Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Tryptyk

Tłumaczenie: Aleksandra Górska
Cykl: Will Trent (tom 1) | Seria: Thriller
Wydawnictwo: Rebis
7,25 (629 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
44
9
65
8
120
7
237
6
113
5
42
4
3
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Triptych
data wydania
ISBN
9788375101553
liczba stron
416
słowa kluczowe
morderca, śledztwo, kobiety, konkurenci
język
polski

Z rąk brutalnego zabójcy giną młode kobiety. Sprawca apodpisujea swoje dzieła w wyjątkowo okrutny sposób. Cała policja w Atlancie jest postawiona w stan gotowości. Michael Ormewood a weteran wśród policyjnych detektywów a staje do walki z psychopatą. Okazuje się, że musi przy tym rywalizować z agentem specjalnym Willem Trentem, który nie jest łatwym przeciwnikiem. Mordercę próbuje także złapać...

Z rąk brutalnego zabójcy giną młode kobiety. Sprawca apodpisujea swoje dzieła w wyjątkowo okrutny sposób. Cała policja w Atlancie jest postawiona w stan gotowości. Michael Ormewood a weteran wśród policyjnych detektywów a staje do walki z psychopatą. Okazuje się, że musi przy tym rywalizować z agentem specjalnym Willem Trentem, który nie jest łatwym przeciwnikiem. Mordercę próbuje także złapać ktoś inny: były więzień, który zupełnie przypadkowo wpada na jego trop. Doskonała, misternie skonstruowana fabuła, pełna niespodziewanych zwrotów akcji, sprawia, że powieść trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 601
Littleveronica | 2010-07-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 marca 2010

Nigdy nie czytałam jeszcze książki tak specyficznej jak "Tryptyk". Może dlatego, że nie mam na co dzień styczności z kryminałami, lektura tej powieści naprawdę mnie zszokowała. W czasie spotkania z powieścią moje poczucie estetyki zostało doszczętnie zburzone, wywołując szereg najróżniejszych reakcji, a jednak książka nie pozwalała zapomnieć o historii, którą miała za zadanie opowiedzieć.

Kryminał, jak kryminał. Kilka morderstw, mniej lub bardziej brutalnych. Na pozór nic wyjątkowego. Jednak dla osoby, która rzadko sięga po tego typu tytuły, spotkanie z wyżej wymienionym gatunkiem to przygoda niejednokrotnie zaskakująca. Co chwila oburzały mnie wulgarne określenia, nieprzyzwoite słowa, brutalne opisy. Gdyby ze stron "Tryptyku" wyjąć połowę wulgaryzmów, lektura byłaby dla mnie o wiele przyjemniejsza. Nie zważam w tej chwili na to, czy nagminne używanie przez autorkę nieprzyzwoitych lub obrzydliwych chwilami sformułowań było zabiegiem celowym. Jedno jest pewne. Po przeczytaniu dzieła pani Slaughter przez kilka najbliższych dni będę miała problem z przełknięciem obiadu, a właściwie z resztą posiłków też może być niewesoło. Ale cóż, pewnie to moja wina. Może powinnam zacząć czytać więcej kryminałów, które ze swojego niewybrednego języka słyną.

Przyznać jednak trzeba, że nie jest to książka marna, acz momentami jej konstrukcja nie do końca do mnie przemawiała. Dla dobrego zilustrowania sytuacji posłużę się przykładem jednego z głównych bohaterów, Michaela Ormewooda. Charakter wykreowany co najmniej niespójnie - mężczyzna ten zdaje się być nie jedną osobą, a dwiema w najlepszym wypadku. I ośmielę się zaznaczyć, iż nikt nie wspomniał o tym, jakoby detektyw Ormewood cierpiał na jakąkolwiek sprecyzowaną przypadłość o podłożu psychologicznym. Chociaż kto wie.

Inni bohaterowie dadzą się lubić, szczególnie Will. Złoty chłopiec, poczciwina. Podobnie John, którego obdarzyłam sympatią przy bliższym poznaniu. Byłoby zbyt słodko, więc wspomnę, że Angie całkowicie kłóci się z moim obrazem kobiety. Nie mam zielonego pojęcia, jak ktokolwiek mógł zainteresować się tą przepełnioną wulgaryzmem istotą. Resztę na temat bohaterki pozostawię dla siebie.

Ciężko jednoznacznie powiedzieć, czy książka jest dobra, czy też nie. Czyta się szybko, szybciuteńko, wciąga i interesuje. Gdyby nie defekty językowe, byłaby o niebo lepsza. Jak widać, dzisiejszy świat nie obędzie się bez ohydnego, zwierzęcego seksu i niekończących się rozmów o nim. Niestety. Gdzie ta intymność?!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Życie. Następny poziom. Coaching transpersonalny

Dlaczego (tak często) coaching przynosi jedynie pozorne, chwilowe zmiany, albo wręcz w ogóle nie działa? I co musiałoby się stać, aby trwała zmiana –...

zgłoś błąd zgłoś błąd