Adamantowy miecz

Cykl: Kroniki Arkadyjskie (tom 2)
Wydawnictwo: Rebis
6,03 (36 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
0
7
11
6
10
5
8
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375109788
liczba stron
384
słowa kluczowe
kroniki arkadyjskie
język
polski
dodała
joly_fh

Cesarstwem Arkadyjskim targają wewnętrzne konflikty. Isaakios wymyka się siepaczom Skalarosa i niebawem będzie gotowy rzucić otwarte wyzwanie uzurpatorowi, który zajmuje złoty tron Chrysopolis. Wkrótce się rozstrzygnie, czy zdoła odzyskać utracone dziedzictwo. Piękna Michelle musi oswobodzić czarodzieja Brynacha z rąk członków Ukrytego Bractwa, bo tylko wraz z nim może się przeciwstawić...

Cesarstwem Arkadyjskim targają wewnętrzne konflikty. Isaakios wymyka się siepaczom Skalarosa i niebawem będzie gotowy rzucić otwarte wyzwanie uzurpatorowi, który zajmuje złoty tron Chrysopolis. Wkrótce się rozstrzygnie, czy zdoła odzyskać utracone dziedzictwo.

Piękna Michelle musi oswobodzić czarodzieja Brynacha z rąk członków Ukrytego Bractwa, bo tylko wraz z nim może się przeciwstawić demonicznemu Apolyonowi, który w swoim szaleństwie zamierza wypełnić pradawne proroctwo i zburzyć dotychczasowy porządek rzeczy.

Tymczasem wracający z dzikiej Vindlandii Ilias przywozi ze sobą niezwykły metal zwany czarcim żelazem. Czy zdoła odkryć sekret jego właściwości i wykorzystać go w rozgrywce o przyszłość cesarstwa?

Dominik Sokołowski urodził się w 1977 roku w Gdyni, mieszka i pracuje w Gdańsku. Historyk, zawodowo zajmuje się dziejami Polski XX wieku, prywatnie zaś średniowieczem. Uważa, że to barwna, złożona i interesująca epoka, a to, że odbiera się ją jako „wieki ciemne”, jest skutkiem zadufania humanistów doby renesansu i stereotypów utrwalonych przez oświeceniową propagandę.

W liceum był namiętnym graczem papierowych gier role-playing, co zaowocowało stworzeniem autorskiego systemu RPG. Wykreowane na jego potrzeby quasi-średniowieczne uniwersum posłużyło za kanwę cyklu fantasy „Kroniki arkadyjskie”.

 

źródło opisu: Rebis, 2013

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1172

Frankenstein ożył

Kiedy w październiku recenzowałem "Kwiat paproci", powieściowy debiut Dominika Sokołowskiego, nie byłem nim zachwycony. Porównałem go do potwora doktora Frankensteina, zlepionego byle jak z różnych motywów literackich z odzysku. Napisałem jednak również, że ma on w sobie coś fascynującego i nie wydam na niego wyroku skazującego, nim nie przeczytam przynajmniej jeszcze jednego tomu.

Tak więc po przeszło pół roku w moje ręce trafił „Adamantowy miecz”, druga część cyklu „Kroniki Arkadyjskie”. I muszę przyznać, że potwór Frankensteina nie tylko ożył, ale nawet funkcjonuje zadziwiająco sprawnie.

Kontynuacja rozpoczyna się parę miesięcy po wydarzeniach opisanych w pierwszym tomie. Michelle, agentka inkwizycji, pełni misję wśród heretyków i będzie musiała wybierać między osobistym szczęściem a posłuszeństwem mocodawcom. Rycerz Ilias wraca z niewoli na północy w towarzystwie nadprzyrodzonego przyjaciela, a jego zadaniem będzie przetopienie w broń tajemniczego metalu, z którego wykonano łańcuchy więżące niegdyś boga Lokiego. Z kolei Isaakos, zaginiony następca tronu cesarstwa, jest już gotowy, by wywołać rebelię i upomnieć się o tron.

W dobrych trylogiach pierwsza część to zapoznanie ze światem, w którym toczy się akcja oraz zawiązanie wątków i przyciągnięcie uwagi czytelnika. Drugi tom ma za zadanie rozpędzić się na całego w oczekiwaniu na wielki finał. „Kwiat paproci” był nieco zbyt powolny i zbyt przewidywalny. Jednak „Adamantowy miecz” wyrywa do przodu z kopyta.

Przede...

Kiedy w październiku recenzowałem "Kwiat paproci", powieściowy debiut Dominika Sokołowskiego, nie byłem nim zachwycony. Porównałem go do potwora doktora Frankensteina, zlepionego byle jak z różnych motywów literackich z odzysku. Napisałem jednak również, że ma on w sobie coś fascynującego i nie wydam na niego wyroku skazującego, nim nie przeczytam przynajmniej jeszcze jednego tomu.

Tak więc po przeszło pół roku w moje ręce trafił „Adamantowy miecz”, druga część cyklu „Kroniki Arkadyjskie”. I muszę przyznać, że potwór Frankensteina nie tylko ożył, ale nawet funkcjonuje zadziwiająco sprawnie.

Kontynuacja rozpoczyna się parę miesięcy po wydarzeniach opisanych w pierwszym tomie. Michelle, agentka inkwizycji, pełni misję wśród heretyków i będzie musiała wybierać między osobistym szczęściem a posłuszeństwem mocodawcom. Rycerz Ilias wraca z niewoli na północy w towarzystwie nadprzyrodzonego przyjaciela, a jego zadaniem będzie przetopienie w broń tajemniczego metalu, z którego wykonano łańcuchy więżące niegdyś boga Lokiego. Z kolei Isaakos, zaginiony następca tronu cesarstwa, jest już gotowy, by wywołać rebelię i upomnieć się o tron.

W dobrych trylogiach pierwsza część to zapoznanie ze światem, w którym toczy się akcja oraz zawiązanie wątków i przyciągnięcie uwagi czytelnika. Drugi tom ma za zadanie rozpędzić się na całego w oczekiwaniu na wielki finał. „Kwiat paproci” był nieco zbyt powolny i zbyt przewidywalny. Jednak „Adamantowy miecz” wyrywa do przodu z kopyta.

Przede wszystkim autor poczuł się chyba trochę pewniej w formacie powieściowym, bo odchodzi od kopiowania żywcem znanych motywów historycznych i literackich. Owszem, można dopatrzeć się pewnych inspiracji, ale która książka jest rzeczywiście w stu procentach oryginalna? Sokołowski tym razem nie poprzestaje na przepisywaniu tych motywów jeden do jednego. Zamiast tego przycina je i wykręca, tak by pasowały do siebie i tworzyły porywającą historię.

W „Kwiecie paproci” trzy wątki biegną właściwie własnym życiem, gdzieś obok siebie. Nie przecinają się, nie tylko fabularnie, ale nawet geograficznie. Tymczasem w „Adamantowym mieczu” wątki to się dzielą, to łączą, przeplatają i interferują, tworząc pajęczynę, którą rozplątuje się znacznie ciekawiej niż liniowe, biegnące obok siebie narracje.

Nowa książka Dominika Sokołowskiego ma w sobie wszystko, co powinna zawierać dobra powieść fantasy: politykę, wojnę, magię, podstęp, bohaterów, łotrzyków i istoty nadprzyrodzone. „Adamantowy miecz”nie stanie się raczej klasyką gatunku, ale fanom polskiego fantasy mogę zarekomendować tę pozycję z czystym sumieniem.

Tak więc jeśli pan, panie Dominiku, czyta przypadkiem tę recenzję, to apeluję do pana: niech trzeci tom będzie taki jak drugi, a nie jak pierwszy.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (93)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2949
wiejskifilozof | 2016-11-26
Na półkach: Przeczytane

Przykład to taki,że nasi pisarze potrafią pisać.I to bardzo,ta książka jest tego przykładem/
Oto,czasy średniowiecza.Ja tu znalazłem kilka odnośników do Bizancjum,Islamu i Europy Zachodniej.
Akcja nie nudzi,fajna agentka inkwizycji.Podróże,potyczki.
Intryga polityczna,coś tam z fantasty.Ogólnie książka bardzo przyjemna do czytania.

książek: 1875
Silaqui | 2013-06-18
Przeczytana: 27 maja 2013

(...)Stąd, że czuję się oszukana, zarówno przez szacownego pana autora, jak i swój zeszłoroczny „gust”. Oszukana, bo dałam spory kredyt zaufania Dominikowi Sokołowskimi, jego „Kwiat paproci” wywołał we mnie ciepłe skojarzenia i oczekiwałam, że Adamantowy miecz zapewni mi przynajmniej taką samą dawkę rozrywki. Tak się jednak nie stało, a lektura Adamantowego była czystą katorgą zarówno dla mnie, jak i moich domowników. Powodów takiego stanu rzeczy było kilka,(...)
Całą recenzję przeczytacie tutaj: http://www.kronikinomady.pl/2013/06/adamantowy-miecz-dominik-sokoowski.html

książek: 156
Linoskoczek | 2015-03-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2015

Świat to nie wszystko.
Fabuła też istotna.
W powieściach.

Choć zaraz ktoś się odezwie w sposób mniej więcej taki: jakże to świat umniejszać, z niego się wszystko bierze. Nawet fantasy nie ma bez przedstawienia różnorakich krain. Czy taki Tolkien nie opisuje Arnoru i Gondoru, nie rozróżnia kraiku hobbitów, dostatniego i zamożnego Shire od krasnoludzkich dziedzin w Górach Błękitnych, Żelaznych Wzgórzach i Samotnej Góry?
Rację przyznam.
Robi to.
Ale on nie zaczął od obrazu świata, a od opowieści. I tak zaczął, że aż język stworzył, by te historie wpisać w tamten świat. A od języka rozpoczyna się każda opowieść.
Podstawą świata Tolkiena nie jest zatem geografia wraz z mapą Śródziemia, a dzieje Tuków i Oldbucków, Numenorejczyków i Rohirrimów, potomstwa Durina i elfów wiążących się z ludźmi, choć nad tymi ostatnimi bezlitosną władzę sprawuje śmierć.
U Tolkiena jedne historie nakładają się na inne i tak dalej. Zawsze jakąś znajdziemy, a ta w gruncie rzeczy opowiada o ludziach, tak...

książek: 857
AnnieK | 2013-07-21
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2013
Przeczytana: 18 lipca 2013

Na początku muszę przyznać, że kompletnie nie pamiętam o co chodziło w pierwszej części ,,Kronik Arkadyjskich". Dlaczego więc zdecydowałam się na przeczytanie drugiego tomu? Otóż byłam oczarowana ,,Kwiatem paproci", tyle pamiętam, przyznałam jej wtedy maksymalną ocenę, więc coś musiało w niej być. Pomyślałam sobie, że jeśli zacznę czytać ,,Adamantowy miecz" to wszystkie pozytywne odczucia oraz najważniejsze fakty powrócą do mnie. Czy tak było? Nie za bardzo. Prawie niczego z pierwszej części nie przypomniałam, lecz była to dość przyjemna przygoda z zapomnianymi przeze mnie bohaterami.

Nie mam nic do zarzucenia stylowi autora. Dzięki niemu przyjemnie czytało mi się książkę, choć muszę przyznać, że czasami trochę się przy niej nudziłam. Na szczęście było to tylko od czasu do czasu i za dużo tego nie było. Można to wybaczyć za to, że autor nam przedstawił naprawdę dobrze wykreowany świat. Język jakim się posługuje oraz wydarzenia jakie przedstawia nie sprawiają, że czytelnik może...

książek: 19
Bartłomiej Zimnicki | 2018-02-28
Na półkach: Przeczytane
książek: 51
Michał | 2017-11-05
Na półkach: Przeczytane
książek: 228
Łukasz Mielech | 2017-09-09
Przeczytana: 14 października 2017
książek: 290
Ivi | 2017-09-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 września 2017
książek: 385
poziomka88 | 2017-04-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
książek: 235
Asowa | 2016-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 września 2016
zobacz kolejne z 83 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd