veinylover 
Zainteresowania wszelakie, fascynat nauk podstawowych i wszystkiego, co „science”. Jestem rasistą: uważam Kobiety za rasę wyższą, a moją za niższą. Nieracjonalnie zafascynowany szczególnie tymi kobietami, które przełamują tabu: kobiety szalone, okrutne, wampirzyce, wojowniczki — fascynują mój popaprany mózg... Nieprzejednany wróg wszelkich ideologii mających niezawodną receptę na uszczęśliwienie ludzkości, w tym pełnego hipokryzji i zakłamania - marksizmu antykulturowego we wszystkich formach.
mężczyzna, Kraków, status: Czytelnik, dodał: 7 książek, ostatnio widziany 11 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-12-12 00:15:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Agatha Raisin (tom 26)

Raisin staje się coraz bardziej wkurzająca. Autorka użyła za dużo przypraw do tej potrawy. Ta głupota i seksualne obsesje bohaterki zaczynają działać na mnie wymiotnie. Wszystko staje się przez to przewidywalne. Mordercy bądź psychopaty należy szukać zawsze wśród amantów próbujących zauroczyć naszą seksoholiczkę.
Rozumiem, że każdy orze jak może i autorka próbuje zarobić na życie, ale czasem...
Raisin staje się coraz bardziej wkurzająca. Autorka użyła za dużo przypraw do tej potrawy. Ta głupota i seksualne obsesje bohaterki zaczynają działać na mnie wymiotnie. Wszystko staje się przez to przewidywalne. Mordercy bądź psychopaty należy szukać zawsze wśród amantów próbujących zauroczyć naszą seksoholiczkę.
Rozumiem, że każdy orze jak może i autorka próbuje zarobić na życie, ale czasem trzeba coś zakończyć, żeby nie psuć dobrego wrażenia. Nawet czekoladą można się przejeść.

pokaż więcej

 
2018-12-11 17:03:33
Ma nowego znajomego: PeggySue
 
2018-12-11 17:03:14
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Z reguły wkurzają mnie wszelkie poradniki i zawarte w nich treści, bo zwykle zawierają bzdury.
Ta pozycja mnie pozytywnie zaskoczyła. Rzecz jasna nie da się w tak krótkiej książeczce ująć wszystkich aspektów dotyczących związków, ale jestem zaskoczony trafnością spostrzeżeń autorki i gwiazdki daję jej nie za to, czego tam nie napisała, tylko za to, co tam napisała.

 
2018-12-10 23:11:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Zygmunt Rozłucki (tom 1)

Całkiem przyzwoicie napisana książka, bo autor ma, jak to się mawia - „niezłe pióro”. Niemniej sama historia, choć wydumana nieco, nie porwała mnie. Za dużo w tej książce negatywnych emocji. Zupełnie, jakby autor dążył do tego, żeby nie tylko jego liczni bohaterowie popełniali samobójstwa, ale jeszcze czytelnicy.
A na końcu co, może zrobi to także sam autor?
Da się przeczytać, ale zbyt...
Całkiem przyzwoicie napisana książka, bo autor ma, jak to się mawia - „niezłe pióro”. Niemniej sama historia, choć wydumana nieco, nie porwała mnie. Za dużo w tej książce negatywnych emocji. Zupełnie, jakby autor dążył do tego, żeby nie tylko jego liczni bohaterowie popełniali samobójstwa, ale jeszcze czytelnicy.
A na końcu co, może zrobi to także sam autor?
Da się przeczytać, ale zbyt przygnębiająco-polska opowieść. Trzyma standard negatywnie nastawionych do życia polskich autorów.
Czytajcie to na własną odpowiedzialność.

pokaż więcej

 
2018-12-10 19:50:18
Ma nowego znajomego: Helena
 
2018-12-09 12:13:57
Ma nowego znajomego: Sscaut
 
2018-12-09 10:46:04
Ma nowego znajomego: Setna_Małpa
 
2018-12-08 01:01:10
Ma nowego znajomego: lila
 
2018-12-08 00:35:01
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Łukasz Magiera (tom 2)

Chamskie, idiotyczne, przewidywalne i ordynarne badziewie. Denerwujące, oburzające, wymiotne, antykulturowe, antypolskie. Ilość przekleństw na stronę może walczyć o pierwszeństwo w księdze Guinnessa. Zagadki kryminalnej nie ma żadnej, a fabuła jest kretyńska.
Pisanie czegoś takiego powinno być karalne.
Dodatkowo powinno się karać wydawców za marnowanie papieru.
Wszyscy ludzie w tej książce są...
Chamskie, idiotyczne, przewidywalne i ordynarne badziewie. Denerwujące, oburzające, wymiotne, antykulturowe, antypolskie. Ilość przekleństw na stronę może walczyć o pierwszeństwo w księdze Guinnessa. Zagadki kryminalnej nie ma żadnej, a fabuła jest kretyńska.
Pisanie czegoś takiego powinno być karalne.
Dodatkowo powinno się karać wydawców za marnowanie papieru.
Wszyscy ludzie w tej książce są idiotami. Szeregowy obywatel, to przepełniona pseudoreligijnymi zabobonami istota. Każdy urzędnik, a zwłaszcza burmistrz, to nie tylko kretyn, ale złodziej, malwersant i krętacz. Każdy biznesmen to złodziej i siewca korupcji. Każdy policjant, to niedorozwój umysłowy. Dziennikarz, to tchórzliwy półgłówek. Mamusie, to żałosne istoty poruszające się w rzeczywistości, jak dzieci we mgle. Tatusiowie, to alkoholicy i dranie bijący żony. Wyjątkowo obszerny katalog obrzydliwych postaci. Nawet główny bohater wraz ze swoją dziewczyną nie wzbudzają sympatii: raczej irytują. A do tego wszystkiego równie obrzydliwe morderstwa na dzieciach.
Co trzeba mieć w głowie, żeby pisać takie gówno, to doprawdy nie wiem. Na pewno potężną dawkę marksizmu antykulturowego zaoranego aż do rdzenia kręgowego..
Audiobooka czyta Adrian Chimiak. W sposób wyjątkowo irytujący: czułem się, jakbym słuchał źle zrobionej reklamy, albo jeszcze gorzej.
Coś okropnego. Nie polecam. Jeśli ktoś ma słabe serce, a w głowie przynajmniej dwie szare komórki, które biegając po czaszce zdolne są od czasu do czasu zaiskrzyć logiką - narażony jest na to, że go szlag trafi.
A zakończenie? Młatko Błosko Yelektrycno, co to za piramidalne idiotyczne bzdury!
Szkoda, że nie można dawać ujemnych gwiazdek.

pokaż więcej

 
2018-12-07 22:49:47
Ma nowego znajomego: Mikila
 
2018-12-07 17:56:26
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Skoro ta historia zdarzyła się naprawdę, to można się przestraszyć...
Ta książka nie wiadomo dlaczego została wydana pod dwoma tytułami:
„Niewinny”
„Niewinny człowiek”.
Czy dlatego, żeby wielbiciel Grishama kupił sobie dwie identyczne książki z przekonaniem godnym lepszej sprawy, że kupuje dwie różne? To może wiedzieć tylko wydawca i jego pazerna na pieniądze natura.
Wróćmy do książki.
Mamy...
Skoro ta historia zdarzyła się naprawdę, to można się przestraszyć...
Ta książka nie wiadomo dlaczego została wydana pod dwoma tytułami:
„Niewinny”
„Niewinny człowiek”.
Czy dlatego, żeby wielbiciel Grishama kupił sobie dwie identyczne książki z przekonaniem godnym lepszej sprawy, że kupuje dwie różne? To może wiedzieć tylko wydawca i jego pazerna na pieniądze natura.
Wróćmy do książki.
Mamy miasteczko, w którym żyją chyba sami psychopaci i zryte mózgi.
Autor opisuje w książce brak równowagi w systemie sprawiedliwości na prowincji USA. Policja niczym dzieci we mgle wobec problemu znalezienia sprawcy zabójstwa szuka pierwszego z brzegu jelenia, któremu można przypisać ową zbrodnię. Nie tylko dlatego, żeby poprawić samopoczucie sobie i lokalnej społeczności, ale zapewne głównie dlatego, żeby zapewnić sobie sukces w wyborach lokalnych. Prokuratorowi, sędziemu, a zapewne i szeryfowi.
W tym celu organa sprawiedliwości manipulują dowolnie dowodami, przesłuchaniami oraz przysięgłymi.
Z mojego punktu widzenia książka ilustruje między innymi bezsensowność procesów opartych na orzekaniu o winie przez ławę przysięgłych.
Osobiście uważam, że przeciętny obywatel, a co za tym idzie - statystyczny sędzia przysięgły jest niedouczonym kretynem. Proces zamienia się w walkę celebrytów przed publicznością i kto ładniej wypadnie i zostanie przez ławników - kretynów bardziej polubiony - wygrywa.
Jestem zwolennikiem kształcenia i selekcji profesjonalnych sędziów spośród uczciwych, porządnych ludzi. Można by przy tym rozważyć orzekanie w bardzo drastycznych i trudnych sprawach ewentualnie w drugiej instancji przez takich trzech zawodowych sędziów zamiast ławników i wymagać orzeczenia jednogłośnego, by uniknąć, albo bardzo ograniczyć skandaliczne wyroki, jakich nie brakuje także w naszym kraju.
Książkę oczywiście polecam, bo to Grisham...

pokaż więcej

 
2018-12-07 17:00:28
Ma nowego znajomego: Katarzyna
 
2018-12-06 15:05:36
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Aleksander Gall (tom 2)

Świetna książka. Zaplusowało u mnie to, że autor pisząc o sprawach morskich wie, co pisze, a to naprawdę niesłychana rzadkość. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że sam zajmował się tą tematyką osobiście i albo jest żeglarzem, albo pływał na statkach. Nie sądzę, że ktoś niepraktykujący mógłby pisać z taką znajomością tematu, bo i moja znajomość tematu wynika z „autopsji”.
Książka wielowątkowa,...
Świetna książka. Zaplusowało u mnie to, że autor pisząc o sprawach morskich wie, co pisze, a to naprawdę niesłychana rzadkość. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że sam zajmował się tą tematyką osobiście i albo jest żeglarzem, albo pływał na statkach. Nie sądzę, że ktoś niepraktykujący mógłby pisać z taką znajomością tematu, bo i moja znajomość tematu wynika z „autopsji”.
Książka wielowątkowa, ale poukładana z sensem i z barwną fabułą, doskonałą akcją. Pewne nieprawdopodobieństwa z książki są uprawdopodobnione, choć może wątek lodowej carycy i akcji w Antarktyce stanowi największe przegięcie, przekraczające ramy realizmu. Ale inne rzeczy przy korzystnym wietrze są mniej więcej możliwe do pomyślenia. Sam Aleksander Gall przypomina do złudzenia Jamesa Bonda, a książka mogłaby być scenariuszem do filmu o Bondzie. Tyle, że jest dużo lepsza od bondowskich oryginałów.
Muszę zatem powiedzieć: BRAWO, panie Brudnik, czekamy na dalsze książki pańskiego autorstwa o Aleksandrze Gallu. Proszę tylko trzymać się tych w miarę realistycznych scenariuszy, choćby zawierały dużą dawkę nieprawdopodobieństwa. Mało prawdopodobne, nie znaczy niemożliwe. Zaletą książki jest unikanie scen typu: zabójca łapie naszego bohatera, trzyma go na muszce i gada, zamiast zastrzelić, co umożliwia cudowne uniknięcie śmierci za pomocą niemożliwych umiejętności, albo zbiegu okoliczności. W tej książce takie sceny są tylko pozornie, bo Gall ma przyjaciół tam, gdzie jego wrogowie nie mogą się spodziewać. No może z wyjątkiem akcji w Antarktyce, co do której mam największe zastrzeżenia.
Doskonała rozrywka. Jeszcze lepsza, niż „Mayday”. Polecam tego autora.
Najlepszy, bezkonkurencyjny polski autor książek sensacyjnych.
Brudnik, a potem długo, długo nic.

pokaż więcej

 
2018-12-03 21:43:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Departament Q (tom 5)

Autor uprawia stręczycielstwo z miernym skutkiem. Usiłuje nam stręczyć imigrantów z Afryki i muzułmańskich uciekinierów wmawiając nam że są fajni: w osobach Assada i chłopaka - złodzieja, który ma marzenie, by przestać być złodziejem i prowadzić „normalne życie”. Owe stręczenie nie udaje się, gdyż obok tych postaci zmuszony jest pokazać inną prawdę: gangi przestępcze z Afryki i ulice, w które... Autor uprawia stręczycielstwo z miernym skutkiem. Usiłuje nam stręczyć imigrantów z Afryki i muzułmańskich uciekinierów wmawiając nam że są fajni: w osobach Assada i chłopaka - złodzieja, który ma marzenie, by przestać być złodziejem i prowadzić „normalne życie”. Owe stręczenie nie udaje się, gdyż obok tych postaci zmuszony jest pokazać inną prawdę: gangi przestępcze z Afryki i ulice, w które nawet policja boi się wejść. A te pozytywne postaci są wystarczająco niewiarygodne, by nikt racjonalnie myślący nie mógł w tę propagandę uwierzyć.
Pomijając zagadnienie proimigranckiego stręczycielstwa - sama fabuła jest w miarę interesująca, choć przedłużające się opowieści o uciekającym mega-sprytnym chłopczyku są trochę męczące. Także męczące i przygnębiające są scenki z rozmów i dywagacji duńskich przestępców z klasy politycznej i kapitalistów finansowych. Wszyscy wiemy, gdzie szukać śmieci, bo i u nas w Polsce źródło śmieci jest w podobnych miejscach. Szczęściem nie mamy jeszcze tylu imigrantów i ulic, gdzie policja boi się zaglądać.
Książka przez te momentami męczące wątki jest przeze mnie odbierana, jako gorsza od poprzednich części. Wolałbym, żeby więcej autor poświęcił śledztwu i samemu Departamentowi Q. Nie do zaakceptowania są także irytujące zachowania szefa naszego komisarza: czy tam w tej Danii zawsze tak jest, że im wyższe stanowisko, tym bardziej irytujący dureń musi je zajmować? Jeśli tak jest naprawdę, to marksistowska selekcja negatywna musi tam osiągać już niemałe sukcesy.

pokaż więcej

 
2018-12-03 19:27:29
Ma nowego znajomego: KobietaZawiedziona
 
Moja biblioteczka
458 458 62961
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (1048)

Ulubieni autorzy (7)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (20)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd