6 (18 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
3
6
7
5
3
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Комашина марзанка
data wydania
ISBN
9788363129651
liczba stron
140
słowa kluczowe
powieśc ukraińska,
język
polski
dodała
jusola

Powieść, która uruchamia zmysły i wytrąca czytelnika z codziennej rutyny. Kieruje uwagę na detale otaczającej rzeczywistości i relacje międzyludzkie, na drobiazgi, które na co dzień wydają się niezauważalne i nieistotne. Inspiruje, by zatrzymać się choć na moment w powszednim zabieganiu, przypomnieć sobie dobre chwile, na nowo spojrzeć na siebie, własne pragnienia i związek z bliską osobą. Po...

Powieść, która uruchamia zmysły i wytrąca czytelnika z codziennej rutyny. Kieruje uwagę na detale otaczającej rzeczywistości i relacje międzyludzkie, na drobiazgi, które na co dzień wydają się niezauważalne i nieistotne. Inspiruje, by zatrzymać się choć na moment w powszednim zabieganiu, przypomnieć sobie dobre chwile, na nowo spojrzeć na siebie, własne pragnienia i związek z bliską osobą. Po lekturze Lubczyku na poddaszu zaczyna się smakować każdy dzień.

 

źródło opisu: http://www.poezjem.pl/pl/open/catalog/on/product/id/114052

źródło okładki: www.poezjem.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
jusola książek: 3490

Brakuje mi twojej szczerości…

A ja często miałabym ochotę się dowiedzieć, o czym pomyślałeś właśnie dzisiaj, kiedy wdychałeś zapach świeżo krojonej bazylii, choć wdychasz go za każdym razem.

Bywa tak, prawda? Trafia w nasze ręce książka, taka ot, nic nadzwyczajnego, a jednak poruszy nas i sami się dziwimy, że aż tak.

Tak w moim przypadku stało się z powieścią młodej ukraińskiej pisarki Natalii Śniadanko „Lubczyk na poddaszu”. Tytuł podpowiadał pytanie: Czy to o miłości? No właśnie, po lekturze pytanie dalej pozostaje aktualne, choć wybrzmiewa już nieco inaczej. Ale po kolei.

Bohaterami tej powieści są Sarona i Saron, młodzi ludzie z kilkuletnim stażem małżeńskim. Znają się od dziecka, nawet ich matki już się ze sobą przyjaźniły, czego znakiem są nadane im imiona. Było oczywiste, że będą razem. Czy to im dziś potrzebny tytułowy lubczyk? Nie, nie spodziewajcie się, że czytając książkę będziecie mieli do czynienia z mniej lub bardziej powtarzalną historią znudzonego sobą małżeństwa. Ani nawet z optymistyczną opowieścią o tym, jak pokonać trudności, by cieszyć się szczęściem spełnionego związku. Nic z tego. Żadnych tu wielkich fabuł, żadnych małżeńskich dramatów. Jest za to wewnętrzny świat dwojga ludzi. Świat, który wyłania się z przeżywanych wspomnień i który nieoczekiwanie próbują przekazać drugiej, bliskiej osobie. Nieoczekiwanie, bo zaskakuje ich sytuacja rozdzielenia. Trafiają do tajemniczego hotelu z pokojami przeznaczonymi specjalnie dla każdego z nich. Mogą tam uczyć się powracać do siebie –...

A ja często miałabym ochotę się dowiedzieć, o czym pomyślałeś właśnie dzisiaj, kiedy wdychałeś zapach świeżo krojonej bazylii, choć wdychasz go za każdym razem.

Bywa tak, prawda? Trafia w nasze ręce książka, taka ot, nic nadzwyczajnego, a jednak poruszy nas i sami się dziwimy, że aż tak.

Tak w moim przypadku stało się z powieścią młodej ukraińskiej pisarki Natalii Śniadanko „Lubczyk na poddaszu”. Tytuł podpowiadał pytanie: Czy to o miłości? No właśnie, po lekturze pytanie dalej pozostaje aktualne, choć wybrzmiewa już nieco inaczej. Ale po kolei.

Bohaterami tej powieści są Sarona i Saron, młodzi ludzie z kilkuletnim stażem małżeńskim. Znają się od dziecka, nawet ich matki już się ze sobą przyjaźniły, czego znakiem są nadane im imiona. Było oczywiste, że będą razem. Czy to im dziś potrzebny tytułowy lubczyk? Nie, nie spodziewajcie się, że czytając książkę będziecie mieli do czynienia z mniej lub bardziej powtarzalną historią znudzonego sobą małżeństwa. Ani nawet z optymistyczną opowieścią o tym, jak pokonać trudności, by cieszyć się szczęściem spełnionego związku. Nic z tego. Żadnych tu wielkich fabuł, żadnych małżeńskich dramatów. Jest za to wewnętrzny świat dwojga ludzi. Świat, który wyłania się z przeżywanych wspomnień i który nieoczekiwanie próbują przekazać drugiej, bliskiej osobie. Nieoczekiwanie, bo zaskakuje ich sytuacja rozdzielenia. Trafiają do tajemniczego hotelu z pokojami przeznaczonymi specjalnie dla każdego z nich. Mogą tam uczyć się powracać do siebie – siebie samych, a może i siebie wzajemnie? I smakować rzeczywistość w sposób, jakiego nie znali do tej pory. Uaktywnia się w nich potrzeba autoanalizy. Ale i daje znać o sobie intensywność przeżywania.

Każde z nich ma do opowiedzenia drugiemu swoją historię, swoje emocje i przeżycia, dotąd może nie ujawniane, albo i nieuświadamiane w pełni. W tym tkwi też siła pisania Natalii Śniadanko. Pozwala nam dotrzeć do historii, które tkwią w bohaterach, które ich budują, a bywają opowieściami o zdarzeniach (np. fascynacje i rozczarowania turystyczne Sarony), przedmiotach (np. grube ogniwa łańcucha przysyłanego w listach od rodziny z zagranicy) i ludziach (np. wykładowczyni uniwersytecka p. Ludmiła z zagadnieniem duszy), o skomplikowanych emocjonalnie losach dziadków (np. babcia Sarony tocząca boje z zięciem o kuchnię), rodziców (ich niełatwe losy i wzajemne relacje), ludzi, z którymi się zetknęli (np. Saron i Tamara). Jest w tym przywoływaniu pewna doza nostalgii, trochę humoru, ale i ukrywanego rozdrażnienia. Przeszłość ma swoje cienie.

Znów powracam do pytania, czy to im potrzebny lubczyk? Właściwie nie jest to oczywiste. Potrzebują go? Jest im już obojętny? Leży na poddaszu gotowy do użycia? A może dawno się zsechł i nikt go już nie szuka? A może nie chodzi o to, że jest afrodyzjakiem. Może o to, że oczyszcza organizm z toksyn?

Sprawdźcie, jeśli lubicie dobrze językowo napisane powieści, które zaskoczą nietradycyjną formą.

Justyna Radomińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (78)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1989
Wojciech Gołębiewski | 2015-10-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 października 2015

Śniadanko (ur. 1973), po uniwersytetach we Lwowie i Fryburgu (oba miasta poniekąd "nasze"), zdobywczyni nagrody Conrada, proponuje nam tym razem coś z pogranicza psychoanalizy.
Najdziwniejsze, że autorka jest tak młodą osobą, bo temat wydaje się być zarezerwowany dla ludzi doświadczonych długim, pozornie szczęśliwym, pożyciem małżeńskim.
Małżonkowie trafiają do wyimaginowanego, tajemniczego hotelu, w którym w osobnych pokojach, co jest konieczne, by podkreślić ich samotność, analizują swoje życie za pomocą wyselekcjonowanych, przez ich ego bądź duszę, wspomnień, pogłębiając analizę wymianą listów. Znali się od dzieciństwa, przeżyli razem całe życie, by w końcu odkryć swoją niepodzielną samotność, jak i brak zrozumienia tak samego siebie, jak i drugiej osoby.
Bynajmniej, to nie jest banalny opis kryzysu małżeńskiego, bo żadnego kryzysu nie ma, lecz spokojnie, ...

książek: 894
Marzenia | 2014-06-10
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 10 czerwca 2014

W pewien sposób nieschematyczna powieść. Początek - to wspomnienia jakiejś młodej kobiety o swoich dziecięcych latach, o nie najlepszej relacji między rodzicami, o wakacjach u dziadka. Są to jednak wspomnienia wyrywkowe. I co najważniejsze dla mnie jakieś totalnie niespójne, bo jedynie z kontekstu można odczytać, że akcja dzieje się na Ukrainie (nie znalazłam jednak konkretnej miejscowości) i nie jest to Ukraina jaką znamy, z niedostatkiem, wręcz biedą i komunistycznym zastraszeniem. Drażnił mnie ten początek tym bardziej, że język również nieadekwatny do czasu i opisywanych osób. Potem wchodzimy w aktualne życie tej młodej ok 30-letniej kobiety Sarony i jej męża Sarona. Książka nabiera już pewnego indywidualnego charakteru. Ci małżonkowie wyruszają w podróż bez planu, bez mapy. Trafiają do wyimaginowanego hotelu, który jest tak naprawdę czasem na zatrzymanie się, na wejrzenie w siebie, na zwolnienie, na przyjrzenie się swoim wspomnieniom. Robią to w formie listów pisanych do...

książek: 881
czytankianki | 2014-04-22
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 18 kwietnia 2014

W „Lubczyku na poddaszu” Natalka Śniadanko odwołuje się do uczuć i przeszłości, a polski tytuł nadzwyczaj celnie sygnalizuje clou powieści. Młode, wypalone małżeństwo zaczyna wymieniać się listami, które nieoczekiwanie stają się dobrym sposobem na wyjaśnienie niedomówień. Siłą rzeczy odżywają wspomnienia, u obojga inne, co pokazuje, jak odrębne życia prowadzą małżonkowie. W oczach postronnych mogą uchodzić za udany, zgodny związek, w rzeczywistości funkcjonują bezkolizyjnie chyba już tylko z przyzwyczajenia. Historia Sarony i Sarona byłaby zapewne bardzo banalna, gdyby nie lekko fantastyczna otoczka i urokliwe obrazki przywołane z pamięci. Na pytanie, czy tytułowy lubczyk suszy się w celach rozbudzenia miłości, czy też po prostu wysechł z powodu zapomnienia, czytelnik będzie musiał odpowiedzieć sobie sam.

więcej tu:
http://czytankianki.blogspot.com/2014/04/na-zielonej-ukrainie.html

książek: 157
projekt_książki | 2017-03-26
Na półkach: Przeczytane

Natalkę Śniadanko poznałam w październikowy wieczór 2008 roku. Okazją do spotkania była premiera jej książki „Ahatanhel”. Jedne z najżywszych wspomnień, które zachowałam z tego wieczoru, dotyczą ognistego koloru włosów pisarki oraz ironii, o której mówiła w kontekście tworzonej przez siebie literatury, i którą posługiwała się mówiąc o samej sobie. Wspomnienia te sprawiły, że ta drobna ukraińska pisarka zapisała się w mojej głowie jako osoba ciepła, niepozbawiona dystansu do siebie i do świata oraz ciekawa. To wystarczyło by z niecierpliwością wyczekiwać każdej z jej kolejnych wydawanych w Polsce książek. I by do nich po latach wracać.


Książkę "Lubczyk na poddaszu" czytałam po powrocie z Palestyny, oraz z jeszcze wcześniejszych, mniejszych podróży do Włoszech i Hiszpanii. Czytałam ją nad jeziorem na dawno nieodwiedzanych przeze mnie Mazurach. W przerwie między lekturą na nowo odkrywałam zapomnianą już radość płynącą z siedzenia przy ognisku, zapachu świeżego powietrza, smaku...

książek: 454
monika | 2018-06-03
Na półkach: Przeczytane
książek: 845
Potisz | 2017-05-05
Na półkach: Przeczytane
książek: 184
Dża | 2016-10-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 grudnia 2016
książek: 1219
Naia | 2016-09-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 października 2016
książek: 357
ewiho86 | 2015-10-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 października 2015
książek: 150
Muminkowski | 2015-08-10
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 68 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Angelus 2015 - lista półfinalistów

Wczoraj popołudniu jury Literackiej Nagrody Europy Środkowej "Angelus" ogłosiło listę 14 tytułów, które zostały zakwalifikowane do półfinału. Wśród nominowanych książek jest osiem, których autorami są zagraniczni pisarze oraz sześć napisanych przez Polaków. Niezmiernie nas cieszy, że aż trzy nasze patronaty trafiły do półfinału.


więcej
Angelus 2015 – lista książek

66 książek pisarzy z Polski i zagranicy zostało zakwalifikowanych do dziesiątej edycji Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus. Zwycięzca zostanie ogłoszony podczas uroczystej gali 17 października w Teatrze Muzycznym Capitol.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd