Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

All Inclusive. Raj, w którym seks jest Bogiem

Seria: Reporterzy Dużego Formatu
Wydawnictwo: Agora SA
6,81 (109 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
10
8
21
7
35
6
32
5
4
4
0
3
5
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326813863
liczba stron
248
słowa kluczowe
Dominikana, seks, turystyka, reportaż
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
jusola

Dominikana to karaibski raj! Tak mówią ci, którzy pojechali tam w wersji all inclusive. Ale wystarczy, że zrobicie krok poza strzeżone strefy dla turystów, i wciągnie was zupełnie inny świat, którego najsilniejszym żywiołem, najważniejszym bóstwem, najpopularniejszą walutą i największym przekleństwem jest seks. Tu nawet dyktatorzy w równym stopniu opętani są władzą, jak i seksem, obalają ich...

Dominikana to karaibski raj! Tak mówią ci, którzy pojechali tam w wersji all inclusive. Ale wystarczy, że zrobicie krok poza strzeżone strefy dla turystów, i wciągnie was zupełnie inny świat, którego najsilniejszym żywiołem, najważniejszym bóstwem, najpopularniejszą walutą i największym przekleństwem jest seks. Tu nawet dyktatorzy w równym stopniu opętani są władzą, jak i seksem, obalają ich kobiety, które im nie uległy, a seksualne skandale demaskują dziennikarki które uważa się za seksbomby. W podróż po Dominikanie autor zamiast przewodnika zabrał powieść noblisty Mario Vargasa Llosy „Święto kozła”. Z raju na plaży wędruje na samo dno karaibskiego piekła. Uwaga! Ta książka parzy!
„Jak przetłumaczyć na polski słowo macho? Po przeczytaniu „All inclusive” już wiem: koguty. To o kogutach - tych z pazurami, w kąpielowych gatkach, generalskich mundurach i sutannach - pisze w swoim rewelacyjnym debiucie Mirek Wlekły. Żeby nam opowiedzieć o tym, dokąd prowadzą ich rządy, zabrał nas do Dominikany, gdzie nawet ruch uliczny nie jest ruchem ulicznym tylko walką opancerzonych kogutów. W tym kraju, który zajmuje ponad połowę pięknej karaibskiej wyspy, koguty rządziły i rządzą, krzywdzą, zabijają, płodzą i zdradzają. Ale Wlekły nie byłby reporterem, gdyby nie dotarł również do smutnych kogutów, zmęczonych stroszeniem piórek dla europejskich turystek. Bo nie pojechał do Dominikany, żeby sądzić, tylko pomóc nam pojąć świat, który w folderach sprzedają nam jako plastikowy raj. Nie dajcie się nabrać. Zajrzyjcie, co kryje się za kulisami świata all inclusive. Wlekły wam pomoże” - Jacek Hugo-Bader, reporter.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoagora.pl

źródło okładki: www.wydawnictwoagora.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3299

Raj w negatywie

Sezon wakacyjny w pełni! Może egzotyczny wyjazd? All inclusive? Kierunek Dominikana dość atrakcyjny? Foldery reklamowe kuszą rajskimi plażami, gajami palmowymi, fascynującym podwodnym światem i tryskającymi radością mieszkańcami wyspy, którzy marzą, by umilić czas turystom. Mirosław Wlekły, absolwent Polskiej Szkoły Reportażu, współpracownik „Gazety Wyborczej”, odbył w 2013r. taką podróż do raju. Głównie jednak po to, by pokazać tego raju negatyw – piekło.

Reportaż „All Inclusive. Raj, w którym seks jest bogiem” koncentruje się nie tyle na tym, co jest zdolne turystę uwieść i omamić swą egzotyczną urodą, a raczej na tym, co może przerazić – rozbuchanej i patologicznej seksualności. Z tego względu reportaż zdecydowanie nie jest przyjemny. Choć czyta się go szybko, bo jest dość dobrze napisany i stylistycznie przejrzysty, to na długo pozostaje w pamięci i budzi sprzeciw. Przez dłuższy czas po lekturze myślałam, że długo nie sięgnę po reportaż.

Zasadnicza relacja zorientowana jest na głośną sprawę nadużyć seksualnych dwu byłych już polskich księży: nuncjusza apostolskiego, przedstawiciela Watykanu na Dominikanie, arcybiskupa Józefa Wesołowskiego oraz księdza Wojciecha G., pracującego swego czasu w miasteczku Juncalito. Obie sprawy – dziś już to wiemy – znalazły swój finał w sądach, watykańskich lub państwowych. Oprócz dziennikarskiego śledztwa znajdziemy tutaj także krótką historię Dominikany, jej niechlubnej kolonizacji przez Europejczyków oraz teraźniejszości rozpiętej...

Sezon wakacyjny w pełni! Może egzotyczny wyjazd? All inclusive? Kierunek Dominikana dość atrakcyjny? Foldery reklamowe kuszą rajskimi plażami, gajami palmowymi, fascynującym podwodnym światem i tryskającymi radością mieszkańcami wyspy, którzy marzą, by umilić czas turystom. Mirosław Wlekły, absolwent Polskiej Szkoły Reportażu, współpracownik „Gazety Wyborczej”, odbył w 2013r. taką podróż do raju. Głównie jednak po to, by pokazać tego raju negatyw – piekło.

Reportaż „All Inclusive. Raj, w którym seks jest bogiem” koncentruje się nie tyle na tym, co jest zdolne turystę uwieść i omamić swą egzotyczną urodą, a raczej na tym, co może przerazić – rozbuchanej i patologicznej seksualności. Z tego względu reportaż zdecydowanie nie jest przyjemny. Choć czyta się go szybko, bo jest dość dobrze napisany i stylistycznie przejrzysty, to na długo pozostaje w pamięci i budzi sprzeciw. Przez dłuższy czas po lekturze myślałam, że długo nie sięgnę po reportaż.

Zasadnicza relacja zorientowana jest na głośną sprawę nadużyć seksualnych dwu byłych już polskich księży: nuncjusza apostolskiego, przedstawiciela Watykanu na Dominikanie, arcybiskupa Józefa Wesołowskiego oraz księdza Wojciecha G., pracującego swego czasu w miasteczku Juncalito. Obie sprawy – dziś już to wiemy – znalazły swój finał w sądach, watykańskich lub państwowych. Oprócz dziennikarskiego śledztwa znajdziemy tutaj także krótką historię Dominikany, jej niechlubnej kolonizacji przez Europejczyków oraz teraźniejszości rozpiętej między turystyczną iluzją a tubylczą codziennością. Jest rozdział o walkach kogutów, o wudu, o problemie koloru skóry, o presji macho, o „erze Trujilla”, dyktatora Dominikany i o wielkich problemach z seksem w tle: aborcji, ciążach młodziutkich dziewcząt, prostytucji i seksualnym biznesie. Jeśli ktoś oglądał genialny, mocny film Ulricha Seidla „Raj: Miłość”, będzie wiedział, jakiej wizji świata może się spodziewać.

Nie chcę pamiętać o reportażu Mirosława Wlekłego, naiwnie wierząc, że da się „nie wiedzieć”. Nie dlatego, że jest niedobry. Dlatego że okrutny.

Justyna Radomińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (361)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 984
Zuba | 2015-09-30
Przeczytana: 30 września 2015

Przytłaczający reportaż, wolałabym, żeby takich fałszywych rajów jak Dominikana nie było. Jak Pitcairn, Tajlandia, Filipiny. Gdzie bogaci biali mogą kupić wszystko i bez wyrzutów sumienia to robią. Aż mi trudno pisać o tej książce. Za dużo cierpienia, zwłaszcza dziecięcego.
Dużym plusem były fragmenty o historii państwa na wyspie podzielonej na pół między francuskich a hiszpańskich kolonistów, o dyktaturze Trujillo (z kultem jednostki, których nie powstydziliby się Stalin i Kim Il Sen), o pozycji kobiet i wzorcu męskości, siostrach Mirabal i wreszcie o pedofilii, nie tylko w wykonaniu duchownych.
Mniej zaciekawiły mnie rozdziały o wudu, walkach kogutów i kolorach skóry. Koniec też jakiś niewyraźny, na siłę. Skądinąd życie dopisało swój koniec wątku Wesołowskiego, też trochę niewydarzony.
Polecam tym, którzy nie boją się nieładnych widoków i historii bez happy endu.

książek: 525
anika | 2016-03-22
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2016
Przeczytana: 22 marca 2016

Wstrząsająca książka, jednak sprawiła na mnie wrażenie jednowymiarowej - jakby Dominikana tylko wynaturzonym, wyuzdanym seksem stała. Jakby nie było już tam turystów, którzy po prostu jadą na wczasy. Jakby nie było tam normalnych rodzin, normalnych relacji, jakby seks z dziećmi nie do końca dziwił Dominikańczyków.

książek: 3345
aleksnadra | 2015-02-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 lutego 2015

Dominikana to raj na ziemi.

Takie slogany mają przyciągnąć turystów z całego świata i skierować ich kroki na cudowną, niebiańską karaibską wyspę. Gaje palmowe, białe plaże, optymalny klimat,wysokie temperatury, morze, sawanny, pustynie, mgliste lasy równikowe i all inclusive, serwis całodobowy oraz uśmiechnięci kelnerzy i tubylcy. Nie tylko takie atrakcje czekają turystów. Dominikana to przede wszystkim seksturystyka. Każda podróżniczka znajdzie dla siebie amatora, który dopieści ją i słowem i czynami. Mężczyźni mogą wybierać wśród najpiękniejszych kobiet, bez limitu wieku. Dla przyjezdnych to forma relaksu, pocieszenie po rozstaniu lub możliwość poeksperymentowania w łóżku. Dla tubylców to forma zarobku, do której przyznają się bez zawstydzenia, fałszywej skromności czy wydumanych usprawiedliwień.

Dominikana to raj, w którym walutą jest seks.

To co przyjemne i satysfakcjonujące w zaciszu hotelowych pokoi, jest traumą dla wielu dominikańskich kobiet, dziewczynek, dzieci....

książek: 785
ciociasamozloeluta | 2016-01-29
Na półkach: Przeczytane

Dwie czesci raj i pieklo. Tak rozne od siebie takie ludzkie na ziemi. Raj z zyciem wygodnym na wakacjach i pieklo samej wyspy- Dominikany. Odkad ta wyspa kojarzyla mi sie z podrozami poslubnymi moich znajomych. Huraganami i tym mitycznym rajem. Od 2013 roku wyspa ta kojarzy sie wszystkim z wykorzystywaniem seksualnym dzieci przez polskich ksiezy. O dziwo jeden z klechow amerykanski zakonnik Gerard Fitzgerald piszac slowa do papieza Pawla VI ze moze warto wysylac na wyspe gdzies w swiecie ksiezy uwiklanych w skandale. Brat poczal nawet od 1957 roku zbierac srodki na zakup wyspy, gdzie jak mawial wysylac tam tych wezy w lonie kosciola. Wyspa wezow miala sie nazywac. Owszem ksiezy zsylano ale moim zdaniem do raju. Ten raj obejmuje takze korupcje, wyzys, powszechna prostytucje, czarna magie, biede i wyzysk dzieci. Skandal, ktory nie miesci sie w ramach wyspy zaczal wyplywac na szerokie wody swiatowych agencji prasy i telewizji. Czy cos ukrucono. jak zawsze sprawie leb ukrecono a na...

książek: 150
Petroniusz | 2017-06-08
Przeczytana: 2017 rok

Dobra, ale trochę zabrakło mi pomysłu na całą tą historię. Może jestem zbyt zblazowany ale o drugim obliczu "rajów" już nieco czytałem, stąd tutaj jakoś tak brakowało mi czegoś co mnie przykuje.
Do tego pozycja dla mnie przynajmniej dość nieuporządkowana, tzn. w zasadzie jest tak po trochu o wszystkim, takie zapiski o kraju. O Trujillo też czytałem wcześniej - choć wiem że jest to postać mało znana w Polsce.
Ogólnie jeśli nie czytałeś nic o tym że raj może nie być rajem a ma swoja drugą, ponurą twarz, to myślę że będziesz zadowolony, osobiście poszukałbym jednak jakieś innej publikacji.

Słowem można przeczytać, ale nie jest to a must have.

książek: 401
Ma_Ruda | 2015-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 marca 2015

zapraszam też na: marudaczyta.blogspot.com
==========================================
Bałagan, chaos, skakanie z tematu na temat – to moje pierwsze wrażenia z lektury All inclusive. Na początku nie do końca rozumiałam zamysł autora i to, co chce mi przekazać. Ale kiedy już dotarłam do drugiego rozdziału, wszystko zaczęło się układać w logiczną i spójną całość. Całość, która przygniata.

Autor wychodzi poza schemat all inclusive serwowany na ulotkach biur podróży i robi krok dalej. Także nie będzie tu opisów laurowego morza, nieskazitelnie czystego nieba, piaszczystych plaż, nie będzie drinków z palemką i towarzyszących w tle rytmów merengue. Będzie prawdziwa Dominikana i jej realne problemy.

Pierwszy rozdział – zatytułowany Raj – wcale nas do raju nie zabiera. Seksturystyka, prostytucja, ubóstwo, niska pozycja społeczna kobiet i zjawisko machismo – czyli silne, karykaturalne wręcz eksponowanie męskości i związanej z tym przewagi nad kobietami – o tym mniej więcej traktuje ten...

książek: 621
Potisz | 2016-11-29
Na półkach: Przeczytane

Na początek przygody z reportażem zawsze modne słowa w podtytule, mające prawdopodobnie przyciągnąć potencjalnego czytelnika. Treść nie proponuje więcej, jak chęć przypodobania się. Znajdziemy tu taki wachlarz tematów, jak historia Dominikany, religia i obyczaje podlane pikantnym sosem, zawierającym rozmaite smaczki, czy wreszcie temat pedofilii wśród tamtejszych księży, któremu pisarz postanowił poświęcić osobny rozdział. Jako czytelnik miałem mentalne niestrawności w trakcie czytania.
Poza tekstem, możemy natknąć się gdzieniegdzie na fatalnej jakości zdjęcia, które pojawiają się w zupełnie nieadekwatnych miejscach. W konsternację wprawiła mnie promocja dominikańskich kakaowców obok poważnego i smutnego tekstu o sytuacji kobiet w tym kraju.
Pora odtruć się jakimś ambitnym reportażem, który nie uległ tabloidyzacji.

książek: 249
Odzio | 2015-03-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2015

Byłem na Dominikanie jakieś 6 lat temu i przyznaję, że nie zdawałem sobie sprawy jak różnie można postrzegać ten kraj. Jak dobrze piaszczyste plaże wschodniego wybrzeża kamuflują „drugie ja” tego kraju. Kraju z kolonialną przeszłością, która odcisnęła piętno na tym narodzie. Później były lata dyktatury, a obecnie niski poziom życia i bieda determinują ludzkie wybory.
Kraj gdzie macho poznaje się po osiągnięciach seksualnych w podbijaniu kolejnych dziewczyn czy w ilości posiadanych nieślubnych dzieci. Gdzie nie szanuje się praw kobiet, a ostatnie skandale pedofilskie z udziałem osób konsekrowanych chyba przelały czarę goryczy.
Ten kontrast dwóch twarzy tego kraju napawa wielkim smutkiem i obawą, czy czasem my turyści nie przykładamy ręki do tej deprawacji

książek: 220
Izabela | 2015-08-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 sierpnia 2015

DOMINIKANA- PIEKŁO NA ZIEMI. Taki nadałabym jej tytuł. Wstrząsająca, bulwersująca, do granic możliwości szczera. Wlekły w swym reportażu przedstawił nam mało excluzywną Dominikanę. Z całą pewnością jest to kraj absurdu, pełen rasistowskich poglądów, głęboko zakorzenionych totalitarnych schematów oraz bezwzględnej szeroko rozumianej samowoli. To kraj uciemiężonych kobiet, wykorzystywanych seksualnie dzieci, a przede wszystkim macho, którzy są Panami całego świata i którym wolno całkowicie wszystko. Są nietykalni podobnie jak katoliccy księża. Stanowią oni niejako osobną, nietykalną nację. To wprost przerażające, ale prawdziwe. Dominikana to nie wczasy all inclusive, to nie raj. To istne piekło, które zgotowali jedni ludzie drugim.

książek: 489
Kuba Puchajda | 2015-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lutego 2015

Znajdziesz tu trochę inną Dominikana, niż tą z folderów turystycznych, będzie dużo seksu, niestety najczęściej z udziałem księży katolickich z nieletnimi, będzie fajnie napisana historia wyspy oraz realia dnia dzisiejszego. Znam ten kraj i moja doświadczenia są bardzo zbliżone do obrazu, który maluje słowami autor. Dobra książka.

zobacz kolejne z 351 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd