Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

All Inclusive. Raj, w którym seks jest Bogiem

Seria: Reporterzy Dużego Formatu
Wydawnictwo: Agora SA
6,78 (117 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
10
8
22
7
38
6
34
5
6
4
0
3
5
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326813863
liczba stron
248
słowa kluczowe
Dominikana, seks, turystyka, reportaż
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
jusola

Dominikana to karaibski raj! Tak mówią ci, którzy pojechali tam w wersji all inclusive. Ale wystarczy, że zrobicie krok poza strzeżone strefy dla turystów, i wciągnie was zupełnie inny świat, którego najsilniejszym żywiołem, najważniejszym bóstwem, najpopularniejszą walutą i największym przekleństwem jest seks. Tu nawet dyktatorzy w równym stopniu opętani są władzą, jak i seksem, obalają ich...

Dominikana to karaibski raj! Tak mówią ci, którzy pojechali tam w wersji all inclusive. Ale wystarczy, że zrobicie krok poza strzeżone strefy dla turystów, i wciągnie was zupełnie inny świat, którego najsilniejszym żywiołem, najważniejszym bóstwem, najpopularniejszą walutą i największym przekleństwem jest seks. Tu nawet dyktatorzy w równym stopniu opętani są władzą, jak i seksem, obalają ich kobiety, które im nie uległy, a seksualne skandale demaskują dziennikarki które uważa się za seksbomby. W podróż po Dominikanie autor zamiast przewodnika zabrał powieść noblisty Mario Vargasa Llosy „Święto kozła”. Z raju na plaży wędruje na samo dno karaibskiego piekła. Uwaga! Ta książka parzy!
„Jak przetłumaczyć na polski słowo macho? Po przeczytaniu „All inclusive” już wiem: koguty. To o kogutach - tych z pazurami, w kąpielowych gatkach, generalskich mundurach i sutannach - pisze w swoim rewelacyjnym debiucie Mirek Wlekły. Żeby nam opowiedzieć o tym, dokąd prowadzą ich rządy, zabrał nas do Dominikany, gdzie nawet ruch uliczny nie jest ruchem ulicznym tylko walką opancerzonych kogutów. W tym kraju, który zajmuje ponad połowę pięknej karaibskiej wyspy, koguty rządziły i rządzą, krzywdzą, zabijają, płodzą i zdradzają. Ale Wlekły nie byłby reporterem, gdyby nie dotarł również do smutnych kogutów, zmęczonych stroszeniem piórek dla europejskich turystek. Bo nie pojechał do Dominikany, żeby sądzić, tylko pomóc nam pojąć świat, który w folderach sprzedają nam jako plastikowy raj. Nie dajcie się nabrać. Zajrzyjcie, co kryje się za kulisami świata all inclusive. Wlekły wam pomoże” - Jacek Hugo-Bader, reporter.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoagora.pl

źródło okładki: www.wydawnictwoagora.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 709
brasilka2 | 2015-10-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 października 2015

Wbrew tytułowi, mniej niż połowa książki jest poświęcona na seksturystykę. Autor opisuje za to pewne wątki z historii Dominikany - mniej zainteresował mnie o dziwo okres kolonialny, a bardziej czasy dyktatury Trujillo. Sporo też miejsca zajmują ekscesy księży na Dominikanie, w tym polskich - o czym nie tak dawno było głośno w mediach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Suppli #6

Szczęśliwie okazuje się, że można dzielić szczęście z innymi, nawet w tak wielkim mieście jak Tokio. Wystarczy tylko... kupić sobie rybki :).

zgłoś błąd zgłoś błąd