Osama

Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
6,38 (103 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
9
7
40
6
31
5
12
4
3
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Osama
data wydania
ISBN
9788374803700
liczba stron
304
język
polski
dodała
Oceansoul
Nagrody: WFA (2012)

Lavie Tidhar przebywał w Dar Es Salaam w dniu zamachu na ambasadę amerykańską w 1998 roku. W Nairobi mieszkał w tym samym hotelu, w którym zatrzymali się członkowie Al Kaidy. Od tamtej pory wraz z żoną o mały włos uniknęli śmierci w zamachach londyńskim (2005) i na Synaju (2004) - te doświadczenia nakłoniły autora do napisania najpierw opowiadania "My Travels with Al-Qaeda" (Moje podróże z Al...

Lavie Tidhar przebywał w Dar Es Salaam w dniu zamachu na ambasadę amerykańską w 1998 roku. W Nairobi mieszkał w tym samym hotelu, w którym zatrzymali się członkowie Al Kaidy. Od tamtej pory wraz z żoną o mały włos uniknęli śmierci w zamachach londyńskim (2005) i na Synaju (2004) - te doświadczenia nakłoniły autora do napisania najpierw opowiadania "My Travels with Al-Qaeda" (Moje podróże z Al Kaidą) a następnie do stworzenia przełomowej, rozgrywającej się w alternatywnej historii powieści Osama.

W świecie w którym globalny terroryzm nie istnieje, tajemnicza kobieta wynajmuje Joego - prywatnego detektywa - do odnalezienia pewnego człowieka: tajemniczego autora tanich powieści sensacyjnych z cyklu "Osama bin Laden - Mściciel"...
Misja prowadzi Joego przez cały świat, z azjatyckiego zaścianka europejskich metropolii Paryża i Londynu. Sprawa staje się coraz bardziej tajemnicza, a Joe tymczasem opiera się zadawaniu podstawowych pytań: kim jest sam i co z treści książek jest fikcją? Tożsamość ściganego przez nieznanych prześladowców Joego rozpada się z wolna na oddzielne fragmenty, a on odkrywa ukryty świat uchodźców, nawiedzających jego świat widm. Skąd przybywają? I czego chcą? Joe wie jak ta opowieść powinna się zakończyć, lecz nawet on nie jest gotów na prawdę którą pozna w Nowym Jorku i na szczycie cichego wzgórza nad Kabulem - nie jest również gotowy by dokonać ostatecznego wyboru...


W "Osamie" Lavie Tidhar w genialny sposób zagłębia się w powstałą po zamachach z 11 września globalną podświadomość, łącząc ze sobą elementy czarnego kryminału, dokumentu, historii alternatywnej i sensacyjnego thrillera. Z tej mieszanki powstaje niepokojący - i jednocześnie niezwykle frapujący - portret naszej epoki.

To powieść o sile fantazji, o wzajemnej bliskości snów i rzeczywistości, o duchach ludzi i duchach całych światów. Lavie Tidhar stworzył świetną, uderzającą i zapadającą w pamięć fantastyczną opowieść, z pewnością zasługującą na zainteresowanie czytelników - Adam Roberts.

Prowokująca, obdarzona szybkim tempem opowieść, stawiająca bardzo trafne pytania; nie tylko dotyczące spadku jaki pozostawiła nam Al Kaida, lecz także dotykające wzajemnego przenikania się rzeczywistości i fikcji, którego na przestrzeni kilku ostatnich dekad doświadczamy coraz częściej - "Locus"

 

źródło opisu: http://mag.com.pl/

źródło okładki: http://mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (332)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 917
Ewa K | 2013-09-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Sprzedam, 2013
Przeczytana: 17 września 2013

Zamachy terrorystyczne są w dzisiejszym świecie na porządku dziennym. Co i rusz słyszymy w mediach o kolejnych samobójczych atakach na różne instytucje rządowe, wielkie korporacje handlowe lub środki komunikacji miejskiej. Czy zdarzyło Wam się jednak znaleźć w samym sercu zamachu i cudem ujść z życiem? Lavie Tidhar znalazł się w takiej sytuacji dwukrotnie, gdy wraz z żoną przebywał na półwyspie Synaj (2004r.) i rok później podczas pobytu w Londynie. Pamięć o tamtych przerażających chwilach pozostała w nim na zawsze. To właśnie wydarzenia, których był świadkiem, stały się przyczynkiem do napisania powieści w sposób wyjątkowo oryginalny podejmującej tematykę globalnego terroryzmu.

Jedno spojrzenie na okładkę książki Tidhara może bardzo zmylić czytelnika. Wymowny tytuł "Osama" i skupisko nowojorskich wieżowców z charakterystycznym cieniem wież World Trade Center pozwala zakładać, że oto mamy przed sobą powieść, która przedstawi nam historię zamachu z 11 września 2001 roku. Okazuje...

książek: 1272
Obywatel_Śliwka | 2013-09-24
Przeczytana: 24 września 2013

Uczta wyobraźni to seria, z którą tak na dobrą sprawę dopiero zacząłem swoją przygodę i z którą nie mam jeszcze zbyt wielu doświadczeń, niemniej, jedna cecha książek z tej serii rzuca się od razu: nieprzewidywalność. Biorę książkę: MAG wydaje fantasy, na okładce jest miasto, więc może Urban fantasy; tytuł wskazuje terroryzm, względnie wojnę, opis daje nadzieję na kryminał, a w rzeczywistości otrzymujemy absolutną mieszankę wszystkiego i niczego zarazem. To jakby w worku kupić nie kota, lecz słonia, i to wściekłego, który może zrobić wszystko od zburzenia nam domu po umeblowanie go w stylu barokowym. Absolutny chaos, słowem: bomba!

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że główny bohater równie dobrze może nie istnieć, bo jest tak papierowy i bezbarwny, że autor nie nadał mu nawet nazwiska. Warto jednak rzucić okiem po raz drugi, bowiem mimo iż Joe (bo tak właśnie ma na imię, choć jest to zupełnie nieistotne) sam nie zmienia się niemal w ogóle, to świat w jakim przyszło mu żyć,...

książek: 2407
Oceansoul | 2013-09-03
Przeczytana: 22 sierpnia 2013

Debiutujący na polskim rynku Lavie Tidhar zaczynał karierę pisarską jako poeta, szybko jednak przeszedł na stronę prozy i skręcił w kierunku fantastyki. Największą sławę przyniosła mu steampunkowa trylogia „The Bookman Histories”, ale to napisany w 2011 „Osama” najbardziej spodobał się krytykom, czego wyrazem były nominacje do licznych nagród literackich oraz otrzymanie World Fantasy Award. Jako że jest to przykład książki trudnej do zaszufladkowania i wpasowania w wąską niszę gatunkową, nie dziwi fakt, że trafiła do serii Uczta Wyobraźni, regularnie raczącej wiernych czytelników pozycjami odbiegającymi od tego, co w danym momencie króluje na listach bestsellerów i powiela schemat właściwy dla aktualnie modnego nurtu.

Zaczyna się jak w typowym kryminale noir, którego nie powstydziłby się Raymond Chandler — zmęczony życiem detektyw Joe przyjmuje zlecenie od tajemniczej kobiety i podejmuje próbę odszukania Mike’a Longshotta, autora niezbyt renomowanego cyklu powieści sensacyjnych o...

książek: 77
slifka | 2014-01-23
Na półkach: Przeczytane

Polubiłem książkę właśnie za to, że jest taka zakręcona. Inna, na tle przeciętnej siekanki. Pomieszanie gatunków robi bardzo dobrze treści i nie przeszkadza w odbiorze. Co więcej wydaje mi się, że właśnie to powoduje, iż posiada specyficzny magiczny nastrój. Polecam wszystkim, którzy na chwilę chcą "odlecieć" bo ta książka Wam to zapewni. Bawi mnie porównywanie książek z książkami innych autorów. Jak kryminał to Coben albo "Szwedzi", jak pitu pitu o życiu to Cohelo, zawsze można wkręcić Browna. A gdyby ktoś napisał o wehikule czasu to jest Wells, Asimov, Baxter. Można zacząć wyścigi, kto lepszy ale to nie o to chyba chodzi. Wiem, że częściowo to wina wydawców, którzy prześcigają się w tych porównaniach w reklamach albo na okładkach. Ale możne nie przejmujmy tego zwyczaju i sami oceniajmy to co przeczytaliśmy nie oglądając się na to co sugeruje nam wydawca bo najczęściej porównania te są bzdurne.

książek: 676
Bosy_Antek | 2013-09-18
Na półkach: Przeczytane

Gdyby istniała jakaś tajemnicza organizacja dbająca o interesy martwych pisarzy science-fiction i gdyby taki Philip Dick dostawał dolara za każdym razem, gdy inny pisarz zainspiruje się jego pomysłami lub rozwiązaniami fabularnymi, to Lavie Tidhar, autor powieści "Osama", musiałby oddać przynajmniej połowę swojego honorarium autorskiego.

Początkowo miałem "Osamę" ocenić wyżej - wiecie, wydałem pieniądze, więc chciałem przekonać samego siebie, że nie zainwestowałem czasu (i pieniędzy, he he he) w towar niepełnowartościowy. Jednak im dłużej myślałem o tej książce, tym większy chłód ogarniał moje czułe i sentymentalne recenzenckie serce.

Bo gdyby znaleźć ojców chrzestnych powieści "Osama", byliby to z pewnością pisarze, których dzieli wszystko, ale niejedno też łączy. Franz Kafka i Philip Dick. Synonim depresji i absurdu, paranoi i grozy podaje sobie rękę z rzecznikiem innej paranoi, innego absurdu i innej grozy. Tidhar przyglądał się długo temu mariażowi i chyba zbyt dosłownie...

książek: 224
yodapl | 2016-06-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 05 czerwca 2016

Formułuję te opinię zaraz po skończeniu lektury Osamy; ciężko jest mi ją sensownie zacząć, a moja głowa pęka od najrozmaitszych przemyśleń i jest pobudzona jak po mentalnym Red Bullu. Za umiejętność wprowadzenia czytelnika w taki właśnie stan należy się książce bardzo wysoka ocena.
Osama to powieść, która łączy w sobie mnóstwo rozmaitych elementów. Mamy tu "Proces" Kafki, bohatera, który musi przekopywac się przez senne majaki i decydować co uznać za jawę, a co za ułudę. Mamy tu typową powieść detektywistyczną, szukanie celu po nitce od kłębka, z sensacyjnymi elementami mordobicia i szczyptą sarkazmu. Jednak dla mnie jest to przede wszystkim powieść o przenikaniu się światów, o perypetiach człowieka po śmierci, o mitycznej drugiej stronie. W konwencji powieści detektywistycznej główny bohater stopniowo dochodzi do prawdy o samym sobie, składa w całość układankę powyrywanych elementów fikcji i rzeczywistosći z różnych światów. Tidhar jest świetny w kreowaniu kafkowskiego świata,...

książek: 1647
Magg0t | 2014-03-18
Przeczytana: 16 marca 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Joe. Nazwiska nie podano. Detektyw z zawodu, czytelnik pulpowatych powieści sensacyjnych z zamiłowania. Amator
whisky. Bohater powieści. Postać pozszywana z kilku. Postać, której specjalnością są kłopoty zwłaszcza jeśli w grę wchodzi piękna kobieta. Do tego można dodać świat cieni, złych facetów w ciemnych garniturach, spelunki, opium i Osamę. Mieszanka, która wydawałoby się, nie ma prawa się udać. No cóż. Jednak się udała.
Poprzez, wydawałoby się, rutynowe śledztwo śledzimy wraz z bohaterem inny świat. Świat gdzie terroryzm występuje tylko na kartach słabych książek. Podróż przez kolejne lokacje zmienia się w poszukiwanie, już nie autora powieści o Osamie - Mścicielu, a wręcz własnej tożsamości.
Zanurzając się w ten oniryczny świat, zbierając okruchu informacji, dowiadujemy się o Joe więcej, co nie znaczy, że dowiemy się wszystkiego. Przenikanie się dwóch światów powoduje niejaki chaos w poczynaniach detektywa, jak i w dociekaniach czytelnika. Śmiało można stawiać różne tezy co...

książek: 954
Mamerkus | 2015-05-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 maja 2015

Rzecz o tych, którzy zginęli i giną w zamachach, o fruwających kończynach członkach, oderwanych brutalnie od ciała, błąkających się, niewyraźnych żywotach. O tych, którzy odeszli, z ich punktu widzenia.
Dobra rzecz, jednakże o 200 stron za długa. Materiału tu było na nowelę, a nie powieść. 100 stron w zupełności by wystarczyło, a tak rozwleczona fabuła męczy, a przekaz zostaje rozmyty.

książek: 162
xan4 | 2014-11-09
Na półkach: Przeczytane

Książka doskonała

Podobnie jak wielu z Was należę do klubu miłośników wydawnictw Powergraph (proza polska) i Mag (proza zagraniczna). Bo dobre książki wydają, po prostu. Duża część moich fantastycznych znajomych należy także do Klubu Miłośników Gustu Andrzeja Miszkurki (KaMaGAMa), co objawia się w nabywaniu i czytaniu (tak, to duża różnica, bo jako książkomaniacy zazwyczaj kupujemy więcej, niż jesteśmy w stanie przeczytać) Jego autorskiej serii „Uczta Wyobraźni”. Oczywiście nie wszystkie pozycje z tej serii są świetne, więc nie wszystko kupujemy i nie zawsze wszystko czytamy (ja należę do gatunku: mam wszystkie pozycje, przeczytałem większość). Trzydziestą trzecią, jak na razie ostatnią (na styczeń AM zapowiedział aż cztery pozycje, szaleje ostro) jest powieść Laviego Tidhara „Osama”.

Książka, jak to zwykle w Uczcie Wyobraźni, bardzo ładnie wydana edytorsko. Nie za długa - 290 stron, co przy ostatnich pozycjach z UW (Unii Wolności już nie ma, albo jest, ale należy do gatunku...

książek: 1525
wiedźma | 2016-12-20
Przeczytana: 26 sierpnia 2013

Co by było, gdyby...
...nie istniał globalny terroryzm? Nie byłoby Al-Kaidy, zaś Osama bin Laden okazałby się tylko i wyłącznie bohaterem tanich – choć poczytnych – powieści sensacyjnych? Jak wówczas wyglądałaby rzeczywistość?

Taki ciekawy eksperyment myślowy i pisarski przedstawia w swojej najnowszej powieści Lavie Tidhar. Nie jest to co prawda nowatorskie podejście do tematu, bowiem już w informacjach prasowych pojawiają się porównania do dzieła Philipa K. Dicka "Człowiek z Wysokiego Zamku". Sama nie czytałam tej książki, lecz będąc już po lekturze "Osamy", myślę, że mogłabym kiedyś do niej zaglądnąć, tak z czystej chęci poznania pierwowzoru.

Całość na: http://wiedzma-czyta.blogspot.com/2013/08/lavie-tidhar-osama_30.html

zobacz kolejne z 322 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Goście specjalni konwentu Polcon

W tym roku przypada 28 edycja konwentu Polcon, ogólnopolskiego zlotu miłośników wszelkich przejawów fantastyki w kulturze popularnej. Na wydarzenie zaproszeni zostali goście specjalni - Lucius Shepard, John Clute i Lavie Tidhar, których sylwetki prezentujemy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd