Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jeden dzień Iwana Denisowicza

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
7,3 (1256 ocen i 75 opinii) Zobacz oceny
10
58
9
163
8
289
7
472
6
170
5
82
4
10
3
8
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Один день Ивана Денисовича
data wydania
ISBN
83-207-1639-X
liczba stron
160
kategoria
literatura faktu
język
polski

Inne wydania

Książka opisuje jeden dzień więźnia sowieckiego łagru, Iwana Denisowicza Szuchowa i jest pierwszym utworem laureata literackiej Nagrody Nobla. Po opublikowaniu tytuł ten przyniósł autorowi międzynarodowy rozgłos. Przez 25 lat obowiązywał w Polsce zakaz jego drukowania. Oparta na wątkach autobiograficznych opowieść w realistyczny sposób odtwarza losy zwykłego człowieka zesłanego do gułagu.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2532)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 365
paweł | 2015-12-22
Przeczytana: 22 grudnia 2015

Literatura łagrowa.O tym, jak głodem,pracą i mrozem zamęczyć człowieka.
Z reguły, zupełnie nie winnego.Takie to były czasy, w stalinowskim "raju".
Ironią losu jest to,(dziś wyczytałem, w jednym z portali)że Stalin był dwa razy nominowany do pokojowej nagrody Nobla.
Największy zbrodniarz wszechczasów,szczyt hipokryzji.

książek: 1056

Chyba najlepsza rzecz Sołżenicyna, prawdziwa klasyka literatury łagrowej i ważne świadectwo czasów totalitaryzmu. Napisane zwięźle i bez ozdobników. Autor świetnie oddał ciągły stres życia w obozie: znajdą u ciebie nożyk w czasie rewizji, idziesz do karceru, a potem to już może śmierć. Nie dopchasz się do żarcia w stołówce, stracisz siły i staniesz się dochodiagą, powoli umierającym z głodu. Życie w łagrze to codzienna walka o przetrwanie, o ochłap jedzenia, o ciepłe miejsce do spania, iście Darwinowski świat . Bardzo trudno w takich warunkach zachować godność i przyzwoitość. Paradoksalnie, jedynym wytchnieniem jest praca, która daje zadowolenie, ale to praca niewolnicza, nie dla siebie. I jeszcze, przeczytajcie jak Szuchow się napawa plasterkiem kiełbasy podarowanym przez współwięźnia, po takim opisie człowiek widzi jak mu się dobrze żyje i zaczyna inaczej jeść różne frykasy..

książek: 343
Paweł | 2012-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2012

Jedna z tych książek do których powróciłem jeszcze raz i być może jedna z niewielu, która przy kolejnym czytaniu nie wydała się być tak zajmującą i przedstawiającą się "na nowo" jak wcześniej. Lektura ta jednak nie straciła niczego ze swoich walorów i komplementów jakimi ją obdarzałem wcześniej. Nadal uważam, że jest utworem wyjątkowym, cennym, godnym uwagi i takim zapewne pozostanie po wsze czasy.

Aleksander Sołżenicyn był dla mnie onegdaj twórcą, którego dzieła istniały jedynie jako tytuły owych i jakieś fragmenty budzące niesamowitą ciekawość. Owo zainteresowanie powodowało jakieś podszeptywane tu i ówdzie dobre słowo o pisarzu oraz dość kłopotliwe dla mnie "zaopatrywanie" się w książki, które chciałem poznać. Sołżenicyn był poszukiwanym przeze mnie autorem ale z jakichś powodów przez dłuższy czas nieosiągalnym; przede wszystkim, księgarnie nie miały w swojej ofercie albo nie stać mnie było na przedruk, gdyż było mnóstwo innych wydatków.

"Jeden dzień Iwana Denisowicza" nie...

książek: 1449
Wojciech Gołębiewski | 2014-05-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 04 maja 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Sołżenicyn wielkim pisarzem był i z tym zgadzają się wszyscy; Sołżenicyn wielkim humanistą był - to akceptuje większość. Natomiast, że był wielkim patriotą, zdeterminowanym PANSLAWISTĄ i POPLECZNIKIEM PUTINA w realizacji idei WIELKIEJ ROSJI duża część nie wie, bądż nie chce wiedzieć.

Pierwszym jego utworem był właśnie ten omawiany i został opublikowany w ZSRR w 1962 r., a w Polsce wydrukowała go, w odcinkach, „Polityka”. Niestety powierzchowna interpretacja tego wspaniałego opowiadania wytworzyła niezdrową atmosferę wokół niego, która trwa do dzisiaj. Mimo to, właśnie za to opowiadanie Sołżenicyn został nominowany do Nagrody Leninowskiej, był członkiem Związku Pisarzy Radzieckich i drukował w „Nowyj Mir” dalsze opowiadania do 1966 r.

O co biega? A, no o to, że narobiono wielkiego krzyku o łagry, gułagi, komunizm, totalitaryzm, zbrodniczy Związek Sowiecki i ...

książek: 754
Marzenia | 2014-05-28
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 28 maja 2014

Zaczęłam czytać i ...poczułam ogromne przytłoczenie, niedowierzanie, oszołomienie, moja wyobraźnia jest jednak zbyt ograniczona na zrozumienie, wyobrażenie sobie opisanej realności katorżniczego łagru.
W miarę czytania pojawiała się we mnie myśl: jak? jakich słów użyć? aby napisać kilka zdań o tym co opisuje autor i nie potrafiłam znaleźć.
Pod koniec książki autor formuje stwierdzenie "...naumyślnie będzie się wyzwierzał", o tak, to książka o "wyzwierzaniu" naumyślnym, prawdziwym, zamierzonym, dziejącym się naprawdę.
A napisana bardzo dobrą prozą.
A te dziwne słowa "zona" i "zek"zapamiętam na długo.

książek: 6004
allison | 2012-01-04
Na półkach: Przeczytane, Rok 2012
Przeczytana: 04 stycznia 2012

Czytałam tę książkę dość dawno i chyba jeszcze w ocenzurowanej wersji. Teraz musiałam sięgnąć po nią drugi raz, ale moje odczucia się nie zmieniły.
Nadal uważam, że to jeden z najważniejszych utworów o tematyce łagrowej. Na przykładzie przeciętnego dnia z życia więźnia pokazuje, jak wyglądała rzeczywistość w obozie, w którym największymi wrogami były: głód, mróz, mordercza praca i ...inni więźniowie.
Tytułowy bohater jest już doświadczonym łagrownikiem, od dziewięciu lat codziennie zmaga się z trudami i codziennym wielkim-małym zwycięstwem jest przeżycie kolejnego dnia.
Ze względu na objętość powieść nie podejmuje tak wielu obozowych problemów jak np. "Inny świat" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, ale treścią i atmosferą przypomina dokument polskiego pisarza.

książek: 662
Wiórek | 2011-02-17
Przeczytana: 17 lutego 2011

Debiut Sołżenicyna. Jakże udany. Chyba żadna dotychczasowa książka jaką przeczytałam nie sprawiła, że było mi zimno. Że czułam skostniałe palce i miałam dreszcze. A "Jeden dzień" jest wyjątkowy, opublikowany w ZSRR już w czasach Chruszczowa. Nic tak jak ta książka nie oddaje beznadziejności, bezwzględności i dantejskich warunków rosyjskich łagrów. Nic tak jak one nie potrafi złamać człowieka, sprawić, by zamiast o wolności marzył o zimnawym kapuśniaku pod koniec dnia. One sprawią, że zapomnisz o swym domu, o krewnych i o Bożym świecie.

książek: 236
robofree | 2016-08-23
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 22 sierpnia 2016

Iwan Denisowicz to prosty człowiek z absurdalnym wyrokiem, skazany przez bezduszny system państwa, które określało się jako kraj równości społecznej, gdzie chłopi i robotnicy mieli być klasą uprzywilejowaną. Sołżenicyn, ukazuje zeka (więźnia),w ciągu paru godzin, ale życie jego jest niezmienne i powtarzalne od wielu lat. Czas spędzony w łagrze to przede wszystkim ciężka praca i walka o przetrwanie. Myśli skazańca krążą wokół minimalnych potrzeb, takich jak możliwość ogrzania się, zdobycia dodatkowej porcji pożywienia, czy odrobiny tytoniu, którym jeszcze potrafi się podzielić, a ciepłe i dopasowane walonki są przedmiotem najważniejszym do przetrwania. Skazaniec musiał nauczyć się zasad rządzących obozem, gdzie jedynym prawem było - prawo tajgi, ale mimo wszystko przez naszego bohatera przebija nadzieja, czy to przy wykonywaniu prac, czy w trakcie przerw na posiłek. Suchow zawsze stara się poszukać chociaż odrobiny optymizmu, w tym wszystkim, co wyznacza tok jego codziennych ...

książek: 402
m_ght97 | 2016-07-07
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 07 lipca 2016

Literatura obozowa. Dotychczas obraz dramatycznego położenia człowieka doświadczonego stalinowskim łagrem znałem z "Innego świata" Herlinga-Grudzińskiego (tę książkę trzeba znać, poza tym lektura licealna). Sołżenicyn podobnie, pokazuje łagier, autor to sowiecki więzień. Mamy jednak do czynienia z jednym wyrazistym kadrem, mianowicie, jak mówi tytuł, jednym dniem życia. Jest to wycinek z życia, które stało się codzienną walką o przetrwanie.

(Na okładce napisano, że Chruszczow zezwolił na publikację powieści przebywającego w łagrze Sołżenicyna. Moim zdaniem, tylko po to, by pokazać, że władza radziecka prezentowana przez Chruszczowa, chciała odciąć się od działalności aparatu stalinowskiego. Mimo pewnych liberalizacji, Związek Radziecki pozostawał Związkiem Radzieckim).

książek: 616
vAnitas | 2013-03-18
Na półkach: 2013, Przeczytane, Lektury
Przeczytana: 18 marca 2013

"- Przecież, Iwan Denisycz, dusza wasza chciałaby pomodlić się do Boga. Czemu jej nie pozwalacie?
(...)Dlatego, Aloszka, że modlitwy te to jak podania: albo nie dochodzą, albo skarga jest nieuzasadniona."

Na szczęście nasze modlitwy dochodzą. A wszelkie skargi, nawet te nieuzasadnione, prędzej, czy później się wyjaśniają.

Genialny opis jednego, zwykłego dnia w sowieckim łagrze. Podczas czytania na skórze aż czuć podmuchy zimnego wiatru.

zobacz kolejne z 2522 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd