Książka Roku 2018

Włosi. Życie to teatr

Seria: Spektrum Poleca
Wydawnictwo: Muza
6,78 (290 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
17
8
50
7
91
6
79
5
19
4
11
3
5
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377586334
słowa kluczowe
narody, obyczaje, Włochy
kategoria
popularnonaukowa
język
polski
dodała
joly_fh

Republika Włoska, Italia, Włochy - Bel Paese, Piękny Kraj, jak mówią sami Włosi. Jacy są ci, którzy tak poetycko nazywają swój kraj? Według Macieja A. Brzozowskiego tacy sami u siebie i wszędzie indziej na świecie - dla świata rzecz niebagatelna, skoro widoczni są na wszystkich kontynentach, a w trzech tylko krajach: Stanach Zjednoczonych, Brazylii i Argentynie, mieszka obecnie ponad...

Republika Włoska, Italia, Włochy - Bel Paese, Piękny Kraj, jak mówią sami Włosi. Jacy są ci, którzy tak poetycko nazywają swój kraj?

Według Macieja A. Brzozowskiego tacy sami u siebie i wszędzie indziej na świecie - dla świata rzecz niebagatelna, skoro widoczni są na wszystkich kontynentach, a w trzech tylko krajach: Stanach Zjednoczonych, Brazylii i Argentynie, mieszka obecnie ponad siedemdziesiąt milionów potomków włoskich emigrantów. Wielcy indywidualiści uwielbiający życie stadne, co w ich wykonaniu, nie dajmy się zwieść, wcale nie jest sprzeczne. Skłonni do teatralizacji każdego zdarzenia, rozmowy czy gestu. Łatwo rozpoznawalni po sposobie bycia, niepowtarzalnym włoskim stylu, przywiązaniu do włoskiej kuchni. To właśnie oni - "patchworkowy naród" podzielony z powodu głębokich różnic i animozji, biorących swój początek w niezwykłych zawirowaniach historii i do dziś w myśleniu Włochów wszechobecnych - są bohaterami tej książki. A wraz z nimi Bel Paese, kraj taki, jakim go uczynili.

"Półwysep przypomina wielki zatłoczony plac. Są tu wszyscy. Zatrzymują się na parę dni lub na całe życie, wyjeżdżają, może po to, żeby móc wrócić na starość, osiedlają się, bo czują, że mieszkać mogą tylko tutaj", pisze Maciej A. Brzozowski. I na koniec pozwala nam wejrzeć w to, co w jego stosunku do Włochów i Włoch jest najbardziej osobiste: ludzie, książki i filmy, ulubione miejsca z ich kolorytem i zapachem, smak ulubionych, osobiście przygotowywanych potraw kuchni włoskiej. A wszystko to wypróbować możemy sami!".

"Włosi są jak United Colors of Benetton, historia uczyniła z nich mieszankę tyleż barwną co różnorodną. Prędzej poznamy ich po zachowaniu i ubraniu niż wyglądzie czy typie urody. Mało jest chyba na świecie krajów, których mieszkańcy byliby tak trudni do upchnięcia w jednej szufladce. W wypadku Włochów potrzebna jest przepastna szafa. [...] Mnie fascynują od trzydziestu lat i jak na razie uczucie nie słabnie. Mamy okresy lepsze i gorsze. Nie lubimy się i ignorujemy. Albo pozostajemy wobec siebie obojętni. Albo - to raczej jednostronne - przepadamy za sobą i wtedy każde moje wakacje, każde moje wolne dni spędzamy razem".

Maciej A. Brzozowski

 

źródło opisu: Muza S.A., 2014

źródło okładki: www.muza.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Kominek książek: 280

Być Włochem – to brzmi dumnie…

Włochy jakie są, każdy widzi. Piękne, urzekające, romantyczne. Poznać Włochy to nie jest łatwa sztuka, a jednak jest ktoś, kto nie tylko może nam w tym pomóc, ale jego spojrzenie jest w tym względzie jedyne w swoim rodzaju. I to on, Maciej A. Brzozowski, zabiera nas w podróż po apenińskim bucie. Tutaj nie wiem, co bardziej mi się podoba – sam list, czy może jego obszerne postscriptum. Aczkolwiek lekturę warto zacząć jednak od listu, od opowieści wybornej treści nad życiem Włocha, którego kocha każda istota.

Ten niezamierzony rym, który popełniłem w powyższym akapicie, ma mimo wszystko swój wyjątkowy wymiar. Włosi to naród szczególny, jakże niedawno zlepieni w jedno z wielu nacji, miast-państw, różnych kultur, społeczności, wreszcie spojrzeń na otaczający ich świat. Rzadko spotykany kalejdoskop osobliwości. Nie znam Włoch z autopsji, jak dotąd nigdy nie dane mi było tam dotrzeć, jednak dzięki książce „Włosi. Życie to teatr”, mam nieodpartą chęć sięgnięcia po okazję last minute i skonfrontowania lektury z rzeczywistością. Tylko miałbym dylemat, w którą stronę w tej pierwszej podróży się wybrać. Do niedawna były to pojedyncze symbole w osobach Moniki Bellucci, Giuseppe Tornatore czy może Leonardo Da Vinci, którego postać zgłębiam teraz dzięki serialowi emitowanemu przez jedną ze stacji telewizyjnych. Do niedawna świadomość tego narodu była jakże niewielka, choć motoryzacyjnie od zawsze stawiałem na Fiata.

Maciej A. Brzozowski, rozkochany we Włoszech od dawna, swoją miłość do...

Włochy jakie są, każdy widzi. Piękne, urzekające, romantyczne. Poznać Włochy to nie jest łatwa sztuka, a jednak jest ktoś, kto nie tylko może nam w tym pomóc, ale jego spojrzenie jest w tym względzie jedyne w swoim rodzaju. I to on, Maciej A. Brzozowski, zabiera nas w podróż po apenińskim bucie. Tutaj nie wiem, co bardziej mi się podoba – sam list, czy może jego obszerne postscriptum. Aczkolwiek lekturę warto zacząć jednak od listu, od opowieści wybornej treści nad życiem Włocha, którego kocha każda istota.

Ten niezamierzony rym, który popełniłem w powyższym akapicie, ma mimo wszystko swój wyjątkowy wymiar. Włosi to naród szczególny, jakże niedawno zlepieni w jedno z wielu nacji, miast-państw, różnych kultur, społeczności, wreszcie spojrzeń na otaczający ich świat. Rzadko spotykany kalejdoskop osobliwości. Nie znam Włoch z autopsji, jak dotąd nigdy nie dane mi było tam dotrzeć, jednak dzięki książce „Włosi. Życie to teatr”, mam nieodpartą chęć sięgnięcia po okazję last minute i skonfrontowania lektury z rzeczywistością. Tylko miałbym dylemat, w którą stronę w tej pierwszej podróży się wybrać. Do niedawna były to pojedyncze symbole w osobach Moniki Bellucci, Giuseppe Tornatore czy może Leonardo Da Vinci, którego postać zgłębiam teraz dzięki serialowi emitowanemu przez jedną ze stacji telewizyjnych. Do niedawna świadomość tego narodu była jakże niewielka, choć motoryzacyjnie od zawsze stawiałem na Fiata.

Maciej A. Brzozowski, rozkochany we Włoszech od dawna, swoją miłość do tego narodu przelał na karty tej książki. Lektura ta tylko przez chwilę może wydawać się nudna czy też sprawiać wrażenie kolejnego, nic nieznaczącego przewodnika. A jednak nic bardziej mylnego. W tym szczególnym kompendium wiedzy zawiera się wszystko to, na co nie tylko warto zwrócić uwagę, ale co również może zaskakiwać lub wręcz dziwić w zachowaniu, obyczajach i zwyczajach narodu 'made in Italy'. Zrozumieć Włocha tak naprawdę może tylko drugi Włoch, choć i tutaj sprawa nie do końca może być taka prosta, gdy jeden urodził się na Południu, a drugi wiódł od zawsze swoje życie na zimnej północy. Urzekający kulturowy kalejdoskop, któremu w żaden sposób nie można się oprzeć. Niejednokrotnie w trakcie lektury pojawia się uśmiech, gdy nagle dowiadujemy się, że coś, co wydawało się nam oczywiste, zupełnie takowym nie jest. I dobrze, bo dzięki temu jest to jeszcze bardziej pasjonująca lektura. Autor stara się równomiernie obdarzać miłością zarówno swój kraj ojczysty, jak i ten, który w życiu akademickim urzekł go bez reszty. Ciekawostki miesza z własnymi doświadczeniami, prawdy społeczne pojawiają się obok wydarzeń historycznych. Mnogość informacji nie przytłacza, a jedynie otacza i napełnia czytelnika ważną i istotną wiedzą.

Właśnie Włochom zawdzięczamy niezliczone bogactwo kulturowe i architektoniczne. Bez nich nie byłoby kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu ani Zamku Królewskiego w Warszawie. To dzięki nim mamy piękny Zamość, architektoniczne dokonania Kazimierza Dolnego, czy też urokliwe warszawskie Łazienki.

Maciej A. Brzozowski podarował mi wyjątkową pod każdym względem podróż i choć jedynie „palcem po mapie”, to jednak czuję się spełniony i wciąż onieśmielony tym wszystkim, co poznałem i czego doświadczyłem w lekturze.

Artur G. Kamiński

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (844)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1192
AuroraBorealis | 2018-04-07
Przeczytana: 07 kwietnia 2018

Autor opisuje nam wiele rzeczy związanych z Włochami i ich mieszkańcami każdą często choćby troszeczkę, byśmy mieli jakiekolwiek o nich pojęcie po przeczytaniu książki. I tak znajdziemy tu coś o języku włoskim i często zabawnych i zawstydzających problemach, których przysparza uczącym się go cudzoziemcom – muszę przyznać, że pośmiałam się tu trochę. Potem mamy opis stylu i sposobu bycia Włochów, ich historię. A całości informacji dopełniają również odpowiedzi na pytania:

Czy każdy Włoch jest mistrzem kierownicy? Jaki mają stosunek do turystów i do samych Polaków? Jakie dwa napoje są dla Włochów bardzo ważne, wręcz święte? Czym naraził się Włochom kucharz Jamie Olivier? Jacy są dzisiejsi Włosi i Włoszki? Czy mieszkańcy "kozaczka" są przesądni? Jak podchodzą do czytania książek, religii, jedzenia i rodziny? Jakie miejsce jest ulubionym miejscem spotkań? Dlaczego gesty są dla nich często ważniejsze od samej konwersacji? Czy lubią podróżować po swoim pięknym kraju? Odpowiedzi na te...

książek: 6768

Książka napisana poprawnie, stąd tylko ocena dobra. Zabrakło mi tu pasji pisarskiej - widocznie miłość autora do Włoch nie przełożyła się na styl.

Owszem, jest tu dużo informacji o mieszkańcach "buta", ich historii i przyzwyczajeniach, jednak osoby interesujące się tą tematyką nie znajdą w książce niczego nowego. Warto ją jednak przeczytać, by przenieść się myślami do ciepłego kraju, w którym, jak powiada autor, kocha się kuchnię, tradycje i sielankowy tryb życia.

Brzozowski dużo pisze o stereotypowym postrzeganiu Włochów przez innych Europejczyków. Zwykle analizuje źródła utartych wyobrażeń i to na pewno duży plus. Szkoda tylko, że często informacje te są podane w encyklopedyczny sposób.

Ładna jest część z kolorowymi zdjęciami; można wśród nich znaleźć kilka naprawdę ciekawych i oryginalnych ujęć, w których na plan pierwszy wysuwają się ludzie.

książek: 692
chiara | 2014-06-01
Przeczytana: 01 czerwca 2014

Autor książki zdobył moją wielką sympatię, bo jest italofilem. Dobra jest pierwsza część książki, gdzie Brzozowski podaje historię zjednoczenia Włoch w pigułce i przytacza mnóstwo ciekawych obserwacji na temat włoskiego społeczeństwa.
Druga część, w której autor traci obiektywizm, jest słabsza. Początkowo przedstawia sylwetki mniej lub bardziej znanych postaci. To jeszcze jest w miarę ciekawe. Zaskoczyło mnie jednak, że autor zdecydował się napisać część kulinarną, mimo że znawcą kuchni ani kucharzem nie jest.

książek: 3097
BetiFiore | 2015-05-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 maja 2015

Jak na prawdziwą italofilkę przystało, zakupiłam tę książkę krótko po jej wydaniu. Nie chciałam jednak od razu się w nią wgryzać - wolałam smakować słodki czas oczekiwania na lekturę, już wyobrażając sobie rozkoszne chwile z nią spędzone - trochę tak, jakbym chciała zjeść ciastko i mieć ciastko. W końcu zdecydowałam się na lekturę a jako przystawkę zaserwowałam sobie recenzje z LC. Okazało się, że większość czytelników zarzuca autorowi brak entuzjazmu i zbyt suche podejście do tematu. Nie mogłam w to uwierzyć. Jak osoba z taką notką biograficzną, jak Maciej A. Brzozowski może nie być wystarczająco zakochany we Włoszech? Jak to możliwe, żeby jego dzieło zawierało tylko znane z przewodników suche fakty? Byłam pewna, że po prostu trafiłam na malkontentów. Okazało się jednak, że nie. Książka rzeczywiście nie poraża optymizmem, nie zachęca jakoś szczególnie do poznania Italii. Nie zgodzę się, że zawiera tylko suche dane z większości przewodników, które zna każdy pośledni turysta. Tak na...

książek: 2800
porządekalfabetyczny | 2014-05-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2014

Nie zauważyłam w tej książce ani 'wdzięku', ani 'niebywałego poczucia humoru' ani 'naukowej analizy', a przede wszystkim brak w niej deklarowanego uwielbienia i miłości do Włoch. Wszystko to znajduje się wyłącznie w blurbach i recenzjach na okładce. W środku mix wiadomości z wiki i kilku przeczytanych książek, nudnawych statystyk,oczywistych przepisów, ostrożnego i niezbyt błyskotliwego humoru i przeciętnych zdjęć. Plus drobiazgowe i małostkowe porady, co robić, żeby nie zachowywać się jak turysta, do której godziny wolno zamawiać cappuccino, o której jeść pizzę itp. Litości! Nikt teraz nie chce być turystą, wszyscy udają podróżników albo lokalsów... i może właśnie po tym nadmiernym staraniu się można najłatwiej poznać turystę.

To bardzo poprawna, wręcz poczciwa książka o tym, jak przyjemnie jest zobaczyć sobie to i owo we Włoszech, ale przyjemność i miłość to jednak uczucia o nieco różnej temperaturze. Można pisać o tym kraju inaczej- pierwszy przykład z brzegu to czytany przeze...

książek: 750
Witoldo | 2014-05-05
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2014

Książka godna polecenia wszystkim, którzy Włochy znają lub dopiero się tam wybierają. Napisana dowcipnie i z sympatią. Autor wyrozumiale traktuje Włochów, nie pomija ich przywar. Można się z Brzozowskim w paru kwestiach nie zgadzać, np. bezceremonialnie obchodzi się z powszechnym uwielbieniem dla Florencji, nie chwali pod niebiosa Chianti.
Są też kluczowe kwestie dla opisu włoskiej mentalności, które Brzozowski pominął np. piłka nożna. Mnie to akurat nie przeszkadza, innym też może być obojętne. W końcu nie jeździmy do Włoch żeby oglądać mecze włoskiej ligi. Jak dla użytkowania portalu Lubimy czytać za mało jest o włoskiej literaturze, ale podobno Włosi czytają równie mało jak Polacy. Rozdzialik „Dla tych, którzy jeszcze czytają” ma niecałe dwie strony! Jak na miłośnika Sycylii autor powinien trochę miejsca poświęcić Leonardo Sciascii, chyba jednego z najbardziej sycylijskich pisarzy.
Niezależnie od tych uwag, warto przeczytać. Jest zabawnie, ciekawie i poznawczo.

książek: 222
Ada | 2014-05-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Jedna z najlepszych nowości na naszym rynku!
Inteligentna konstrukcja, wyśmienity humor autora.
Nieograniczona wiedza teoretyczna i zarazem praktyczny przewodnik 'czego nie robić, czego unikać by nie wzięli nas za turystów'

Polecam!

książek: 2756
joly_fh | 2014-07-01
Przeczytana: 30 czerwca 2014

Jest lekko, łatwo i przyjemnie, ale dla umiarkowanej italofilki, takiej jak ja - powiedzmy sobie szczerze - żadna z informacji przedstawionych w tej książce nie była nowością, nic mnie nie zaskoczyło. Cały czas miałam wrażenie, że autor w gruncie rzeczy nie oddala się za bardzo od stereotypów, funkcjonujących na temat Włoch i ich mieszkańców. "Włosi. Życie to teatr" to pozycja mogąca zadowolić raczej tylko kompletnych włoskich laików, wybierających się do tego kraju na urlop. Nie jest to natomiast książka dla miłośników Italii, pragnących dowiedzieć się czegoś więcej. Tak do końca nie mogłam też z treści tej książki wyczytać tej fascynacji, miłości do Włoch, jaką deklaruje autor, bo jego spojrzenie jest raczej krytyczne. Może wyszłoby lepiej, gdyby pan Maciej Brzozowski opisał po prostu swoje prywatne doświadczenia i fascynacje, najpiękniejsze chwile przeżyte we Włoszech (o których wspomina pod koniec książki), zamiast uogólniać?

książek: 186
anezee | 2014-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 czerwca 2014

Bardzo dobra książka na wakacje we Włoszech. Opowiada o Włochach w sposób lekki i z humorem. Z ogromną wyrozumiałością przedstawia ich język, historię i wady narodowe. Czytając, miałam wrażenie, że poznaję kontekst tego wszystkiego, co oglądam jako turysta. Mogłam się dowiedzieć na przykład, że Włosi czytają jeszcze mniej książek niż Polacy i że od lat są królestwem komiksu.

Rzeczywiście zdjęcia zamieszczone w środku są wyjątkowo nieatrakcyjne, ale książka nie opowiada przecież o atrakcjach Włoch, ale o ich codzienności. Przedstawia mnóstwo drobnych ciekawostek i anegdotek, które składają się w barwną mozaikę, czasami zaskakująco różną od stereotypów. Przy tym można zacząć ją czytać od dowolnej strony, bo podzielona jest na małe rozdziały i podrozdziały, które są osobnymi całościami.

Polecam zabrać w podróż. Jako przewodnik, nie po Włoszech ale po Włochach. :)

książek: 190
Bartosz | 2015-03-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2015

Znacie ten typ: Narcyz-Gawędziarz. Może to wasz kuzyn, może znajomy. Godzinami opowiada te same historie z wakacji i pokazuje wielokrotnie oglądane zdjęcia. Jego opowieści pełne są oczywistości, banałów, powtórzeń i zapożyczeń. Przynudza okrutnie, wciąż traci wątek i popada w dygresje, ale za to nie traci dobrego samopoczucia. Każde przywoływane wspomnienie pomaga mu utwierdzać się w przekonaniu o wyjątkowości jego doświadczeń, wysmakowania, gustu: opowie o knajpce, którą "tylko on zna", sposobie na makaron "który zdradzili właśnie jemu prawdziwi Włosi", magicznej chwili w starym miasteczku, "której nie doświadczają tłumy turystów, ale on był tam w wyjątkowym momencie", stylu projektanta cenionego przez "eleganckich, gustownych - w domyśle: jak ja - ludzi, którzy wiedzą, że sportowe buty na ulicy miasta to brak klasy", czy o jego ulubionych daniach, "docenianych przez smakoszy, a nie tych, którzy do bycia smakoszami jedynie aspirują". I choć kochacie podróże i lubicie Włochy,...

zobacz kolejne z 834 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ruszyła druga edycja akcji Czytaj KRK!

Kody QR umożliwiające bezpłatne wypożyczenie e-booków można znaleźć w 100 pojazdach krakowskiej komunikacji miejskiej. Oprócz tego tradycyjnie już pojawiły się w blisko 100 najważniejszych adresach literackich Krakowa – bibliotekach, instytucjach kultury, a także kawiarniach i klubach.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd