawniczy, 2013

źródło okładki: http://www.piw.pl/sklep/witkiewicz-upadki-bunga-il...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (32)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 52
Drostt | 2019-07-30
Przeczytana: 19 lipca 2019

Książka rzeczywiście stanowi odrobinę ponadprzeciętny erotyk. Dzieło mocno niedojrzałe, miejscami tylko antycypujące poważne tematy w dalszej twórczości Witkacego.

książek: 137
Asia_czytasia | 2019-03-06
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałam, ale nie jestem w stanie ocenić.
Witkacy pasjonuje mnie jako postać, ale strasznie ciężko mi się czyta.

książek: 5437
Morbius | 2018-09-24
Przeczytana: 23 września 2018

Po przeczytaniu "622 Upadki Bunga" zakochałem się w prozie Witkacego. Wiem, że niektórzy zarzucają mu iż jego pierwsze dzieło to nie to samo co późniejsza twórczość, ale dla mnie to jest fenomenalna historia, co prawda miejscami niedopracowana, pewnie gdyby Witkacy zdecydował się wydać swoją pierwszą książkę doszlifowałby ją na tip top.

Akcja dzieje się w epoce przedwojennego dekadentyzmu (już mi się podoba), gdzie poznajemy czwórkę przyjaciół: Bunga, barona Brummela, księcia Nevermore'a i Tymbeusza. Wiadomo jak to bywa między przyjaciółmi czasem się posprzeczają, popełniając wobec siebie świństwa (niedyskrecje) w efekcie zrywają znajomość, a to znów się godzą gdy zajdą ku temu sprzyjające okoliczności. Większa część z nich oddaje się rozpuście i używa życia. Jednym z głównych bohaterów jest tytułowy Bungo (wcale nikt się nie domyślił), artysta malarz, alter ego samego Witkacego. Bungo podobnie jak i prawdziwy odpowiednik jest wszechstronym artystą, czasem poświęca się też...

książek: 866
Antony Curkowski | 2017-06-09
Przeczytana: maj 2017

nieco bełkotliwy i sflaczały wywód, mnóstwo powtórzeń i dłużyzn przyprawiających o potężną irytację, jedyne przebłyski czegoś wartościowego dotyczą rozważań o formie, roli artysty i twórczości oraz miejscami oryginalne dialogi i poetyzujący język opisu

książek: 2326
Wojciech Gołębiewski | 2017-03-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2017

Młodzieńcza, genialna, mroczna, autobiograficzna opowieść Witkacego, nie tylko o la femme fatale, lecz i wpływie na otoczenie demiurga, erotomana Bronisława Malinowskiego, który kosił wszystko, co pod ręką, w tym też samego autora. Przypomnę od razu, że już jako sławny etnolog, autor bestsellera wszech czasów, pt "Życie seksualne dzikich" wziął Witkacego w jedną ze swoich podróży na krawędzie cywilizacji, do Nowej Gwinei.

Proszę Państwa, książka jest trudna, a wiele postaci zbudowano na bazie sławnych indywidualności. Aby ułatwić Państwu lekturę podaję za Wikipedią:
„..Według podanego przez Micińską Klucza, pierwowzorów postaci z '622 upadków...' szukać należy w następujących osobach: Bungo – alter ego autora, Akne Montecalfi - Irena Solska, baron Brummel - Leon Chwistek, Dolores – Emilia Anna Chwistek, siostra Leona, książę Nevermore - Bronisław Malinowski, Mag ...

książek: 330
Martyna | 2017-03-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 marca 2017

Ciekawa pozycja, ciekawa. Niepotrzebnie przed lekturą doczytałam, że jest to literackie przetworzenie rzeczywistego romansu autora z aktorką Ireną Solską - podczas czytania, zamiast wytworzonej dzięki wyobraźni twarzy Bunga, nieustannie widziałam Witkacego (nie ujmując artyście "przystojności"). Po pierwszych kilkudziesięciu stronach miałam ochotę zrezygnować, ponieważ to, co czytałam, było dla mnie niezrozumiałym, artystycznym (tu przepraszam za wyrażenie) bełkotem. Jedynie narzucona samej sobie zasada, aby skończyć to, co się zaczęło, pozwoliła mi przebrnąć przez początek. I wyszło mi to na dobre. Myślę, że po prostu należy się skupić, bo Witkacy miał tendencję do budowania bardzo rozwiniętych zdań, przez które czytelnik niekiedy może się rozproszyć. I muszę przyznać, chociaż zapewne Ameryki tym stwierdzeniem nie odkryję, że operował on niezwykle kwiecistym językiem, a jego opisy górskiej przyrody to istny majstersztyk. I do tego te autoironiczne wstawki typu: "A bałwan...

książek: 725
Draconiveyo | 2017-02-02
Przeczytana: 02 lutego 2017

To w sumie zabawne, że autor przelewa na papier całego siebie i zarazem nie tworzy niczego wyjątkowego. Jestem w wielkim podziwie dla dramatów, ale ta powieść jest chaotyczna i zupełnie nie jest tak wyjątkowa, jak się czasem przyjmuje pamiętając o autorze. Trochę przychodzi mi na myśl Żulczyk, może i "Upadki" zawierają więcej, niż jego twórczość, ale są jakby wymuszone.

książek: 179
Piktor | 2017-01-03
Na półkach: Przeczytane

Zdecydowanie nie dorównuje to dojrzałej twórczości Witkacego - po pierwsze od strony językowej mamy tu zupełnie niższy i mniej oryginalny poziom, poza tym lekki chaos i niedopracowanie się wkrada (za co autora winić się zresztą nie da, skoro powieści nie zdecydował się wydać do druku), jest wyraźnie za długo, a myśli nie są ani aż tak fascynujące, ani tak fascynująco ujęte jak w "Nienasyceniu". Są tu już jednak rzeczy genialne i warto tę dość wymagającą lekturę podjąć. Wspaniały, o zaskakującej jak na młody wiek autora wnikliwości obraz psychologiczno-metafizyczny "kobiecego demonizmu" i neurotycznych, zaintelektualizowanych, bujających w abstrakcjach mężczyzn, słabych i nikomu niepotrzebnych, chyba że sobie nawzajem, choć czasem w trakcie pokrętnych procesów określania siebie znajdujących siłę, by na chwilę podjąć walkę z demonicznymi kobietami. Co bodaj najbardziej mnie tu urzekło, to zdolność Witkacego do wglądu w relacje i kontakty ludzi, zdolność do ujmowania tego, co ani w...

książek: 448
Magdalena Gościniak | 2016-05-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 30 marca 2016

Uwielbiam Witkacego i jest mi niezwykle trudno opisywać krytycznie jego twórczość. Po prostu: obcowanie z dokonaniami Witkasia jest dla mnie przyjemnością i nie zamierzam jej analizować. Dlatego odsyłam do rozmowy, która podsumowuje to, o czym dyskutowaliśmy na 14 poczytaniu wspólnoty ludzi, którymi rządzą książki: https://rokitaczyta.wordpress.com/2016/03/30/bungo-bungo/
_
„Młodzieńcza [ba! dziewczęca] powieść”, „eksperyment literacki”, „pochwała próżniaków”… wiele niezwykle literackich metafor padło dzisiejszego wieczoru na temat 622 upadków B. Zaczęliśmy jednak od tego, że najwcześniejsza powieść Witkacego sprawia, iż JESTEŚMY ZDROWSI. Nawał upadków egzystencjalnych głównego bohatera sprawia bowiem, że być może Stanisław Ignacy miał rację i opowieść o losach Bunga powinno czytać się w chorobie. Albowiem dzięki samej „literackiej statystyce porównawczej” powoduje ona zdrowienie😉.

Jak jeden mąż stwierdziliśmy, że na tę powieść jesteśmy już chyba nieco za starzy. Aczkolwiek ci z...

książek: 1066
Mario | 2015-06-24
Na półkach: Przeczytane

Czytałem to jako dwudziestolatek, męczyłem się potwornie, prawdopodobnie niczego nie rozumiałem, miałem wrażenie niekończącej się jazdy zepsutą karuzelą - a jednak była to przygoda, i to przygoda znacząca. Moja wyobraźnia, moja fantazja, moje zaciekawienie światem coś Bungowi zawdzięczają.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znalezione w Ninatece: Witkacy

24 lutego przypadła 131. rocznica jego urodzin. Dramatopisarz, prozaik, filozof, teoretyk i krytyk sztuki, malarz. Stanisław Ignacy Witkiewicz, po prostu Witkacy. Dziś w audiocyklu zapraszamy do wysłuchania jego debiutanckiej powieści „622 upadki Bunga”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd