Człowiek, który musiał umrzeć

Cykl: Jakub Zimny (tom 2) | Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,71 (161 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
11
8
30
7
51
6
37
5
13
4
4
3
5
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380150850
liczba stron
600
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
giovanna

Fascynująca, świetnie skonstruowana i trzymająca w napięciu powieść sensacyjna! Roman Wolak jest draniem, który dzięki kontaktom z dawną esbecją, układom i łapówkom dorobił się fortuny na państwowych kontraktach. Podejrzany o zabójstwo dziennikarza, który ośmielił się opisać jego machlojki. Sprawą zajmuje się szwedzki publicysta Sven Olsson, jednak zaraz po przyjeździe do Polski pada ofiarą...

Fascynująca, świetnie skonstruowana i trzymająca w napięciu powieść sensacyjna!

Roman Wolak jest draniem, który dzięki kontaktom z dawną esbecją, układom i łapówkom dorobił się fortuny na państwowych kontraktach. Podejrzany o zabójstwo dziennikarza, który ośmielił się opisać jego machlojki. Sprawą zajmuje się szwedzki publicysta Sven Olsson, jednak zaraz po przyjeździe do Polski pada ofiarą zamachu terrorystycznego.

Czy mordercy działali na zlecenie biznesmena i stojących za nim służb specjalnych? Kilka dni później do Polski przyjeżdża przyjaciółka Olssona, zbuntowana agentka szwedzkich służb specjalnych, Rose Friedman, utalentowana hakerka, bezlitosna dla swoich wrogów, która wraz z byłym reporterem śledczym, Kubą Zimnym, bada zagadkę śmierci dziennikarza i zamachu na przyjaciela, ujawniając przy okazji kulisy polskiej polityki i mediów.

 

źródło opisu: www.czarnaowca.pl

źródło okładki: www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Robert książek: 674

Stieg Larsson po polsku

Szwedzki dziennikarz Sven Olsson jedzie do Polski zbadać sprawę Romana Wolaka – biznesmena, który dorobił się fortuny i ogromnych wpływów w trakcie transformacji ustrojowej i dzięki państwowym kontraktom. Sven podejrzewa go o zabójstwo polskiego dziennikarza, którego artykuł demaskował jego przekręty. Niestety, wkrótce po przyjeździe do Polski pada ofiarą zamachu terrorystycznego. Rose Friedman, była partnerka i kochanka Svena, postanawia dokończyć jego śledztwo, a przy okazji znaleźć winnych jego śmierci. Wszystko wskazuje na to, że oba incydenty prowadzą do tych samych osób kierujących zza kulis polską polityką i mediami.

Mariusz Zielke od czasu „Wyroku” zaliczył kilka literackich skoków w bok. Nie mogę narzekać, bo miały swój potencjał. Ale przy okazji „Formacji trójkąta” szczerze cieszyłem się, że powrócił do pierwotnie wybranego gatunku. Teraz, uśmiecham się równie szczerze, bo widzę, że cykl doczekał się trzeciej części. Na ile faktycznie te książki układają się w jedną całość – trzeba by zapytać autora. Mamy jednak do czynienia ponownie z solidną powieścią sensacyjną osnutą na porządnie skonstruowanym polityczno-biznesowym spisku. Mamy również redaktora Jakuba Zimnego. Co prawda, tutaj pojawia się tylko epizodycznie (a i tak wypada blado przy Rose), ale to właśnie jego postać wszystkie trzy książki spina w całość.

Główne postacie powieści zasługują na niemniejszą uwagę. Sven Olsson i Rose Friedman są chyba czymś więcej niż inspiracją z trylogii Stiega Larssona....

Szwedzki dziennikarz Sven Olsson jedzie do Polski zbadać sprawę Romana Wolaka – biznesmena, który dorobił się fortuny i ogromnych wpływów w trakcie transformacji ustrojowej i dzięki państwowym kontraktom. Sven podejrzewa go o zabójstwo polskiego dziennikarza, którego artykuł demaskował jego przekręty. Niestety, wkrótce po przyjeździe do Polski pada ofiarą zamachu terrorystycznego. Rose Friedman, była partnerka i kochanka Svena, postanawia dokończyć jego śledztwo, a przy okazji znaleźć winnych jego śmierci. Wszystko wskazuje na to, że oba incydenty prowadzą do tych samych osób kierujących zza kulis polską polityką i mediami.

Mariusz Zielke od czasu „Wyroku” zaliczył kilka literackich skoków w bok. Nie mogę narzekać, bo miały swój potencjał. Ale przy okazji „Formacji trójkąta” szczerze cieszyłem się, że powrócił do pierwotnie wybranego gatunku. Teraz, uśmiecham się równie szczerze, bo widzę, że cykl doczekał się trzeciej części. Na ile faktycznie te książki układają się w jedną całość – trzeba by zapytać autora. Mamy jednak do czynienia ponownie z solidną powieścią sensacyjną osnutą na porządnie skonstruowanym polityczno-biznesowym spisku. Mamy również redaktora Jakuba Zimnego. Co prawda, tutaj pojawia się tylko epizodycznie (a i tak wypada blado przy Rose), ale to właśnie jego postać wszystkie trzy książki spina w całość.

Główne postacie powieści zasługują na niemniejszą uwagę. Sven Olsson i Rose Friedman są chyba czymś więcej niż inspiracją z trylogii Stiega Larssona. Szczerze, przyczepiłbym się do tak wyraźnej kalki, bo u tej klasy autora oczekiwałbym oryginalnych kreacji bohaterów. Na szczęście, nie miałem za dużo czasu kontemplować ich wtórności. Główni bohaterowie, a szczególnie Rose wnoszą do fabuły dużo dynamizmu i nieprzewidzianych zwrotów akcji. Cała fabuła jest pewnego rodzaju zapisem dziennikarskiego śledztwa, które – no cóż – poza niezbyt porywającym tempem, czasami może być przesadnie zawiłe. Jeśli można liczyć na porządny dreszczyk emocji, to dzięki intrygom panny Friedman.

Był bym zapomniał. To co naprawę wciąga w tej książce to bezczelne wyciąganie na wierzch brudów polskiej polityki i biznesu. Co prawda, autor co rusz przeplata fikcję z rzeczywistością, ale wprawny obserwator rzeczywistości wyłowi niejedno nawiązanie do wydarzeń głośno komentowanych w polskich mediach. Od zwykłych machlojek po krwawe rozgrywki na szczytach władzy. Pan Mariusz poszedł tutaj o krok dalej niż w „Formacji trójkąta” i „Wyroku” przechodząc czasami od zawoalowanych nawiązań i względnie gołych faktów do całkiem odważnych tez i czasami radykalnych opinii na pewne tematy. (i o Polsce w ogóle). Osobiście, mam mieszane uczucia, ale części czytelnikom może spodobać się ten kierunek rozwoju

Mariusz Zielke zaserwował czytelnikom nie lada cegłę. Znaczy się, obszerną lekturę. Trochę, jakby sugerując inspirację skandynawskimi kryminałami. Ponad dwa tygodnie wciągającej lektury, która jakością dorównuje poprzednim wydawnictwom. Zdecydowanie warto przeczytać.

Robert Fryga


Mariusz Zielke, Człowiek, który musiał umrzeć, Czarna Owca 2015

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (624)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3171
Beata | 2017-10-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2017

Kolejna powieść sensacyjna M. Zielke - rewelacyjna, wielowątkowa powieść, o niezłym klimacie. Dziennikarz Jakub Zimny jest tutaj postacią raczej drugoplanową. Pierwszy plan należy bezwzględnie do Rose Friedman i Svena Olssona, którzy są niezwykle podobni do Lisbeth Salander i Mikaela Blomkvista. Chwilami odnosiłam wrażenie, że autor bawi się z czytelnikami i celowo wykreował „kalki” z Millennium S. Larssona oraz często wtrącał uwagi wiążące jego powieść ze słynną szwedzką trylogią. Dziennikarskie śledztwo, szeroko zakrojona zemsta, przepychanki między tajnymi służbami – wiele wątków, wiele krajów, jedna historia. Bardzo podoba mi się dość głębokie osadzenie akcji utworu w polskich realiach. Czasami trzeba się zastanowić, co jest fikcją, a co miało podłoże w faktycznych wydarzeniach.
Przeczytałam z ciekawością, prowadzona przez autora po meandrach dość skomplikowanej i zagmatwanej intrygi. Polecam.

książek: 3078
wiejskifilozof | 2018-06-11
Na półkach: Przeczytane

Okładka
Bardzo elegancko wykonana,przypomina mi kryminały skadynawskie.
Widać,nawiązanie,to bardzo dobrego wydawnictwa.

Cena
Ja kupiłem,za 11 zł.Z przeceny.

Autor.
To moja pierwsza książka autora.

Fabuła
Biznesmen Roman Wolak,jest oskarżony o czyny przestępcze.
Kiedy Szwecki dziennikarz,szuka na niego materiały.Zostaje zaatakowany przez faszystowską bojówkę.
Wkrótce,śledzytwo przejmują .Pewna hakerka i reporter Jakub Zimny.

Moje opinie.

Książka,ta bardzo mi się podobała.Zawiera,ona wiele interesujących.Prawd,dotyczących Polski.Społeczeństwa i polityki.
Jakby choćby podział podział,Polski po katastrofie smoleńskiej.
Akcja,jest płynna nie.
Znalazłem,żadnych zastojów.Wszystkie elementy,książki są na swoim miejscu.
I Bardzo uważam,je za potrzebne.
Widać,jak bardzo polska polityka,ma kontakty z biznesem.

Komu polecam.
Zwłaszcza tym,co lubią klimaty.Na około polityczne i sensacyjne.

książek: 4305
Eli1605 | 2018-02-04
Na półkach: 2018, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 04 lutego 2018

Owszem, książka nawiązuje do Stiega Larssona, nawet tytuł. Jednakże mnie fakt, że autor czytał i w jakiś sposób wzorował się twórczością króla skandynawskiego kryminału, nie przeszkadza. Książka jest osadzona w naszej, polskiej rzeczywistości i świetnie się ją czyta. Taką fikcję ( co autor przyznaje na koniec książki)choć to brutalne ale mogę sobie wyobrazić. A co innego obserwujemy w naszej codzienności. Dlatego też czytam książki a nie gazety. POLECAM.

książek: 1853
korcia | 2015-07-16
Przeczytana: 12 lipca 2015

"Człowiek, który musiał umrzeć" to bardzo skomplikowana historia. Mamy tu wiele dziwnych wątków, które początkowo zupełnie do siebie nie pasują, dopiero znacznie później związek między nimi zaczyna być widoczny. Akcja rozgrywa się w Polsce, Wielkiej Brytanii i Szwecji. Bohaterów mamy bardzo wielu i to różnorodnych. Są typowo czarne charaktery oraz ludzie, którzy brzydzą się oszustwami i wszelkimi przestępstwami. Jednak sporo mamy tu postaci bardzo złożonych, których moralność może i pozostawia wiele do życzenia, ale mimo to budzą sympatię. Jest też garstka osób, które trudno ocenić, wyczuć, po której stronie stoją. Ich życiowe wybory dziwią, a odwaga w dążeniu do celu i konsekwencja mogą wprawiać w osłupienie.

Pomysł na książkę jest bardzo fajny. Również w tym wypadku tło fabuły jest prawdziwe. Wiele z opisanych tu wydarzeń miało faktycznie miejsce, chociaż oczywiście główna historia jest zupełnie zmyślona. Nawiązuje ona do prawdziwych wydarzeń i osób, co sprawia, że mamy...

książek: 2025
Wojciech Gołębiewski | 2015-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 sierpnia 2015

Przeraża mnie prawie 600 stron. Jestem ze szkoły twierdzącej, że powieść sensacyjna im krótsza, tym lepsza. Mimo to podejmuję próbę, a ilość przeczytanych stron przełoży się na ocenę.
Znajduję w internecie: Mariusz Zielke (ur.1971), dziennikarz śledczy i wychodzi mnie na to, że to jego piąta książka. Dwa dni temu poznałem książkę innego Mariusza, i to w podobnym wieku - Ciszewskiego: oceniłem go wysoko, oby i tym razem tak było!
Wyczytałem, że autor był „dziennikarzem śledczym”; to „widać, to słychać, to czuć”. Już na pierwszych 100 stronach nawiązał do wszystkich rzeczywistych afer, z Ałganowem, Oleksym i innymi na czele. Mimo obecnej wulgarności i co chwilę seksu, wieje nuda, której wielowątkowość nie rozprasza. Moje zainteresowanie wzbudzają słowa oceniające Polskę po katastrofie smoleńskiej, których nie jestem w stanie zaakceptować, bo książkę sensacyjną ...

książek: 315
alicjuszka | 2015-07-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 lipca 2015

Przed napisaniem mojej poczytałam sobie inne opinie, są różnie skrajne. W sumie to i dobrze, bo nie znalazł się jeszcze taki, który by wszystkim dogodził ;)
Nie czekałam zbytnio na kolejną książkę pana Zielke, a to dlatego że ostatnio czytane przeze mnie "Formacja trójkąta" i "Easylog" delikatnie mówiąc nie spełniły pokładanych w nich oczekiwań po przeczytaniu "Wyroku". Kupiłam jednak "Człowiek, który musiał umrzeć" i dziś po jej przeczytaniu wiem, że był to dobry krok.
Niezbyt interesuję się bieżącą polityką, jednak nie uchodzą mojej uwadze wtopy i intrygi ludzi na górze i bezsprzecznie część z nich panu Mariuszowi udało się wpleść w fabułę.
Książka mnie totalnie wciągnęła, tylko pierwsze kilkanaście kartek ciężko mi się czytało ale jak się rozkręciło tak było do ostatniej strony.
Bardzo lubię książki gdzie jest ciągniętych kilka wątków, gdzie do końca nie wiadomo, kto jest tym dobrym a kto tym złym, gdzie nie ma zbyt wiele czasu na zastanowienie się nad daną sytuacją bo już...

książek: 2160
emindflow | 2015-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 kwietnia 2015

Redaktor Jakub Zimny powraca! - w zasadzie to powinno wystarczyć za całą rekomendację dla wszystkich czytelników kojarzących Mariusza Zielke przede wszystkim z jego doskonałym debiutanckim "Wyrokiem".
Na szczęście po kilku mniej i bardziej nieudanych literackich skokach w bok pan Zielke wrócił do tego, w czym jest najlepszy i oby to nie był powrót jednorazowy.
"Człowiek, który musiał umrzeć" to bardzo solidna powieść sensacyjna osadzona we współczesnej Polsce. Podobnie jak w "Wyroku" obserwujemy skomplikowane i krwawe rozgrywki na styku polityki, służb specjalnych, biznesu i mediów. Kolejny raz przekonujemy się, że nie ma takich środków i metod, po które nie można sięgnąć w walce o władzę.
Książka jest obszerna i nie da się jej przeczytać pobieżnie. Nie tylko nie znajdziemy tu porywającego tempa, ale i fabuła jest na tyle zagmatwana, że lektura wymaga dużego skupienia i uwagi. Również zakończenie może rozczarowywać swoją przewidywalnością.
Jednak dominującym odczuciem podczas...

książek: 362
Saudyjskie-Wielbłądy | 2015-11-17
Przeczytana: 17 listopada 2015

Dziennikarz Jarosław Stanowski ma obsesję na punkcie wielkiego i wpływowego polskiego biznesmena Romana Wolaka. Zarzuca mu współpracę z SB, korumpowanie wysokich urzędników państwowych, słowem ma go za przedstawiciela układu.
Nie mogąc opublikować swoich artykułów w Polsce twierdzi, że to właśnie Wolak nie pozwala zrobić tego gazetom, grożąc wycofaniem reklam z tych periodyków, które zdecydują się opublikować teksty Stanowskiego.
Wysyła więc swoje artykuły do dziennikarza w Szwecji, który zasłynął z ujawnienia przekrętów w szwedzkich służbach specjalnych.
Niedługo później Stanowski popełnia samobójstwo, które jest odbierane w Polsce jako konsekwencja wizyty „seryjnego samobójcy”.
Sven Olsson, który nie zareagował wcześniej na maila od Stanowskiego decyduje się przyjechać do Polski i podjęć próbę wyjaśnienia samobójstwa kolegi "po fachu" oraz zweryfikować informacje o Wolaku.
Po kilku dniach Olsson ginie w zamachu terrorystycznym zorganizowanym przez wcześniej nieznaną nikomu...

książek: 817
Nina | 2015-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2015

Brawo Panie Zielke! Dla mnie bomba. Od książki nie mogłam się oderwać, wciąga, jak trylogia Millenium, do której zresztą autor kilkukrotnie się odwołuje. Przepleciona autentycznymi wydarzeniami, rozgrywającymi się w Polsce. Solidny polski kryminał. Ja byłam zachwycona.

książek: 1004
malga927 | 2015-06-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 16 czerwca 2015

Jak dla mnie naprawdę fajna godna polecenia książka polskiego autora . Nie wiem czemu ale u nas polscy pisarze są za mało doceniani . Mam nadzieje że osoby sięgające po tom książkę zaczną bardziej chętnie sięgać po powieści sensacyjne [ i nie tylko ] polskich pisarzy .
Człowiek , który musiał umrzeć - książka ta od samego początku wciąga . Jarosław Stankowski znany dziennikarz prowadzący prywatne śledztwo zostaje znaleziony w domu powieszony . Został zamordowany czy popełnił samobójstwo pozorując morderstwo ? Czemu Generał zainteresowany jest sprawą dziennikarza samobójcy który ponoć nawet po swojej śmierci próbuje desperacko zwrócić na siebie uwagę ? Czy wydawca pisma " Reporter " Sven Olsson da rade ukazać prawdziwe oblicze Wolaka szanowanego biznesmena który jest tak naprawdę draniem który dorobił się prawdziwej fortuny kosztem innych ? A jeżeli nie on to kto ?
Może da rade odkryć prawdę Rose którą kiedyś coś łączyło z Sevenem ,która pragnie odkryć prawdę kto jest winny...

zobacz kolejne z 614 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Historia jak z Millennium

Czasami na naszych oczach dzieją się rzeczy, które zdają się żywcem wyjęte z powieści sensacyjnych. Kilka dni temu pisarz Mariusz Zielke zamieścił w Internecie swoją najnowszą książkę „Dla niej wszystko” zupełnie za darmo. Decyzję argumentuje tym, że ktoś chciał tę publikację powstrzymać.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd