Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
veinylover 
Zainteresowania wszelakie, fascynat nauk podstawowych i wszystkiego, co „science”. Jestem rasistą: uważam Kobiety za rasę wyższą, a moją za niższą. Nieracjonalnie zafascynowany szczególnie tymi kobietami, które przełamują tabu: kobiety szalone, okrutne, wampirzyce, wojowniczki — fascynują mój popaprany mózg... Nieprzejednany wróg wszelkich ideologii mających niezawodną receptę na uszczęśliwienie ludzkości: w tym pełnej hipokryzji i zakłamania - politycznej poprawności.
mężczyzna, Kraków, status: Czytelnik, dodał: 5 książek, ostatnio widziany 1 godzinę temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2017-07-21 07:01:40
Ma nowego znajomego: Apasz
 
2017-07-21 05:09:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Odyssey One (tom 5)

Dalszy ciąg walki, tym razem Ziemianie poszukują odpychającej rasy odpowiedzialnej za stworzenie ohydnej inteligencji Drasinów.
Oczywiście kosmiczne walki, jak zwykle.
Czytelnik taki jak ja, o wrednych instynktach chciałby, żeby tak ohydna cywilizacja, jak owe Imperium - została wymazana. Stworzyć inteligencję-broń, w którym wygenerowane sztucznie i bez-empatyczne istoty zamieniają wszelkie...
Dalszy ciąg walki, tym razem Ziemianie poszukują odpychającej rasy odpowiedzialnej za stworzenie ohydnej inteligencji Drasinów.
Oczywiście kosmiczne walki, jak zwykle.
Czytelnik taki jak ja, o wrednych instynktach chciałby, żeby tak ohydna cywilizacja, jak owe Imperium - została wymazana. Stworzyć inteligencję-broń, w którym wygenerowane sztucznie i bez-empatyczne istoty zamieniają wszelkie planety z życiem w martwe, istoty które udało się napełnić wściekłą nienawiścią do wszelkiego i jakiegokolwiek życia biologicznego - to niewyobrażalna zbrodnia. Jedyną „nagrodą” za takie postępowanie jest kara śmierci: wymazanie z Wszechświata, bo sama zdolność do tworzenia podobnej obrzydliwości na to zasługuje. Niepoprawnie politycznie, ale moim zdaniem jedynie słuszne (bo wredny jestem, z barbarzyńskim poczuciem sprawiedliwości naturalnej).
Walka trwa, ale na tym tomie się nie kończy.
I dlatego, że opowiedziana historia urywa się - mniej gwiazdek, niż dałbym, gdyby epizod był dopowiedziany do końca. Przecież jeśli chce się ciągnąć uniwersum dalej - można wymyślić nowego wroga i nowe zagrożenie, a nie udawać, że następna książka to jakiś „tom”. To urwana historia. Gdyby autor uległ katastrofie i stracił życie, ta urwana historia pozostałaby zawieszona, więc wartość tej książki równałaby się zero. Mam nadzieję, że do następnego tomu autor jednak dożyje i go napisze. I mam nadzieję, że w następnym tomie zamknie wątek.

pokaż więcej

 
2017-07-18 03:35:51
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Autor kiedyś pracował w Gazecie Wyborczej i miał zwyczaj - jak to powiedział - trzymać w swoich kartonach - pudłach dosłownie wszelkie dokumenty, jakie tylko przewinęły się przez jego ręce, także te, które przewinęły się w związku z jego pracą w tym „medium”.
Książka zawiera niemiłosierną ilość KSEROKOPII DOKUMENTÓW Z PIECZĄTKAMI I PODPISAMI, które w swojej masie, treści - porażają. Ukazują,...
Autor kiedyś pracował w Gazecie Wyborczej i miał zwyczaj - jak to powiedział - trzymać w swoich kartonach - pudłach dosłownie wszelkie dokumenty, jakie tylko przewinęły się przez jego ręce, także te, które przewinęły się w związku z jego pracą w tym „medium”.
Książka zawiera niemiłosierną ilość KSEROKOPII DOKUMENTÓW Z PIECZĄTKAMI I PODPISAMI, które w swojej masie, treści - porażają. Ukazują, czym jest ta kłamliwa gadzinówka i dlaczego w końcu nie było mu z nimi „po drodze”. Autor niczego nie komentuje tendencyjnie, pokazuje dokument za dokumentem, z których wyłania się portret salonowych kłamców.
Wyobraźcie sobie, że strach przed tym salonem i jego kłamcami uzbrojonymi przez „nadzwyczajną kastę” powodował, że autor musiał tą książkę wydać prywatnie, bo żadne wydawnictwo nie miało odwagi jej wydać bojąc się represji Michnika. Autor nie mógł nawet umieścić REKLAMY tej książki i procesował się w tej sprawie w sądach na przemian wygrywając i przegrywając. Użeranie się autora z przedstawicielami „nadzwyczajnej kasty” w tej sprawie, to osobne zagadnienie opisywane na stronie autora. Wydawcy gazet odmawiających reklamy książki(!!!) uzasadniali swoją odmowę owej reklamy swoją „linią pisma”, przy czym „linia pisma” nie przeszkadzała im na umieszczanie np. ogłoszeń prostytutek, salonów masażu itp.
Tak wielki był i jest strach salonu przed tą książką.
O jej istnieniu dowiedziałem się przypadkowo, zakupiłem egzemplarz i zacząłem przeglądać dokument za dokumentem z pieczątkami i podpisami, a włosy jeżyły mi się na głowie coraz bardziej.
Polecam wszystkim normalnym ludziom przeczytanie, by uzbroili się w zrozumienie.
Prawda wyzwala....
Ciekawe, że lubimyczytac.pl informuje powyżej (przynajmniej w dniu, w którym piszę niniejszą recenzję), że „Obecnie nasi Partnerzy nie mają tej książki w sprzedaży”. Daje do myślenia, prawda?

pokaż więcej

 
2017-07-17 03:44:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Światy Pilipiuka (tom 9) | Seria: Światy Pilipiuka

Jak na Pilipiuka mam niedosyt n i e s a m o w i t o ś c i, a zwłaszcza Pilipiukowego poczucia humoru, które czasem wkrada się nawet w opowiadania tak zwane „poważne”, których podstawą nie jest błaznowanie, tylko chęć wywołania dreszczyku.
Choć nie są to opowiadania nudne czy banalne, jednak daję tym razem tylko 6 gwiazdek, co może wynikać mojego z niedosytu - braku zaskoczenia.
Zresztą któż...
Jak na Pilipiuka mam niedosyt n i e s a m o w i t o ś c i, a zwłaszcza Pilipiukowego poczucia humoru, które czasem wkrada się nawet w opowiadania tak zwane „poważne”, których podstawą nie jest błaznowanie, tylko chęć wywołania dreszczyku.
Choć nie są to opowiadania nudne czy banalne, jednak daję tym razem tylko 6 gwiazdek, co może wynikać mojego z niedosytu - braku zaskoczenia.
Zresztą któż może napisać lepszą recenzję tej książki, niż użytkowniczka alak...

pokaż więcej

 
2017-07-14 23:09:46
Ma nowego znajomego: 19Kinga_70
 
2017-07-12 13:39:11
Ma nowego znajomego: aga
 
2017-07-08 15:13:40
Ma nowego znajomego: Domisia
 
2017-07-08 13:26:43
Ma nowego znajomego: madastefani
 
2017-07-08 11:42:26
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Po pierwsze: TO NIE JEST KSIĄŻKA DLA DZIECI. Dziecko może przeczytać tę książkę, ale jej istoty nie pojmie, choć jednocześnie zdaniem autora pojmuje rzeczy w niej zawarte na swój dziecięcy sposób, ale na pewno nie CZYTAJĄC TĘ KSIĄŻKĘ. Autor wyraźnie zaznacza, że książkę poświęca dorosłemu „gdy był małym chłopcem”, czyli odwołuje się do dziecka tkwiącego w każdym z nas, dzięki czemu pozwala... Po pierwsze: TO NIE JEST KSIĄŻKA DLA DZIECI. Dziecko może przeczytać tę książkę, ale jej istoty nie pojmie, choć jednocześnie zdaniem autora pojmuje rzeczy w niej zawarte na swój dziecięcy sposób, ale na pewno nie CZYTAJĄC TĘ KSIĄŻKĘ. Autor wyraźnie zaznacza, że książkę poświęca dorosłemu „gdy był małym chłopcem”, czyli odwołuje się do dziecka tkwiącego w każdym z nas, dzięki czemu pozwala sobie na przekaz przypominający bajkę dla dzieci. Ale to książka dla nas. Kto uważa tę książkę za bajdurzenia dla dzieci prawdopodobnie nie potrafi „włączyć w sobie dziecka”, do którego autor się odnosi pisząc w sposób skrajnie prosty o rzeczach najważniejszych.
Można się zastanawiać, skąd taka forma książki. Otóż gdyby autor napisał poważną rozprawę na ten temat musiałby uważać na każde słowo, a rezultat - jak sądzę i jak przekonany był moim zdaniem autor - byłby formą, w której nie udałoby się uniknąć nadęcia graniczącego ze śmiesznością. Jest to przede wszystkim książka o miłości w sensie jej psychicznych i duchowych wartości czy mechanizmów.
Drugim błędem odbiorców - jeśli już nawet pojmują, iż jest to książka o miłości - stanowi utożsamianie tej miłości, o której tu mowa z miłością małżeńską - partnerską. Otóż nieprawda! W kluczowym dla książki rozważaniach w spotkaniu z lisem mowa jest o tym, jak powstaje więź i jakie są jej skutki. W części, w której mowa o opuszczeniu planety przez Księcia dowiadujemy się, że istnienie miłości często dostrzegamy DOPIERO poprzez utratę osoby, którą kochamy. Gdy kobieta nosi dziecko przez 9 miesięcy „oswaja się” z nim w sensie „liskowym” i powstaje więź. Gdy kobieta to dziecko straci, czuje pustkę. Gdy tracimy kogoś bliskiego: matkę, przyjaciela, partnera, ojca, dziecko, kogokolwiek, kto nas „oswoił” - odczuwamy tę pustkę. Tak więc książka odnosi się do wszelkich rodzajów miłości - więzi, nie tylko do miłości partnerskiej.
Przy okazji autor pozwala sobie zauważyć pewne mechanizmy blokujące uczucia wyższe poprzez „myślenie dorosłego”.
Początek książki o „kapeluszu - wężu boa, który połknął słonia” stanowi odwołanie się do wyobraźni PONAD stereotypami. W tym sensie dziecko, które nie ma utrwalonych stereotypów myślenia może dostrzegać rzeczy inaczej, ponad stereotypami. To dziecko w każdym z nas.
Dalej - skrzynka z barankiem.
Chcemy kogoś uszczęśliwić na siłę i dajemy tej osobie coś, co wydaje nam się, że jest tym, czego ta osoba poszukuje. Skrzynka z barankiem to odwołanie się do tego, żeby pomagając komuś odwołać się do tego, by ta osoba sama znalazła to, czego poszukuje. Zamiast mówić komuś postawionemu wobec problemów życiowych „zrób tak a tak” - autor mówi - znajdź sobie rozwiązanie, jest w skrzynce, tylko ty możesz znaleźć to, czego poszukujesz, bo każde rozwiązanie, które ci podam, będzie ułomne.
Małe planety, na których mieszkają ludzie, na każdej tylko jedna osoba, nawet Książę mieszka sam, róża jest symbolem miłości - każda planeta symbolizuje nasz świat, a że jest mała, oznacza tylko, jak bardzo mamy ten świat ograniczony, tak ograniczony, że „Idąc prosto przed siebie nie można zajść daleko ...”. Nawet róża nie jest OSOBĄ, na planecie, w naszym własnym świecie nie ma OSOBY, może być tylko MIŁOŚĆ, którą trzeba pielęgnować, podlewać i chronić od zagrożeń. Zagrożenie zlekceważone (baobaby) mogą się rozrosnąć i rozsadzić planetę, zniszczyć nasz świat.
Zachody słońca: przesuwając się po planecie można je oglądać wiele razy. Zachody słońca są pięknem, które w naszym świecie możemy CHCIEĆ dostrzegać (przesuwając się po planecie), czy też czekać na zewnętrzne zdarzenia, czasem piękne, ale rzadkie.
Planeta z „człowiekiem poważnym”, człowiek „poważny” zapatrzony jest tak bardzo w rzeczy „poważne”, że nie dostrzega rzeczy „małych”, stanowiących esencję życia.
Planeta z królem: mądry, czy też „cwany” król wydaje tylko takie polecenia, jakich oczekują podwładni. Tylko taka władza nie prowadzi do nieszczęścia i to dla obu stron.
Planeta Próżnego - są wśród nas osoby domagające się narcystycznie uwielbienia i są przekonani, iż to uwielbienie im się należy. Ot, moje skojarzenie z dzisiejszymi tak zwanymi „elitami”, przekonanymi że tylko oni znają prawdę i posiadają wiedzę.
Pijak jest tak zamknięty we własnym świecie i nałogu, że „pije po to, żeby zapomnieć, że pije”.
Bankier - nałóg posiadania, osoba skupiona jest całkowicie na materialnej stronie życia.
Latarnik - osoba pozbawiona refleksji, skupiona wyłącznie na swojej roli życiowej - pracy - wyznaczonej przez czynniki zewnętrzne (rozkaz).
Geograf symbolizuje osobę pozornie skupioną na poznawaniu, ale to poznawanie dokonuje się za pośrednictwem „badaczy”, od których żąda dowodów sam nie ruszając się z miejsca. Nie potrafi nic powiedzieć nawet o własnym świecie. Z otrzymanych informacji wyciąga jedynie wnioski o „moralności badacza”. Geograf symbolizuje „autorytety”, ludzi wypowiadających się na wszystkie możliwe tematy, nawet na takie, o których nie mają pojęcia. Mamy wielu „profesorów” z różnych dziedzin wszystko wiedzących choćby o polityce i nadużywających swojego autorytetu.
Kupiec, Zwrotniczy - kolejne postawy ludzkie wobec świata i własnego życia.
Żmija.
Miłość jest większą wartością niż życie.
Można umrzeć z miłości i to jest większa wartość, niż żyć bez miłości metodą Króla, Kupca i innych.
To było w wielkim skrócie.
Każde zdanie tej książki ma wielką wagę.
Nie warto tej książki lekceważyć. Warto czasem do niej wracać.
To tylko takie moje skojarzenie.
Gdy Książę przybył na Ziemię, na której żyje mnóstwo ludzi i tak trafił na pustynię i tylko jednego człowieka. Ziemia, na której żyją jednostki opisywane wyżej, te z małych planet, tworzące swój własny świat i postawę życiową. Nie da się spotkać WSZYSTKICH, można spotkać tylko danego człowieka.
Spotkanie z lisem, możliwe, że punkt kulminacyjny przemyśleń: „oswojenie”, w jaki sposób rodzi się przyjaźń i miłość. Gdy nie jesteśmy wystarczająco mądrzy tracimy ją, jak Książę, gdy opuścił swoją planetę z robiącą fochy różą. Co się zmienia, gdy oswojenie pojawia się? „Zyskuje się coś ze względu na kolor zboża”. Zmienia się postrzeganie świata poprzez postrzeganie piękna (z wyjątkiem skrajnie pozbawionych empatii psychopatów 😁). Silne zaangażowanie emocjonalne, rzeczy, które przeżyliśmy zarówno w formie szczęśliwej czy nieszczęśliwej miłości czynią nas wrażliwszymi i zwykłe kłosy zboża na wietrze mogą nam wydać się cudowne, a muzyka, wobec której byliśmy obojętni, zaczyna „wyrywać bebechy”.
„Twoja róża ma dla ciebie tak wielkie znaczenie, ponieważ poświęciłeś jej wiele czasu”.

pokaż więcej

 
2017-07-07 14:21:00
Ma nowego znajomego: Maria
 
2017-07-07 09:05:53
Ma nowego znajomego: ad00
 
2017-07-06 12:16:58
Ma nowego znajomego: Ida_wrześniowa
 
2017-07-04 00:50:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Całkiem przyjemny zestaw morskich bajeczek i legend pozwalających zanurzyć się w klimacie.
Tytuły opowieści zawartych w książce:
01. Dlaczego woda morska jest słona
02. Jurata - królowa Bałtyku
03. Morze się pali
04. Panny wodne
05. Kto pierwszy rozpalił ogień na Rozewiu
06. O mądrym rybaku i głupim diable
07. O tym, jak chleb w kamień się zamienił
08. Śledź i flądra
09. Przemienieni w buki
...
Całkiem przyjemny zestaw morskich bajeczek i legend pozwalających zanurzyć się w klimacie.
Tytuły opowieści zawartych w książce:
01. Dlaczego woda morska jest słona
02. Jurata - królowa Bałtyku
03. Morze się pali
04. Panny wodne
05. Kto pierwszy rozpalił ogień na Rozewiu
06. O mądrym rybaku i głupim diable
07. O tym, jak chleb w kamień się zamienił
08. Śledź i flądra
09. Przemienieni w buki
10. Łosoś i węgorz
11. Legenda o Mikołajku
12. Kaszubska tabaka
13. Gdańskie lwy

pokaż więcej

 
2017-07-03 00:18:51
Ma nowego znajomego: majka153
 
2017-07-03 00:18:45
Ma nowego znajomego: mack
 
Moja biblioteczka
221 221 24867
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (829)

Ulubieni autorzy (5)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (16)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd