Zbrodnia w efekcie

Wydawnictwo: Klin
6,6 (408 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
18
9
17
8
56
7
128
6
122
5
37
4
15
3
10
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362136704
liczba stron
308
język
polski
dodała
Agnieszka

W EFEKCIE doskonale zaostrzonych narzędzi ogrodowych. W EFEKCIE gąszczu odziedziczonej działki. W EFEKCIE szalejącego pędu bambusa. W EFEKCIE uczuć wzgardzonej wielbicielki… Zbyt doskonały kościotrup i rozczłonkowany spadek, bóstwo męskie pełne sadyzmu, latająca czaszka z idealnymi zębami, szalejące emocje na przestrzeni dziesięciolecia, spadkobierczyni o podejrzanej przeszłości i nigdy...

W EFEKCIE doskonale zaostrzonych narzędzi ogrodowych.

W EFEKCIE gąszczu odziedziczonej działki.

W EFEKCIE szalejącego pędu bambusa.

W EFEKCIE uczuć wzgardzonej wielbicielki…

Zbyt doskonały kościotrup i rozczłonkowany spadek, bóstwo męskie pełne sadyzmu, latająca czaszka z idealnymi zębami, szalejące emocje na przestrzeni dziesięciolecia, spadkobierczyni o podejrzanej przeszłości i nigdy niespełnione marzenie, by uczłowieczyć faceta.

W EFEKCIE wymiar kary bywa dyskusyjny.

 

źródło opisu: Firma Księgarska Olesiejuk

źródło okładki: Firma Księgarska Olesiejuk

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1185)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 26295

Bardzo lubię twórczość Joanny Chmielewskiej, a już na pewno musiałam przeczytać jej ostatnia powieść. Jej książki to dawka świetnej polszczyzny, humoru i życia. Nie do zastąpienia i tylko żal, że nowych pozycji nie będzie.
Na działce użytkowej i nawiedzanej przez wiele osób zostaje znaleziony przez przypadek kościotrup bez głowy. Okazuję się po laboratoryjnych badaniach, że jest to niewątpliwie ofiara morderstwa i leży około pięciu lat. Mimo starań nie udaję się ustalić ani tożsamości denata ani sprawcy zbrodni.
Po kolejnych pięciu latach zostaje na sąsiedniej działce znaleziona czaszka. Zostaje wznowione śledztwo. Pomimo ustalenia tożsamości cała sprawa zamiast się rozjaśniać jeszcze bardziej staję się zagmatwana.
''Zbrodnia w efekcie'' to bardzo miłe zaskoczenie dla mnie. Fajna konstrukcja, lekki język i ciekawa fabula powodująca salwy śmiechu.
Polecam serdecznie!!!

książek: 1442
annaroza | 2016-07-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lipca 2016

Jak na Chmielewską, książka jest w najlepszym razie niezła. Zdecydowanie lepsza od "Gwałtu", ale daleko jej do poziomu starszych pozycji tej autorki. I jeszcze cały czas towarzyszyło mi uczucie deja vu. Wiele scen, pomysłów i opisów postaci zostało ściągnięte z wcześniejszych książek.

książek: 2239
Wojciech Gołębiewski | 2018-08-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 sierpnia 2018

Ostatnia książka Joanny Ckmielewskiej (1932 -2013), wydana w roku jej śmierci.
I już od pierwszej strony tarzam się ze śmiechu, bo......:
„....kołatały się we mnie resztki nadziei, że zdołam go uczłowieczyć. Idiotka. Uczłowieczyć mężczyznę!..”
Nie mogę nie wynotować odkrywczej uwagi, że...(s.76):
„...Lata są od tego, żeby upływać...”
Bo tradycyjnie wątek kryminalny, nawet korpus bez głowy, a głowa bez reszty, mają znaczenie uboczne wobec groteskowo przedstawionych postaci, ich zachowań i stosunków między nimi. Np jedna z bohaterek zapadła w milczenie i... (s.111):
„....Dźwięk żaden z niej nie wychodził i wyglądało na to, że nie wyjdzie już nigdy w życiu...”
Clou poznajemy na s.269: zbrodni dokonano:
„....w efekcie.... ...Żadnej premendyntacji nie było...”
Wyszło może nie najlepiej, bo głównym walorem jest rutyna autorki w tym gatunku, lecz moja miłość do...

książek: 6892
allison | 2013-09-20
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 20 września 2013

Moje ostatnie spotkanie z kryminałem Chmielewskiej nie było udane. "Gwałt" uznałam za popłuczyny starej dobrej twórczości pani Joanny, więc za "Zbrodnię w efekcie" sięgnęłam z obawami. Na szczęście okazały się one bezpodstawne.

Powieść obfituje w komiczne sytuacje i napisana jest typowym dla autorki soczystym, barwnym, zabawnym językiem, w którym pojawiają się pocieszne nazwiska oraz określenia (z raszplami na czele).
Nie brak tu również karykaturalnych i groteskowych postaci, pochodzących i z przestępczego półświatka, i z mocno rozgałęzionej arystokratycznej rodzinki, która swoją oryginalnością oraz różnymi dziwactwami doprowadza do rozpaczy inspektora prowadzącego śledztwo.
Czytelnika do rozpaczy doprowadzić mogą mocno pokręcone koligacje i powiązania różnych kobiet z ofiarą; jakoś udało mi się połapać w tych wszystkich powinowactwach i romansach, ale kilka razy musiałam wracać na już przeczytane strony, zanim zapamiętałam kto z kim, kiedy, jak i dlaczego:).

Polecam nie...

książek: 1899
korcia | 2014-04-01
Przeczytana: 01 kwietnia 2014

Moja miłość do książek pani Joanny Chmielewskiej zaczęła się niemal dwadzieścia lat temu i trwa do dzisiaj. O ile dobrze pamiętam, pierwszym kryminałem tej autorki, który miałam okazję przeczytać, było "Całe zdanie nieboszczyka". Pokochałam styl pani Joanny i jej ogromne poczucie humoru. Kolejne pozycje bywały lepsze i gorsze, ale i tak zawsze czytałam je z przyjemnością. Trzeba przyznać, że pani Joanna była bardzo płodną pisarką, bo stworzyła ponad sześćdziesiąt utworów, co moim zdaniem jest sporym wyczynem. Wiadomość o śmierci mojej ulubionej autorki przyjęłam z ogromnym żalem. Nadal trudno jest mi sobie wyobrazić, że nie doczekam się już kolejnych jej powieści. Może dlatego za "Zbrodnię w efekcie" zabierałam się dosyć długo, chciałam odłożyć lekturę tej książki na później, bo miałam świadomość, że to już moje ostatnie spotkanie z tą pisarką.

W jednym w ogródków działkowych znalezione zostają zwłoki mężczyzny, najprawdopodobniej nieżyjącego od pięciu lat. Niestety nie są one...

książek: 2881
Ela | 2013-09-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 września 2013

Poziom kilku ostatnich książek naszej "mistrzyni kryminału" sprawił, że po "Zbrodnię w efekcie" sięgnęłam z obawą przed kolejnym rozczarowaniem. A tu miła niespodzianka. Zgrabnie nakreślona, wciągająca akcja oraz dość zabawne dialogi sprawiają, że czyta się szybko i z przyjemnością. Wprawdzie niektóre wątki pachną nieco auto plagiatem jednak autorom w pewnym wieku problemy z pamięcią można wybaczyć ;).Całość robi dobre wrażenie i z czystym sumieniem mogę polecić książkę, zwłaszcza wielbicielom komedii kryminalnych.

książek: 1813
Renax | 2015-01-30
Przeczytana: 30 stycznia 2015

Wiele hałasu o nic - chciałoby się rzec za mistrzem.
Ostatnią napisaną książkę (nie zawsze) dzielnie czytanej przeze mnie autorki nie mogłam sobie odpuścić. Zresztą, opinie były pozytywne.
Ale mnie się nie podobało z definicji. Definicja kryminału to utwór o zbrodni. Zasadniczo polega na tym, że akcja biegnie w celu znalezienia sprawcy. Jak łatwo wywnioskować - sprawca będzie na końcu.
A tutaj opis zbrodni, jak i ofiary i agresora jest na początku.
Dziwne, jak na tak doświadczoną autorkę kryminałów.

Same postacie wymyślone ciekawie. Jak to u Chmielewskiej, mają jakieś cechy charakterystyczne, ktoś ma powodzenie, a ktoś wprost przeciwnie. Pojawia się mój ulubiony, po Bieżanie, oficer Robert Górski.
Opisy ogrodu też mnie zainteresowały. Szczególnie to ostrzeżenie o bambusie. Postaram się zapamiętać.
Ale jako kryminał, kiepski. Nawet nie wpisałam tego na półeczkę 'kryminały'.

książek: 507
bewelka86 | 2014-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 marca 2014

Ostatnia książka jednej z moich ulubionych pisarek...

Wszyscy wiemy, że te nowsze książki Chmielewskiej nie miały w sobie już "tego czegoś" co powieści pisane za czasów PRL-u. Tak naprawdę z każdą kolejną książką mówiliśmy: "to już nie to samo"; "to nie jest już TA Chmielewska", a mimo to czekaliśmy na kolejne propozycje pani Joanny z nadzieją, że wróci klimat z dawnych lat. Po części udało się to przy okazji "Byczków w pomidorach", jednak już następne książki "Gwałt" i "Krwawa zemsta" srodze nas - wielbicieli twórczości Chmielewskiej - zawiodły.

A "Zbrodnia w efekcie"? Niewątpliwie dużo lepsza od poprzedniczki, czyli "Krwawej zemsty". O wiele lepiej (i szybciej) się czyta - mnie książka tak wciągnęła, że przeczytałam ją w jedno popołudnie, aczkolwiek zbyt obszerna to ona nie jest... ;)

Fabuła obiecująca - już na pierwszych stronach mamy morderstwo, choć opisane tak trochę niedosłownie, ale zaskoczenia nie ma, gdy zostaje odkryte. Trochę komplikacji przy ustaleniu tożsamości...

książek: 0

Stwierdzenie, że Joanna Chmielewska wróciła do swej starej, dobrej formy jest co najmniej niesmaczne, biorąc pod uwagę fakt, że nie ma Jej już wśród nas. Niemniej prawdą jest, że po ostatnich kilku powieściach, m.in. "Gwałt", "Krętka blada", przerywanych i odkładanych z niesmakiem i zażenowaniem do kąta, ta ostatnia to powrót do dobrze nam znanego stylu pisarki, zwariowanego i pogmatwanego do granic możliwości.
Pani Joanna zafundowała nam jeszcze jedną jazdę bez trzymanki, przeciągając kurcgalopkiem po wątkach mnożących się w szalonym tempie wokół morderstwa, testamentu, testamentów do testamentu i wszelakich tajemnic, zarzucając nas po drodze zawiłymi związkami miedzyludzkimi, znajomościami, miłościami i nienawiściami życia, pokrewieństwami i powinowactwami. Oczywiście, nic nie może być proste, w miarę oczywiste i z umiarem. Absurd, ironia i groteska, momentami przesyt, aż łatwo się pogubić w tym całym zamieszaniu.
Pani Joanna chciała się zapewne pożegnać z nami w swym...

książek: 313
KamiVV | 2013-09-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Kryminał

Jak Chmielewska potrafiła pisać wiedzą wszyscy jej wielbiciele. Ja jestem zdania, że każdy autor ma okresy lepsze i gorsze, a i nawet że każdy ma prawo do czasowego wypalenia, zwłaszcza jeśli idzie za tym wiek. I tak też mam wrażenie było przy poprzednich pozycjach Autorki. Ta natomiast przyzwoicie wyrównuje poziom zapewniając jej w moim odczuciu tytuł Pierwszej Polskiej Damy Komedii Literackiej.

Kto Chmielewskiej nie lubi, ten jej nie polubi. A komu leży blisko serca dosyć abstrakcyjne poczucie humoru, nie powinien się zawieść na jej kolejnej pozycji.

Zbrodnię w efekcie tworzą bowiem tak wspaniałe postaci jak Hania Paszczakówna, Walerian Stułbia, Feliks, Bartosz Bartosz, Marlenka, komisarz Woźniak, Idalia Krasna czy Anzelm i Rycheza Klucznik i sama możliwość obcowania przez więcej jak 200 stron z ich nazwiskami była dla mnie przyjemnością.

Jest i zagadka kryminalna - kameralne ogródki działkowe z jakimś egzotycznym bambusem i masą innej zieleni oraz nieco mniej egzotycznym...

zobacz kolejne z 1175 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd