Cudzoziemiec w Olondrii

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
7,41 (71 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
15
8
20
7
18
6
8
5
5
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Stranger in Olondria
data wydania
ISBN
9788374804578
liczba stron
288
słowa kluczowe
Uczta Wyobraźni
język
polski
dodał
Mariusz
Nagrody: WFA (2014)

Nominacje: Nebula (2013)

Jevick, syn handlarza pieprzu, wychowywał się na opowieściach o Olondrii, odległej krainie, gdzie ksiąki – niezwykle rzadkie w jego ojczyźnie – są czymś często spotykanym. Po śmierci ojca Jevick wyrusza zamiast niego na coroczną wyprawę handlową do Olondrii. Jego życie wydaje się bliskie doskonałości, ale gdy raduje się Świętem Ptaków, zaczyna go prześladować duch niepiśmiennej dziewczyny z...

Jevick, syn handlarza pieprzu, wychowywał się na opowieściach o Olondrii, odległej krainie, gdzie ksiąki – niezwykle rzadkie w jego ojczyźnie – są czymś często spotykanym. Po śmierci ojca Jevick wyrusza zamiast niego na coroczną wyprawę handlową do Olondrii. Jego życie wydaje się bliskie doskonałości, ale gdy raduje się Świętem Ptaków, zaczyna go prześladować duch niepiśmiennej dziewczyny z jego ojczyzny.
Zdesperowany Jevick szuka pomocy u olondryjskich kapłanów i staje się pionkiem w rozgrywce między dwiema najpotężniejszymi frakcjami w imperium. Pojawia się groźba wojny domowej. Jevick musi stawić czoło duchowi i poznać jego historię. Ta próba stanowi wyzwanie dla jego wyobrażeń o sztuce i życiu, o domu i wygnaniu...

"Zwróćmy uwagę na tę oszołamiającą i świetnie napisaną powieść. Debiutancka książka Sofii Samatar jest jednoczeście fascynującą epicką fantasy, jak i wyrazem miłości do opowieści, poezji oraz języka. Samatar pisze jak dziedziczka Ursuli K. LeGuin oraz Gene’a Wolfe’a" – Kelly Link

"Opowieść o duchach i książkach, o zdradzie i tajemnicy, niezwykle pomysłowa i pięknie napisana" – Jeffrey Ford

"Wspaniały styl, piękny, zmysłowy i precyzyjny – historia o duchach w stylu Prousta" – Paul Witcover

 

źródło opisu: www.mag.com.pl

źródło okładki: www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (324)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1057
Die_Toten_Maus | 2016-05-31
Przeczytana: 31 maja 2016

Każdy ma takie miejsce, do którego chciałby pojechać. Może Chiny, może Egipt, może Hiszpania. Czytamy o miastach, o zabytkach, o kulturze, uczymy się języka. Oczyma wyobraźni widzimy siebie spacerującego ulicami miast, smakujemy miejscowych dań. Spędzamy przyjemnie czas, odpoczywamy a potem wracamy do domu, do pracy i znów marzymy o wakacjach gdzieś tam... Takim wymarzonym miejscem dla Jevick`a jest tytułowa Olondria. Kraina fascynuje go od małego. Jest synem handlarza pieprzem, który co roku podróżuje przez morze by na targu w Bain go sprzedawać. Z jednej z takich podróży przywozi swojemu synowi nauczyciela. Jevick chłonie wszystko co dotyczy Olondrii. Kulturę, historię, język, literaturę. Szczególnie zachwycony jest właśnie książkami, bo w jego świecie vallon jest rzadko spotykany. Po śmierci ojca przejmuje po nim interes i wyrusza do wymarzonego Bain. Na statku spotyka śmiertelnie chorą, niepiśmienną dziewczynę. Jeszcze nie wie jakie to spotkanie przyniesie ze sobą...

książek: 3566

Ta książka zawiera bardzo dużo pięknych słów i wysmakowanych opisów. I to jej główna zaleta albo wada. Ogromnie podobała mi się miłość narratora do słowa pisanego, do książek, a opis odkrywania pisma przez Jevicka jest jednym z najlepszych w tej powieści. Ale równocześnie niewiele w niej się dzieje, dlatego też trudno mi się ją czytało... Choć dość dobrze przedstawiono sytuację pionka w walkach religijno-państwowych, pionka, który wplątał się w całą sytuację całkowicie przypadkowo, bez świadomości, że może nawet robić coś złego w czyichś oczach.
Być może książka miała głębszy sens (gdzieś podskórnie go wyczuwam), ale ja do niego nie dotarłam. Może po powtórnym przeczytaniu, kiedyś...

książek: 1086
Kasia | 2016-01-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2015 rok

„Cudzoziemiec w Olondrii” jest piękną i zdecydowanie pobudzającą wyobraźnię historią, nad którą warto spędzić trochę czasu, nie spiesząc się i delektując wizją stworzonego przez autorkę świata. I choć okładka nieszczególnie przypadła mi do gustu, z przyjemnością muszę stwierdzić, że biorąc pod uwagę jej treść, książka doskonale wkomponowała się w serię.

Cała opinia na:
http://www.kacikzksiazka.pl/2015/03/cudzoziemiec-w-olondrii-sofia-samatar.html

książek: 977
Karlan | 2018-03-29
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka, Fantasy

"Cudzoziemiec w Olondrii", pomimo tego że do cegiełek nie należy, zawiera w sobie zaskakująco wiele wątków i tematów. To opowieść o duchach i o duchowości, o konflikcie instytucjonalnej państwowej religii z ludowymi wierzeniami, o pragnieniu podróży i pragnieniu powrotu do domu, o miłości do literatury i do opowieści, o pamięci i o tożsamości, zarówno tej indywidualnej, jak i kulturowej. Nie czyta się tej powieści łatwo ani szybko, ale nie sposób się od niej oderwać ani przestać o niej myśleć. Samatar tworzy bogaty, żywy świat, inspirowany przez kultury Afryki, Azji i Oceanii. Poznajemy go zarówno dzięki poetyckim, plastycznym opisom, jak i obficie cytowanym przez bohatera-narratora literackim dziełom. To jeden z najciekawiej i najbardziej pieczołowicie skonstruowanych światów, a na pewno jeden z najbardziej unikalnych. Również fabułę - historię młodego miłośnika książek, i nawiedzającego go ducha, w kraju w którym rozmowy ze zmarłymi są zakazane - trudno zaliczyć do typowych. Ta...

książek: 2318
actagaudi | 2015-01-25
Przeczytana: 15 stycznia 2015

Czytając „Cudzoziemca w Olondrii, czyli kompletny pamiętnik mistyka Jevicka z Tyomu” nie zawiodłam się na tym, co zadecydowało, że po tą książę sięgnęłam, a mianowicie na języku, którym został on napisany. Sofia Samatar pięknie snuje swoją opowieść, którą nazwałabym typem slow-read, nie można jej bowiem „łyknąć”. Cała powieść przesycona jest anadenedet, czyli opowieściami życia, różnych osób spotkanych przez głównego bohatera, historią Lunre'a, który opuścił nagle Baim, czy Tialon, jego ukochanej, jednak anadenet Jissavet jest najważniejsza, jej vallon, książka o jej życiu, staje się jej jut, duchem opiekuńczym, którego jako hotun, nie posiadała. „Cudzoziemiec w Olondrii” przede wszystkim jest pięknie snutą opowieścią o targanej wewnętrznym konfliktem religijnym Olondrii, ale jest to też historia o mezaliansie Mirosa i poszukiwaniu swojego miejsca w świecie, ale także jest to opowieść o niesprawiedliwości społecznej panującej na Kiem, gdzie hotuni pogardzani są przez...

książek: 1697

Jak rzeka literatury szeroka i głęboka – książek o książkach powstało już tyle, że trudno je wszystkie zliczyć i sklasyfikować. Jeśli przyjrzeć się tematowi bliżej, nietrudno zauważyć, jak wiele jest wśród nich pozycji wybitnych, cenionych na całym świecie lub po prostu niezwykle popularnych. Dość uznać, że zapełnione słowem szeleszczące kartki są (siłą rzeczy!) tematyką bliską całej rzeszy czytelników i utalentowanych autorów. Do tego rodzaju metaksiążkowej twórczości należy również „Cudzoziemiec w Olondrii” Sofii Samatar – poetycki i przepełniony magią – jak głosi podtytuł – Kompletny pamiętnik mistyka Jevicka z Tyomu.

Podobnie jak w świętej księdze jednej z najpopularniejszych religii świata, również historia młodego Jevicka zaczyna się od słowa. Czy – jak rzec się raczej powinno – historia właściwa, ta, która stanowi egzotyczną opowieść snutą przez tytułowego bohatera – syna bogatego kupca korzennego z leżącego gdzieś na peryferiach świata archipelagu. Wyspy Herbaciane są...

książek: 521
Portafortunas | 2015-07-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lipca 2015

Warto mieć na uwadze, że Cudzoziemiec w Olondrii to swego rodzaju książka o książkach. Wpisuje się tym samym w nurt upowszechniany przez inne znane powieści, m. in.: Cień wiatru Carlosa Zafona,Imię róży Umberta Eco, Klub Dantego Matthew Pearl’a czy Bibliotekę utraconych książek Alexandra Pechmanna. Głównym wątkiem prozy Sofii Samatar jest miłość do literatury oraz nostalgiczne, czasem wręcz ckliwe zamiłowanie do słowa pisanego. W książce często występują fragmenty olondryjskich dzieł literackich, niezwykle plastycznych i oddających każdy detal, często spisanych kilkaset lat przed właściwą akcją samej powieści. I chociaż partie opisowe znacznie przeważają nad fabułą to bronią się doskonale, chociażby z racji funkcji antropologizacji tekstu.

Całość: http://portafortunas.pl/cudzoziemiec-w-olondrii-sofia-samatar-recenzja/

książek: 796

Przyznaję się do wielkiej słabości do "antropologicznej fantastyki" takiej jak ta książka. Autorce się udało napisać coś, w czym opis ("gęsty" :P) przeważa nad fabułą, a co nie nudzi. Śliczne.

książek: 184
Karl | 2015-11-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 listopada 2015
książek: 1158
Tixon | 2017-02-02
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok

Jak na książkę pełną miłości do książek i opowieści, zadziwiające było, że mnie nie porwała.
To nie tak, że mi się nie podobała. Przeciwnie, od początku przypadł mi do gustu język, sposób narracji, nienachalna kreacja świata i konstrukcja budowana z opowieści, odwołań i wyobrażeń. Całość składała się na powieść, która brzmi, którą można się delektować, ale rozłożywszy to na dni, po kilka stron, rozdziałów dziennie. Ale nie mam tego uczucia przymusu, że muszę ją przeczytać już teraz, czym prędzej dowiedzieć się jak to się skończy.
Nieczęsto mi się to zdarza.

zobacz kolejne z 314 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nagrody Nebula rozdane

W sobotę 17 maja wręczono nagrody Nebula. Nebula to druga po Hugo najważniejsza nagroda dla książek fantastycznych. Przyznawana jest przez SFWA, czyli Stowarzyszenie Amerykańskich Pisarzy Fantasy i Science Fiction.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd