Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ścieżki północy

Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,65 (807 ocen i 174 opinie) Zobacz oceny
10
82
9
182
8
220
7
160
6
85
5
40
4
21
3
6
2
9
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Narrow Road to the Deep North
data wydania
ISBN
9788308060391
liczba stron
476
język
polski
dodała
AMisz

Inne wydania

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii powieść historyczna. Australijska „Wojna i pokój”. Nagroda Bookera 2014. Osadzony w japońskim obozie, którego jeńcy są wykorzystywani do pracy przy budowie Kolei Śmierci w Birmie, chirurg Dorrigo Evans nie może przestać myśleć o romansie z żoną swego wuja sprzed dwóch lat. Bliski rozpaczy codziennie musi walczyć o...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii powieść historyczna.

Australijska „Wojna i pokój”. Nagroda Bookera 2014.

Osadzony w japońskim obozie, którego jeńcy są wykorzystywani do pracy przy budowie Kolei Śmierci w Birmie, chirurg Dorrigo Evans nie może przestać myśleć o romansie z żoną swego wuja sprzed dwóch lat. Bliski rozpaczy codziennie musi walczyć o ocalenie podlegających mu żołnierzy przed głodem, cholerą, torturami... Pewnego dnia otrzymuje list, który zmieni jego życie na zawsze.

Jest to opowieść o wielu rodzajach miłości i śmierci, o wojnie i prawdzie, do której dochodzi się z wiekiem, o sukcesie, który osiąga się po to tylko, by uświadomić sobie, co się straciło.

„Zazwyczaj Nagrodę Bookera otrzymują bardzo dobre książki, ale w tym roku wyróżniliśmy arcydzieło”.
– A.C. Grayling, sekretarz kapituły Nagrody Bookera

„Zostaje w pamięci na zawsze”.
– The Times

„Znakomity pisarz”.
– Ian McEwan

„Wielka powieść”.
– The New York Times

„Od czasu »Drogi« Cormaca McCarthy'ego żadna książka nie wstrząsnęła mną jak ta”.
– Washington Post

 

źródło opisu: www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 94
GosiaZielonoMi | 2015-12-30
Na półkach: Przeczytane

Określenia typu: „literackie odkrycie”, „olśnienie”, „perełka” może i są banalne, ale nie znajduję innych i innymi kategoriami myśleć o tej książce nie umiem... Poruszyła we mnie to, co intymne, emocjonalne, uczuciowe, wrażliwe, może i zapomniane, uśpione, odrzucone, czy zduszone...
„Ścieżki Północy” to straszna książka – nie da się temu zaprzeczyć. To książka, która dwoma historiami (a jednak wciąż jedną) opowiada o tym, co głęboko w człowieku skrywane, o tym, co osoba może w sobie nosić, kim jest i co to znaczy „być człowiekiem”.
Głównym bohaterem jest Dorrigo Evans. Można powiedzieć, że wygrał los na loterii: jako pierwszy w rodzinie skończył studia, został lekarzem, dostał się do wojska, zaręczył z dziewczyną z zamożnej rodziny, co już na wstępie otwierało mu wiele drzwi i ułatwiało karierę zawodową… Tylko, że w czasie szalejącej na świecie wojny nic nie jest łatwe i oczywiste. Nawet jeśli jest się w Australii – bo przecież Japonia nie tak całkiem daleko. Więc i Dorrigo stał się jej ofiarą. Aresztowany, osadzony w obozie jenieckim, zmuszony do budowy Kolei Śmierci (między Birmą a Syjamem (dzisiejsza Tajlandia)) poznał oblicze wojny, mające ze strzelaniem niewiele wspólnego, ale za to sporo z przekształcaniem jeńców w tanią siłę roboczą, która bez jedzenia, snu, leków, mimo chorób, szalejącej oraz dziesiątkującej - i więźniów i Japończyków - śmierci, mimo monsunów, insektów, braku odzieży, podstawowych narzędzi i przy odurzonych lekami kierowników obozu ma zaspokoić imperialistyczne zapędy cesarza japońskiego. Szał, gorliwość, bezduszność, zaślepienie Japończyków oraz niemożliwość, niemoc i bezsilność chorych, czy głodnych jeńców to dzień powszedni w dżungli.
Te opisy osadzonych, którzy prawie gołymi rękami wydzierali lasom kolejne metry, by otwierać drogę ku Indiom (kolonia Brytyjska) są przeciwstawiane wspomnieniom o szalonym romansie Dorriga z Amy – o trzy lata młodszą od siebie żoną wujka. Swoją żywiołowością, magnetyzmem, wrażliwością, wewnętrzną siłą, atrakcyjnością i nowoczesnością wniosła wszystko to, czego brakowało związkowi Dorriga z Ellą, a co później stało się lekarstwem na zło wojny, substytutem, namiastką normalności.
„Ścieżki…” to książka trudna i piękna jednocześnie. Zapierają dech i każą zwolnić tak opisy wojennej nikczemności, jak i historia miłosna. Majstersztykiem jest język książki – subtelny, ale precyzyjny, dokładny, ale miejscami wręcz liryczny, misterny i finezyjny. To nie jest narracja, przez którą się gna jak przez wojenną zawieruchę, ale to opowieść, która wsysa swoją wielopoziomowością, wielowątkowością i szufladkowością. Niesamowite jest to, z jaką poetyckością udało się autorowi odmalować napięcie i przyciąganie między kochankami, że znalazł słowa, by oddać to uczucie i że potrafił wszystko tak zgrabnie ponazywać. Może wystarczy choćby taka króciutka wzmianka: W poszukiwaniu Amy przepatrywał wszystkie pokoje swojego życia, lecz nigdzie nie mógł jej znaleźć. (s. 122) Ale nie można subtelnym językiem mówić o nikczemnościach wojny. Więc obok niego są i dosadne brutalizmy: (…) spali, obejmując najbliższego sąsiada nogami, otoczeni parującym odorem stęchłych wymiocin, brudnych ciał, gówna i potu, i tak jechali dalej, usmarowani kopciem i przygnębieni. Pięć dni bez jedzenia, sześć przystanków, trzy trupy. (s. 51)
Tak skonstruowana narracja jest dwutorowa: opowiada o wydarzeniach w dżungli i o historii z Amy; raz widzimy Dorriga podczas wojny, raz na plaży z kochanką, a później znów w pokoju hotelowym, kiedy - zapijając wspomnienia (wyrzuty sumienia? ból? smutek?) - przygotowuje się do odczytu i promocji książki o wojennych losach. W tej książce nie ma narratora wszechwiedzącego (choć narracja trzecioosobowa), nie ma typowych dialogów – choć mówi każdy z bohaterów i ich - czasami długie - wywody zastępują narratorskie dopowiedzenia. Jak dla mnie to narracja zbliżona do polisemiczności, gdzie tak wydarzenia z dżungli, jak i te romansowe poznajemy z punktu widzenia głównych, złożonych, postaci – każda z nich wnosi coś nowego do fabuły i to pod względem akcji, jak i w płaszczyźnie przeżyć.
Z powyższego wynika, że „Ścieżki…” – wojenny romans (upraszczając) – to piękna, trudna historia, opowiedziana językiem wyszukanym i oryginalnym, gdzie każde zdanie jest ważne i nie ma ani jednego zbędnego, a wszystkie one tworzą jedną wielką księgę prawd o człowieku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marysieńka Sobieska

Książka jest dla mnie niezwykła, choć napisana dosyć ciężko. Przez ten styl trzeba się przedzierać, gdyż autor - jak to on - wczuł się w epokę i naszp...

zgłoś błąd zgłoś błąd