Bracia w chwale

Tłumaczenie: Justyn Łyżwa
Cykl: Man of War (tom 3)
Wydawnictwo: Drageus Publishing House
7,42 (69 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
5
8
22
7
21
6
6
5
3
4
3
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Brothers in Valor
data wydania
ISBN
9788364030642
liczba stron
560
język
polski
dodała
limonkaie

USS „Cumberland” wraz z załogą wykonują misję niemożliwą do wykonania, a wycofanie się nie wchodzi w grę. Czasem kapitan Robichaux walczy zgodnie z zasadami, a czasem zapomina o nich całkowicie. To czyni go wschodzącą gwiazdą Marynarki Wojennej Unii. To także utrzymuje przy życiu jego i jego niedoświadczoną załogę. Kiedy Max i jego okręt, niszczyciel USS „Cumberland” osaczeni zostają przez...

USS „Cumberland” wraz z załogą wykonują misję niemożliwą do wykonania, a wycofanie się nie wchodzi w grę.
Czasem kapitan Robichaux walczy zgodnie z zasadami, a czasem zapomina o nich całkowicie. To czyni go wschodzącą gwiazdą Marynarki Wojennej Unii. To także utrzymuje przy życiu jego i jego niedoświadczoną załogę.
Kiedy Max i jego okręt, niszczyciel USS „Cumberland” osaczeni zostają przez osiem okrętów przeciwnika, ich szanse przeżycia wynoszą mniej niż jeden do miliona. Wszystkich umiejętności i stalowych nerwów potrzeba, aby po prostu uciec z pułapki.
Wysłani z tajną misją za linie wroga, Max i jego załoga mają przeprowadzić tak ważne uderzenie, że jego sukces może odmienić koleje wojny. Przegrana zaś kosztować będzie życie nie tylko ich samych, ale najprawdopodobniej także wszystkich ludzi w Galaktyce.

 

źródło opisu: http://drageus.com

źródło okładki: http://drageus.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1302

Monotonia kosmicznej przygody

„Bracia w chwale” to trzeci tom cyklu Man of War, klasycznej space opery autorstwa H. Paula Honsingera, którą na polski rynek wprowadziło wydawnictwo Drageus. Zanim przejdę do recenzji trzeciego tomu, pokrótce o całym cyklu.

Głównym bohaterem Man of War jest młody oficer floty Unii Max Robichaux, który obejmuje pierwszą samodzielną posadę dowódczą na niszczycielu Cumberland. Dostaje do dyspozycji świetny okręt i niekonwencjonalnych oficerów, ale musi zmagać się z problemami, które wynikają z braku kompetencji poprzedniego dowódcy. Cumberland i jego załoga to tylko mały trybik wielkiej floty, która walczy na śmierć i życie z Krag, szczuropodobnymi obcymi, których celem jest zagłada całej ludzkości.

W trzecim tomie serii Robichaux i Cumberland mają już opinię specjalistów od zadań niemożliwych. Dlatego dostają tajną, niemal niemożliwą do realizacji misję dywersyjną na zapleczu frontu. Jeśli im się to powiedzie, umożliwi to ludzkości podjęcie kontrofensywy i przejęcie inicjatywy strategicznej po raz pierwszy w długiej wojnie.

Na kartach książki spotykamy starych znajomych z poprzednich tomów, takich jak szef służby medycznej dr Sahin czy szef mechaników Wehrner Vaughn Brown. Trudno żeby było inaczej, skoro wciąż towarzyszymy tej samej załodze, składającej się z nieco ponad 200 osób.

I prawdę mówiąc zaczyna trochę wiać nudą. Przede wszystkim z powodu zbyt wolnego prowadzenia akcji. Nie chodzi tu o sceny akcji. Bitwy kosmiczne są jeszcze bardziej rozbudowane i pełne zwrotów niż w...

„Bracia w chwale” to trzeci tom cyklu Man of War, klasycznej space opery autorstwa H. Paula Honsingera, którą na polski rynek wprowadziło wydawnictwo Drageus. Zanim przejdę do recenzji trzeciego tomu, pokrótce o całym cyklu.

Głównym bohaterem Man of War jest młody oficer floty Unii Max Robichaux, który obejmuje pierwszą samodzielną posadę dowódczą na niszczycielu Cumberland. Dostaje do dyspozycji świetny okręt i niekonwencjonalnych oficerów, ale musi zmagać się z problemami, które wynikają z braku kompetencji poprzedniego dowódcy. Cumberland i jego załoga to tylko mały trybik wielkiej floty, która walczy na śmierć i życie z Krag, szczuropodobnymi obcymi, których celem jest zagłada całej ludzkości.

W trzecim tomie serii Robichaux i Cumberland mają już opinię specjalistów od zadań niemożliwych. Dlatego dostają tajną, niemal niemożliwą do realizacji misję dywersyjną na zapleczu frontu. Jeśli im się to powiedzie, umożliwi to ludzkości podjęcie kontrofensywy i przejęcie inicjatywy strategicznej po raz pierwszy w długiej wojnie.

Na kartach książki spotykamy starych znajomych z poprzednich tomów, takich jak szef służby medycznej dr Sahin czy szef mechaników Wehrner Vaughn Brown. Trudno żeby było inaczej, skoro wciąż towarzyszymy tej samej załodze, składającej się z nieco ponad 200 osób.

I prawdę mówiąc zaczyna trochę wiać nudą. Przede wszystkim z powodu zbyt wolnego prowadzenia akcji. Nie chodzi tu o sceny akcji. Bitwy kosmiczne są jeszcze bardziej rozbudowane i pełne zwrotów niż w poprzednich tomach. Tyle że w pierwszych dwóch częściach pojedynki w zimnej próżni kosmosu stanowiły ważną część, ale tylko część całości narracji. W "Braciach w chwale" dominują nad całą resztą.

Otwierająca książkę bitwa kosmiczna zajmuje 102 z niespełna 400 stron książki. 1/4 jej objętości to jedno starcie. I to wcale nie kulminacyjne czy najważniejsze. Jego wynik nie przesuwa radykalnie akcji do przodu. To po prostu jedno z wielu starć w czasie całej wojny.

I niestety jest to problem, który powraca. W tym gatunku literackim dobrze i szczegółowo opisana bitwa kosmiczna to jeden z kluczowych elementów, zgoda. Ale te bitwy muszą do czegoś prowadzić. W pierwszych dwóch tomach był to krok ku rozwiązaniu zagadki, zawarcia ważnego układu dyplomatycznego czy stanowił sprawdzian dla nowych umiejętności zahukanej załogi. Tym razem często mam wrażenie, że bitwy są wprowadzane przez autora same dla siebie.

Co pewnie jest to dość realistyczne, bo w końcu dla większości żołnierzy frontowych życie toczy się od starcia do starcia. Jednak dla powieści przygodowej osadzonej w głębokim kosmosie nadmiar realizmu może być zgubą dla fabuły.

Drażnić zaczęli mnie też bohaterowie. W pierwszym tomie, gdy Robichaux stanął przed załogą, którą poprzedni dowódca doprowadził na skraj załamania nerwowego, nadzwyczajne umiejętności jego i kadry oficerskiej były potrzebne, by przezwyciężyć kryzys. Teraz autor nieco przesadza. Mamy oto dowódcę, który niby nie przestrzega regulaminu, ale jest takim geniuszem, że wymyśli najbardziej nieprawdopodobny sposób wyjścia z opałów. A przy tym udaje mu się każdy, najbardziej nieprawdopodobny manewr. Może dlatego, że jego mechanicy są w stanie rutynowo dokonywać cudów? A może dlatego, że ma obok siebie lekarza, który jest nieco naiwny w sprawach kosmicznych, ale wykazuje się absolutnym geniuszem w innych kwestiach?

W pewnym momencie ci idealni, nieskazitelni bohaterowie zaczynają drażnić. Chciałoby się, żeby pokazali jakieś bardziej ludzkie oblicze.

„Bracia w chwale” to wciąż przyjemna lektura, jednak brakuje jej świeżości poprzednich tomów. Polubiłem załogę Cumberlanda stąd moje rozczarowanie ich najnowszymi przygodami. Trzeba jednak przyznać, że końcówka była na tyle ciekawa, że na pewno dam szansę kolejnemu tomowi.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (10)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 621
veinylover | 2019-07-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lipca 2019

Aż się prosi, żeby rozsypać trutki na szczury...
W tej trylogii w zasadzie nie ma kobiet...
Chociaż - jak powiedziałem już przy komentowaniu poprzednich tomów - lubię tego typu książki z powodów, o których wówczas wspominałem, to ten tom oceniam najniżej.
Pomysł na wstępną bitwę, która otwiera opowieść i trwa przez jedną czwartą książki jest jak najbardziej w klimacie tej serii i w jej konwencji, ale rację ma użytkownik Myrkul w oficjalnej recenzji, że ta bitwa nie posuwa zasadniczo niczego do przodu. Jakby autorowi brakło tutaj koncepcji. Nasi bohaterowie powinni walczyć o wielkie rzeczy, jak w poprzednich tomach, a nie tylko o przetrwanie - przez ćwierć objętości książki. Potem akcja książki staje się nieco chaotyczna i czytelnik jest przerzucany z miejsca na miejsce, a epizody - choćby takie jak wybranie głównodowodzącego ostatecznej akcji - bywają irytujące i niepotrzebne, a jeśli już autor je wprowadza, to nie powinien ich tak rozciągać. Zakończenie książki jest wkurzające, bo...

książek: 85
grynias | 2019-03-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2018 rok

Warta przeczytania. Jedna z fajniejszych serii.

książek: 2619
jatymyoni | 2018-08-28
Przeczytana: sierpień 2018

Dalsze losy USS”Camberland” i jego załogi. Kolejne misje samobójcze i wychodzenie z najgorszych opresji, bitwa goni następną bitwę. Akcja szybka i dynamicznie zmienia się tylko pole walki. Mnie trochę powiało nudą, Zaczęłam czytać tą serię z sympatii do Star Traka. Bardzo dynamiczne militarne SF. Polecam wszystkim lubiącym ten gatunek, gdyż nie będą się nudzić.

książek: 77
Rocy7 | 2017-10-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 października 2017

O autorze

H. Paul Honsinger opisuje siebie jako „zreformowanego prawnika”. Po ponad 20 latach praktykowania prawa, Honsinger wycofał się z zawodu. Obecnie pisze na pełny etat i jest aktywnym członkiem Science fiction i Fantasy Writers of America. Przestrzeń kosmiczna i historia wojskowa to długie pasje jego życia. Brak fizycznych atrybutów do zawodu astronauty lub żołnierza, oraz brak umiejętności matematycznych, niezbędnych do zostania Inżynierem Lotniczym czy Astronomem, „skłonił go” do wyboru kariery prawniczej. Ale badanie przestrzeni i wojny zawsze było częścią jego życia. Stał się amatorem astronomii, ekspertem w historii poszukiwań przestrzeni kosmicznej i nigdy nie przestał studiować historii i sztuki wojennej. Paul zaczął czytać science fiction w wieku siedmiu lat (zaczynając od „Między planetami” Roberta Heinleina) i był wiecznym fanem tego gatunku. Przez wiele lat studiował kampanie Aleksandra, Cezara, Napoleona, Lee, Granta, Jacksona, Halseya i Pattona i – co może być...

książek: 1043
Marcin | 2017-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2017

Ostatni, mam nadzieja, że na razie to m tej serii. Tym razem kapitan Robichaux i załoga jego okrętu dostaje misje iście samobójczą, najpierw razem ze statkiem naprawczym mają się prześlizgnąć głęboko za linie wroga i spotka się tam z resztą grupy uderzeniowej w celu zniszczenia jednej z baz zaopatrzeniowych wroga a potem samotnie zapolować na wrogiego admirała. Świetna akcja, jak dla mnie trochę smutne zakończenie proszące się o kontynuacje. Książka trzyma i klimat i wartkość akcji z pierwszych tomów. Dobre, solidne military-fantasy

książek: 112
Badylek | 2016-04-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 kwietnia 2016

Bardzo się cieszę, że zupełnie przypadkiem trafiłem na tę trylogię. Książkę "połyka" się momentalnie, nawet szybciej niż poprzednie dwa tomy. Oczywiście jest to space opera, jest niezniszczalny bohater wraz z swoją załogą, są misje "nie do wykonania"... ale to w niczym nie przeszkadza. Może to kwestia oczekiwań i pozytywnego nastawienia :) [po totalnym g****e jakim okazał się dla mnie cykl Mroczna Wieża, każda inna książka to dzieło literackie]

Dla niezdecydowanych - polecam dać szansę temu autorowi i jego trylogii.

książek: 99
padi007 | 2016-03-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 marca 2016

czy ktos wie czy bedzie kontynuacja

książek: 494
rad | 2016-03-12
Przeczytana: 12 marca 2016

Nie dotrwałem do końca. Autor, mocno chaotyczny, owa "powieść", jak i cały cykl, to marnotrawstwo czasu, i policzek dla SF.
Lepiej w palnik dać. Większa przyjemność.

książek: 444
Sebastian Janek | 2016-03-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 12 marca 2016

Już od pierwszych stron wiele się dzieje. Autor kontynuuje wydarzenia z poprzedniego tomu, gdy statek spotkał się z wrogiem i przekazał odpowiedź na ultimatum. Od tamtego czasu wraca do domu i ciągle unika pułapek. W finalnej bitwie tej ucieczki dzielna załoga Cumberland'a wygrywa z przeważającymi siłami wroga eliminując statek za statkiem.

W ostatnim tomie trylogii Honsinger skupił się na pozostałych bohaterach odysei. Cieszy fakt, że nawet drugoplanowi bohaterowie mają ciekawe tło. Innym zabiegiem znanym już z poprzedniego tomu było ukazanie relacji międzyrasowych z obcą rasą Pfelung.

Autor nie naszkicował sztywnych granic wszechświata, zatem do poznania jest jeszcze cała galaktyka, o czym pisze przy okazji jednej z akcji - ludzie są świadomi istnienia innych imperiów, z którymi nie mają styczności. I w końcu ciekawie pokazany epizod oczami wojowniczej rasy Krag, która za cel postawiła sobie zniszczenie ludzkości. Wojna ta umotywowana religijnym dogmatem przeraża i wzorowana...

książek: 640
PR1234 | 2015-12-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 grudnia 2015

Udana kontynuacja. W dalszym ciągu dobrze się czyta.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd