Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Malfetto. Mroczne piętno

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Cykl: Malfetto (tom 1)
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,14 (546 ocen i 82 opinie) Zobacz oceny
10
48
9
64
8
122
7
146
6
85
5
42
4
16
3
17
2
4
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Young Elites
data wydania
ISBN
9788379831371
liczba stron
380
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Historia toczy się w alternatywnej wersji renesansowych Włoch. Przez Europę przechodzi zaraza. Nieliczni chorzy, którzy przeżyli, okazują się być posiadaczami nadnaturalnych mocy. Głowna bohaterka – Adelina – to nastolatka, której sercem zawładnęła ciemność. Opowieść ukazuje jej pogrążanie się w złu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zielona Sowa, 2015

źródło okładki: http://www.zielonasowa.pl/

książek: 986
Otwarta księga | 2016-02-25
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 31 maja 2015

Recenzja ukazała się także na blogu: http://otwartaksiega2002.blogspot.com/2015/07/w-itam-dzis-mam-dozrecenzowania-pewna.html

Książka wydana została w miękkiej oprawie ze skrzydełkami, którą uwielbiam. Ciekawa, tajemnicza i mroczna okładka przyciągnęła moją uwagę, dlatego przeczytałem opis i pomyślałem: "Muszę ją mieć!" Bardzo dobrze, że wydawnictwo zostawiło oryginalną okładkę książki. Czcionka w powieści jest w sam raz. Litery nie są małe, ale gigantyczne też nie są. Chciałbym zwrócić uwagę na pewne ozdobniki przy literach. Dzięki nim możemy poczuć taki trochę średniowieczny klimat, a poza tym wygląda to przecudownie! Brawa!

Fabuła książki wymyślona przez Marie Lu jest naprawdę oryginalna. Autorka miała świetny pomysł, który w 100 % wykorzystała. Niektóre wątki można przewidzieć, zanim autorka wplecie je w fabułę, co można zaliczyć do minusów. A właściwie do minusików, bo w zamian mamy dość sporą liczbę nieprzewidywalnych wątków i zdarzeń. Plusem jest, że od początku do końca nie wiemy, o co tak dokładnie w tym wszystkim chodzi. Autorka wodzi czytelnika za nos, który myśli, że wszystko dzieje się tak, jak to sobie wyobraził, że jest to książka przewidywalna.. Ale nagle potem Lu rujnuje zarysowany obraz niespodziewanymi zwrotami akcji. Co do zakończenia: jest ono kompletnie nieprzewidywalne! Nie takiego się spodziewałem końca. Myślałem, że będzie zupełnie inaczej. Ale to zakończenie jest dużo lepsze. Nie jest przesłodzone, jest wręcz przeciwnie.

Nie można zapomnieć również o bohaterach książki. Są oni taką samą tajemnicą jak główny wątek. Dlaczego? Ponieważ nie wiemy kto jest dobry, kto jest zły. Chyba nikt nie jest dobry tak całkowicie. Może oprócz Violetty, siostry głównej bohaterki. Ona jest zdecydowanie dobrą duszą w tej książce. W Malfetto. Mroczne piętno ciekawe jest, że autorka pisze powieść właściwie z perspektywy czarnego charakteru. No bo nie można powiedzieć o Adelinie, że jest dobrym człowiekiem. Jej sercem zawładnęło zło i mimo, iż bohaterka bardzo stara się być dobra, nie wychodzi jej to. Polubiłem też Raffaela. Był dobrym i ciepłym człowiekiem. Ale pod koniec książki okazał się trochę inny, niż kreśliła go Marie Lu od początku książki. Bardzo zżyłem się też ze Sztyletami. Może nie ze wszystkimi, bo Dante nie przypadł mi do gustu. Enza też jakoś szczególnie nie polubiłem. To znaczy lubiłem go, ale tak tylko trochę. Za to Gemmę i Lucent bardzo polubiłem. Zaliczają się one do moich ulubionych postaci tejże książki. Znienawidziłem ojca Adeliny. To on miał wpływ na to, jakim człowiekiem stała się jego starsza córka.

Styl pisania Lu wciągnął mnie już od początkowych stron tej powieści. Przez książkę przeplatają się niektóre retrospekcje i wspomnienia z życia Adeliny. Są one jakby przewodnikiem po dzieciństwie dziewczyny. Dzięki nim możemy dostrzec, jak Adelina się zmienia. Na dodatek autorka nie nudzi swoim stylem pisania, a książkę czyta się lekko, szybko i przyjemnie z wypiekami na twarzy i z nieginącym przez cały czas czytania książki uczuciem, że chce się ją czytać i czytać!

Wiedziałem, że książka spodoba mi się, ale nie spodziewałem się, że aż tak bardzo! Dodałem ją nawet do mojej listy TOP 10. Książka jest fantastyczną odskocznią od rzeczywistości. Czyta się ją naprawdę dobrze. Daję jej ocenę 9/10. Gorąco wszystkim polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Moja wina, twoja wina

Rzeczą wartą uwagi jest to, że na końcu powieści znajdziemy pytania do dyskusji. Moim zdaniem jest to bardzo ciekawy zabieg, który pozwala czyte...

zgłoś błąd zgłoś błąd