Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Skafander i motyl

Autor:
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374531252
liczba stron
136
język
polski
typ
papier
dodała
joly_fh
6,52 (854 ocen i 79 opinii)

Opis książki

Najbardziej poruszająca książka ostatniego czasu. Autobiografia redaktora naczelnego magazynu „Elle”. Jean-Dominique Bauby w wyniku wylewu doznał paraliżu całego ciała. Jego oknem na świat stała się lewa powieka, którą wymrugał opowieść o cierpieniu, samotności, miłości i śmierci. Tworzenie książki stało się walką o istnienie. Poczucie humoru, ironia i dystans wobec otaczającego świata i...

Najbardziej poruszająca książka ostatniego czasu.
Autobiografia redaktora naczelnego magazynu „Elle”. Jean-Dominique Bauby w wyniku wylewu doznał paraliżu całego ciała. Jego oknem na świat stała się lewa powieka, którą wymrugał opowieść o cierpieniu, samotności, miłości i śmierci. Tworzenie książki stało się walką o istnienie. Poczucie humoru, ironia i dystans wobec otaczającego świata i własnych przeżyć spowodowały, że jego opowieść jest wzruszającą afirmacją życia.
Jean-Dominique Bauby zmarł nagle, trzy dni przed ukazaniem się „Skafandra i motyla”.
Książka rozeszła się we Francji w nakładzie 800 000 egzemplarzy, przełożono ją na kilkadziesiąt języków.

Wydanie III

 

źródło opisu: Słowo/obraz terytoria, 2013

źródło okładki: http://terytoria.com.pl/ksiegarnia,tytuly,819.html

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 3490
Książkowo | 2013-07-10
Przeczytana: 07 lipca 2013

Książka ta pomimo swojej niewielkiej objętości z całą pewnością zasługuje na respekt czytelnika, gdyż jej powstanie okupione zostało ogromnym trudem ze strony autora…
Jean-Dominique Bauby w wyniku tego, że zapadł na tzw. syndrom zamknięcia został całkowicie sparaliżowany, a możliwości jego kontaktu z otoczeniem stały się wręcz znikome…

Publikacja ta powstała dzięki opracowanemu specjalnie na jego potrzeby alfabetowi i lewemu oku Jeana, którym był w stanie mrugać…
Jest to zapis przemyśleń mężczyzny, nagle uwięzionego w swoim ciele niczym w tytułowym skafandrze, dotyczących życia samego w sobie, jego sensu oraz otaczających go osób i wydarzeń, które dzieją się „w jego zasięgu”. Myśli autora są natomiast zobrazowane jako ów motyl mocno kontrastujący z zamkniętym skafandrem ciała…

W roku 2008 w Polsce miał premierę film o tym samym tytule w reżyserii Juliana Schnabela, w rolę autora wcielił się natomiast Mathieu Amalric.

Historia ta niewątpliwie zasługuje na uwagę ze względu na...

książek: 3179
Danway | 2014-01-07
Na półkach: Przeczytane, @Blog, 2013
Przeczytana: 07 września 2013

Kilka lat temu obejrzałem ekranizację książki "Skafander i motyl". Film był naprawdę świetny więc rozpocząłem poszukiwania oryginału. Poszukiwania zajęły rok lub dwa i w końcu udało się dorwać do tekstu.

Ten niestety nie wprawił mnie w taki zachwyt jak sama ekranizacja. Książka i film opowiada o panu Jeanie Dominique Bauby (były redaktor naczelny czasopisma Elle), który podczas jazdy samochodem dostał wylewy krwi do mózgu, w wyniku którego został zamknięty we własnym ciele, a kontakt z nim był tylko przez jedną mrugającą powiekę.

Jednak kontakt wcale nie był taki łatwy. Udało się dokonać tego dzięki samozaparciu pewnej pielęgniarki, która opracowała specjalny alfabet z uwzględnieniem najczęściej używanym liter w języku francuskim. Dzięki jej samozaparciu mogła powstać ta książka, a bohater mógł opowiedzieć nam jak to jest być zamkniętym we własnym ciele.

W wyniku ich wspólnych działań powstała krótka powieść niosąca spory ładunek emocjonalny, a także sporo materiału do...

książek: 1704

'Skafander i motyl' to książka niezwykła - zaczynając o samego procesu jej tworzenia, kończąc na tym, co odczuwa czytelnik po zamknięciu ostatniej strony. Krótkie rozdziały, które nie są jakimś użaleniem się nad sobą, ale przemyśleniami na temat życia i choroby. Nie wiem, co bym zrobiła, gdybym była na miejscu autora...
Nie ocenię tej książki, ponieważ według mnie to trochę... niezręczne. 'Skafander i motyl' to nie jest żądne dzieło pełne literackich i artystycznych porównań czy zdań, ale ciekawe świadectwo osoby z syndromem 'zamknięcia'. I na dodatek prawdziwym - to jest wystarczający argument.

książek: 1379
Ola | 2012-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2012

Książka w tym samym stylu co "Cholerna cisza", chociaż "Skafander i motyl" był chyba pierwszy. Literacko raczej jej nie oceniam. Dla mnie istotniejsze w niej jest to, że człowiek, który nic prawie nie może zrobić sam zdobył się na opisanie swojej sytuacji. Starczyło mu siły i motywacji. To wielkie wyzwanie i właśnie dlatego warto przeczytać tą książkę. Pokazanie, że będąc osobą niepełnosprawną fizycznie człowiek nie staje się jakby automatycznie niepełnosprawny psychicznie. Ta książka to dobre doświadczenie.

książek: 4404
Aga | 2014-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2014

Jean-Dominique Bauby podczas jazdy samochodem doznał udaru. W wyniku tego został prawie całkowicie sparaliżowany. Od tego momentu kontakt z nim był możliwy tylko poprzez jedną trzepoczącą jak motyl lewą powiekę. Mimo, że był przytomny i świadomy jego nieruchome ciało stało się dla niego ograniczającym, tytułowym skafandrem.

Aby ta publikacja mogła powstać został stworzony specjalny alfabet. Proces pisania opierał się na tym, że pielęgniarka (która była pomysłodawczynią tego sposobu komunikacji) wymieniała powoli, po kolei litery najczęściej używane w języku francuskim, a mrugnięcie Jeana wskazywało, którą literą będzie rozpoczynać się całe zdanie.

Książka ta jest spisem rozważań, wspomnień, wrażeń mężczyzny o sensie życia, o ludziach z jego otoczenia i zdarzeń. Bije z niej ogromna akceptacja życia takiego jakim jest, nadziei i nieugiętości. To świadectwo dzielności i nieograniczonego umiłowania życia. Mimo złych doświadczeń autor zachował poczucie humoru. Pozostał wewnętrznie...

książek: 976
UpsyDaisy | 2010-10-07
Przeczytana: październik 2010

Niesamowita i przejmująca historia, której scenariusz napisało samo życie. Oto człowiek cierpiący z powodu "locked-in syndrome" przekazuje swoje myśli za pomocą mrugnięcia jedynym sprawnym okiem.Te zostają spisane na kartach książki.To, co możemy przeczytać to nic innego jak obraz ogromnej i bezpretensjonalnej afirmacji życia, przejaw ogromnej erudycji i hartu ducha. Jest tu wszystko: od zmarnowanych szans, przez wspomnienia z dzieciństwa. Nie brak też czystej złośliwości, rubasznego poczucia humoru i autoironii. I zapachu smażonych frytek.

Krótka lektura, która pozostawia w czytelniku coś ważnego. Zaciska gardło ale i krzepi.

Koniecznie.

książek: 3688
kajsa | 2011-07-30
Na półkach: Przeczytane, Wzruszenie

To życie ma nad nami władzę. Jesteśmy tylko nic nieznaczącymi drobinkami tej materii.Często wbrew nam podejmuje decyzje trudne do zaakceptowania. A jednak...

książek: 260
Joanna | 2014-02-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 28 września 2011

W książce pokazany jest świat z punktu widzenia osoby, która jest wybudzona ze śpiączki i początkowo nie zdaje sobie sprawy ze swojego stanu. Całkowity paraliż, może porozumiewać się tylko za pomocą mrugającego oka.... smutne a zarazem prawdziwe, zwłaszcza,że została napisana "jednym okiem". Cieszę się, że mogłam przeczytać tą książkę, która pomogła mi zrozumieć co przeżywa i czego doświadcza osoba uwięziona w swoim ciele. Gorąco polecam, choć nie jest to łatwa lektura.

książek: 1070
Magdalena | 2010-03-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2010

Jean-Dominique Bauby (nazywany przez przez przyjaciół Jean-Do) – francuski dziennikarz, w latach 1991-1995 redaktor naczelny ELLE. W 1995 roku przeżył udar, który na zawsze już uwięził go w więzieniu własnego ciała. Jedynym sposobem porozumiewania się z otaczającym go światem było mruganie powieką lewego oka. Podyktowanie czy może wymruganie w ten sposób książki wydaje się być rzeczą prawie niemożliwą. Z pewnością jednak taki czyn wzbudza ogromny szacunek i podziw.

Udar spowodował, że Jean-Do zapadł na tzw. locked-in syndrom. Uszkodzony został pień mózgu a jego wszystkie mięśnie szkieletowe zostały sparaliżowane. Mimo iż był przytomny i świadomy tego co wokół niego się działo jego ciało stworzyło klatkę przez którą nie można było się porozumieć w normalny sposób. Dzięki wysiłkowi ludzi (pielęgniarek, terapeutów, sztabu lekarzy i przede wszystkim kobiety spisującej litera po literze jego książkę) udało mu się wydobyć spod skafandra słowa, dzięki którym pamięć o nim...

książek: 212
BIETKA | 2014-09-28
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 27 września 2014

Kiedyś chciałam tę książkę kupić i przeczytać. Obejrzałam początek filmu i...zaniechałam. Podczas wrześniowego, rodzinnego spotkania, młody człowiek-student przywiózł ją z sobą. Książka jakby upomniała się o moją lekturę.
Pożyczyłam i przeczytałam w ciągu krótkiego popołudnia.
Wrażenie? Przejmujące, porażające!
Młody jeszcze, 44-letni redaktor francuskiego pisma "Elle", pewnego, grudniowego dnia 1995 roku, nagle, na skutek wylewu doznaje rozległego paraliżu.
Miłośnik książek, podróży, wielki smakosz dobrego jedzenia, unieruchomiony dzieli czas między łóżkiem, a inwalidzkim fotelem, całkowicie zdany na łaskę osób drugich. Odkrywa możliwy sposób komunikacji ze światem zewnętrznym i przy pomocy młodej dziewczyny, przez 2 miesiące dyktuje tekst - niesamowite świadectwo z półrocznego pobytu w nadmorskim szpitalu.
O niewyobrażalnych - dla zdrowego człowieka- cierpieniach z projekcją wspomnień i wyobrażni. O kruchości życia, o wzruszeniach estetycznych, o żalu z powodu straconego czasu,...


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   widziałaś AGRAFKĘ
  •   pojawiła się CEBULA
  •   byłeś na DWORCU
  •   słuchałaś GRAMOFONU
  •   widziałeś LUSTRO
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Kalendarium literackie
  • Maria Konopnicka
    173. rocznica
    urodzin
    Ja lubię słyszeć mądre słowo! Mądre słowo to jest jak ojciec i jak matka człowiekowi. Nu, ja za mądre słowo to bym milę drogi szedł.
  • Mitch Albom
    57. rocznica
    urodzin
    Nigdy nie jest za późno ani za wcześnie. Jest dokładnie wtedy, kiedy trzeba
  • Max Brooks
    43. rocznica
    urodzin
    Tak, to były kłamstwa, ale czasem kłamstwo nie jest złe. To znaczy, kłamstwo samo w sobie nie jest ani złe, ani dobre. Jest jak ogień: może ogrzać, ale może spalić - zależy od sposobu użycia.
  • Jerzy Bralczyk
    68. rocznica
    urodzin
    Bralczyk: Tak jak weekend, wciąż pisany po angielsku. To podobno jest słowo, które najdłużej czeka na spolszczenie. I nie doczeka się. Bo wyraźnie narusza reguły: w polszczyźnie po "ł" nie występuje "-i'. "Łikendu" nie będzie. Markowski: Występuje, występuje. W wyrazie "półinteligent"... pokaż więcej
  • Anja Snellman
    61. rocznica
    urodzin
    Mamo, posłuchaj, czasem oswojone ptaki zaczynają wariować. Obijają się o szyby, strącają pranie ze sznura, wlatują w cierniste krzewy, aż fruwa pierze. Po tych wybuchach nastaje zupełna cisza. W końcu ostatnie piórko spływa spokojnie na ziemię. Słychać, jak trawa rośnie. A potem życie toczy się dale... pokaż więcej
  • Agnieszka Chylińska
    39. rocznica
    urodzin
  • Martin Pollack
    71. rocznica
    urodzin
    Dlaczego to zawsze intelektualiści dają się okpić takim oszustom, podczas gdy umięśnieni półanalfabeci wydają się arcyodporni na problemy nowej epoki?
  • Sean Williams
    48. rocznica
    urodzin
    Ludzi można zastąpić. Sekund nie.
  • Mark Buckingham
    49. rocznica
    urodzin
  • James Blish
    94. rocznica
    urodzin
  • Karlheinz Deschner
    91. rocznica
    urodzin
    Od czasów Konstantyna cechami, po których rozpoznaje się ten Kościół, są obłuda i przemoc; codzienną praktyką tej religii stała się masowa zagłada. Surowo zakazywano zabijania pojedynczych osób, ale uśmiercanie tysięcy ludzi było dziełem miłym Bogu. To nie obłęd, to jest chrześcijaństwo.
  • Nora Szczepańska
    101. rocznica
    urodzin
  • Henrik Ibsen
    109. rocznica
    śmierci
    Odbierając przeciętnemu człowiekowi życiowe kłamstwo, odbiera mu pan równocześnie szczęście.
  • Cyprian Kamil Norwid
    132. rocznica
    śmierci
    Jękły głuche kamienie. Ideał sięgnął bruku.
  • Tony Halik
    17. rocznica
    śmierci
    Jeszcze raz mogłem się przekonać, że jednak kobiety mają zawsze rację. Pozorny kaprys mojej żony uratował życie dwóm ludziom!

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd