Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Archipelag GUŁag. 1918-1956

Wydawnictwo: Rebis
8,34 (1317 ocen i 120 opinii) Zobacz oceny
10
321
9
375
8
260
7
242
6
70
5
31
4
6
3
6
2
1
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Archipielag GUŁag 1918-1956. Opyt chudożestwiennogo issliedowanija
data wydania
ISBN
9788375103434
liczba stron
1722
kategoria
literatura faktu
język
polski

Inne wydania

Archipelag GUłag monumentalna praca słynnego pisarza i myśliciela Aleksandra Sołżenicyna, poświęcona więzienno-obozowej martyrologii narodu rosyjskiego i obywateli innych republik zSRR i krajów, łączy w sobie elementy powieści, autobiografii, reportażu, wspomnień świadków i uczestników. Dzięki tej książce, opublikowanej w Paryżu w latach 1973-1975, świat poznał prawdę o łagrach i skrywanej...

Archipelag GUłag monumentalna praca słynnego pisarza i myśliciela Aleksandra Sołżenicyna, poświęcona więzienno-obozowej martyrologii narodu rosyjskiego i obywateli innych republik zSRR i krajów, łączy w sobie elementy powieści, autobiografii, reportażu, wspomnień świadków i uczestników. Dzięki tej książce, opublikowanej w Paryżu w latach 1973-1975, świat poznał prawdę o łagrach i skrywanej przed opinią publiczną części historii zSRR. Archipelag GUłag, wielki akt oskarżenia systemu totalitarnego, panującego w związku Radzieckim, jest nie tylko niezwykłym dokumentem zbrodniczej epoki, lecz także utworem o niepodważalnych walorach literackich.

 

źródło opisu: Rebis

źródło okładki: Rebis

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5710)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2120
Anna | 2011-06-03
Przeczytana: 02 czerwca 2011

Są takie książki, które zmieniają ludzi, wpływają na ich los i sprawiają, że patrzenie na niektóre sprawy nigdy już nie będzie takie jak kiedyś. Wbrew pozorom, wiem co piszę, bo sama tego doświadczyłam czytając "Archipelag Gułag". Moje pierwsze poważne zetknięcie się z tą pozycją mogę uznać za wyjątkowe, a wszystko przez bezsenność. Kiedyś, gdy dopadła mnie ta przypadłość, przez przypadek obejrzałam ciekawy dokument opowiadający o powstaniu wyjątkowej publikacji Sołżenicyna, co w znacznym stopniu wpłynęło na moją decyzję jak najszybszego zapoznania się z opisanym wtedy trzytomowym dziełem.

Wydanie książki zdecydowanie można uznać za cud, ze względu na to, że wielu starało się, by przedstawione w niej fakty, nigdy nie ujrzały światła dziennego. Tylko ogromna determinacja autora i wielu jemu życzliwych, anonimowych przyjaciół z całej Europy sprawiła, że dzisiejszy czytelnik może poznać gorzką prawdę o systemie obozów pracy przymusowej. Sam Sołżenicyn, za swój wkład w historię...

książek: 33
czaja | 2014-02-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2014

Książka pomnik.
Pomnik dla tych wszystkich, którzy stracili życie, zdrowie lub bliskich w latach stalinizmu.
Napisana przez człowieka, który był żołnierzem Armii Czerwonej a później wieloletnim więźniem Gułagu.
Czytając ją i mając świadomość, że nie jest to fikcja, ale Autor opisuje wydarzenia, które NAPRAWDĘ miały miejsce, książka ta nabiera straszno-groteskoweego wymiaru - skazanie człowieka (kucharza) na 10 lat łagru za przygotowanie na obiad pierogów leniwych ???!!! Jako kpiny z przodowników pracy ???!!! Ten przykład utkwił mi w pamięci, ale takich przypadków przecież było dużo więcej.
Na koniec drobna uwaga - szkoda, że w latach 90 XX wieku zapędy demokratyczne Sołżenicyna rozbiły się o niepodległość byłych republik radzieckich.
No ale, oceniam książkę a nie poglądy autora.

książek: 386

A miało być tak pięknie.
Po obaleniu caratu,powstaje w Rosji, nowy system polityczno-gospodarczy.
Według nowych władz,w Rosji Sowieckiej, ma powstać kraj mlekiem i miodem płynący.W kraju równości i sprawiedliwości społecznej,kraju bez biedy i wyzysku.
Były to jednak tylko mrzonki,potrzebne do ogłupienia narodu.
Powstaje najbardziej zbrodniczy system w dziejach ludzkości.Kraj w którym kult jednostki,pochłania miliony istnień ludzkich,oraz exodus całych narodów.
I o tym właśnie, jest książka Aleksandra Sołżenicyna,Archipelag Gułag.
Dzięki autorowi, możemy poznać chociaż promil tych wydarzeń,całej prawdy nie poznamy nigdy.
Warto przeczytać!

książek: 548
Buka | 2016-07-21
Na półkach: Przeczytane

Dzisiejszy dzień zapisze się wyraźnymi zgłoskami w kalendarzu mojego życia. 21 lipca 2016 roku zakończyłem czytać jedną z najtrudniejszych, a przy tym najobszerniejszych, książek jakie wpadły mi w ręce. Po „Archipelag Gułag” sięgnąłem z trzech zasadniczych powodów. Po pierwsze interesuje mnie tematyka łagrów, obozów i zesłań, miałem okazję czytać Szałamowa, Dostojewskiego i kilku mniej znanych autorów. Po drugie Sołżenicyn został uhonorowany Nagrodą Nobla w dziedzinie literatury, a to zawsze stanowi pewien wyznacznik i bodziec do zapoznania się z bibliografią autora. Wreszcie „Archipelag” opiewany był przez całą masę krytyków, znajomych i znawców jako dzieło wybitne, zmieniające życie. Nie bez przyczyny dziennik Le Monde zamieścił go na liście 100 pozycji najlepszych w historii. Tak więc moje intencje i oczekiwania były jak najlepsze. Nie spodziewałem się przyjemnej lektury. Te 1700 czy 1800 stron miało odcisnąć piętno na moim życiu, na patrzenie na systemy władzy i bliźnich. I tak...

książek: 1186
Avalarte | 2013-10-04
Na półkach: Przeczytane

Są książki o których zaraz po przeczytaniu zapominamy, ale są też takie, które zapadną w naszej pamięci na zawsze. „Archipelag GUŁag” należy bezsprzecznie do tego drugiego rodzaju książek. Pozycja literacka niezwykła, monumentalna i niesamowicie pełna pod względem zarysu sytuacji polityczno-gospodarczo-społecznej ZSRR w latach 1918-1956.

Do tego typu lektur trzeba mieć odpowiednie podejście. Przy nich się nie odpoczywa. Dzięki nim poznaje się świat takim jakim jest naprawdę, bez zamiatania trudnych tematów pod dywan, czy też ukrywania niewygodnych faktów z życia (także faktów dotyczących życia samego autora).

Sołżenicyn chciał napisać książkę będącą dochodzeniem literackim i bezsprzecznie wywiązał się ze swoich zamierzeń. Dzieło to jest szokujące i niesamowicie przygnębiające, ale należy do tytułów, które po prostu trzeba przeczytać, żeby dowiedzieć się jak funkcjonuje ten świat i że nic nie jest w nim czarno-białe. A najważniejsza nauka, która z niej wypływa to fakt, że...

książek: 1289
zosia_bm | 2016-11-15
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 14 listopada 2016

Jedna z niewielu książek, podczas czytania których miałam problem z oddychaniem. Czytałam wiele miesięcy, ponieważ ciężar opisów o okrucieństwach jakie zgotował człowiek człowiekowi był zbyt wielki, abym mogła przeżywać to każdego dnia. A cóż dopiero czuli ludzie, którzy tego doświadczali. Trudno recenzować laikowi takie dzieło, dzieło o tak dużym natężeniu okrutnych przeżyć ofiar systemu i zachowań oprawców
Zawsze czytając dzieła, które obnażają czarną naturę człowieka, zadaję sobie pytanie – DLACZEGO? Dlaczego człowiek człowiekowi gotuje taki los. Co takiego ma natura ludzka, że syci się okrucieństwem i czerpie z tego satysfakcję, poczucia wyższości, …… Nie umiem tego nazwać.
Polecam.

książek: 943
Artur Schodziński | 2015-05-16
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 15 maja 2015

Długo zastanawiałem się nad sensem w pisania kolejnej opinii o tej książce.
Czytający moje opinie wiedzą, że nie dzielę się w nich treścią, ale moimi wrażeniami. A przecież ilu czytelników, tyle odczuć, a czasem może i więcej, bo w jednej głowie mogą gościć ambiwalentne wnioski.
Lektura przesiąknęła moje życie w ciągu ostatnich trzech tygodni. Pewnej nocy miałem sen. A w nim spotkałem Sołżenicyna, który chwycił mnie za rękę i powiedział: “Chodź, pokażę ci jak żyliśmy”. I wtedy obudziłem się. Choć sen się skończył - opowieść trwa. A cóż to za powieść! Pełna prawdziwych bohaterów i zbrodniarzy. Pełna jak obóz,ale i pusta jak miska zeka.
Dzieło, które ocala od zapomnienia miliony ludzkich istnień, które dla władzy radzieckiej były tylko statystyką. Autor wyłuskuje z lodów historii losy poszczególnych osób. Robi to w mistrzowski sposób, pełen szacunku dla współwięźniów i ironii pod adresem systemu.
Uważam to dzieło za lekturę obowiązkową dla każdego, kto chce zrozumieć świat...

książek: 460

Nie dość, że cegła, to jeszcze gigantyczna. Nie dość, że wciągająca, to jeszcze genialna. Wszystkie dłużyzny w postaci cytowania podstaw prawa karnego ZSRR nie są żadną przeszkodą do przebrnięcia owych wspaniałych trzech tomów wiedzy, rozpaczy, upadku wartości moralnych, odsłony ludzkiej kondycji duchowej.
Miałam dobre nastawienie do przeczytania „Archipelagu...” - inaczej bym po niego nie sięgnęła. To dobre nastawienie spotęgowało się jeszcze podczas lektury i dzisiaj mogę stwierdzić, że to najwspanialsza i najważniejsza książka, którą udało mi się przeczytać.
Sołżenicyn jest wspaniałym obserwatorem, wnikliwym, szukającym prawdy, nie oszczędzającym wielokrotnie również własnej osoby, jeśli chodzi o analizę kondycji moralnej czynów. Wielokrotnie miałam wrażenie, że ta książka stanowi dla niego rodzaj spowiedzi, samooczyszczenia... Nie wiem, czy ktokolwiek zdrowo myślący ważyłby się oceniać wybory i zachowania ludzkie, dokonywane w obliczu tak totalnej zagłady i zbeszczeszczenia...

książek: 724
Katarzyna Bartnicka | 2016-11-13
Przeczytana: 13 listopada 2016

Gdybym nie wiedziała, że każdy znak tej powieści okupiony jest krwią i cierpieniem milionów ludzi, to pomyślałabym, że autor używając gorzko-sarkastycznego języka stworzył świat nieprawdopodobnej utopii. Sołżenicyn bowiem opisał nie tylko los skazanych na katorgę, ale też wytłumaczył w sposób bardzo przystępny całą towarzysząca temu procedurę. Wiadomo wszak, ze komunizm, to zbyt piękna idea by można było się z nią nie zgadzać, a jeśli głupi obywatel nie był tego świadomy lub w jakikolwiek sposób próbował kwestionować tę idee, państwo dbało o to by jak najszybciej zrozumiał swój błąd. A uświadamianie przebiegało bardzo prosto: areszt, śledztwo i brutalne przesłuchanie. Nie można było nic znaleźć na obywatela? Nic nie szkodzi, wysyłało się na go na katorgę profilaktycznie (z paragrafu 58), żeby głupie myśli mu nie przychodziły do głowy i by mógł przemyśleć swój błąd.
Człowiek w stalinowskiej Rosji był istotą bezbronną, nie chroniło go żadne prawo, a jeśli tak było, to aparat...

książek: 2249
Tania | 2014-05-30

Wstrząsające świadectwo martyrologii popełnianej w sowieckich łagrach. Doskonale napisane i do głębi poruszające.

zobacz kolejne z 5700 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Książki odzyskane po 1989

4 czerwca 1989 roku to data pierwszych częściowo wolnych wyborów w historii Polski po II wojnie światowej. Wraz z upadkiem komunizmu, upadła też cenzura i co za tym idzie książki, do tej pory zakazane, wreszcie mogły ukazać się w oficjalnym obiegu.


więcej
Zakazane książki

Wpisywanie książek na „indeksy” z powodów politycznych, obyczajowych czy religijnych było kiedyś częstym procederem. Wydawałoby się, że czasy cenzury już za nami, tymczasem listy nadal powstają i brzmią jak przestroga przed ograniczeniami intelektualnej wolności.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd