Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wayward Pines. Szum

Tłumaczenie: Paweł Lipszyc
Cykl: Wayward Pines (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
6,98 (903 ocen i 157 opinii) Zobacz oceny
10
46
9
77
8
191
7
285
6
191
5
62
4
25
3
21
2
4
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Pines
data wydania
ISBN
9788375153064
liczba stron
360
słowa kluczowe
literatura amerykańska
język
polski
dodała
Ag2S

Jest tylko jedna rzecz straszniejsza niż obłęd: świadomość, że jesteś przy zdrowych zmysłach… Agent specjalny Ethan Burke przybywa do Wayward Pines w stanie Idaho w poszukiwaniu dwóch zaginionych funkcjonariuszy. Tuż po tym, jak przekracza granice miasta, rozpędzona ciężarówka taranuje jego auto. Burke traci pamięć. Nie wie, kim jest i gdzie się znajduje. Szybko jednak zauważa, że w...

Jest tylko jedna rzecz straszniejsza niż obłęd: świadomość, że jesteś przy zdrowych zmysłach…

Agent specjalny Ethan Burke przybywa do Wayward Pines w stanie Idaho w poszukiwaniu dwóch zaginionych funkcjonariuszy. Tuż po tym, jak przekracza granice miasta, rozpędzona ciężarówka taranuje jego auto. Burke traci pamięć. Nie wie, kim jest i gdzie się znajduje. Szybko jednak zauważa, że w miasteczku dzieją się dziwne rzeczy, a kontakt ze światem zewnętrznym jest niemożliwy. Ethan ma nowy cel: przetrwać.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2014

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Bartosz książek: 27

W matni odosobnienia

Liczba porównań do „Twin Peaks”, która pojawia się przy każdej wzmiance o „Wayward Pines. Szum” jest zatrważająca. Faktycznie, niektóre z elementów fabuły natychmiast przywodzą na myśl serial stworzony przez Davida Lyncha oraz Marka Frosta. Jednak to chyba wynik medialnej nagonki i ciągłego powtarzania kultowej wszak nazwy niż faktycznych powiązań fabularnych. „Szumy” to zupełnie inna, choć równie ciekawa opowieść, która w takim zestawieniu szans na wygraną jednak nie ma. Co nie oznacza, że historia wymyślona przez Blake’a Croucha niewarta jest zainteresowania.

Crouch wprowadza czytelnika w świat Wayward Pines szybko i boleśnie. Główny bohater budzi się poturbowany, rozkojarzony i samotny nad brzegiem rzeki. Nie pamięta praktycznie nic, a sama jego obecność w pobliskim miasteczku pośrodku niczego to kolejna z tajemnic, którą przyjdzie mu rozwikłać. Ethan Burke, agent specjalny i były żołnierz, w Wayward Pines miał odnaleźć zaginionych agentów. Zanim dotarł do celu swojej podróży uległ poważnemu wypadkowi, zginął jego partner, a mieszkańcy miasteczka nie wydają się tym faktem przejęci. Żyją swoim życiem, a słaniający się na ulicy agent specjalny wydaje się być dla nich czymś oczywistym. Burke’a otaczają coraz dziwniejsi ludzie, a odizolowane od świata zewnętrznego miasteczko staje się powoli więzieniem.

Pisarz konsekwentnie wprowadza do fabuły coraz to wymyślniejsze tajemnice, igrając z wyobraźnią czytelnika, jak na przykład głośniki ukryte w trawie czy zacofanie...

Liczba porównań do „Twin Peaks”, która pojawia się przy każdej wzmiance o „Wayward Pines. Szum” jest zatrważająca. Faktycznie, niektóre z elementów fabuły natychmiast przywodzą na myśl serial stworzony przez Davida Lyncha oraz Marka Frosta. Jednak to chyba wynik medialnej nagonki i ciągłego powtarzania kultowej wszak nazwy niż faktycznych powiązań fabularnych. „Szumy” to zupełnie inna, choć równie ciekawa opowieść, która w takim zestawieniu szans na wygraną jednak nie ma. Co nie oznacza, że historia wymyślona przez Blake’a Croucha niewarta jest zainteresowania.

Crouch wprowadza czytelnika w świat Wayward Pines szybko i boleśnie. Główny bohater budzi się poturbowany, rozkojarzony i samotny nad brzegiem rzeki. Nie pamięta praktycznie nic, a sama jego obecność w pobliskim miasteczku pośrodku niczego to kolejna z tajemnic, którą przyjdzie mu rozwikłać. Ethan Burke, agent specjalny i były żołnierz, w Wayward Pines miał odnaleźć zaginionych agentów. Zanim dotarł do celu swojej podróży uległ poważnemu wypadkowi, zginął jego partner, a mieszkańcy miasteczka nie wydają się tym faktem przejęci. Żyją swoim życiem, a słaniający się na ulicy agent specjalny wydaje się być dla nich czymś oczywistym. Burke’a otaczają coraz dziwniejsi ludzie, a odizolowane od świata zewnętrznego miasteczko staje się powoli więzieniem.

Pisarz konsekwentnie wprowadza do fabuły coraz to wymyślniejsze tajemnice, igrając z wyobraźnią czytelnika, jak na przykład głośniki ukryte w trawie czy zacofanie technologiczne i wszechobecna obojętność. Niewiadomych jest coraz więcej i więcej, aż ich spiętrzenie powoduje niemały mętlik w głowie. Crouch dodaje nowe elementy układanki jednak odrobinę zbyt szybko. Akcja gna miejscami na złamanie karku, a jej choćby chwilowe wyciszenie znacznie poprawiłoby klimat powieści. Owszem, zagadkę odosobnionego miasteczka pełnego tajemnic czuć, ale została ona potraktowana zbyt pobieżnie. Postaci wykreowane przez Croucha doskonale pasują do tego środowiska. Są mroczne, skrywają pod powłoką znacznie więcej niż się wydaje. Dzięki temu zwykłe wyjście głównego bohatera na ulicę miasteczka zmienia się w podróż, której kresu nie sposób odgadnąć.

Jednak samo dodanie niewiadomych nie sprawia, że czytelnik z miejsca da się porwać książce. Szczególnie, że w pewnym momencie Crouch decyduje się na wyjawienie czegoś, co zupełnie zmienia wszystko, do czego przyzwyczaił czytelnika. „Wayward Pines. Szum” to jednak pierwsza część trylogii, więc samo ocenianie jej, nie znając całości, sprawia niemały problem. Wszystko, co zostało ukazane w tym tomie, równie dobrze może być sprytnie zakamuflowanym kłamstwem. Widać jednak, że Crouch potrafi pisać, a jego historia wciąga w tempie ekspresowym. „Wayward Pines. Szum” to ciekawa mieszanka thrillera, kryminału oraz fantastyki, którą warto poznać. I choć można być niezadowolonym z tego, jaki autor wybrał kierunek rozwoju historii, nie sposób odmówić mu jednego – facet ma wyobraźnię, którą doskonale potrafi dzielić się z czytelnikiem. A to już nie lada sztuka.

Bartosz Szczygielski

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2276)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2486
VenusInFur | 2014-07-25
Przeczytana: 25 lipca 2014

"Z wizytą w Wayward Pines"

Po raz kolejny spotykam się z medialną nagonką, która całkiem udanej nowości wydawniczej wyrządziła dość dużą krzywdę. Okrzyknięcie „Wayward Pines” następcą „Miasteczka Twin Peaks” to sprytne, acz mylące zagranie. Owszem, Blake Crouch osadził akcję powieści w odludnym, wyzutym z czasu i przestrzeni miasteczku, którego mieszkańcy mają swoje sekrety, ale to za mało, by móc mówić o aż widocznej analogii między thrillerem Amerykanina a kultowym serialem Lyncha i Frosta. Przystępując do lektury „Wayward Pines. Szum” byłam niezmiernie ciekawa, w jakim kierunku poszła fascynacja autora kanadyjskim serialem. Posłowie Croucha rzuca nieco światła na drogę jego artystycznych poszukiwań w sferze „Twin Peaks”, „X Files” i „Lost” – szkoda, że wydawcy troszkę za bardzo to podkolorowali, przez co Czytelnik może okazać się zawiedziony.

„Wayward Pines. Szum” to interesujące preludium do historii, której kontynuacja już za miesiąc zagości na półkach księgarń....

książek: 510
LelandLester | 2015-03-07
Na półkach: Przeczytane

Agent Ethan Burke przyjeżdża do Wayward Pines w celach służbowych aby wyjaśnić sprawę zaginięcia dwójki agentów…

Blake Crouch chciał stworzyć coś na miarę kultowych seriali; tajemniczą i wciągającą historię. Na pewno trzeba docenić to, że nie pozostał tylko w sferze marzeń ale odważył się wcielić je w życie. Za to duży plus. ALE już porównania do Twin Peaks plus komentarze i zapowiedzi okładkowe nie należy brać ich poważnie.

Trudno powiedzieć o Wayward Pines, że (prócz idei) ma coś wspólnego z Twin Peaks czy X Files. Jedyne co zbliża się do takiego poziomu to miasteczko samo w sobie oraz REWELACYJNE świerszcze. Najbliżej jest z tych porównań do serialu Lost.

ZALETY

Szybko się czyta
Pobudza wyobraźnię
Świerszcze ! (drobiazg a cieszy)
Miasteczko, jego klimat
Wątek Pilchera „odwiedziny”
Wątek byłej partnerki Burke’a ( w połowie książki opadła mi szczęka :o )
„Zabawa” czasem
Wizyta w superstrukturze i pierwsze wrażenia
Telefony

Pierwsza część książki, którą nazywam...

książek: 5817

"Wayward Pines Szum" to jest pierwsza część cyklu Blake Croucha autora bardzo dobrego thrillera.
Agent specjalny Ethan Burke przybywa do Wayward Pines w stanie Idaho w poszukiwaniu dwóch funkcjonariuszy, którzy zaginęli. Tuż po tym, jak przekracza granice miasta, rozpędzona ciężarówka taranuje jego auto. Burke traci pamięć nic nie pamięta.Nic nie wie, kim jest i gdzie się znajduje, w jakim miejscu. Szybko tu już zauważa, że coś się dzieje w miasteczku coś bardzo dziwnego, niewyjaśnione rzeczy, dziwne, a kontakt ze światem zewnętrznym jest naprawdę niemożliwy. Ethan ma już pewien nowy już plan, żeby przetrwać.

Bardzo świetnie skonstruowana historia, prawdziwa oparta na faktach, dobra fabuła,akcja znakomita, natomiast trzyma w napięciu.
Mnie od samego początku porwał ten thriller, zaskoczył i zaciekawił.
Oderwać się nie mogłam od książki, tak mocno mnie wciągnęła, że przeczytałam od początku do samego końca.
"Wayward Pines, Szum" to zaskakujący,świetny thriller książka przyciągnęła...

książek: 712
Reckless Bastard | 2014-10-09
Na półkach: Przeczytane, Crouch, Blake
Przeczytana: 07 lipca 2014

6/10 – DOBRA

Ethan Burke jest agentem specjalnym, który przybywa do Wayward Pines z misją odnalezienia dwojga zaginionych wcześniej współpracowników. Sprawy przybierają zły obrót tuż po przekroczeniu granicy miasteczka, kiedy to rozpędzona ciężarówka taranuje samochód Burke’a, a on sam w wyniku tego wypadku traci pamięć. Nie wiedząc kim jest i co robi w Wayward Pines, Ethan szybko odkrywa, że w miasteczku dzieją się dziwne rzeczy, a kontakt ze światem zewnętrznym jest niemożliwy…

No i znowu dałem się nabrać na opis zawarty na okładce książki. Nowa powieść Blake’a Croucha reklamowana jako następca „Miasteczka Twin Peaks”, ma z tym fenomenalnym skądinąd serialem bardzo niewiele wspólnego. Oczywiście autor wymienił dzieło Lyncha jako jedno z tych, które mocno zainspirowało go do napisania tej książki, ale czy to w jakikolwiek sposób uprawnia wydawcę bądź krytyków do wysnuwania tak daleko idących wniosków? Rozumiem prawa marketingu, ale zestawienie obu tych dzieł w jednym szeregu,...

książek: 398
miiincik | 2014-05-17
Przeczytana: 16 maja 2014

Na świecie jest już tyle książek, że jakby nie patrzeć każdy pomysł został już przelany na papier. O wszystkim napisano - burzliwe romanse, miłość pomiędzy nastolatką a wampirem, miłosne trio, morderstwo z mroźnej Skandynawii, istnienie kilku równoległych światów naraz. Gdybym w każdej książce chciała się dopatrywać podobieństw do innych lektur bądź seriali już dawno bym osiwiała lub zeszła na zawał. Lecz dla mnie najważniejsze jest, aby powieść wciągała i nie wypuściła mnie ze swoich macek aż do ostatniej strony. Czasami nawet najbanalniejsze, często powielane pomysły mogą okazać się strzałem w dziesiątkę. I właśnie tak jest z "Wayward Pines. Szum" Croucha.

Spokojna jazda samochodem, nagle... trzask! W pojazd wjeżdża tir, a Ethan Burke traci świadomość. Budzi się koło rzeki, niewiele pamięta, jest w obcym miejscu. Okazuje się, że znajduje się w niewielkim miasteczku Wayward Pines. Po lekkim szoku, pamięć wraca. Burke doskonale zna cel swojej wizyty w miasteczku, jednakże agent...

książek: 945
lacerta | 2014-10-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 października 2014

Na początku czułam się bardzo skołowana, nie wiedziałam co się tak naprawdę dzieje. Gdy akcja się rozwinęła, a ja zaczęłam odczuwać z bohaterem również strach i zdenerwowanie dotarło do mnie, że od samego początku przeżywam wszystko z bohaterem. Blake Crouch naprawdę świetnie potrafi przekazywać emocje.
Niestety czasami opisy były zbyt rozwlekłe i nudziły. Sama historia też jakoś średnio mnie przekonała. Dlatego ciężko mi ocenić książkę. W pewnych momentach wpadałam i dostawałam skurczów żołądka, a w innych ziewałam ze znużenia.

książek: 1360
joaśka | 2014-07-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2014

Nie miałam żadnych oczekiwać wobec powieści Croucha, a okładkowe zachęty w stylu, że to "drugie Twin Peaks" nie wywołały u mnie radosnego dreszczu oczekiwania. Powód prosty: nie oglądałam "Twin Peaks". Tak, tak.. wiem, wiem.. Słyszałam oczywiście o takim serialu, byłam świadkiem oglądania, nawet ścieżki dźwiękowej z upodobaniem słuchałam, ale w zbiorowej pasji nie brałam udziału. Do książki Croucha podeszłam więc bez żadnych wymagań.
Do około 140 strony byłam zafascynowana. Agent federalny z zaburzeniami pamięci ; małe klaustrofobiczne miasteczko, gdzie niby każdy jest normalny, a jednak masz wrażenie, że coś ukrywa ; atmosfera duszności i nieustannego napięcia. Pomyslałam sobie: tego nie da się schrzanić! Nie doceniłam możliwości Croucha :) Zaczął niszczyć zbudowaną przez siebie z takim pietyzmem opowieść od wspomnianej 140 strony. Może fani SF będą zachwyceni. Ja byłam coraz bardziej wściekła na autora. Liczyłam na przyzwoity thriller z racjonalnym rozwiązaniem a co...

książek: 258
Wroński | 2014-06-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 czerwca 2014

Zmarnowany potencjał. Tak w telegraficznym skrócie można podsumować Wayward Pines. Pierwsza połowa publikacji jest tak dobra, że spokojnie mogłaby udawać Twin Peaks. Na pozór sielskie miasteczko skrywa sekrety, od których człowiekowi może rozboleć głowa. Postaci są do tego stopnia enigmatyczne, że spotkanie z nimi wywołuje gęsią skórkę. Klaustrofobiczny charakter miejsca, gdzie każdy ruch pozostaje zauważony pisząc dosadniej, zrobi dobrze każdemu, kto kocha thriller. I co dalej? Wszystko w pewnym momencie zaczyna się rozjeżdżać, kiedy autor decyduje się na wprowadzenie elementów charakterystycznych dla literatury science-fiction. Już sam Twin Peaks jest serialem balansującym na granicy klasy i kiczu, a gdy dojdzie do tego obca cywilizacja zaczyna się robić naprawdę grubo. Ciekawe jak M. Night Shyamalan poradzi sobie z przeniesieniem historii Wayward Pines na szklany ekran.

książek: 885
Krzysztof | 2015-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2015

Sięgając po Szum pierwszy tom trylogii Wayward Pines nie wiedziałem do końca czego się spodziewać i przez dłuższy czas odkładałem lekturę czując, że to jeszcze nie czas, że są priorytety i takie tam wymówki. W ostateczności w moim domu pierwszą osobą, która zabrała się za książkę nie byłem ja, lecz moja połówka. Powieść tak jej się spodobała, że szybko ją pożarła. Następnie zachwycona lekturą podjęła nie zbyt długi proces przekonywania mnie, że warto sięgnąć po Szum. Uległem. Otworzyłem i zawiesiłem oko na pierwszej stronie i wsiąkłem. Ocknąłem się po 340 stronach z taka małą myślą-pytaniem: dlaczego tyle czekałem? Przecież to książka napisana dla mnie. Tajemnica, dziwne miasteczko i społeczność w nim żyjąca, ciągłe zagrożenie i walka o przetrwanie.

Agent służb specjalnych Ethan Burke w poszukiwaniu dwóch zaginionych funkcjonariuszy trafia do Wayward Pines. Samochód, którym przyjechał z jeszcze jednym agentem tuż po przekroczeniu granic miasta zostaje potrącony przez ciężarówkę....

książek: 229
aerien | 2014-07-01
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 30 czerwca 2014

Świetna. Dokładnie tak, jak przeczuwałam. Bardzo sugestywna. Bardzo w stylu uwielbianego przeze mnie "Miasteczka Twin Peaks". Z obiecującym zakończeniem. Zaostrzyła mój apetyt na powieści z gatunku: 'ciemne sekrety w zapadłych dziurach'. Mam ochotę pobiec do księgarni (nic, że środek nocy) i nakupić Kinga, jego "To", "Rękę mistrza" oraz "Pod kopułą".

zobacz kolejne z 2266 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Targowe premiery pod patronatem LC

Jedne z największych targów książki w Polsce, czyli Warszawskie Targi Książki zaczynają się już za dwa dni! To świetna okazja zarówno dla branży, jak i dla czytelników, aby zobaczyć, co w książkach piszczy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd