The Chemistry of Death

Cykl: Dr David Hunter (tom 1)
Wydawnictwo: Bantam Dell
7,63 (7405 ocen i 859 opinii) Zobacz oceny
10
875
9
1 254
8
1 797
7
2 051
6
890
5
377
4
68
3
66
2
11
1
16
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Chemistry of Death
data wydania
ISBN
9780440335955
liczba stron
400
język
angielski
dodała
Marta

Three years ago, David Hunter moved to rural Norfolk to escape his life in London, his gritty work in forensics, and a tragedy that nearly destroyed him. Working as a simple country doctor, seeing his lost wife and daughter only in his dreams, David struggles to remain uninvolved when the corpse of a woman is found in the woods, a macabre sign from her killer decorating her body. In one...

Three years ago, David Hunter moved to rural Norfolk to escape his life in London, his gritty work in forensics, and a tragedy that nearly destroyed him. Working as a simple country doctor, seeing his lost wife and daughter only in his dreams, David struggles to remain uninvolved when the corpse of a woman is found in the woods, a macabre sign from her killer decorating her body. In one horrifying instant, the quiet summer countryside that had been David’s refuge has turned malevolent—and suddenly there is no place to hide.

The village of Manham is tight-knit, far from the beaten path. As a newcomer, Dr. Hunter is immediately a suspect. Once an expert in analyzing human remains, he reluctantly joins the police investigation—and when another woman disappears, it soon becomes personal. Because this time she is someone David knows, someone who has managed to penetrate the icy barrier around his heart. With a killer’s bizarre and twisted methods screaming out to him, with a brooding countryside beset with suspicion, David can feel the darkness gathering around him. For as the clock ticks down on a young woman’s life, David must follow a macabre trail of clues—all the way to its final, horrifying conclusion.

 

źródło opisu: http://www.randomhouse.com/book/10569/the-chemistr...(?)

źródło okładki: http://www.randomhouse.com/book/10569/the-chemistr...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (25110)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 820
Bożena | 2013-07-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2013

"Już po trzydziestu sekundach przechodzi cię dreszcz. Po minucie masz serce w gardła. A kiedy kończysz czytać, dziękujesz Bogu, że to tylko powieść"
Tak, potwierdzam Simon Beckett napisał świetny thriller, który już od pierwszych stron przyprawił mnie o "gęsią skórkę", pobudził moją ciekawość a wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach do samego końca. Zaskakujące zakończenie jest zarazem zachętą do sięgnięcia po następną powieść Becketta.
Bardzo polecam!!! "Chemia śmierci" to obowiązkowa pozycja dla czytelników o silnych nerwach i żądnych mocnych wrażeń.

książek: 349
macias | 2014-02-04
Na półkach: Przeczytane, 2014, E-booki
Przeczytana: 03 lutego 2014

Rewelacyjna książka! Długo się przymierzałem do twórczości Becketa, słyszałem dużo bardzo pochlebnych opinii i nie chciałem się zawieść. Kiedy się wreszcie zdecydowałem stwierdzam że zdecydowanie warto było poczekać, nabrać ochoty i potraktować tą książkę jako swego rodzaju wisienkę na torcie :) Świetnie nakreślony główny bohater i akcja trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Już wkrótce sięgnę po kolejne powieści tego pisarza i mam nadzieję że będą równie porywające. BARDZO POLECAM!

książek: 664
Ewa-Książkówka | 2010-10-11
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2010

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Z dużą dozą ciekawości zabierałam się za "Chemię śmierci" autorstwa Beckett'a (ponoć wielkiego talentu pisarskiego).
Jednym z pierwszych odczuć jakie mnie dopadło podczas lektury to zgryźliwe porównanie do serialu "Ojciec Mateusz" ;). Maleńkie miasteczko a morderstw jak w Nowym Jorku ;). Tylko zamiast księdza w roli głównego bohatera poznajemy lekarza. Ta uszczypliwa uwaga wcale jednak nie oznacza, że książka jest zła. Przeciwnie...!

Szybko przekonałam się, że Beckett nie ma tego talentu "ponoć"...On ma go w 100% i świetnie potrafi się nim posługiwać !
Świetnie skonstruował fabułę nadając jej odpowiedni tok akcji poprzez mocne wejście, kontynuując lekko spuściwszy z tonu by na koniec wprawiać czytelnika w zawrót głowy, ciarki na plecach i przyśpieszone tętno.
Już dawno nie czytałam niczego co przyniosło by na końcu taki zwrot akcji ! Nawet ostatnia strona epilogu była dla mnie dużym zaskoczeniem.

I cóż mi zostaje na koniec ? Tylko przyłączyć się do fanów tego świeżego talentu i...

książek: 290
Paco | 2016-05-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 maja 2016

Gdzieś w Polsce
28.05.2016

Szanowny Panie Pisarzu.

Nie sposób w kilku słowach opisać konwulsji targających organizmem po pańskich skrupulatnych i nad wyraz wyczerpujących relacjach z wnętrza.
Wnętrza trupa.
Wnętrza roznoszonego w pośpiechu przez tysiące malutkich chrabąszczy i much plujek.
Odruchy, nazwijmy to łagodnie, zaburzeniami metabolicznymi, towarzyszą obcowaniu z Pana radosną twórczością. Po ludzku ? Nie chce się jeść. Ba. To dieta cud. Owszem, niestandardowa, lecz jakżeż skuteczna. Zawierająca całą gamę wstrząsów. Od septycznych, poprzez anafilaktyczne, na obturacyjnych kończąc. Jakie ssanie? Nic, tylko przyziemny, bezpretensjonalny jadłowstręt. Nie powiem. Kawę przyjąłem. Lecz ile to,to ma kalorii ? 20 kcl ? 30 kcl ? Utyć się nie da. A można zrzucić. Sporo. Dlatego proszę o niewstawianie kitu niezorientowanym czytelnikom i nie obwoływanie swego dzieła kryminałem. To wypisz-wymaluj, placebo na głód.
Będąc jednostką światłą, nie w ciemię bitą ( tak ,jak Pana...

książek: 1642

"Chemia śmierci" była moim wielkim odkryciem i do dziś jest jednym z moich ulubionych thrillerów, do których co jakiś czas z chęcią wracam. Niedługo ma się ukazać kolejna część z doktorem Hunterem, więc postanowiłam sobie przypomnieć poprzednie części, żeby być na bieżąco :)

Nie ukrywam, że na moją wysoką ocenę tej książki na pewno wpływa zainteresowanie medycyną i trochę antropologią, a przed "Chemią śmierci" nie czytałam zbyt wielu thrillerów, w których morderstwo i późniejsze śledztwo przedstawione było w taki chemiczny sposób. Bardzo mi się też spodobał pomysł przedstawienia historii z perspektywy doktora Davida Huntera, bo jest to postać tak sympatyczna, że nie mogłam go nie polubić. Początkowo jest to człowiek zamknięty w sobie, ale z czasem poznajemy jego historię i możemy zrozumieć motywy jego postępowania. Dodatkowo nie ma on tych irytujących wad, którymi autorzy thrillerów lubią hojnie obdarowywać swoich głównych bohaterów "groźnych, brutalnych i działających na...

książek: 783
ChicaDeAyer | 2013-09-05
Przeczytana: 05 września 2013

Zdecydowałam się po nią sięgnąć po gorących rekomendacjach mojego przyjaciela, który został wielkim fanem Becketta. I tak sobie myślę, że jeśli jego kolejne książki prezentują podobny poziom, to i ja niebawem dołączę do tego grona.

Jest grupa ludzi, która by by się zrelaksować i dostarczyć sobie rozrywki, zaczytuje się w określonym gatunku książek. I ja do nich należę, gdyż najchętniej sięgam w takich chwilach po thrillery, kryminały, horrory oraz ich pochodne. I choć zdaję sobie sprawę, że często nie są to lektury z tej najwyższej półki, nie przeszkadza mi to w zabawie w domowego detektywa. I w tym przypadku wielką frajdę sprawiało mi rozwiązywanie zagadki wraz z głównym bohaterem. Mam na swoim czytelniczym koncie wiele podobnych pozycji, więc połowicznie udało mi się zdemaskować winowajcę (ale oczywiście podejrzewałam każdego, do czego wydatnie przyczynił się wspaniały sposób kreowania bohaterów przez Becketta), mimo to nie czuję się rozczarowana, a przez ten fakt nie ubyło mi...

książek: 800
Degamisz | 2014-04-11
Przeczytana: 13 grudnia 2013

Genialna. Czyta się jednym tchem, wciągająca, bardzo ciekawa, autor genialnie buduje napięcie. Nieprzewidywalna praktycznie do końca. Mógłbym się rozpisywać ale to bezcelowe - po prostu uważam że ta książka jest genialna. Gorąco polecam

książek: 211
Pinkiman | 2016-05-14
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 13 maja 2016

Z początku podchodziłem bardzo sceptycznie do tej książki. Przychodzi moment przy intensywnym czytaniu kryminałów, że człowiek zastanawia się, czym można go jeszcze w takiej historii zaskoczyć. A jednak Beckettowi się to udało, choć nie za pomocą innowacyjnych elementów, ale doskonałym połączeniem wszystkich znanych w idealnych proporcjach. Mroczna historia z zamkniętą społecznością miasteczka w tle, gdzie każdy ma coś za uszami i w chwili kryzysu pokazuje swoje prawdziwe oblicze.

Autorowi udało się stworzyć postacie z krwi i kości, które naprawdę zapadają w pamięć. Odczuwa się do nich prawdziwe emocje, a nie tylko chęć poznania ich dalszej historii. Główny bohater ma bardzo nietypową profesję, przez co z zaciekawieniem śledziłem każdą stronę, podczas której nasz protagonista wyjawiał techniki antropologii sądowej w praktyce.

Całość jest napisana przystępnym językiem. Akcja jest dawkowana i przeplatana idealną ilością wątków obyczajowych, co rzadko się udaje w powieściach...

książek: 317
alicjuszka | 2014-05-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 maja 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Wow ...
Właśnie skończyłam czytać. Choć nie planowałam skończyć jej dziś (były inne plany) ciekawość przezwyciężyła. Jeszcze wczoraj będąc w pierwszej połowie książki powiedziałabym, że jest ona przeciętna, ale gdy dziś przy śniadaniu brnęłam dalej wiedziałam, że nie mogę jej nie skończyć.
Historia, jak przystało na thrillery, banalna - znaleziono ciało młodej kobiety, już rozkładające się zresztą, gdzieś jakby w przelocie mamy następna porwaną kobietę i jej znalezione ciało. W międzyczasie jest jeszcze jedno ciało, które przeleżało w ziemi kilka lat. No i jeszcze zabijane zwierzęta i podrzucane wcześniej ofiarom.

Jednak to, w jaki sposób historia ta jest przedstawiona, a szczególnie jej zakończenie powoduje, że nie można oderwać wzroku od stronic książki. Zakończenie, które nie jest zawarte na dwóch czy trzech stronach, ale na kilkunastu i te kilkanaście stronic trzyma cały czas w napięciu.

Czy podejrzewałam, kto jest zabójcą? I tak, i nie. Dość szybko wprawdzie wytypowałam...

książek: 3107
Marago | 2016-07-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 lipca 2016

Bardzo dziękuję swoim Znajomym z LC, których serdecznie pozdrawiam, za polecenie mi "Chemii śmierci" Simona Becketta. Stosunkowo niedawno zaczęłam się zagłębiać w ten rodzaj literatury, jakim jest thriller kryminalny, ale nie żałuję.

Spotkania z doktorem Davidem Hunterem, lekarzem i antropologiem sądowym, długo nie zapomnę. Poraniony przez życie ucieka z Londynu na prowincję, by tam wieść w miarę spokojne życie małomiasteczkowego lekarza. Niestety, od rzeczywistości nie udaje mu się uciec. Zbrodnia goni zbrodnię, a Hunter zostaje , wbrew swojej woli, wkręcony w to, od czego chciał i chce uciec. Jako antropolog sądowy współpracuje z miejscową policją, za co płaci niemałą cenę. Wikła się też w romans...

Książka Simona Becketta "Chemia śmierci" jest świetnie napisana. Mamy tu do czynienia z pięknym językiem, wartkimi dialogami i świetnymi, obrazowymi opisami, takimi w sam raz. Akcja porywa od pierwszego zdania, by wywołać u czytelnika szybsze bicie serca.
Od książki trudno się...

zobacz kolejne z 25100 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wyniki konkursu "Czytam, bo wiem co dobre!" [sierpień]

W drugiej połowie sierpnia pisaliście recenzje pięciu książek wyłonionych w kategorii "Trup w bagażniku". Wybraliśmy najlepsze, a ich autorów nagradzamy iPodami, audiobookami i przewodnikami Pascala dla zmotoryzowanych.


więcej
Ipody za recenzje!

Rozpoczynamy kolejny etap plebiscytu ŠKODA. Czytam, bo wiem co dobre!, w którym można wygrać wartościowe nagrody - wystarczy napisać recenzje. Do piór /klawiatur/ zatem!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd