Obrona

Tłumaczenie: Jan Stanisław Zaus
Cykl: Eddie Flynn (tom 1) | Seria: Mroczna strona
Wydawnictwo: Filia
6,94 (242 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
15
8
58
7
73
6
43
5
16
4
11
3
8
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Defence
data wydania
ISBN
9788380750685
liczba stron
336
słowa kluczowe
Jan S. Zaus
język
polski
dodała
Ag2S

Eddie, niegdyś zawodowy oszust, po latach został prawnikiem. Uznał, że między tymi dwoma zawodami nie ma wielkiej różnicy. Minął ponad rok od czasu, gdy Eddie przysiągł sobie, że jego noga nie postanie więcej w sali sądowej. Teraz jednak nie ma wyboru. Oleg Wołczek, osławiony szef nowojorskiej mafii rosyjskiej, kazał założyć na plecy Eddiego bombę i uprowadził jego dziesięcioletnią córkę,...

Eddie, niegdyś zawodowy oszust, po latach został prawnikiem. Uznał, że między tymi dwoma zawodami nie ma wielkiej różnicy.

Minął ponad rok od czasu, gdy Eddie przysiągł sobie, że jego noga nie postanie więcej w sali sądowej. Teraz jednak nie ma wyboru. Oleg Wołczek, osławiony szef nowojorskiej mafii rosyjskiej, kazał założyć na plecy Eddiego bombę i uprowadził jego dziesięcioletnią córkę, Amy. Eddie ma 48 godzin, żeby wybronić Wołczeka w niemożliwym do obrony procesie o morderstwo - musi wygrać i ocalić życie córki.

Działając pod okiem mediów i nadzorem FBI, Eddie musi wykazać maksimum sprytu i wykorzystać dawno nabyte i nie do końca legalne umiejętności. Czy z tykającym na plecach zegarem detonatora uda mu się przekonać sędziów przysięgłych?

Przegrać proces to stracić wszystko.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bartosz książek: 27

Prawnik z nożem w kieszeni

Eddie Flynn to dupek, a przynajmniej kiedyś nim był. Oszukiwał i wykorzystywał ludzi, ale zawsze w dobrej wierze. Tak to sobie tłumaczył. Naszego bohatera poznajemy w dość nietypowej sytuacji. Gdy stoi w łazience, a jakiś facet przykłada mu do pleców broń. Zaciekawieni? Dalej będzie tylko lepiej.

Powieść Cavanagha wciąga od pierwszych stron. Nie ma co tego ukrywać, ani tym bardziej się temu opierać. „Obrona” porywa, a z każdą kolejną sceną jest coraz ciekawiej. Zaskakujące jest to, ile udało się autorowi upchnąć w książce. Mamy bombę, która Flynn wnosi na plecach do gmachu sądu, rosyjskich mafiosów, agentów FBI i jeszcze trochę barwnych postaci. Trudno wymienić wszystkie, by nie psuć zabawy z czytania. Bo zabawa jest, choć nie zawsze wszystkie zdarzenia wydają się prawdopodobne.

Wydarzenia obserwujemy razem z głównym bohaterem. Narracja pierwszoosobowa ma swoje minusy, ale nie widać ich w „Obronie”. Trzymając się Flynna przez cały czas, czytelnik nie odczuwa znużenia, a sam prawnik jest na tyle ciekawy, że kibicujemy mu od pierwszej chwili. I o ile do jego zachowania na sali sądowej trudno mieć jakiekolwiek obiekcje (autor ma wykształcenie prawnicze), to już decyzje podejmowane poza nią są miejscami… dziwaczne. „Obrona” balansuje na granicy między thrillerem prawniczym, a książką stricte sensacyjną.

Nie jest to oczywiście zły kierunek, ale widać, że pisarz sam miał problem ze zdecydowanie się, co chce w rzeczywistości napisać. Brakuje pewnej spójności. Nie oznacza to...

Eddie Flynn to dupek, a przynajmniej kiedyś nim był. Oszukiwał i wykorzystywał ludzi, ale zawsze w dobrej wierze. Tak to sobie tłumaczył. Naszego bohatera poznajemy w dość nietypowej sytuacji. Gdy stoi w łazience, a jakiś facet przykłada mu do pleców broń. Zaciekawieni? Dalej będzie tylko lepiej.

Powieść Cavanagha wciąga od pierwszych stron. Nie ma co tego ukrywać, ani tym bardziej się temu opierać. „Obrona” porywa, a z każdą kolejną sceną jest coraz ciekawiej. Zaskakujące jest to, ile udało się autorowi upchnąć w książce. Mamy bombę, która Flynn wnosi na plecach do gmachu sądu, rosyjskich mafiosów, agentów FBI i jeszcze trochę barwnych postaci. Trudno wymienić wszystkie, by nie psuć zabawy z czytania. Bo zabawa jest, choć nie zawsze wszystkie zdarzenia wydają się prawdopodobne.

Wydarzenia obserwujemy razem z głównym bohaterem. Narracja pierwszoosobowa ma swoje minusy, ale nie widać ich w „Obronie”. Trzymając się Flynna przez cały czas, czytelnik nie odczuwa znużenia, a sam prawnik jest na tyle ciekawy, że kibicujemy mu od pierwszej chwili. I o ile do jego zachowania na sali sądowej trudno mieć jakiekolwiek obiekcje (autor ma wykształcenie prawnicze), to już decyzje podejmowane poza nią są miejscami… dziwaczne. „Obrona” balansuje na granicy między thrillerem prawniczym, a książką stricte sensacyjną.

Nie jest to oczywiście zły kierunek, ale widać, że pisarz sam miał problem ze zdecydowanie się, co chce w rzeczywistości napisać. Brakuje pewnej spójności. Nie oznacza to wprawdzie, że „Obrona” jest książką złą. To idealna lektura na oderwania się od rzeczywistości i poznanie prawniczego światka od trochę innej, gorszej strony. Flynn jest wyrazistym bohaterem, któremu czytelnik kibicuje i zapowiada się, że kolejne książki Cavanagha będą utrzymane w podobnym tonie.

„Obrona” to przykład na to, że dobrze rozpisany i poprowadzony charakter potrafi utrzymać ciężar powieści na swoich barkach. Cavanagh stworzył właśnie takiego protagonistę. Zadziornego, potrafiącego złapać czytelnika za gardło, a jednocześnie pogłaskać go po głowie i uspokoić, że wszystko będzie dobrze. Kanciarz, prawnik, dupek i ktoś z kim można pójść na piwo po dobrze wykonanej robocie.

Bartosz Szczygielski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (51)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 12353
SkazanaNa Książki | 2019-06-21
Przeczytana: czerwiec 2019

https://ksiazkoholiczka22.blogspot.com/2019/06/obrona-steve-cavanagh.html

książek: 599
Eska | 2019-05-08
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 08 maja 2019

Początkowo ciężko było mi się wczuć w tę historię, jednak już po kilku rozdziałach przepadłam i ciężko było oderwać się od książki. Niewątpliwą zaletą są bardzo krótkie rozdziały, w wielu przypadkach krótkie i proste zdania, które budują napięcie. Z przyjemnością sięgnę po kolejne książki o Eddim Flynnie ;-)

książek: 18
Torcik123 | 2019-03-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok

Bez większego wrażenia

książek: 1539
magdalena | 2018-09-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 września 2018

Solidny prawniczy kryminał, coś dla fanów gatunku, trzyma w napięciu.

książek: 983
Ewelina | 2018-05-25
Przeczytana: 18 maja 2018

Gdybym kiedykolwiek została o coś oskarżona, chciała bym, żeby to Eddie Flynn był moim obrońcą. Świetnie skonstruowany bohater, którego pomimo nieciekawej przeszłości nie da się nie lubić. W książce bardzo dużo się dzieje, pomimo krótkiego czasu w jakim rozgrywa się akcja. Intrygujący bieg wydarzeń wciąga, a Eddie Flynn urzeka swoim sprytem.

książek: 37
Gosia Pagoni | 2018-01-24
Na półkach: Przeczytane

Niesamowita książka, trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.

książek: 352
harryczykurt | 2017-12-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 grudnia 2017

Wciągająca, choć wolałabym, aby była bardziej prawdopodobna.

książek: 1284
noodla_books | 2017-11-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook, 2017
Przeczytana: 14 listopada 2017

Z..sty thriller. Już z samego początku od razu na ostro i tak już do końca. Autor potrafi nieźle trzymać nas w napięciu. Jest i kolejny tom .

książek: 165
Karolina Drabik | 2017-10-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2017

Ileż się w tej książce dzieje! Od pierwszej strony wrzucani jesteśmy w sam środek dzikiego wiru wydarzeń - bez wstępnych ceregieli, bez żadnego przygotowania gruntu. Akcja pędzi stałym tempem, czyli na złamanie karku. Na początku byłam tym zachwycona. Ale po jakimś czasie poczułam zmęczenie, zabrakło przerwy na złapanie oddechu, jakiegoś balansu. Głównemu bohaterowie rosyjscy mafiozi trochę zbyt łatwo jedzą z ręki. Ubolewam, że tylko ograniczona część akcji rozgrywa się na sali sądowej, bo tam Eddie Flynn rozgrywa karty po mistrzowsku i dla odmiany jego geniusz wypada autentycznie. Po prostu iskrzy! Jeśli Steve Cavanagh pokusi się o książkę, która mniej ma z akcyjniaka, a więcej z prawniczych przepychanek, będę stała po nią pierwsza w kolejce. Na razie, jak dla mnie, proporcje do dopracowania.

książek: 1074
Trzcionka | 2017-09-29
Na półkach: Przeczytane, Niedokończone

Zapowiadało się tak fajnie.. Książka nie przykuła mojej uwagi na tyle bym była ciekawa co będzie dalej. Za każdym razem czytałam kilka stron i odkładałam. Wydaje mi się, że to wina mnóstwa dość obszernych wstawek nie związanych bezpośrednio z wydarzeniami. Choć były ciekawe to jednocześnie rozwlekały całą historię. Muszę też dodać, że dialogi były dość prymitywne, co nie zachęcało do czytania.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
  • Wkręceni
    Wkręceni
    Steve Cavanagh
  • Zarzut
    Zarzut
    Steve Cavanagh
  • Belfast Noir
    Belfast Noir
    Lee Child, Alex Barclay, Ian McDonald, Brian McGilloway, Sam Millar, Steve...
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Oszust, łgarz, pijak, obrońca. Wywiad ze Stevem Cavanaghiem

Napisał thriller prawniczy pełen szaleńczych zwrotów akcji, z fabułą pędzącą na złamanie karku. Stworzył postać, która łączy cechy prawnika i oszusta. Mówi, że pisze tak, żeby książki nie dało się odłożyć. Zapraszamy do lektury wywiadu ze Stevem Cavanaghiem, autorem książki „Obrona”.


więcej
Patronaty tygodnia

Trzynaście – tyle nowych tytułów pod naszym patronatem znajdziecie w tym tygodniu w księgarniach. Podpowiadamy, na jakie książki warto zwrócić uwagę w ciągu najbliższych dni. Polecamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd