Her first YA fantasy novel, Seraphina, was published by Random House on July 10th, 2012. Here are some things that are already being said about Seraphina by some fabulous authors:
“A book worth hoarding, as glittering and silver-bright as dragon scales, with a heroine who insists on carving herself a place in your mind.” — Naomi Novik, New York Times bestselling author of the Temeraire series.
“Seraphina is strong, complex, talented — she makes mistakes and struggles to trust, with good reason, and she fights to survive in a world that would tear her apart. I love this book!” — Tamora Pierce, New York Times bestselling author.
“Just when you thought there was nothing new to say about dragons, it turns out there is, and plenty! Rachel Hartman’s rich invention never fails to impress — and to convince. It’s smart and funny and original, and has characters I will follow to the ends of the earth.” — Ellen Kushner, World Fantasy Award-winning author.
7,4/10średnia ocena książek autora
1 037 przeczytało książki autora
1 278 chce przeczytać książki autora
12fanów autora
Zostań fanem autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Pewnie było do przewidzenia, że książka mnie nie zachwyci, bo cz. 1 cyklu na kolana nie rzucała ale chciałam dać szansę autorce, a nuż się rozkręci.
"Łuska w cieniu" jest naiwna i nudna. Nie mam tu na myśli wyłącznie naiwności głównej bohaterki, bo naiwni bohaterowie też są potrzebni. Cała koncepcja jest naiwna. Akcja się wlecze. Bohaterów jest za dużo przez co są potraktowani po łebkach, zlewają się ze sobą. Opowieści brakuje konsekwencji, a w miejscach kłopotliwych, gdzie potrzebny był jakiś zwrot akcji, autorka zwyczajnie przemilcza przyczyny i przebieg wydarzenia przeskakując od razu do niewytłumaczalnych logicznie skutków. Szkoda czasu, chyba, że ktoś się bardzo przywiązał do bohaterów po przeczytaniu cz. 1.
„Łuska w cieniu” to druga część dwutomowej serii o półsmoczycy – Serafinie. W obliczu wojny próbuje zgromadzić podobnych sobie, aby obronić swoją ojczyznę przed atakiem złowrogich smoków.
Świat wykreowany przez autorkę pochłonął mnie i nie chciał wypuścić. Każdy element współgrał z innymi. Poznawanie historii, hierarchii i obyczajów było najmocniejszym elementem powieści. Stworzenie kilku kultur, różnych od siebie, wymagało sporej dozy kreatywności. Chętnie odwiedzałam te krainy, jedna po drugiej.
Bohaterowie jednak byli dość płascy. Serafina była naiwna i wyjątkowo niedomyślna. Momentami łapałam się za głowę przez jej uporczywą niewiedzę – jakby sama broniła się przed logicznym rozumowaniem.
Akcja rozkręca się dość powoli. Jeśli się przez to przebrnie, potem toczy się już całkiem wartko.
Jednak samo zakończenie fabuły przekreśliło dla mnie efekt, który autorka budowała przez całą serię. Niepasujące do reszty i zrobione jakby na szybko… A szkoda, bo był tu potencjał.
Warto również wspomnieć o języku użytym do zbudowania powieści. Było to odświeżające po czytaniu niektórych wypocin obecnej literatury. Choć możliwe, że moje oczekiwania nie są już zbyt wygórowane. Któż to może wiedzieć?