Malfetto. Mroczne piętno

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Cykl: Malfetto (tom 1)
Wydawnictwo: Zielona Sowa
7,1 (658 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
76
8
142
7
179
6
110
5
50
4
21
3
19
2
4
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Young Elites
data wydania
ISBN
9788379831371
liczba stron
380
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Historia toczy się w alternatywnej wersji renesansowych Włoch. Przez Europę przechodzi zaraza. Nieliczni chorzy, którzy przeżyli, okazują się być posiadaczami nadnaturalnych mocy. Głowna bohaterka – Adelina – to nastolatka, której sercem zawładnęła ciemność. Opowieść ukazuje jej pogrążanie się w złu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zielona Sowa, 2015

źródło okładki: http://www.zielonasowa.pl/

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
TalaZ książek: 2510

Epidemia w alternatywnych Włoszech

Zaraza, inaczej mówiąc epidemia, to występowanie w określonym czasie i na określonym terenie przypadków zachorowań lub innych zjawisk związanych ze zdrowiem w liczbie większej niż oczekiwana. Tako rzecze wikipedia i na podstawie takiej właśnie definicji, Marie Lu zaczęła tworzyć swoją najnowszą serię – „Malfetto”, a „Mroczne piętno” jest jej pierwszym tomem.

Kilka lat temu przez całą Kenettre przetoczyła się zaraza, która nie tylko zabrała tysiące ludzi, ale także naznaczyła tych, którym udało się przetrwać. Ludzie nazywają ich malfetto – odmieńcami, a ich istnienie jest hańbą dla całego narodu. Jedną z takich osób jest Adelina Amouteru. Jednak to, co ją wyróżnia spośród wielu innych malfetto, to nie blizny, nie praktycznie srebrne włosy, a nadzwyczajny dar. To właśnie on sprawia, że Adelina trafia do grona osób sobie podobnych, którzy mają wielkie plany. Jakie? Co Adelina ma z tym wspólnego? Na te i kilka innych jeszcze pytań, można znaleźć odpowiedź w trakcie pochłaniania powieści.

Chyba wszyscy znają lub po prostu kojarzą Marie Lu, która za sprawą swojej debiutanckiej, dystopijnej trylogii szturmem podbiła nie tylko rodzimy, ale także międzynarodowy (w tym również polski) rynek wydawniczy. Właśnie z tego powodu, wieść o jej nowym projekcie, stała się szybko najbardziej wyczekiwaną premierą. Tym razem akcja toczy się w świecie będącym odpowiednikiem renesansowych Włoch. Przyznam, że taka perspektywa nie tylko mnie cieszyła, bo kto nie marzy o wyprawie (nawet tylko w...

Zaraza, inaczej mówiąc epidemia, to występowanie w określonym czasie i na określonym terenie przypadków zachorowań lub innych zjawisk związanych ze zdrowiem w liczbie większej niż oczekiwana. Tako rzecze wikipedia i na podstawie takiej właśnie definicji, Marie Lu zaczęła tworzyć swoją najnowszą serię – „Malfetto”, a „Mroczne piętno” jest jej pierwszym tomem.

Kilka lat temu przez całą Kenettre przetoczyła się zaraza, która nie tylko zabrała tysiące ludzi, ale także naznaczyła tych, którym udało się przetrwać. Ludzie nazywają ich malfetto – odmieńcami, a ich istnienie jest hańbą dla całego narodu. Jedną z takich osób jest Adelina Amouteru. Jednak to, co ją wyróżnia spośród wielu innych malfetto, to nie blizny, nie praktycznie srebrne włosy, a nadzwyczajny dar. To właśnie on sprawia, że Adelina trafia do grona osób sobie podobnych, którzy mają wielkie plany. Jakie? Co Adelina ma z tym wspólnego? Na te i kilka innych jeszcze pytań, można znaleźć odpowiedź w trakcie pochłaniania powieści.

Chyba wszyscy znają lub po prostu kojarzą Marie Lu, która za sprawą swojej debiutanckiej, dystopijnej trylogii szturmem podbiła nie tylko rodzimy, ale także międzynarodowy (w tym również polski) rynek wydawniczy. Właśnie z tego powodu, wieść o jej nowym projekcie, stała się szybko najbardziej wyczekiwaną premierą. Tym razem akcja toczy się w świecie będącym odpowiednikiem renesansowych Włoch. Przyznam, że taka perspektywa nie tylko mnie cieszyła, bo kto nie marzy o wyprawie (nawet tylko w czytelniczej) do Włoch? Tym bardziej, iż mowa o ich renesansowym odpowiedniku. Z drugiej jednak strony miałam lekkie obawy, jak pisarka sobie poradzi. W końcu łatwiej pisać o własnym kraju z przyszłości, gdzie fantazja nie ma narzucanych granic, niż o państwie, a właściwie to o jego historycznym obrazie, którego praktycznie się nie zna. Tylko tyle, co z kart podręczników lub wzmianek historyków. Na szczęście, wszystkie wątpliwości szybko poszły precz, a ja dałam się porwać wizji Marie Lu.

Teraz, będąc trochę po lekturze tej powieści, mogę powiedzieć… Rewelacja! Ta książka jest po prostu świetna. Wiem, że już „Legendą” Marie Lu udowodniła, że ma niezwykłą wyobraźnię i niesłychany talent „ubierania”, wszystkich jej wytworów w słowa, ale pisząc „Malfetto. Mroczne piętno” nie tylko umocniła to przekonanie, ale również pokazała, iż świetnych pomysłów Ci u niej dostatek.

Od samego początku widzieć, że fabuła została doskonale przemyślana. Autorka miała na nią naprawdę świetny pomysł i myślę, że zrealizowała go w stu procentach, a może nawet i jeszcze więcej. Najważniejsze jednak jest, aby wspomnieć, iż od początku do końca nie można być pewnym, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Gdy już zacznie klarować się jakiś obraz, to i tak Lu rujnuje go całkowicie za pomocą niespodziewanych zwrotów, czy też po prostu samego zakończenia, jakiego muszę przyznać, w ogóle się nie spodziewałam.

Nie sposób również nie wspomnieć o bohaterach, który tak samo, jak główny wątek fabuły, pozostają dla czytelnika niemałą zagadką. Dlaczego? Ponieważ nie można do końca określić, kto tu jest protagonistą, kto antagonistą i kto po której stronie stoi. Wszystko się ze sobą miesza, przeplata, zderza… w sumie można byłoby użyć jeszcze wielu innych określeń na to, jakie są poszczególne postacie i ich charaktery, ale po co skoro doskonale można się o tym przekonać w czasie lektury.

„Malfetto. Mroczne piętno” trzeba po prostu przeczytać! Nic dodać, nic ująć. Gorąco polecam!

Natalia „TalaZ” Zdziechowska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2308)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2708
onika | 2018-04-13
Przeczytana: kwiecień 2018

„Malfetto. Mroczne piętno” - zaintrygował mnie już sam tytuł powieści – jest w nim coś, niepokojącego, tajemniczego…no po prostu mrocznego ;) I nastrój tej powieści faktycznie jest utrzymany w tej konwencji. Czytelnik wkracza w uniwersum przypominające renesansowe południe Europy. Zaraza, która przetoczyła się przez kontynenty, zabiła wielu ludzi. Lecz to ci, którzy przeżyli, mają pecha. Naznaczeni na różne sposoby budzą niepokój zdrowej części społeczeństwa. Nazywają ich malfetto i traktują jak osoby drugiej kategorii. W dodatku niektórzy z nich przejawiają niepokojące, nadnaturalne zdolności – Mroczne Piętno.

Właśnie takim człowiekiem ze skazą jest główna bohaterka powieści Marie Lu – Adelina. W następstwie dramatycznych wydarzeń nastolatka ucieka z rodzinnego domu i wtedy ujawnia się jej mroczny dar – zdolność tworzenia iluzji. Dziewczyna zostaje wplątana w rozgrywki polityczne, bo jej talent jest łakomym kąskiem dla walczących ze sobą stronnictw. Książka aż kipi mnóstwem...

książek: 1126
mclena | 2017-05-27
Przeczytana: 27 maja 2017

"Przyznanie się do kłamstw i wyznanie tajemnic przynosi ulgę, ale to ulga bolesna."

Nie pomylę się jesli stwierdzę, że większośc czytelników "Malfetto" to ci, którym tak bardzo jak mi spodobała sie trylogia "Legenda" i pewnie miało podobne do moich oczekiwania.
"Malfetto" jest wszystkim tym czego bym sie nie spodziewała po Marie Lu i chyba właśnie dlatego jest tak duży rozrzut w kwestii oceny tej powieści - bo czy można z przyjemnośćią czytać książkę o bohaterze, który tak naprawdę jest antybohaterem? A może to tylko zmyłka i ten antybohater jest tak naprawdę kryptobohaterem? Nie wydaje mi się aby odpowiedź na to pytanie została udzielona prędzej jak w ostatnim tomie trylogii i z ogromną nadzieją i nieposkromioną ciekawością czytam dalej kim tak naprawdę jest Adelina Amouteru, kto jest wrogiem, kto przyjacielem, kto kocha, a kto nienawidzi, które uczucia zwyciężą i czy Malfetto jest naprawdę przekleństwem... całość jest bardzo intrygująca i mam nadzieję, że do końca taka...

książek: 1479
Villiana | 2015-07-10
Przeczytana: 10 lipca 2015

Sięgając po ‘Malfetto’ wciąż miałam w głowie ogromne wrażenie, jakie zrobiła na mnie Marie Lu serią ‘Legenda’, zatem moje oczekiwania były ogromne. Niestety, tutaj historia nie powaliła mnie na kolana i muszę przyznać, że jestem zawiedziona. Całość była opowiedziana ciekawie i fajnym językiem, ale sama historia, bohaterowie a przede wszystkim świat stworzony przez autorkę nie porwały mnie na tyle, żebym mogła ocenić tę książkę wyżej.

Autorka przedstawia świat, w którym po zarazie niektórzy ludzie noszą piętno, skazy na ciele, nazywa się ich malfetto i jak można zgadnąć, nie są oni lubiani przez większość społeczeństwa, w dodatku, niektórzy malfetto posiadają nietypowe moce, zwane Mrocznym Piętnem. Taka jest też główna bohaterka, która jest totalnie nietypowa i tu było moje pierwsze zaskoczenie, gdyż Adelina ma włosy w kolorze srebra i posiada pusty zabliźniony oczodół, to są jej piętna. Bohaterka codziennie musi zmagać się z niechęcią świata wobec niej i przez cały czas walczyć...

książek: 532
Jillian | 2015-06-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2015
Przeczytana: 25 czerwca 2015

"Nikt tak naprawdę nie chce, byś była sobą. Chcą, byś była taka, jaka im się podobasz."

Szczerze mówiąc, gdybym mogła to dałabym ocenę 8,5. Nie mam takiej możliwości więc "podciągam" na 9 z racji tego, jakie emocje wywołała we mnie ta książka. Stwierdziłam również, że widzę więcej plusów niż minusów więc czemu nie ?

Adelina Amouteru to dziewczyna, która musiała zmierzyć się z zarazą. Osoby, które przetrwały zostały nazwane "malfetto". Wiele z nich posiada pewne umiejętności nazywane Mrocznym Piętnem. Gdy ojciec dziewczyny chce sprzedać ją pewnemu mężczyźnie jako kochankę- Adelina ucieka. Po drodze czeka na nią wiele niebezpieczeństw, a z opresji wybawia tajemniczy książę kierujący Bractwem Sztyletu- organizacją poszukującą obdarzonych mocą malfetto.

Kto z nas z ręką na sercu przyzna, że jest całkowicie czysty i nie czuje w sobie chociażby iskry mroku i ciemności? U jednych osób widać więcej dobra, u innych zła. Bohaterka z którą mamy do czynienia sama nie wie, kim jest. Muszę...

książek: 758
Virginia | 2016-07-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2016
Przeczytana: 01 lipca 2016

"Nie ma sensu wierzyć w to, co się widzi, jeśli widzi się tylko to, w co się wierzy."

Z Marie Lu spotkałam się już wcześniej. Jej trylogia "Legenda", wywarła na mnie ogromne wrażenie. Do dzisiaj jest to jedna z najlepszych dystopicznych historii, jakie dane było mi przeczytać. Dlatego też sięgając po "Malfetto. Mroczne piętno", miałam wysokie oczekiwania. Na szczęście Marie Lu nie zawodzi.

Opowieść rozgrywa się w alternatywnej wersji renesansowych Włoch. Przez całą Europę przechodzi zaraza. Ci co ją przeżyli zostali naznaczeni, zaczęto nazywać ich Malfetto. Niektórzy z nich, okazują się być posiadaczami nadnaturalnych mocy. Główną bohaterką jest Adelina Amouteru - nastolatka, Malfetto, posiadaczka Mrocznego Piętna - której sercem zawładnął mrok.

Interesującym doświadczeniem jest przeczytać książkę, w której głównym bohaterem jest czarny charakter. Ciekawie jest poznać kogoś, kto żywi się strachem innych ludzi, kim kieruje chora ambicja i żądza zemsty. Autorka dobrze wie, co...

książek: 1047
lacerta | 2016-06-11
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 05 czerwca 2016

Miało być mrocznie. Miało być o czarnym charakterze. Miało być coś ciekawego i innego. Skończyło się na "miało być".
W moim odczuciu "Malfetto" to kolejna młodzieżówka, która niczym szczególnym się nie wyróżnia - ani bohaterami, ani fabułą. Przez książkę ciężko mi było przebrnąć, bo dostałam to co czytałam już wiele razy. Po prostu nuda i wtórność.

książek: 498
Zakładka | 2015-04-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 kwietnia 2015

Historia jest ogromnie ciekawa. Dużym plusem jest przedstawienie fabuły z różnych stron. Głównie jest to perspektywa Adeliny, jednak mamy tez pogląd na zachowanie i kierunki działania jej przeciwników. Całość opatrzona jest dość łatwy i przystępny styl, a same wydarzenia są bardzo oryginalne. Niestety minusem jest to, iż łatwo pogubić się w tym, co się dzieje. W związku z tym trzeba być uważnym. Niesamowicie została oddana walka dobra i zła. Same postaci są bardzo złożone i zastanawiające. Nieliczona ilość przemyśleń pomaga jeszcze bardziej je poznać i zagłębić się w całą historię. Z wielką przyjemnością będę kontynuować tę serię

książek: 645
Hybrisa | 2015-08-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, E-book, 2015
Przeczytana: 15 sierpnia 2015

Bardzo długo po przeczytaniu „Legendy” nie mogłam dojść do siebie. Co kilka dni wracałam do ostatniego tomu próbując pożegnać się z bohaterami, którzy do dziś nie chcą opuścić mojego serca. Już wtedy wiedziałam, że sięgnę po wszystko co wypłynie spod pióra Marie Lu. I powiem wam więcej: zdecydowanie warto było czekać!

Marie Lu barwnie i finezyjnie operuje słowami, tworząc świat realny, wyrazisty i jedyny w swoim rodzaju, a przy tym nieco mroczny i brutalny. Nie spotkamy się tutaj ze stereotypowym bohaterem, którego możemy porównywać do innych, ale wręcz przeciwnie. Adeline Amouteru to przeciwieństwo wszystkiego z czym mieliśmy do czynienia do tej pory. To idealny przykład „antybohatera”. Dziewczynę ogarniętą mrokiem, pragnącą władzy i zemsty na wszystkich tych, którzy ją skrzywdzili, a jednocześnie pragnącą tego czego nigdy nie dostała od otoczenia czy własnej rodziny: akceptacji. Ciężko ją bezwarunkowo lubić, ale ma w sobie coś co potrafi zmiękczyć czytelnika. Z jednej strony...

książek: 2728
isobel | 2016-02-15
Przeczytana: 13 lutego 2016

Alternatywna wersja renesansowych Włoch
Kenettra, rok 1361


Całą Europę dotknęła okrutna zaraza - zebrała ze sobą śmiertelne żniwo zarówno wśród dzieci, jak i dorosłych. Niektórym udało się przeżyć, choć niekoniecznie uważają się za szczęśliwców. Bowiem są tacy na których zaraza odcisnęła trwały ślad - skazę. Noszą oni osobliwe znamiona; włosy zmieniają kolor, zaś rzęsy tracą pigment. Nazywani są malfetto - oszpecony, dotknięty, przeklęty. A jak głoszą plotki, są malfetto którym choroba pozostawiła też, prócz znamion, niezwykłe moce zwane Mrocznym Piętnem. Każde malfetto - bez wyjątku - traktowane jest jak wynaturzenie; jak coś ohydnego. Król Kenettrii - jednej z krain gdzie zaraza dokonała ogromnego spustoszenia - chcąc zgładzić malfetto i wyrżnąć w pień co do jednego, powołuje w tym celu Oś Inkwizycji z okrutnym, sadystycznym i amoralnym Terenem Santoro na czele.

"Przykro. Zawsze komuś jest przykro. Czy w tym świecie można kupić coś za przeprosiny?"

Adelina Amouteru...

książek: 1423
Ania | 2015-04-23
Na półkach: Przeczytane

Ciekawa i interesująca książka. W mojej jednak opinii trochę gorsza niż trylogia Legenda. Ciekawym zabiegiem na pewno jest postawienie postaci negatywnej w centrum historii - nasza bohaterka nie jest krystalicznie dobra, można nawet powiedzieć, że jest zła, ambitna i pełna złych mocy. Podobało mi się również, że historia dzieje się gdzieś w średniowiecznych Włoszech. Sama nie wiem czego mi brakowało...może jakiejś większej interakcji dziewczyny z jakąś inną osobą? Na pewno jednak przeczytam kolejną część.

zobacz kolejne z 2298 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd