Marsjanin

Tłumaczenie: Marcin Ring
Wydawnictwo: Akurat
7,86 (7358 ocen i 1057 opinii) Zobacz oceny
10
783
9
1 484
8
2 499
7
1 603
6
702
5
165
4
56
3
42
2
16
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Martian
data wydania
ISBN
9788328705326
liczba stron
384
język
polski
dodała
Natalia-Lena

Nominacje: Campbell (2015)

Mark Watney kilka dni temu był jednym z pierwszych ludzi, którzy stanęli na Marsie. Teraz jest pewien, że będzie pierwszym, który tam umrze! Straszliwa burza piaskowa sprawia, że marsjańska ekspedycja, w której skład wchodzi Mark Watney, musi ratować się ucieczką z Czerwonej Planety. Kiedy ciężko ranny Mark odzyskuje przytomność, stwierdza, że został na Marsie sam w zdewastowanym przez...

Mark Watney kilka dni temu był jednym z pierwszych ludzi, którzy stanęli na Marsie.

Teraz jest pewien, że będzie pierwszym, który tam umrze!

Straszliwa burza piaskowa sprawia, że marsjańska ekspedycja, w której skład wchodzi Mark Watney, musi ratować się ucieczką z Czerwonej Planety. Kiedy ciężko ranny Mark odzyskuje przytomność, stwierdza, że został na Marsie sam w zdewastowanym przez wichurę obozie, z minimalnymi zapasami powietrza i żywności, a na dodatek bez łączności z Ziemią. Co gorsza, zarówno pozostali członkowie ekspedycji, jak i sztab w Houston uważają go za martwego, nikt więc nie zorganizuje wyprawy ratunkowej; zresztą, nawet gdyby wyruszyli po niego niemal natychmiast, dotarliby na Marsa długo po tym, jak zabraknie mu powietrza, wody i żywności. Czyżby to był koniec? Nic z tego. Mark rozpoczyna heroiczną walkę o przetrwanie, w której równie ważną rolę, co naukowa wiedza, zdolności techniczne i pomysłowość, odgrywają niezłomna determinacja i umiejętność zachowania dystansu wobec siebie i świata, który nie zawsze gra fair…

 

źródło opisu: http://www.empik.com/marsjanin-weir-andy,p1100113577,ksiazka-p

źródło okładki: http://www.wydawnictwoakurat.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 189
Sakeena | 2017-03-15
Na półkach: 2017, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 marca 2017

"Marsjanin" jest jedną z tych książek, które potrafią mnie oderwać od rzeczywistości. Pierwsze ponad 200 stron połknęłam na raz i na siłę odstawiałam lekturę, bo w końcu trzeba wstać rano do pracy. Fabuła pełna naukowych faktów daje do myślenia, ale nie robi z niej typowej lektury sci-fi. Mimo, że skończyłam studia techniczne (przez co większość spraw opowiadanych przez Marka była dla mnie zrozumiała), to i tak w ciemno uwierzyłabym w jego obliczenia. I zdałam sobie sprawę jak wiele zapomniałam i że ja miałabym problem wiele z tych rzeczy zrobić na Ziemi (a co dopiero gdzieś na obcej planecie). Podobało mi się to, że ta książka nie potraktowała mnie jak idioty, wszystkie wyjaśnienia poprowadzone były w sposób przystępny. To co robi Watney na Marsie jest prawdopodobne, człowiek z jego wiedzą i dostępem do sprzętu NASA teoretycznie mógłby sobie poradzić na obcej planecie... czyli to mogłoby się wydarzyć.
Z innych spraw, rozbrajało mnie poczucie humoru Marka Watneya, dzięki któremu ciężar fabuły jaki na niego spadł był do utrzymania (w końcu większość to zapisy z dziennika głównego bohatera). Jego zapiski naszpikowane nowinkami technicznymi, czy wyjaśnieniami zasad termodynamiki nie odstraszają, powiem więcej - autorowi naprawdę udało się mnie uwieść (w sumie mam nawet ochotę przypomnieć sobie pewne co nieco z moich chemicznych studiów). Czytając o heroicznej walce Marka (i o Marka) miałam masę satysfakcji. Wcześniej oglądałam film (wg mnie równie dobry), w książce jest podane więcej detali (jak to zwykle bywa), lecz jest wdzięcznym zobrazowaniem powieści (no i Matt Damon, którego uwielbiam!). Ogólnie polecam - dla mnie to była rozrywka najwyższych lotów (może również na Marsa).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Earth’s End

Hmm.. po drugiej dość już ckliwej części pora na kolejną. Długi i męczący marsz się zakończył i oto docieramy do punktu wojny. Oblężenie, plany, miłos...

zgłoś błąd zgłoś błąd