Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jeden dzień Iwana Denisowicza

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
7,28 (1114 ocen i 65 opinii) Zobacz oceny
10
50
9
147
8
248
7
422
6
148
5
78
4
9
3
8
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Witold Dąbrowski, Irena Lewandowska
tytuł oryginału
Один день Ивана Денисовича
data wydania
ISBN
83-207-1639-X
liczba stron
160
kategoria
literatura faktu
język
polski

Inne wydania

Książka opisuje jeden dzień więźnia sowieckiego łagru, Iwana Denisowicza Szuchowa i jest pierwszym utworem laureata literackiej Nagrody Nobla. Po opublikowaniu tytuł ten przyniósł autorowi międzynarodowy rozgłos. Przez 25 lat obowiązywał w Polsce zakaz jego drukowania. Oparta na wątkach autobiograficznych opowieść w realistyczny sposób odtwarza losy zwykłego człowieka zesłanego do gułagu.

 

Brak materiałów.
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Cię również zainteresować

  • W drodze nad Morze Żółte
  • Linia serc
  • Porąb i spal. Wszystko co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie
  • Zero
  • Dobry kłamca
  • Arystokratka w ukropie
  • Krocząc w ciemności
  • Zielone migdały, czyli po co światu Kurdowie
  • Długa Utopia
  • Życie i śmierć
  • Chcę Cię usłyszeć
  • Podróż różowych delfinów. Wyprawa do Amazonii
  • Niewypowiedziane słowa
  • Lady M.
  • Hrabal. Słodka apokalipsa
  • Dotrzymana obietnica
W drodze nad Morze Żółte
Nic Pizzolatto

8 (1 ocen i opinii)
Linia serc
Rainbow Rowell

6,81 (52 ocen i opinii)
Porąb i spal. Wszystko co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie
Lars Mytting

8,14 (22 ocen i opinii)
Zero
Marc Elsberg

7,06 (53 ocen i opinii)
Dobry kłamca
Nicholas Searle

0 (0 ocen i opinii)
Arystokratka w ukropie
Evžen Boček

7,58 (24 ocen i opinii)
Krocząc w ciemności
Leonie Swann

0 (0 ocen i opinii)
Zielone migdały, czyli po co światu Kurdowie
Paweł Smoleński

6,75 (4 ocen i opinii)
Długa Utopia
Terry Pratchett , Stephen Baxter

7,05 (21 ocen i opinii)
Życie i śmierć
Stephenie Meyer

5,74 (43 ocen i opinii)
Chcę Cię usłyszeć
Diane Chamberlain

8,21 (19 ocen i opinii)
Podróż różowych delfinów. Wyprawa do Amazonii
Sy Montgomery

8 (1 ocen i opinii)
Niewypowiedziane słowa
Agata Kołakowska

7,16 (19 ocen i opinii)
Lady M.
Ałbena Grabowska

7,17 (18 ocen i opinii)
Hrabal. Słodka apokalipsa
Aleksander Kaczorowski

8,14 (7 ocen i opinii)
Dotrzymana obietnica
Jill Anderson

6,76 (34 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2206)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 303
paweł | 2015-12-22
Na półkach: Audiobook, Przeczytane
Przeczytana: 22 grudnia 2015

Literatura łagrowa.O tym, jak głodem,pracą i mrozem zamęczyć człowieka.
Z reguły, zupełnie nie winnego.Takie to były czasy, w stalinowskim "raju".
Ironią losu jest to,(dziś wyczytałem, w jednym z portali)że Stalin był dwa razy nominowany do pokojowej nagrody Nobla.
Największy zbrodniarz wszechczasów,szczyt hipokryzji.

książek: 314
Paweł | 2012-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2012

Jedna z tych książek do których powróciłem jeszcze raz i być może jedna z niewielu, która przy kolejnym czytaniu nie wydała się być tak zajmującą i przedstawiającą się "na nowo" jak wcześniej. Lektura ta jednak nie straciła niczego ze swoich walorów i komplementów jakimi ją obdarzałem wcześniej. Nadal uważam, że jest utworem wyjątkowym, cennym, godnym uwagi i takim zapewne pozostanie po wsze czasy.

Aleksander Sołżenicyn był dla mnie onegdaj twórcą, którego dzieła istniały jedynie jako tytuły owych i jakieś fragmenty budzące niesamowitą ciekawość. Owo zainteresowanie powodowało jakieś podszeptywane tu i ówdzie dobre słowo o pisarzu oraz dość kłopotliwe dla mnie "zaopatrywanie" się w książki, które chciałem poznać. Sołżenicyn był poszukiwanym przeze mnie autorem ale z jakichś powodów przez dłuższy czas nieosiągalnym; przede wszystkim, księgarnie nie miały w swojej ofercie albo nie stać mnie było na przedruk, gdyż było mnóstwo innych wydatków.

"Jeden dzień Iwana Denisowicza" nie...

książek: 793

Chyba najlepsza rzecz Sołżenicyna, prawdziwa klasyka literatury łagrowej i ważne świadectwo czasów totalitaryzmu. Napisane zwięźle i bez ozdobników. Autor świetnie oddał ciągły stres życia w obozie: znajdą u ciebie nożyk w czasie rewizji, idziesz do karceru, a potem to już może śmierć. Nie dopchasz się do żarcia w stołówce, stracisz siły i staniesz się dochodiagą, powoli umierającym z głodu. Życie w łagrze to codzienna walka o przetrwanie, o ochłap jedzenia, o ciepłe miejsce do spania, iście Darwinowski świat . Bardzo trudno w takich warunkach zachować godność i przyzwoitość. Paradoksalnie, jedynym wytchnieniem jest praca, która daje zadowolenie, ale to praca niewolnicza, nie dla siebie. I jeszcze, przeczytajcie jak Szuchow się napawa plasterkiem kiełbasy podarowanym przez współwięźnia, po takim opisie człowiek widzi jak mu się dobrze żyje i zaczyna inaczej jeść różne frykasy..

książek: 1120
Wojciech | 2014-05-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 04 maja 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Sołżenicyn wielkim pisarzem był i z tym zgadzają się wszyscy; Sołżenicyn wielkim humanistą był - to akceptuje większość. Natomiast, że był wielkim patriotą, zdeterminowanym PANSLAWISTĄ i POPLECZNIKIEM PUTINA w realizacji idei WIELKIEJ ROSJI duża część nie wie, bądż nie chce wiedzieć.

Pierwszym jego utworem był właśnie ten omawiany i został opublikowany w ZSRR w 1962 r., a w Polsce wydrukowała go, w odcinkach, „Polityka”. Niestety powierzchowna interpretacja tego wspaniałego opowiadania wytworzyła niezdrową atmosferę wokół niego, która trwa do dzisiaj. Mimo to, właśnie za to opowiadanie Sołżenicyn został nominowany do Nagrody Leninowskiej, był członkiem Związku Pisarzy Radzieckich i drukował w „Nowyj Mir” dalsze opowiadania do 1966 r.

O co biega? A, no o to, że narobiono wielkiego krzyku o łagry, gułagi, komunizm, totalitaryzm, zbrodniczy Związek Sowiecki i ...

książek: 683
Marzenia | 2014-05-28
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 28 maja 2014

Zaczęłam czytać i ...poczułam ogromne przytłoczenie, niedowierzanie, oszołomienie, moja wyobraźnia jest jednak zbyt ograniczona na zrozumienie, wyobrażenie sobie opisanej realności katorżniczego łagru.
W miarę czytania pojawiała się we mnie myśl: jak? jakich słów użyć? aby napisać kilka zdań o tym co opisuje autor i nie potrafiłam znaleźć.
Pod koniec książki autor formuje stwierdzenie "...naumyślnie będzie się wyzwierzał", o tak, to książka o "wyzwierzaniu" i nie naumyślnym, ale prawdziwym, zamierzonym, dziejącym się naprawdę.
A napisana bardzo dobrą prozą.
A te dziwne słowa "zona" i "zek"zapamiętam na długo.

książek: 630
Wiórek | 2011-02-17
Przeczytana: 17 lutego 2011

Debiut Sołżenicyna. Jakże udany. Chyba żadna dotychczasowa książka jaką przeczytałam nie sprawiła, że było mi zimno. Że czułam skostniałe palce i miałam dreszcze. A "Jeden dzień" jest wyjątkowy, opublikowany w ZSRR już w czasach Chruszczowa. Nic tak jak ta książka nie oddaje beznadziejności, bezwzględności i dantejskich warunków rosyjskich łagrów. Nic tak jak one nie potrafi złamać człowieka, sprawić, by zamiast o wolności marzył o zimnawym kapuśniaku pod koniec dnia. One sprawią, że zapomnisz o swym domu, o krewnych i o Bożym świecie.

książek: 5622
allison | 2012-01-04
Na półkach: Przeczytane, Rok 2012
Przeczytana: 04 stycznia 2012

Czytałam tę książkę dość dawno i chyba jeszcze w ocenzurowanej wersji. Teraz musiałam sięgnąć po nią drugi raz, ale moje odczucia się nie zmieniły.
Nadal uważam, że to jeden z najważniejszych utworów o tematyce łagrowej. Na przykładzie przeciętnego dnia z życia więźnia pokazuje, jak wyglądała rzeczywistość w obozie, w którym największymi wrogami były: głód, mróz, mordercza praca i ...inni więźniowie.
Tytułowy bohater jest już doświadczonym łagrownikiem, od dziewięciu lat codziennie zmaga się z trudami i codziennym wielkim-małym zwycięstwem jest przeżycie kolejnego dnia.
Ze względu na objętość powieść nie podejmuje tak wielu obozowych problemów jak np. "Inny świat" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, ale treścią i atmosferą przypomina dokument polskiego pisarza.

książek: 534
Fioletowy8 | 2014-10-09
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 11 września 2014

Iwan Denisowicz przebywa w łagrze.Trzecioosobowy narrator przedstawia jeden dzień z życia bohatera w czasie odsiadywania wyroku. Wyroku, który nie ma końca...

Ważna jest praca. Wtedy można zapomnieć o miejscu, w którym się przebywa, ale czasem i trafi się coś dobrego, na przykład dodatkowa porcja jedzenia. Posiłki są ważne w życiu bohatera, oczywiście nie za względu na bogactwo wszelkich witamin i innych wartości odżywczych, W obozowym jedzeniu nie ma żadnych wartości. Bohater tylko wtedy może poczuć się jak w domu. To jedyna rzecz, którą da się celebrować.

Dowiadujemy się, co jest ważne dla bohatera i czy da się zachować owo ważne w takim miejscu. Czytając, raz ma się wrażenie, że bohater chce w jakiś sposób mieć nadzieję na przyszłość, ale szybko ją traci.

"- Przecież, Iwan Denisycz, dusza wasza chciałaby pomodlić się do Boga. Czemu jej nie pozwalacie? (...)
- Dlatego, Aloszka, że modlitwy te to jak podania: albo nie dochodzą, albo skarga jest nieuzasadniona." ( s...

książek: 633
vAnitas | 2013-03-18
Na półkach: 2013, Przeczytane, Lektury
Przeczytana: 18 marca 2013

"- Przecież, Iwan Denisycz, dusza wasza chciałaby pomodlić się do Boga. Czemu jej nie pozwalacie?
(...)Dlatego, Aloszka, że modlitwy te to jak podania: albo nie dochodzą, albo skarga jest nieuzasadniona."

Na szczęście nasze modlitwy dochodzą. A wszelkie skargi, nawet te nieuzasadnione, prędzej, czy później się wyjaśniają.

Genialny opis jednego, zwykłego dnia w sowieckim łagrze. Podczas czytania na skórze aż czuć podmuchy zimnego wiatru.

książek: 159
Maxim212 | 2014-01-19

Kiedyś znałem tylko "Archipelag GUŁAG" i nie sądziłęm, że Aleksander Sołżenicyn wceśniej coś napisał. Wiem, to był mój wielki brak w wykształceniu. Nadrobiłem ten brak po latach i nie żałuję.
Takiego debuitu pisarskiego mogą pozazdrościć inni pisarze. To dzieło mogło wywrócić pewnik ustanowiony przez bezmyślny aparat ucisku. Nie dziwota, że przez wiele lat krążyła w drugim obiefu. Prawda kłuła w oczy...
Skromna książka, niewielka, czyta się ją szybko. "Jeden dzień..." to obraz ktorgi na jaką skazał człowieka bezduszny aparat zamordyzmu. Człowiek jako trybik w wielkiej machinie zniewolenia. Wykruszy się, zużyje, nikt go nie zauważy. Zastąpi go inny trybik. Tak samo zniewolony...

zobacz kolejne z 2196 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd