Plastikowe M3, czyli czeska pornografia

Tłumaczenie: Julia Różewicz
Wydawnictwo: Afera
5,95 (86 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
7
8
10
7
17
6
21
5
8
4
8
3
8
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Umělohmotný třípokoj
data wydania
ISBN
9788393212071
liczba stron
160
słowa kluczowe
literatura czeska,
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
aspazja

"Plastikowe M3, czyli czeska pornografia" to proza, która z całego dorobku literackiego Petry Hůlovej wywołała największą burzę wśród krytyki. Autorka otrzymała za nią Nagrodę Jiřího Ortena (nagroda przyznawana autorom poniżej trzydziestego roku życia), na jej podstawie powstała sztuka teatralna Czeska pornografia (reż. Viktorie Čermáková). "Plastikowe M3, czyli czeska pornografia" to...

"Plastikowe M3, czyli czeska pornografia" to proza, która z całego dorobku literackiego Petry Hůlovej wywołała największą burzę wśród krytyki. Autorka otrzymała za nią Nagrodę Jiřího Ortena (nagroda przyznawana autorom poniżej trzydziestego roku życia), na jej podstawie powstała sztuka teatralna Czeska pornografia (reż. Viktorie Čermáková).

"Plastikowe M3, czyli czeska pornografia" to wciągająca gra dla inteligentnego i bezpruderyjnego czytelnika. Rozśmiesza, oburza, podnieca i prowokuje.

Bohaterka książki – trzydziestoletnia praska prostytutka, w lekko postrzelonym, odważnym monologu z ironią, celnością i wyjątkową fantazją słowotwórczą odkrywa tajemnice najstarszego zawodu świata. Bez ogródek opisuje często fałszywą pieśń „wtykacza” (wagina) i „raszpli” (penis). Jednocześnie dzieli się krytycznymi uwagami o otaczającym nas bezdusznym „digiświecie” i z troską daje przydatne, choć kontrowersyjne, rady dotyczące relacji damsko-męskich. Humor, dystans, barwne neologizmy opisujące „te sprawy” i oryginalna narracja sprawiają, że "Plastikowe M3, czyli czeska pornografia" nie jest obsceniczną lekturą dla panów, ale świetną zabawą, choć już po pierwszych kilku stronach czytelnika zaczyna nurtować pytanie, czy autorka przypadkiem nie robi sobie z niego jaj...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Afera, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwoafera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1703

Jak zadowolić kobietę?

Na początku był list.

Panie Lapsusie,

Dziękuję za recenzję „Zniknąć” Soukupovej, tym razem przesyłamy na życzenie Lubimy Czytać „Plastikowe M3”. Prosimy o uważną lekturę, to jest strasznie pojechana, ale ważna książka, którą łatwo skrzywdzić pochopną opinią, jeśli się w nią człowiek nie „wkręci”. Prosimy serdecznie się wkręcić.

W imieniu swoim (tłumaczki) i Autorki, pozdrawiając

W głowie mej zrodziło się myśli milion i milion pytań. Co było źle z tą recenzją Soukupovej? Czegóż znowu nie dostrzegłem? Jakich treści nie odkryłem w swym ubogim „lapsusowym” odbiorze? Jak mocno skrzywdziłem niewinną książkę swą niedbałą opinią? No i jak tu się wkręcić w Hulovą, żeby jej dodatkowo nie skrzywdzić, to znaczy jej książki? Powrócił tym samym odwieczny problem męski – jak wykonać niewykonalne, jak zadowolić kobietę? Ba, nawet dwie kobiety!

Rzecz tym trudniejsza, że książka „Plastikowe M3, czyli czeska pornografia”, jest kompendium w dziedzinie jak zadowolić mężczyznę. Narratorką tego długiego monologu jest bowiem przedstawicielka najstarszego zawodu świata, z natury profesji zajmująca się zadowalaniem „raszpli”. I tu mam kolejny problem. Raszpla, jak chce Miejski Słownik Slangu, to „dziewczyna co to delikatnie mówiąc piękna nie jest. Brzydal”, Tymczasem „raszpla” to w nomenklaturze Petry Hulovej penis i jest ona, o zgrozo, rodzaju żeńskiego, a wtykacz, czyli wagina, jest rodzaju męskiego. „Wtykacz” i „raszpla” są zresztą według autorki autonomicznymi bytami, żyjącymi swoimi własnymi...

Na początku był list.

Panie Lapsusie,

Dziękuję za recenzję „Zniknąć” Soukupovej, tym razem przesyłamy na życzenie Lubimy Czytać „Plastikowe M3”. Prosimy o uważną lekturę, to jest strasznie pojechana, ale ważna książka, którą łatwo skrzywdzić pochopną opinią, jeśli się w nią człowiek nie „wkręci”. Prosimy serdecznie się wkręcić.

W imieniu swoim (tłumaczki) i Autorki, pozdrawiając

W głowie mej zrodziło się myśli milion i milion pytań. Co było źle z tą recenzją Soukupovej? Czegóż znowu nie dostrzegłem? Jakich treści nie odkryłem w swym ubogim „lapsusowym” odbiorze? Jak mocno skrzywdziłem niewinną książkę swą niedbałą opinią? No i jak tu się wkręcić w Hulovą, żeby jej dodatkowo nie skrzywdzić, to znaczy jej książki? Powrócił tym samym odwieczny problem męski – jak wykonać niewykonalne, jak zadowolić kobietę? Ba, nawet dwie kobiety!

Rzecz tym trudniejsza, że książka „Plastikowe M3, czyli czeska pornografia”, jest kompendium w dziedzinie jak zadowolić mężczyznę. Narratorką tego długiego monologu jest bowiem przedstawicielka najstarszego zawodu świata, z natury profesji zajmująca się zadowalaniem „raszpli”. I tu mam kolejny problem. Raszpla, jak chce Miejski Słownik Slangu, to „dziewczyna co to delikatnie mówiąc piękna nie jest. Brzydal”, Tymczasem „raszpla” to w nomenklaturze Petry Hulovej penis i jest ona, o zgrozo, rodzaju żeńskiego, a wtykacz, czyli wagina, jest rodzaju męskiego. „Wtykacz” i „raszpla” są zresztą według autorki autonomicznymi bytami, żyjącymi swoimi własnymi potrzebami i niewiele mają wspólnego z ich właścicielami. Są raczej bytami symbiotycznymi, które domagają się swoich praw w podporządkowanym konsumpcjonizmowi „digiświecie”. „Wtykaczowi” i „raszpli” też trzeba dać co trzeba, zadbać o komfort psychiczny i zdrowie, zaspokoić. I temu podporządkowała swoje życie w swoim plastikowym M-3 główna bohaterka i narratorka w jednym.

Ten banalnie nieskomplikowany twór, jakim jest mężczyzna, a raczej jego „raszpla”, ta brzydka dziewczyna, która dowodzi główką i głową „faceta”, potrzebuje tak niewiele, by poczuć się spełnionym - „digiseksu” w „digiświecie”, wirtualnego obrobienia wedle skrytych upodobań, ale bez przesady. W całym tym smutnym procesie stawania na wysokości zadania, społecznego dokazywania, odgrywania ról i zakładania masek „raszpla” musi się pocieszyć czasami i pocieszyć swego właściciela. To dla niego szeroki zakres usług seksualnych serwowany wedle upodobań, bez zobowiązań i uczuć, za pieniądze.

„Digiświat” w „digipaku”. Życie w plastikowym świecie sprzętów, „zdigitalizowanej” pseudorzeczywistości, tworzonej na miarę współczesnego człowieka XXI wieku. Zamiast życia, uczuć, problemów, prawdy - iluzja. Iluzja, która sprawia, że każda potrzeba może być zaspokojona w hipermarkecie wirtualnych doznań. Taka też jest „raszpla”, taki jest też „wtykacz” we współczesnym „digiświecie”, gdzie „nasz klient, nasz pan”. Gdzie nawet szczerość seksu staje się pornograficzną fikcją i tylko pani specjalistka wie, czego „raszpli” trzeba.

Cóż – trzeba wyskrobać jakieś zaskórniaki i zamiast do teatru albo na koncert skoczyć do burdelu, przekonać się jak to jest. Chyba znowu zbyt wiele nie zrozumiałem? Chyba nie sprostałem? Chyba znów się nie udało? Chyba tłumaczka i autorka nie poczują się spełnione? Nie wiem. Chyba nie, ale się starałem. Jak zawsze.

Pozdrawiając, Lapsus

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (18)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 312
Justyna Wydra | 2018-01-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 stycznia 2018

Najmniej podniecająca pornografia, z jaką miałam do czynienia ;) Czyta się to tak sobie, mówiąc szczerze, ale że małe, że krótkie, to przebrnęłam.

książek: 392
Morganna | 2016-03-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2016

Walory językowe książki na bardzo wysokim poziomie. Jeśli chodzi o samą treść, to chyba nic wybitnego ani nic tragicznego. Brawo dla tłumaczki, jestem pod wielkim wrażeniem jej roboty.

książek: 106
Kaśka L | 2016-01-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 stycznia 2016

Bardzo lubię literaturę i film naszych południowych sąsiadów, jednak w ostatnim czasie przeczytałam już dwie czeskie książki, które wprawiły mnie w lekką konsternację. Być może nie umiałam w pełni wejść w powieściowy świat, być może nie zrozumiałam. A ocena świata z perspektywy „burdelu” chyba jakoś nie bardzo do mnie trafiła.
Petra Hůlová to autorka, którą udało mi się spotkać osobiście. Wysłuchałam wywiadu na temat jej książki „Plastikowe M3, czyli czeska pornografia” i zapragnęłam przeczytać ten niewielkich rozmiarów utwór. I przyznam, że trochę mnie wymęczył. Trochę też zgrzytały mi słowa określające miejsca intymne. „Raszpla” (penis) i „wtykacz” (wagina) jakoś mi nie brzmiały. Być może zamiana rodzajów tych rzeczowników powodowała ten dyskomfort podczas czytania. Nie wiem, czy to celowy zabieg, czy wina tłumaczenia. Pojawiają się tutaj również „nałożątka” (wargi sromowe), które sobie „laseczki (…) nawzajem rozchylają”, bo raszplom czasami marzy „taplać w dwóch basenach”. [1]...

książek: 854
Jarek1983 | 2015-06-30
Przeczytana: 29 czerwca 2015

Ileż niepohamowanej radości daje ta niepozorna książka.
Wtykacz i raszpla już na zawsze wchodzą do głowy. Ilość określeń z okolic erotyki jest ogromna. Wszystkie świetne, nowe, zabawne, dosadne i pouczające.
Główna bohaterka to trzydziestoletnia prostytutka, która przygląda się temu co ją otacza. Swoboda intelektualna i obyczajowa płynącą z jej M3 jest przepełniona świeżością i bezczelnością. Nareszcie można poczytać o TYCH sprawach nienacechowanych ideologią, zabobonami, zaściankowością i strachem. A w dodatku płynie to z ust grzesznicy. Świetny ubaw, którego podłoże kompletnie nie interesuje mnie. Jeżeli miał to być żart, to jest świetny. Jeżeli miało być socjologiczne spojrzenie, to nawet wnikliwe. Poczet mężczyzn tu przedstawionych jest prawdziwy i dosadny. Dobrze tak czasem dostać siarczystego klapsa w pupę.

książek: 153
Kris | 2015-06-07
Przeczytana: 07 czerwca 2015

Chuck Palahniuk w czeskim wydaniu. Czytało się lekko, szybko i przyjemnie.

książek: 1038
redlime | 2015-05-04
Przeczytana: 03 maja 2015

Książka nie należy do najprostszych. Pewne skojarzenia/przeskoki mogą się wytworzyć tylko w jednym umyśle.
Książka stawia kilka ciekawych tez: czy każdy mężczyzna marzy o seksie z czternastolatką? czy każda kobieta w okresie menopauzy jest nieatrakcyjna i nosi wielką torbę z bluzkami na zmianę? itp.

książek: 281
Gwidon Jachymski | 2015-03-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 24 marca 2015

Sięgnąłem po Plastikowe M3 zachęcony przez Rudnickiego w Życioryście. Duży błąd. Hulova mnie wymęczyła bardziej niż niejedna raszpla jej wtykacza.

książek: 42847
Muminka | 2015-01-22
Na półkach: Przeczytane, Moje!, 2015
Przeczytana: 21 stycznia 2015

Na poziomie językowym, licznych neologizmów, zabawy słowem jest to dzieło wybitne i ukłony należą się genialnemu przekładowi, bo zmierzyć się z takim tekstem jest sprawą karkołomną. Na poziomie fabuły, czy też przekazywanych wartości ten tekst nie należy do najbardziej fascynujących. Jest to pełen dygresji monolog ekskluzywnej czeskiej prostytutki, która obnaża przed czytelnikiem tajniki swojego fachu. Jak wytrawny psycholog dzieli swoich klientów na różne typy, opisuje ich osobowości- mamy wstydziochów, stryjkotatulów i innych. Co ciekawe, nie robi z siebie ofiary męskich instynktów, cierpiętnicy, nie była zmuszona do takiego sposobu zarobkowania. Z lekkością i ironią traktuje swój fach, swoje ciało, zjawisko prostytucji jako takie. Można z jej śmiałymi tezami polemizować, ale nie da się jej w czambuł potępić, budzi sympatię czytelnika, i to też jest osiągnięcie pisarki- tak stworzyć postać najemnej kochanki by nie odstręczała, a wręcz przeciwnie, uwodziła swoim czarem....

książek: 956
Marta Zagrajek | 2014-07-15
Na półkach: Przeczytane

Już sam tytuł tej pozycji brzmi zachęcająco! Byłam pewna, że będzie to lektura pełna dobrego humoru. I faktycznie tak się stało. Petra Hůlová w swojej książce bawi, intryguje i zmusza do myślenia o kwestiach, o których nigdy wcześniej raczej nie pomyśleliście. Kto powiedział, że kurwa nie musi myśleć, mieć własnego życia i garści życiowych mądrości, o które tak czasem ciężko u „normalnej” osoby.

Przyznam, z nutką wstydu, że to moje pierwsze zderzenie z prozą czeską. Opłacało się! Choć jest to zderzenie z czymś zupełnie innym niż miałam styczność do tej pory, to bardzo szybko umiałam się do tego przyzwyczaić (a tego bałam się najbardziej). Podziwiam tłumacza z języka czeskiego (Julia Różewicz), bo zadanie było z pewnością jednym z trudniejszych. W „Plastikowym M3” jest pełno dziwnych słów, często kilku połączonych w jedno jeszcze dziwniejsze, które powodują niemałą konsternację Czytelnika.

Petra z rzadka używa słów, takich jak kutas, pizda czy wagina. Przecież to nudne i...

książek: 74
Darek Jaroń | 2014-01-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2014

Ironia, poczucie humoru, dystans do siebie i przekraczanie barier - czyli to, co czeska literatura od lat ma w swojej ofercie. Monolog prostytutki. Ocenianej pod względem moralnym i etycznym. Tym razem to ona bierze oceniających w obroty i okazuje się, że wcale nie wygląda w tym zestawieniu najgorzej. Ciekawy pomysł, sprawnie napisane, chociaż momentami przydługie zdania nużyły (celowy zabieg - swobodna fala myśli bohaterki).

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nagrody „Literatury na Świecie” za rok 2013

Prezentujemy listę tegorocznych laureatów nagrody "Literatury na Świecie". 24 października jury w składzie Anna Górecka, Jerzy Jarniewicz (przewodniczący), Andrzej Kopacki, Piotr Sommer, Andrzej Sosnowski, Marcin Szuster, Anna Wasilewska rozpatrzyło kandydatury w siedmiu kategoriach.


więcej
ENDEMITY

Twórczość literacka środka Europy wciąż pasjonuje, zaskakuje i wabi kolejne rzesze czytelników. Jutro w Poznaniu rozpocznie się druga już edycja festiwalu dedykowanemu niedalekiej literaturze - bliskiej nam zarówno w sensie terytorialnym, jak i kulturowym.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd