Lek na śmierć

Tłumaczenie: Agnieszka Hałas
Cykl: Więzień Labiryntu (tom 3)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,53 (4548 ocen i 395 opinii) Zobacz oceny
10
625
9
629
8
1 099
7
1 086
6
703
5
223
4
97
3
49
2
25
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Death Cure
data wydania
ISBN
9788361386407
liczba stron
440
język
polski
dodał
Avenix

Thomas wie, że DRESZCZowi nie można ufać, ale oni twierdzą, że czas kłamstw już się skończył, że zgromadzili w toku Prób wszystkie dane, jakie dało się zebrać, a teraz chcą przywrócić Streferom pamięć, bo potrzebują ich pomocy w ostatecznej misji. Streferzy muszą dobrowolnie pomóc uzupełnić mapę, która pozwoli stworzyć lek na Pożogę. DRESZCZ nie wie jednak, że stało się coś, czego żadne...

Thomas wie, że DRESZCZowi nie można ufać, ale oni twierdzą, że czas kłamstw już się skończył, że zgromadzili w toku Prób wszystkie dane, jakie dało się zebrać, a teraz chcą przywrócić Streferom pamięć, bo potrzebują ich pomocy w ostatecznej misji.

Streferzy muszą dobrowolnie pomóc uzupełnić mapę, która pozwoli stworzyć lek na Pożogę.

DRESZCZ nie wie jednak, że stało się coś, czego żadne Próby i żadne Zmienne nie pozwoliłyby przewidzieć. Thomas przypomniał sobie dużo więcej, niż przypuszczają.

I wie, że nie może wierzyć w ani jedno słowo z tego, co twierdzi DRESZCZ.

Czas kłamstw już się skończył. Ale prawda jest bardziej niebezpieczna, niż Thomas kiedykolwiek mógł sobie wyobrazić.

Czy ktokolwiek przetrwa poszukiwania leku na śmierć?

Fascynujące zakończenie trylogii Więzień Labiryntu. Szukaj w księgarniach w 2013 roku!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2014

źródło okładki: www.papierowyksiezyc.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 243
karpatkadobra | 2017-01-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 28 stycznia 2017

Umiejętnie pisana literatura post-apokaliptyczna potrafi nie tylko trafić do dorosłego grona odbiorców, ale przede wszystkim do pragnącej akcji młodzieży. Typowy nastolatek, który szuka ciekawej powieści opowiadającej o dalekiej lub bliżej nieokreślonej przyszłości, gdzie Ziemia w wyniku wyniszczającego, globalnego konfliktu staje się jałowym pozbawionym najdrobniejszego okruchu życia pustkowiem, pragnie porywającej fabuły, dużej ilości wątków, napięcia, dramatyzmu i heroizmu poszczególnych bohaterów. W książkach, które w szczególny sposób nakreślają realia życia w czasach po zagładzie, młodzi ludzie starają się odnaleźć siebie. Chcą się wczuć w każdą minutę i tak nieciekawej egzystencji żyjących tam niedobitków ludzkości. Poprzez tworzenie frakcji składających się z różnych ludzi o często nieciekawych i odmiennych zamiarach, które zaciekle walczą o każdy skrawek nadającej się do życia Ziemi młodzi adepci post-apokaliptycznej beletrystyki wchodzą w ten sposób do tego wyniszczonego świata i od razu stawiają siebie w sytuacji ulubionych ,,walczaków”. Mogą więc przybrać miejsce swoich rówieśników, na których na każdym kroku czyhają nie tylko przeszkody środowiskowe czy zmutowane promieniowaniem istoty, ale i normalni ludzie, zachowujący się często dużo gorzej niż najgorsze bestie.


Do tej pory z książek, w których ludzkość musiała wiązać koniec z końcem w przyszłości mającej miejsce po naturalnej, chemicznej bądź nuklearnej katastrofie - zdołałem przeczytać cały cykl ,,Metro 2033” , ,,Metro ,,2034” i ,,Metro 2035” oraz ich liczne, poboczne Uniwersa. Dosyć szybko pochłonąłem też pozycje w tematyce podobnej do powyższych dzieł, a mianowicie: ,,Dzielnica Obiecana” Pawła Majki, która już doczekała się drugiego tomu; opowiadająca o życiu Rebeliantów na Zamarzniętej w wyniku chemicznej wojny Ziemi ,,Lodowa Cytadela” Pawła Kornewa oraz zarysowujący nam sylwetki S.T.A.L.K.E.R-ów muszących ryzykować życiem każdym swym wypadem, zwłaszcza po uzupełnienie zapasów żywności do zmienionego, żywego lasu - ,,Wektor Zagrożenia” Wiktora Noczkina. Nazbierało się tego sporo, ale tak naprawdę nie sposób zliczyć wszystkich tych dzieł nakreślających prawdziwy i brutalnie szczery wątek post-apokaliptycznej egzystencji, w który miałem zaszczyt tak cudownie i dogłębnie się wczytać. Warty uwagi jest jeszcze jeden fenomenalny Trój-tomowy cykli literacki – rozpoczynający się powieścią ,,Silos”, którego twórcą jest wybitnie piszący Hugh Howey .Ów dzieło pokazuje nam historię ,,resztek” cywilizacji – szczególnie młodzieży- gnieżdżących się w gigantycznych ponad 100-piętrowych Silosach. Na martwych, wypalonych pustkowiach Ameryki Północnej jest ich ponad 50. Najciekawsze jest to, że żyjący w nich ludzie nie wiedzą nawzajem o swoim istnieniu. I tak Silos 1 nie ma pojęcia, że gdzieś tam pod pokrywającymi ruiny Wieżowców piaskowymi wydmami, zostały wbudowane inne Silosy :23 bądź 18, które wciąż tak jak on, nietrudzenie bytują.
Życie w totalnej izolacji i pozbawienie świadomości, że kilka kroków dalej istnieje równie gigantyczny podziemny zbiornik, którego populacja tak samo trwa w przekonaniu, że jest jedyną ostoją ludzkości i nie ma nikogo poza nią - dodaje skrajnego dramatyzmu i konsternacji. Tak nakreślony scenariusz zmusza czytelnika do myślenia, gdyż jak chorą trzeba mieć wizję by spowodować wybuch Atomowego Konfliktu w wyniku, którego większość kontynentów zostaje zamieniona w gigantyczne i martwe pustkowie, pod którym ludzie jak ogórki w słoikach, kiszą się i marnują swoje życie?


Najgorsze w całym Cyklu ,,Silosu” była ta niewiedza osadzonych w bunkrach szarakach. Szczególnie ujęło mnie wmawianie im, że całych ich świat to tylko ,,Silos”, a kolorowe wizerunki ptaków latających na czymś takim jak niebo, umieszczone w podartych starych, zużytych elementarzach dla dzieci - to tylko bezsensowna przeszłość. Czyszczenie, które miało pokazać wyższość kierownictwa Silosu nad ,,podrzędnym” gnieżdżącym się tu ludem i ograniczać i tak wątłą wiedzę o świecie okazało się klapą. Gdzieś tam znaleźli się tacy ludzie, którzy wciąż mieli nadzieję na odzyskanie przez Ziemi naturalnego ekosystemu i odrodzenie się Cywilizacji. To właśnie młodzi bohaterowie, z którymi tak bardzo utożsamiają się nastolatkowie zdołali odkryć spisek ,,Panów” Silosu i spowodować ich upadek. Społeczeństwo wyszło spod aparatu ucisku, zadecydowało o swojej wolności i zaczęło odradzać się w świecie o dziwo ,nie aż tak wyniszczonym jak im wmawiano.


Powyższa powieść H.Howeya jest najbardziej przybliżającą książką do tej, którą niedawno przeczytałem, a Chodzi o ,,Lek na Śmierć” Jamesa Dashnera. Ta literacka pozycja będąca trzecim Tomem z Cyklu ,,Więzień Labiryntu” jest bardzo dobrze znana fanom filmów opowiadających o losach Thomasa i innych Streferów walczących ze spiskującą organizacją DRESZCZ. To ponad rok temu do kin weszła produkcji ,,Więzień Labiryntu – Próby Ognia”. Ta jak i pierwsza część powstały na podstawie wchodzących już do Kanonu literatury Sci-fi dzieł Dashnera. Obie oglądałem i były wybitne, lecz co tu dużo mówić – książkowych pierwowzorów nie miałem przyjemności przestudiować.


,,Lek na Śmierć” Jamesa Dashnera to jedyna do tej pory powieść, którą czytałem i która poświęcona jest w pełni Młodzieży zmagającej się z trudami życia w zepsutym i kierowanym przez wyżej postawione i stawiające się w roli Bogów Organizacje. Do sięgnięcia akurat po tę książkę zainspirowały mnie filmy o których wspominałem : ,,Więzień Labiryntu” i ,, Więzień Labiryntu: Próby Ognia”. Nigdy nie miałem do czynienia z tak żywą, pełną napięcia i dramatyczną w relacje pomiędzy bohaterami post-apokaliptyczną powieścią, w której to właśnie nastolatkowie zostają rzuceni na głęboką wodę i jakoś muszą przebrnąć przez wzrastająco wykładniczo zagrożenia.


Ów powieść zaczyna się od niepokojącej sceny od, której czytelnik może zacząć chcieć obgryzać sobie paznokcie. Thomas – jeden ze Streferów, którzy uciekli z ,,Labiryntu” i przeszli przez ,,Próby Ognia” uwięziony zostaje przez DRESZCZ – Instytucję, której głównym celem Istnienia jest walka ze Skutkami ,,Rozbłysków Słonecznych”. W podartych łachmanach, brudny i poniżony, zostaje wbrew swojej woli przetrzymywany w pomieszczeniu o sterylnie przerażających, białych ścianach. Wokół tylko zardzewiały stalowy zlew i toaleta. Ten naturalny rodzaj aktywności słońca, który dla nas jednak nie okazał się tak normalny – spalił większość Ozonosfery, wystawiając tym samym Ziemię na pełną moc promieniowania kosmicznego. Tam gdzie tej warstwy już nie było, życie przestało istnieć. Pojawiła się jałowa, pusta i wypalona powierzchnia. Jeśli w tej martwocie ktokolwiek miał przetrwać to byliby to Rebelianci lub zabrudzeni i wyniszczeni włóczędzy, których prędzej czy później i tak pochłonęłaby zrujnowana i piaszczysta ziemia. Istniały też specjalne tereny, nad którymi ,,życiodajna” ozonosfera zaczynała się regenerować. To tam co raz częściej pojawiała się zieleń oraz niektóre okazy fauny. Sytuacja staje się ironiczna, gdy tak życiodajne tereny zamiast być miejscem odrodzenia się ludzkości stały się miejscem jej ,,Ucisku” i ,,Poniżenia”. To niedaleko Denver, które zdołało przetrwać w formie jak z przed ,,Rozbłysków”, zakłada swoją działalność DRESZCZ i tam DRESZCZ tworzy pierwsze areny na Próby: Labirynt i fazę drugą ,,Próby Ognia”. Organizacja ta powstała z połączenia sił Rządów Państw, które zdołały przetrwać chaos wywołany naturalną katastrofą. Oprócz tego w wyniku paniki i szerzącej się anarchii, spod kontroli wydostał się Flarowirus – Wirus ,,Pożogi”, który miał być przygotowaną i śmiercionośną bronią biologiczną, a wszystko na przypadek wybuchu III Wojny Światowej.

DRESZCZ istniał tylko i wyłącznie w jednym celu: wszelkimi możliwymi środkami badać skutki zainfekowania ,,Strefy Zagłady”. Flarowirus atakował najważniejsze ośrodku w Mózgu :te odpowiadające za kontrolę własnego ciała, świadome reakcje, koordynację mięśniowo – nerwową, odruchy warunkowe i bezwarunkowe. Zainfekowani ,,Pożogą” stawali się agresywni, pałali brutalną agresją i nieograniczoną przemocą. Chodziło im o krzywdzenie jak największej ilości ludzi. Do tego poruszali się chaotycznie, a z powodu Kortyzolu i buzującego w ich ciałach hormonu walki byli w ciągłym amoku i nie czuli bólu. Dlatego nazwano ich ,,Poparzeńcami”. W przyrodzie zdarzają się przypadki, że niektóre organizmy dostają w prezencie tzw. Odporność nabytą. Ich ciała same, bez ingerencji medycznej nabywają zdolności do obrony przed danymi Patogenami. I taki dar, który był zarówno przekleństwem otrzymał dzielny Thomas. Był tzw. Odporniakiem i to dla Odporniaków działał DRESZCZ. To dla tego naturalnie chronionego 1-go % populacji funkcjonowało owe stowarzyszenie. To dla nich Instytucja ta zbudowała ,,Labirynt” i zorganizowała ,,Próby Ognia”. Mieli być tu testowani by sprawdzić czy wobec ściśle określonych działań ich odporne na infekcje mózgi wykażą jakiś wzorzec, według którego stworzy się lek na Śmierć. DRESZCZ- sama skrótowa nazwa tej organizacji przyprawia o przysłowiowe ,,dreszcze”. Nieludzko postępująca i marnująca pieniądze na bezsensowne próby, które i tak nie przynosiły rezultatu, powinna całe dostępne środki przeznaczyć na odbudowę tej resztki cywilizacji, która pozostała przy życiu.


Ciekawe czy ,,Lek na Śmierć” zostanie wynaleziony. Czy ,,Nowa” kanclerz DRESZCZU – Ava Paige znów będzie poddawała Streferów kolejnym próbom? Czy dalsze tomy cyklu ,,Więźnia z Labiryntu” będą kontynuacją zmagań Thomasa, Minho, Brendy i reszty nastolatków z tą makiawelsko działającą Organizacją? Czy zdanie wypowiedziane na samym końcu książki :,,DRESZCZ” jest dobry będzie miało w końcu sens?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pani Czterdziestu Żywiołów

Książka ma w sobie coś niepokojącego. Sama akcja dynamiczna, momentami można się pogubić w uniwersum stworzonym przez autora nie do końca przedst...

zgłoś błąd zgłoś błąd