Śmierć przewodnika rzecznego

Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,44 (87 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
13
8
26
7
28
6
11
5
3
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Death of a River Guide
data wydania
ISBN
9788308063583
liczba stron
368
język
polski
dodała
Ag2S

Uwięziony przez prąd tasmańskiej rzeki, wciągnięty pod sam wodospad, Aljaz Cosini, przewodnik turystycznej wyprawy, tonie. Ostatnie chwile życia stają się dla niego rodzajem mistycznej podróży w głąb własnego życia oraz życia przodków. Przed oczami Aljaza przetaczają się obrazy z przeszłości. Widzi, jak jego ojciec Harry jako mały chłopiec grzebie swojego ojca pod drzewem gumowym, które wnet...

Uwięziony przez prąd tasmańskiej rzeki, wciągnięty pod sam wodospad, Aljaz Cosini, przewodnik turystycznej wyprawy, tonie. Ostatnie chwile życia stają się dla niego rodzajem mistycznej podróży w głąb własnego życia oraz życia przodków. Przed oczami Aljaza przetaczają się obrazy z przeszłości. Widzi, jak jego ojciec Harry jako mały chłopiec grzebie swojego ojca pod drzewem gumowym, które wnet rozkwitnie tysiącem żółtych kwiatów. Jak wuj Reg sprzedaje zęby, by spłacić dom. Jak prababka ucieka przed złym duchem, a pijany łowca fok gwałci na plaży Aborygenkę zwaną Czarną Perłą. Widzi piękną twarz kobiety, którą kochał… W podwodnym świecie, który odbiera Aljazowi ostatni oddech, rodzinna wizja złożona z okruchów aborygeńskich, celtyckich, włoskich, angielskich, chińskich i wschodnioeuropejskich opowieści przeistacza się w bezdenną historię Tasmanii.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4355/S...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4355/S...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (409)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6699
allison | 2017-07-13
Przeczytana: 12 lipca 2017

Hasło Richard Flanagan to dla mnie gwarancja udanej, chociaż niełatwej lektury. Tak jest od wydania w Polsce „Ścieżek Północy” – powieści, która wzbudziła w czytelnikach różne emocje, a w moim odczuciu jest arcydziełem.

„Śmierć przewodnika rzecznego” na pewno nie jest książką lekką, łatwą i przyjemną. I może właśnie dlatego pozostaje na długo w pamięci odbiorcy.
Okładkowy napis głosi, że to proza „straszna, brutalna, tragiczna i piękna”. Jest to trafna puenta i zachęta dla tych, którzy lubią mierzyć się z literaturą.

Głównym bohaterem powieści jest Aljaz Bosini, wycofujący się z zawodu organizator i przewodnik niebezpiecznych spływów.
Tasmańska rzeka Franklin przyciąga amatorów mocnych wrażeń, którzy najczęściej nie mają pojęcia o czyhających na nich wodnych pułapkach. Zblazowani biznesmeni, księgowi, prawnicy, lekarze chcą przeżyć wielką przygodę, by móc pochwalić się nią przed znajomymi.
Tacy ludzie to dla rzecznych przewodników prawdziwe utrapienie, ale i gwarancja...

książek: 1258
Medellin | 2018-01-06
Przeczytana: 06 stycznia 2018

Przewodnik rzeczny Aljaz Cosini tonie w odmętach rzeki Franklin w południowo-zachodniej części Tasmanii podczas jednego ze spływów, jakie odbywa z turystami. Zanim jego ciało wciśnięte pomiędzy skały tkwiące w dnie, wyda ostatnie tchnienie, dane mu będzie widzieć całe jego życie. Cofnie się do najważniejszych scen, których był głównym uczestnikiem, przeżyje na nowo swoje nieliczne wzloty i chwile szczęścia i jeszcze raz te, o wiele liczniejsze, błędy i chwile słabości, z którymi nie umiał sobie poradzić.

Przegląd scen z życia Aljaza biegnie jednak inaczej niż zwykło się przyjmować. Nie ma tutaj linearnego cofania się w czasie, a zdarzenia odtwarzają się przed naszymi oczami w całkiem przypadkowej kolejności. Co więcej, tonący otrzymuje dar wglądu w życie swoich przodków oraz ludzi, których los postawił na jego drodze. Wszystko to ulega potarganiu i wymieszaniu stając się poniekąd uniwersalną opowieścią o australijskiej historii.

Jeśli czytelnik szuka w tej opowieści romantyzmu...

książek: 1272
Anna | 2017-09-04
Przeczytana: 03 września 2017

„Śmierć przewodnika rzecznego” to powieść Richarda Flanagana, autora takich arcydzieł jak „Ścieżki północy” czy „Klaśnięcie jednej dłoni”. Jego powieści są smutne, przejmujące. Każda zostawia trwały ślad w psychice czytającego.
Tak jest też w przypadku „Śmierci przewodnika rzecznego”.
Aljaz Bosini, to przewodnik niebezpiecznych spływów na tasmańskiej rzece Franklin. Podczas kolejnej wyprawy chcąc ratować jednego z turystów wpada do wody. Natychmiast prąd rzeki wciąga go pod sam wodospad. Mężczyzna zdaje sobie sprawę, że to koniec jego ziemskiej wędrówki. W ostatnich chwilach swojego życia przewijają mu się obrazy z przeszłości. Widzi swoje dotychczasowe życie i życie swoich przodków.
Z opowieści wynurza się historia Tasmanii, miejsca zamieszkiwanego przez tubylców i potomków skazańców. Historia smutna naznaczona dyskryminacją i cierpieniem.
„Śmierć przewodnika rzecznego” to trudna książka. Za sprawą narracji nie czyta się łatwo. Wymaga skupienia. Czytając ma się jednak...

książek: 1181
Izabela Pycio | 2017-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 lipca 2017

"...wiemy o sobie o wiele więcej niż to, do czego zwykle mamy ochotę się przyznać, chyba że w chwilach wielkich prawd w naszym życiu, w miłości i nienawiści, w momencie narodzin i śmierci."

Cytat, który ciekawie ustawił ster odbioru powieści, pojawił się już na osiemnastej stronie, z zaangażowaniem i fascynacją podążałam w wytyczonym przez niego intrygującym kierunkiem. Aljaz Cosini, trzydziestosześcioletni mężczyzna, po wielu latach zawieszenia w zawodzie przewodnika rzecznego, decyduje się pokierować grupą turystów w ramach niebezpiecznego spływu po tasmańskiej rzece Franklin. Dochodzi do nieszczęścia, członek wyprawy wpada do burzliwego nurtu wody, Aljaz rzuca się na pomoc, lecz sam zaklinuje się między skałami pod powierzchnią wody, zaczyna tonąć, coraz mocniej zanurza się też w ciąg rozlicznych migawek podsuwanych przez własną pamięć.

Piękna tasmańska opowieść, na granicy życia i śmierci, w tych ułamkach chwil, kiedy obraz całego życia przewija się głównemu bohaterowi przed...

książek: 922
adb | 2017-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lipca 2017

[...]
Aljaz Cosini, tytułowy przewodnik rzeczny, podejmuje próbę ratowania tonącego uczestnika spływu niestety nurt rzeki spycha go w szczelinę, z której nie może uwolnić zaklinowanych nóg. Zaczyna tonąć. Flanagan wykorzystał więc powszechną wiarę, że człowiek w chwili śmierci ogląda całe swoje życie. Tonący przewodnik ogląda jednak nie tylko swoje życie, ale i życie swoich przodków, nawet tych, których nigdy nie spotkał. [...]
Prześladowania, przemoc, kolejne tragedie, praca ponad siły, wypadki, nędza były codziennością Tasmańczyków, jednak Flanagan tę pozorną oczywistość oświetla w specyficzny sposób. Bohaterami wizji Cosiniego są niemal wyłącznie jego krewni, tak więc historia Tasmanii staje się historią jednej rodziny, a historia rodziny pokazuje całą złożoność struktury społecznej Australii i Tasmanii, z której pochodzi autor. Przodkami Aljaza są i rdzenni Aborygeni, i skazańcy, i wolni osadnicy.Nie zawsze jednak można się do nich przyznać. To, że jest się potomkiem skazańca...

książek: 558
Jeżynka | 2017-11-06
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 06 listopada 2017

Wyznaję zasadę że czytanie ma sprawiać mi przyjemność. Zdarzają się jednak czasem takie książki, które mimo iż obiektywnie ciekawe i poruszające ważne tematy, nie przykuwają specjalnie mojej uwagi i czytam je bardziej z poczucia "czytelniczego obowiązku" (jak zaczęłam to muszę skończyć) niż chęci.

Do tej kategorii mogę zaliczyć "Śmierć przewodnika rzecznego", pierwszą książkę Richarda Flanagana która trafiła w moje ręce.
To na pewno lektura ważna, drapiąca mocno sumienia mieszkańców Australii bo pokazująca mało chlubne karty historii: stosunek białych do Aborygenów, traktowanie skazańców przypływających na kontynent jak niewolników, dewastację przyrody i środowiska naturalnego.
Opowiada nam o tym Aljaz Cosini, tasmański przewodnik rzeczny którego prąd rzeczny zepchnął do skalnej szczeliny w trakcie wyprawy z turystami i który czeka na śmierć bo ratunek wydaje mu się mało prawdopodobny.
To człowiek który ma poczucie że przegrał swoje życie: utracił rodzinę, nie ma środków do...

książek: 5198
Wkp | 2017-07-08

RZEKA ŻYCIA

Zawsze trudno jest pisać o dziełach największych. Niby człowiek ma w głowie mnóstwo myśli i wrażeń, wniosków wyciągniętych z obcowaniem z nimi i emocji, jakie przepełniają jego serce, ale kiedy zaczyna spisywać to, co ma w głowie, wszystko wydaje się takie błahe, takie nieważne, nijakie. Mam tak w przypadku „Śmierci przewodnika rzecznego”, debiutanckiej powieści Flanagana, która po 23 latach pojawiła się wreszcie na naszym rynku. Autor w końcu powiedział wszystko, stworzył przepiękne, ambitne i wielkie dzieło, którego nie trzeba bronić ani rekomendować. Ale jednak spróbuję dodać coś od siebie, bo ta porywająca afirmacja życia nawet w najbardziej bezsensownej zdawałoby się odmianie, wciągnęła mnie tak, jak rzeka wciągnęła głównego bohatera i poruszyła, jak rzadko coś.

Głównym bohaterem powieści jest dobiegający czterdziestki przewodnik rzeczny, który przez lata prowadził spływy na zdradliwej tasmańskiej rzece. Wiek już jednak nie ten, wszystko się zmieniło, ale Aljaz...

książek: 1896
Monka | 2017-07-25
Przeczytana: 12 lipca 2017

"Śmierć przewodnika rzecznego" nie jest prozą łatwą, lekką i przyjemną. Nie jest to zatem typowa książka wakacyjna, ale w wolnej chwili warto po nią sięgnąć, nawet będąc na urlopie. Ta książka zmusza nas do myślenia i skłania do refleksji. Jest tak jak zapowiada cytat na jej okładce: "straszna, brutalna, tragiczna i piękna". To naprawdę kawał dobrej literatury, warto się z nią zmierzyć. Jej głównym bohaterem jest Aljaz Cosini, dobiegający czterdziestki przewodnik rzeczny, który wyrusza w swoją ostatnią podróż, dosłownie i metaforycznie. Ta zawodowa wycieczka z turystami, w którą wyrusza po długiej przerwie na prośbę swojego szefa, okazuje się być ostatnią wyprawą w jego życiu. Chcąc ratować jednego z turystów ulega on wypadkowi, wpada do rzeki i zostaje porwany przez jej nurt. W pewnym momencie dociera do miejsca, z którego nie może się wydostać. Mimo tego unieruchomienia dalej wędruje tym razem już metaforycznie, znajdując się na granicy jawy i snu, życia i śmierci. Wspomina swoje...

książek: 291
Julia | 2018-04-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 kwietnia 2018

"Ludzie przejmują się tym, jaką mają fryzurę albo co inni myślą o kolorze, na jaki pomalowali swój dom, albo - o co kiedyś zapytała mnie pewna kobieta - jakiej wielkości serwetkę powinna położyć na pralce. Zrozumiecie jednak, kiedy wam powiem, że żadna z tych rzeczy nie wydaje się zbyt istotna dla człowieka, który tonie. A ja właśnie tonę. I nie obchodzi mnie, czy macie zrobione włosy i pomalowany dom albo czy w ogóle macie dom lub pralkę, na której można by położyć serwetkę."

Mówi się, iż w obliczu śmierci całe życie przebiega człowiekowi przed oczami. Aljaz Cosini, przewodnik rzeczny i główny bohater powieści, zaklinowując się parę centymetrów pod taflą wody, otrzymuje dar wizji - możliwość poznania historii swojej rodziny, ojczyzny i miłości, a także zajrzenia w głąb samego siebie.

Richard Flanagan po raz wtóry pod pierzynką fikcyjnej opowieści przemyca wiedzę o realiach życia przeszłych pokoleń oraz szerokie spektrum rozważań nad istotą człowieczeństwa i wyznawanym systemem...

książek: 2173
Renax | 2017-08-24
Przeczytana: 23 sierpnia 2017

Czytając zastanawiałam się jak mam ocenić tę książkę, bo prawdę mówiąc mi się nie spodobała i czytałam ją mocno opornie, w męczarniach. Zarazem, i tak jest to dzieło wybitne, o lata świetlne przewyższające wiele innych współczesnych powieści. Chociażby narracja. Poszczególne zdania zaczynają się od narracji pierwszoosobowej, aby w połowie przejść w trzecioosobową opowieść o Aljazie Cosinim.
W książce pojawiają się przeróżne postacie i ich trudne życie, postacie z przeszłości Aljaza oraz jego przodkowie, ich cierpienia, tragedie i pustka egzystencji. Tutaj nie ma niczego, jest okrutna Tasmania wraz z cierpieniem skazańców, eksterminacją Aborygenów i ubóstwem wyzwoleńców. Jest pustka, od której nie ma ucieczki. Nic ich nie cieszy. Trochę to jest nieuzasadnione, a trochę narrator uzasadnia to dziedziczeniem traum.
Zastanawiam się na ile ocenić tę książkę, której artyzm zauważyłam, a zarazem, która mnie odrzucała na każdej stronie, bo jak inaczej odbierać tak zsubiektywizowaną...

zobacz kolejne z 399 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd