Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
veinylover 
Zainteresowania wszelakie, fascynat nauk podstawowych i wszystkiego, co „science”. Jestem rasistą: uważam Kobiety za rasę wyższą, a moją za niższą. Nieracjonalnie zafascynowany szczególnie tymi kobietami, które przełamują tabu: kobiety szalone, okrutne, wampirzyce, wojowniczki — fascynują mój popaprany mózg... Nieprzejednany wróg wszelkich ideologii mających niezawodną receptę na uszczęśliwienie ludzkości: w tym pełnej hipokryzji i zakłamania - politycznej poprawności.
mężczyzna, Kraków, status: Czytelnik, dodał: 4 książki, ostatnio widziany 13 godzin temu
Aktywności
2017-01-18 07:48:18
Ma nowego znajomego: Bożena
 
2017-01-17 20:38:40
Ma nowego znajomego: aknah
 
2017-01-17 18:10:45
Wypowiedział się w dyskusji: Wyzwania literackie

Ale durny temat

więcej...
 
2017-01-17 12:52:45
Ma nowego znajomego: Mey-Mey
 
2017-01-17 05:08:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Jake Brigance (tom 2)

Rzecz charakterystyczna dla tego autora - meandry postępowania sądowego.
Jeśli ukazana w tej książce rzeczywistość postępowania sądowego w USA w sprawach cywilnych tak wygląda, jak ukazuje książka, jeśli to jest obraz prawdziwy i jeśli w tak prostym postępowaniu sądowym możliwe są takie prawnicze wygibasy wbrew ewidentnym oczywistościom, które nawet nierychliwy polski sąd rozwiązałby wydając...
Rzecz charakterystyczna dla tego autora - meandry postępowania sądowego.
Jeśli ukazana w tej książce rzeczywistość postępowania sądowego w USA w sprawach cywilnych tak wygląda, jak ukazuje książka, jeśli to jest obraz prawdziwy i jeśli w tak prostym postępowaniu sądowym możliwe są takie prawnicze wygibasy wbrew ewidentnym oczywistościom, które nawet nierychliwy polski sąd rozwiązałby wydając wyrok po jednym i to krótkim posiedzeniu sądu - to oznacza, że zachodnie demokracje, ze szczególnym uwzględnieniem tej amerykańskiej, nie są państwami prawa. Są państwami prawników.

W Polsce prawo określające nieważność oświadczenia woli jest zbliżone i regulowane Art. 945 KC:
§ 1. Testament jest nieważny, jeżeli został sporządzony:
1) w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli;
2) pod wpływem błędu uzasadniającego przypuszczenie, że gdyby spadkodawca nie działał pod wpływem błędu, nie sporządziłby testamentu tej treści;
3) pod wpływem groźby.
§ 2. Na nieważność testamentu z powyższych przyczyn nie można się powołać po upływie lat trzech od dnia, w którym osoba mająca w tym interes dowiedziała się o przyczynie nieważności, a w każdym razie po upływie lat dziesięciu od otwarcia spadku.

Testament w książce jest dokumentem tak wzorcowym, że żaden sąd w Polsce i chyba nawet najmniej rozgarnięty sędzia nie debatowałby nad wyrokiem zatwierdzającym ten testament dłużej niż 15 minut. A cała procedura odwoławcza włącznie z dojściem do Sądu Najwyższego trwałaby jak sądzę nie dłużej, niż rok, może nawet krócej.
W książce rozpatrywano w zasadzie odpowiednik tego artykułu:
„1) w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli;” co oznacza, że w praktyce należałoby udowodnić niepoczytalność osoby sporządzającej testament.

Państwo, w którym nawet tak perfekcyjnie napisany testament, jak ten ukazany w książce może być podważony przy pomocy sztuczek prawników (werdykt nie zależy od prawa, tylko sprytu prawników) - nie jest już nawet państwem prawników. To państwo bezprawia. Prawniczy ustrój totalitarny.

Sama koncepcja sposobu, w jakim wyrok ostatecznie zapada, to przykład absurdu prawniczego i nie do końca chce mi się wierzyć, że to tak działa.
Jaki związek ma mieć prawdomówność czy zakłamanie beneficjentki z prawidłowością testamentu? Wolność jednostki w dysponowaniu swoją własnością jest zagrożona, gdy ktoś śmie oceniać racjonalność decyzji testatora. Testator może wydziedziczyć kogo chce i przekazać cały majątek najgorszemu gwałcicielowi czy seryjnemu mordercy, bo to jego święta wola. Ocenianie „fajności” spadkobiercy, to nie proces sądowy, tylko komedia.

pokaż więcej

 
2017-01-16 16:13:29
Ma nowego znajomego: Aquarius
 
2017-01-16 01:01:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Podróże ze śmiercią (tom 4)

Zaletą tej książki jest całkiem niezłe poczucie humoru autora: przy niektórych gagach uśmiałem się setnie, a najbardziej udaną postacią wykreowaną jest Joanna. Zostałem jej fanem.
Niestety autor nie radzi sobie z fabułą, nie wykorzystuje potencjału tkwiącego w samym zamyśle, a sposób zakończenia książki jest nieatrakcyjny. Gdybym miał doradzać autorowi w trakcie pisania, to zasugerowałbym mu,...
Zaletą tej książki jest całkiem niezłe poczucie humoru autora: przy niektórych gagach uśmiałem się setnie, a najbardziej udaną postacią wykreowaną jest Joanna. Zostałem jej fanem.
Niestety autor nie radzi sobie z fabułą, nie wykorzystuje potencjału tkwiącego w samym zamyśle, a sposób zakończenia książki jest nieatrakcyjny. Gdybym miał doradzać autorowi w trakcie pisania, to zasugerowałbym mu, żeby ta książka pod sam koniec stawała się coraz bardziej dramatyczna, coraz mniej śmieszna i coraz więcej mogłoby się wyłaniać grozy, aż do jakiejś sceny kulminacyjnej, dramatycznej i znowu - epilog, lekko, dowcipnie - zakończenie.
To moje drugie spotkanie z autorem i wciąż mnie nie zachwycił.
Niemniej życzę mu, żeby jego talent się rozwijał, a w sprawie swoich książek prowadził szersze konsultacje: może ktoś czasem coś sensownego podpowiedzieć i z książki bardzo średniej zrobi się dobra, albo bardzo dobra.

pokaż więcej

 
2017-01-16 00:27:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Moje odczucia po przesłuchaniu tej książki w audiobooku są wręcz IDENTYCZNE, jak w opinii wyrażonej poniżej przez użytkowniczkę naszego serwisu:
ChicaDeAyer
To wspaniały, wręcz cudowny komentarz-recenzja tej książki, tak znakomity, że nie potrafiłbym tego napisać lepiej.
ChicaDeAyer - brawo, brawo i jeszcze raz brawo.
Mamy do czynienia w przypadku tej książki z naprawdę paskudnym przypadkiem...
Moje odczucia po przesłuchaniu tej książki w audiobooku są wręcz IDENTYCZNE, jak w opinii wyrażonej poniżej przez użytkowniczkę naszego serwisu:
ChicaDeAyer
To wspaniały, wręcz cudowny komentarz-recenzja tej książki, tak znakomity, że nie potrafiłbym tego napisać lepiej.
ChicaDeAyer - brawo, brawo i jeszcze raz brawo.
Mamy do czynienia w przypadku tej książki z naprawdę paskudnym przypadkiem nadużywania autorytetu. Ktoś bardzo znany, bardzo wysokiej klasy aktor, reżyser i artysta zamiast skupić się na tym, na czym się zna, czyli na sztuce teatralnej i filmowej, zamiast ograniczyć się do opowiedzenia o swoim życiu - wykorzystuje swój autorytet publiczny do opowiadania poprawnopolitycznych farmazonów i wygłaszania z uporem godnej lepszej sprawy swoich poglądów politycznych, do których ma prawo prywatnie, ale nie jako znawca, nadużywając swojego autorytetu. Do pisania tonem autorytarnym o sprawach, na których się nie zna - wybitny aktor moralnego prawa nie ma.
Nawiązując do książki „100 zabobonów” autorstwa Bocheńskiego - mamy oto ilustrację zabobonów zawartych pod hasłami: „autorytet”, „intelektualista”. Jak Panu nie wstyd, panie Stuhr, zważywszy na to jak bardzo byłaby to udana książka, gdyby się Pan ograniczył do opowiadania o sobie i sprawach na których się Pan zna, a nie prowadził propagandy politycznej. A jest Pan doprawdy artystą i znawcą sztuki najwyższej klasy.

(Witold Lisek - widzę jeszcze mocniejszy komentarz i też trudno się z nim nie zgodzić merytorycznie, niemniej warto czasem poprzebierać w słowach).

pokaż więcej

 
2017-01-14 22:03:03

Melanie - niektóre myśli i pragnienia nie są przeznaczone do wiadomości każdego. Za niektóre myśli mogłabyś znienawidzić pewnych ludzi, choć to byłyby tylko myśli, wyhamowane i tłumione, ale jednak.
A tak na łatwiznę, wejść komuś do głowy i wiedzieć wszystko... A nie lepiej jak to się dzieje aktem wolnej woli? Jeśli facet nie umie się przed Tobą otworzyć i ujawnić swoich najskrytszych myśli i...
Melanie - niektóre myśli i pragnienia nie są przeznaczone do wiadomości każdego. Za niektóre myśli mogłabyś znienawidzić pewnych ludzi, choć to byłyby tylko myśli, wyhamowane i tłumione, ale jednak.
A tak na łatwiznę, wejść komuś do głowy i wiedzieć wszystko... A nie lepiej jak to się dzieje aktem wolnej woli? Jeśli facet nie umie się przed Tobą otworzyć i ujawnić swoich najskrytszych myśli i pragnień, żebyś mogła ocenić, czy to Twoja bajka - mam jedną radę: wyszukaj sobie innego.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-01-14 21:47:48

Wiem, ryszpak, też to przeczytałem w "Sekretnym życiu drzew", masz rację. Jeszcze dochodzi fosfor, siarka... utleniacz, papier na pudełko zapałek...
Plastik nie istnieje, są tworzywa sztuczne, najróżniejsze i akurat do wyrobu zapalniczek zużywa się tego niedużo. Tworzywa sztuczne mogą być przetopione i wykorzystane wtórnie, drewno ulega zniszczeniu i energia słońca jest potrzebna do uzyskania...
Wiem, ryszpak, też to przeczytałem w "Sekretnym życiu drzew", masz rację. Jeszcze dochodzi fosfor, siarka... utleniacz, papier na pudełko zapałek...
Plastik nie istnieje, są tworzywa sztuczne, najróżniejsze i akurat do wyrobu zapalniczek zużywa się tego niedużo. Tworzywa sztuczne mogą być przetopione i wykorzystane wtórnie, drewno ulega zniszczeniu i energia słońca jest potrzebna do uzyskania nowego.
Ale nie ma o co kruszyć kopii. Zapalniczki są na końcu wśród artykułów z tworzywa sztucznego.
Przyjedź do mnie do lasu, nie zobaczysz sterty zużytych zapalniczek, tylko tony butelek po napojach i worków foliowych.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-01-14 19:17:45

Widzisz, Melanie, problem w tym, że nie ma jakiegoś wzorcowego faceta o wzorcowych myślach. To jeden z mitów. Tak naprawdę myśli i pragnienia także facetów, nie tylko Kobiet niesłychanie się od siebie różnią.
No chyba że masz na myśli konkretnego faceta będącego w orbicie Twoich zainteresowań, ale możesz mi wierzyć, że takiego, którego pociągasz możesz prześwietlić na dziesiątą stronę, o ile...
Widzisz, Melanie, problem w tym, że nie ma jakiegoś wzorcowego faceta o wzorcowych myślach. To jeden z mitów. Tak naprawdę myśli i pragnienia także facetów, nie tylko Kobiet niesłychanie się od siebie różnią.
No chyba że masz na myśli konkretnego faceta będącego w orbicie Twoich zainteresowań, ale możesz mi wierzyć, że takiego, którego pociągasz możesz prześwietlić na dziesiątą stronę, o ile masz odwagę zadawać odpowiednie pytania, albo pytania - pułapki. Rzecz w tym, że jest pewna przestrzeń i pragnień tak intymna, że za żadną cenę nie odważamy się jej ujawniać, bo wstydzimy się i boimy, że jej ujawnienie odstraszy obiekt naszych uwielbień. Należy dojrzeć do tego, żeby ten Rubikon przekroczyć, bo jeśli w kimś jest coś, co tak naprawdę mogłoby nam przeszkadzać, to ktoś będzie nieszczęśliwy, jeśli takie osoby będą ze sobą i zacznie się spoglądanie w innym kierunku, gdy pierwsze „ach, och” przeminie.
Tego możesz być całkowicie pewna i ta część natury jest u faceta niezmiennicza i nieelastyczna. W zasadzie u każdego.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-01-14 19:08:35
Wypowiedział się w dyskusji: Poleć książkę

Polecić nie można nic, no chyba żeby sobie strzelił w łeb, można ewentualnie coś mu powiedzieć. Zależy, czy kręci Cię ta obsesyjna miłość, czy chcesz się od niej uwolnić.
Jeśli chcesz się od niego uwolnić, to poznaj jego najskrytsze pragnienia, a potem opowiedz mu swoje - dokładnie sprzeczne z tym, czego on oczekuje.

więcej...
 
2017-01-14 18:42:07

Przecież facet, to urządzenie o prostocie budowy cepa. Prześwietlić takiego dla Kobiety to przecież mały pryszczyk.
W odwrotną stronę jest dużo gorzej, bo Kobieta nie ujawni ani rąbka swoich najskrytszych tajemnic komuś, do kogo nie ma zaufania i to zaufania na wysokim poziomie, na tak wysokim, że na takie zaufanie nie zasługuje często także ktoś, kto aspiruje do tego by być dla Niej.

W tym...
Przecież facet, to urządzenie o prostocie budowy cepa. Prześwietlić takiego dla Kobiety to przecież mały pryszczyk.
W odwrotną stronę jest dużo gorzej, bo Kobieta nie ujawni ani rąbka swoich najskrytszych tajemnic komuś, do kogo nie ma zaufania i to zaufania na wysokim poziomie, na tak wysokim, że na takie zaufanie nie zasługuje często także ktoś, kto aspiruje do tego by być dla Niej.

W tym właśnie upatruję genezę zjawiska: „nie wiem, co czujesz i kim jesteś widzę cię tylko takim (taką), jakim (jaką) mi się ukazujesz”.

pokaż więcej

więcej...
 
2017-01-14 17:52:43
Wypowiedział się w dyskusji: zniszcz komuś marzenie

...przy pomocy kredki, która wywołuje alergię.

Zrobi się wreszcie cieplej...

więcej...
 
2017-01-14 16:47:16
Ma nowego znajomego: mk956
 
Moja biblioteczka
150 150 8153
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (317)

Ulubieni autorzy (1)
  • Stephen King
    Stephen King
    11164 fanów
    118 książek
    71337 czytelników
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (15)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd