Książka Roku 2018

Czerwony rynek. Na tropie handlarzy organów, złodziei kości, producentów krwi i porywaczy dzieci

Tłumaczenie: Janusz Ochab
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,06 (483 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
18
9
31
8
98
7
187
6
121
5
23
4
3
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Red Market
data wydania
ISBN
9788375365436
liczba stron
240
słowa kluczowe
narządy, handel, ciało, czarny rynek, Czarne,
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Dziennikarz śledczy Scott Carney spędził pięć lat, badając przynoszący krocie handel ludzkimi ciałami – nielegalny, krwawy i brutalny „czerwony rynek”. Odnalazł indyjską wioskę zwaną Kidneyvakkam, gdyż większość jej mieszkańców dawno posprzedawała już nerki; rozmawiał z hienami cmentarnymi, ludźmi, którzy kradną ciała z grobów, kostnic i stosów pogrzebowych, by produkować szkielety...

Dziennikarz śledczy Scott Carney spędził pięć lat, badając przynoszący krocie handel ludzkimi ciałami – nielegalny, krwawy i brutalny „czerwony rynek”. Odnalazł indyjską wioskę zwaną Kidneyvakkam, gdyż większość jej mieszkańców dawno posprzedawała już nerki; rozmawiał z hienami cmentarnymi, ludźmi, którzy kradną ciała z grobów, kostnic i stosów pogrzebowych, by produkować szkielety anatomiczne; odwiedził starożytną świątynię, która eksportuje włosy swoich wyznawców do Ameryki, zarabiając na tym miliony dolarów.

W XXI wieku ciało ludzkie znów stało się towarem, regulacje prawne sprzyjają nadużyciom. W sytuacji zagrożenia życia nie chcemy zadawać niewygodnych pytań o pochodzenie krwi czy narządów do przeszczepu. Gdy możemy wybierać, kupujemy perukę z naturalnych włosów. Medycyny zalecamy uczyć się tylko na prawdziwych preparatach. Czy w naszym pragnieniu wiedzy, nieśmiertelności i piękna nie uznajemy już granic, których nie wolno przekroczyć?

 

źródło opisu: Czarne, 2014

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1429)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1305
EwaWu | 2016-09-23
Na półkach: Przeczytane, E-book
Przeczytana: 23 września 2016

Handel żywą, prawie-żywą lub niedawno-jeszcze-żywą materią - ludzkim ciałem. Utrzymywanie się ze sprzedaży nerek, handel dziećmi, wykradanie ludzkich szczątek z cmentarzy, sporządzanie z człowieczych kości fletów i misek do odprawiania obrzędów religijnych... O tych i wielu innych działaniach korzystających z człowieka jako towaru można przeczytać w reportażu Scotta Carneya, który dzielnie przemierzył sporą część świata, razem z jego ciemnymi zakamarkami, aby zebrać rzetelny i fascynujący materiał. Otwiera oczy na to, na co większość z nas nie zwraca na co dzień zbyt bacznej uwagi.

Coś innego. Warto.

książek: 0
| 2014-04-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nareszcie doczekałem się reportażu w polskim przekładzie, który opisuje zasady funkcjonowania „czerwonego rynku”. Dziennikarz Scott Carney w sposób rzetelny przedstawia zgromadzone dowody, demaskuje zmowę milczenia wokół przedstawionych w książce faktów. Na „czerwony rynek” składają się m.in. porwania dzieci, testowanie leków na ludziach lub sprzedaż narządów. Niektórzy użytkownicy LC piszą, że co bardziej wrażliwe osoby mogą mieć trudność z przebrnięciem przez cześć opisów – bez przesady, np. horrory Mastertona obfitują w bardziej drastyczne obrazy. Oczywiście reportaż jest wstrząsający, ale głównie za sprawą skali na jaką działa taki market i to pod „czujnym okiem” wyspecjalizowanych organizacji międzynarodowych, które walczą (hehe) o prawa człowieka. Publikacje oceniam jako bardzo dobrą, aczkolwiek moje oczekiwania względem niej były dużo większe. Liczyłem na to, że poczytam np. o filmach typu „ostatnie tchnienie”, męskich burdelach albo próbach klonowania ludzi. Najwyraźniej są...

książek: 364
Saudyjskie-Wielbłądy | 2016-07-19
Przeczytana: 19 lipca 2016

Ta książka jest napisana zgodnie zasadą Mistrza horroru Alfreda Hitchcocka:

„Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć” .

Trudno jest przejść do porządku dziennego nawet nad przedmową.
Dowiadujemy się z niej m.in. tego, że w buddyzmie (a właściwie w jego specyficznych, bhutańskich odłamach) do kontemplacji nad ludzką śmiertelnością niezbędne są flety z ludzkich piszczeli i miski ofiarne wykonane z puszki mózgowej człowieka.
I że Autor jest rozczarowany(?), bo nie tego typu „artefaktów” poszukiwał.
Sam Scott Carney wycenia swoje ciało na 250 tys. dolarów „w hurcie” a "w detalu” na ok. 1 milion dolarów. To robi wrażenie.
Nerka pobrana od ubogiego Hindusa kosztuje 2000$ ( a jak się go oszuka – to może kosztować "zaledwie" 800$), koszt tejże nerki dla „klienta” w USA to ponad 100,000 $.
Pozycja mocna jak czysty spirytus, bo dawny Scott Carney to miły, spokojny antropolog mający nienerwową pracę.
Opiekował się amerykańskimi...

książek: 3810

Ocenię publikacje niezbyt wysoko ze względu na pobieżne podejście do tematu. Chociaż autor spędził pięć lat nad dociekaniem i rozpracowywaniem funkcjonowania czerwonego rynku nie dodała do mojej wiedzy zbyt wiele. Swego czasu nawet Martyna Wojciechowska podczas swoich podróży na koniec świata poświeciła jeden program indyjskim kobietom-inkubatorom. Wmawia się tym kobietą swego rodzaju misję, a do tego zapewnia, iż mają darmową opiekę lekarską i mogą jeszcze odłożyć pieniądze, by wspomóc rodzinny dochód. Tylko nic się nie mówi, o ryzykowaniu zdrowia, a nawet życia, o tym, że po spełnieniu swojego zadania po wyjściu z kliniki mogą się wykrwawić i wtedy ów wspaniałomyślny personel nawet nie kiwnie palcem. Obojętne czy ten temat zobaczymy w relacji rodzimej dziennikarki, czy Scotta Carney'a problem jest ten sam - wykorzystuje się biednych płacąc marne grosze za ich poświecenie. Kobiety, które oddają swoje embriony, te, które noszą w swoim łonie czyjeś dziecko, czy ci, którzy oddają...

książek: 453
Eponine | 2018-08-21
Przeczytana: 17 sierpnia 2018

Jestem pod wrażeniem pracy, którą wykonał autor, żeby ta książka mogła się ukazać i nieco mniej pod wrażeniem ostatecznego efektu. Scott Carney badał problematykę tak zwanego czerwonego rynku przez okrągłe pięć lat i pewnym środowiskom zapewne się tym naraził. Zdobył informacje, można byłoby powiedzieć, nieosiągalne, i starał się podejść do tematu bardzo kompleksowo. Ale mimo jego zaangażowania, zbyt często czułam niesmak wywołany jego poglądami i systemem wartości, żeby ocenić tę książkę wyżej.

Czerwony rynek - do niedawna nie miałam pojęcia, co to takiego. Owszem, wiedziałam coś o handlu nerkami i byłam świadoma, że nie wszyscy znajomi lekarze uczą się anatomii z plastikowych odlewów. Obiło mi się o uszy coś o prześladowaniach Falun Gong w Chinach, a Facebook bombarduje mnie wręcz reklamami dotyczącymi możliwości sprzedaży komórek jajowych. Nie umiałam jednak kompleksowo nazwać tego zjawiska, a autor otworzył mi oczy na praktyki, których nigdy w życiu nie spodziewałabym się w...

książek: 522
Iza | 2017-04-23
Przeczytana: 23 kwietnia 2017

Otwieranie grobów w celu zdobycia kości, wykorzystywanie trudnych momentów w życiu by namówić do oddania własnej nerki, dzieci ukradzione swoim rodzicom i sprzedane bogatym amerykańskim rodzinom, sprzedawanie własnych komórek jajowych, noszenie wyhodowanej sztucznie ciąży i sprzedaż dziecka, odebranie wolności i brutalne pobieranie krwi niemal umierającym z wycieńczenia osobom, testowanie leków na ludziach... Te i inne rodzaje czerwonego rynku opisuje w swojej książce Scott Carney.

Po jej przeczytaniu zastanawiam się jak daleko człowiek może się posunąć by zarobić pieniądze i by zaspokoić swoje potrzeby. Mam wrażenie, że na świecie nie liczy się nic poza pieniądzem i własnym "ja". Bo w końcu co bogatego człowieka obchodzi to, że dziecko, które zaadoptował zostało wcześniej wykradzione z rąk swoich rodziców? Co kogo obchodzi, że nerka, która ratuje nam życie została odebrana oszukanej i wykorzystanej kobiecie? Co kogo obchodzi, że szkielet stojący w gabinecie lekarskim został...

książek: 268
Michał | 2016-05-28
Przeczytana: 28 maja 2016

"Martwe ciało dzieli od żywego bardzo cienka, niemal niedostrzegalna granica. Problem z umieraniem polega na tym, że kiedy już ta linia zostanie przekroczona, zmieniają się wszystkie zasady obcowania z fizyczną obecnością danej osoby".
Całkiem interesująca, rzeczowa lektura dotycząca kwestii wtórnego wykorzystywania ludzkiego ciała, inspirowana w dłużej mierze funkcjonowaniem czerwonego rynku w Indiach. Temat tabu, wszak mało kto chce wiedzieć, że z aminokwasów zawartych we włosach tworzy się zaczyn do pieczywa, że istnieją nielegalne fabryki ludzkiej krwi, a szkielety anatomiczne pochodzą najczęściej z hinduskich cmentarzy.
Szkoda tylko, że mnogość poruszanych problemów sprawia, iż niektóre, zwłaszcza te ciekawsze zostały tylko pobieżnie muśnięte. Przy okazji dostajemy natomiast swoistą kronikę biurokracji oraz szczyptę oczywistych, populistycznych banałów, pisanych z typową amerykańską butą.
Mimo to, pozycja na pewno warta przeczytania.

książek: 122
monika | 2015-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 13 lutego 2015

Wstrząsająca książka która odsłania kulisy handlu ludzkim ciałem.Książka jest podzielona na różne rozdziały które to opisują każdy proceder z ososbna.Znajdziemy tu handel kośćmi,nerkami,krwią,komórkami jajowymi,handel dziećmi a także wynajmowanie się w celu testowania leków.Człowiek na czerwonym rynku jest tylko towarem za który inni słono płacą.Książka jest drastyczna właśnie dlatego że jest prawdziwa,to nie jakiś zwykły horror tylko smutna rzeczywistość.

książek: 504
bppremiera | 2018-09-25
Na półkach: Mam u siebie, Ebook, Przeczytane
Przeczytana: 25 września 2018

Wciągająca, jednocześnie zatrważająca lektura.
Czy zastanawialiście się skąd brano kiedyś pomysły na filmy grozy? Daleko nie trzeba szukać, wystarczy pozwolić sobie na krótką podróż do przeszłości wraz z antropologiem Scottem. Na początku XIX wieku w miarę rozwoju medycyny i powstawania nowych uczelni medycznych, sięgano coraz częściej po szkielety anatomiczne człowieka. Każda uczelnia chciała posiadać jak najwięcej dokładnych, a przy tym dla lepszego zrozumienia anatomii ludzkiej, różnych szkieletów. Posiadanie kompletnego szkieletu przynosiło prestiż nie tylko uczelniom, szkielety stały się symbolem statusu w gabinetach lekarskich i laboratoriach. Z czasem każdy szanujący się student medycyny chciał posiadać na własność tę pomoc naukową. Zaczęło się od pozyskiwania w szpitalach zwłok po które się nikt nie zgłaszał. Ze względu na małą podaż szukano innych rozwiązań. Kwota za kompletny szkielet rosła do niewyobrażalnej sumy, nie wszyscy zainteresowani mogli sobie na to pozwolić....

książek: 219
gooner92 | 2016-11-04
Przeczytana: 04 listopada 2016

Popyt na ludzkie "produkty" jest ogromny, wręcz nieograniczony, a klienci z bogatych krajów ustawiają się w kolejce po nową nerkę, wątrobę czy adoptowane dziecko, płacąc kolosalne sumy i napędzając tym samym rynek, którego nie obejmują żadne normy.

Książka napisana została bardzo przystępnym, prostym językiem. Zaczyna się kiepsko, by stopniowo nabierać tempa i zaintrygować czytelnika. Na przykładzie Indii przedstawione zostają kulisy handlu ludzkimi tkankami - m.in. nerkami, krwią, komórkami jajowymi, włosami. Mnogość tematów nie pozwoliła autorowi poświęcić więcej miejsca jednemu "produktowi", przez co otrzymaliśmy zarys czerwonego rynku, a nie jego analizę, która chyba jest nie do końca możliwa.

zobacz kolejne z 1419 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd