Piąta fala. Bezkresne morze

Tłumaczenie: Marcin Wróbel
Cykl: Piąta fala (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
7,28 (1736 ocen i 182 opinie) Zobacz oceny
10
162
9
194
8
408
7
489
6
295
5
112
4
43
3
28
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Infinite Sea
data wydania
ISBN
9788375152906
liczba stron
512
słowa kluczowe
kosmici, Obcy
język
polski
dodała
Sophie

Porywająca kontynuacja „Piątej fali”! Ci, którym udało się przeżyć kolejne fale inwazji Obcych, zrozumieli, że by przeżyć w nowej rzeczywistości, nikomu nie można ufać. Konflikt dwóch cywilizacji wkracza na zupełnie inny poziom. Ocaleć może tylko jedna ze stron. Dlaczego bezcieleśni Obcy chcą wymazać z powierzchni Ziemi ostatnie ślady ludzkiej cywilizacji? Jak Cassie i jej przyjaciele...

Porywająca kontynuacja „Piątej fali”!

Ci, którym udało się przeżyć kolejne fale inwazji Obcych, zrozumieli, że by przeżyć w nowej rzeczywistości, nikomu nie można ufać. Konflikt dwóch cywilizacji wkracza na zupełnie inny poziom. Ocaleć może tylko jedna ze stron. Dlaczego bezcieleśni Obcy chcą wymazać z powierzchni Ziemi ostatnie ślady ludzkiej cywilizacji? Jak Cassie i jej przyjaciele zamierzają przetrwać okrutną zimę i czy uda im się znaleźć sposób na pozbycie się najeźdźców?

Jeden z najlepszych cykli science fiction ostatnich lat to pasjonująca opowieść o sile ludzkiego uporu i odwadze mimo wszystko.

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Robert książek: 674

Zagłada ludzkości zostaje przełożona

Po świetnie opracowanej i napisanej „Piątej fali” oczekiwałem przynajmniej równie dobrej kontynuacji. No, może nie do końca. Oczekiwałem czegoś na kształt szóstej fali, która błyskotliwością rozwiązania pobije dotychczasowe pięć. Lub też niebagatelnej kontry, którą ludzkość zaserwuje najeźdźcom z kosmosu. Po ponad roku czekania miałem okazję zaspokoić swój apetyt i przekonać się, jakie to asy wyciągnie z rękawa pan Yancey.

Kontynuacja zaczyna się mniej więcej w tym miejscu, gdzie skończył się pierwszy tom. Baza została zniszczona. Ringer, Filiżanka, Cassie, Sam, Ben, Pączek i Dumbo ukrywają się w starym hotelu i czekają na Evana. Sytuacja uciekinierów nie wygląda kolorowo. Budynek jest opanowany przez szczury, nadciąga ciężka zima, a w grupie następuje rozłam, gdy jej członkowie dochodzą do wniosku, że zapewnianie Evana o powrocie mogło być jedynie miłosnym przyrzeczeniem złożonym Cassie (wszak gdy ma się wysadzić bazę od środka, mówimy przeważnie o misji samobójczej). Odejście z grupy Ringer i Filiżanki rozpoczyna serię niefortunnych zdarzeń, w tym pojmanie tejże dwójki przez grupę Obcych. Dowodzący nimi Vosch wydaje się mieć wobec nich specjalne zamiary.

Pierwszy tom był błyskotliwym i całkiem realnym przepisem na udaną inwazję na Ziemię, którą kanał Discovery mógłby spokojnie wziąć na scenariusz programu o pierwszym kontakcie i nawet rozważać na gruncie naukowym. W drugim tomie mogło być równie fajnie, ale autor postanowił zmienić perspektywę, głównych bohaterów i...

Po świetnie opracowanej i napisanej „Piątej fali” oczekiwałem przynajmniej równie dobrej kontynuacji. No, może nie do końca. Oczekiwałem czegoś na kształt szóstej fali, która błyskotliwością rozwiązania pobije dotychczasowe pięć. Lub też niebagatelnej kontry, którą ludzkość zaserwuje najeźdźcom z kosmosu. Po ponad roku czekania miałem okazję zaspokoić swój apetyt i przekonać się, jakie to asy wyciągnie z rękawa pan Yancey.

Kontynuacja zaczyna się mniej więcej w tym miejscu, gdzie skończył się pierwszy tom. Baza została zniszczona. Ringer, Filiżanka, Cassie, Sam, Ben, Pączek i Dumbo ukrywają się w starym hotelu i czekają na Evana. Sytuacja uciekinierów nie wygląda kolorowo. Budynek jest opanowany przez szczury, nadciąga ciężka zima, a w grupie następuje rozłam, gdy jej członkowie dochodzą do wniosku, że zapewnianie Evana o powrocie mogło być jedynie miłosnym przyrzeczeniem złożonym Cassie (wszak gdy ma się wysadzić bazę od środka, mówimy przeważnie o misji samobójczej). Odejście z grupy Ringer i Filiżanki rozpoczyna serię niefortunnych zdarzeń, w tym pojmanie tejże dwójki przez grupę Obcych. Dowodzący nimi Vosch wydaje się mieć wobec nich specjalne zamiary.

Pierwszy tom był błyskotliwym i całkiem realnym przepisem na udaną inwazję na Ziemię, którą kanał Discovery mógłby spokojnie wziąć na scenariusz programu o pierwszym kontakcie i nawet rozważać na gruncie naukowym. W drugim tomie mogło być równie fajnie, ale autor postanowił zmienić perspektywę, głównych bohaterów i poniekąd styl całej powieści. Jeśli wcześniej sugerowałem analogie do filmu „Dzień Niepodległości” i „Jestem legendą” z domieszką „Intruza” (Stephanie Meyer) w całej fabule, to teraz został tylko „Intruz”, i to w tej części, gdy bohaterka rozmyśla nad swoją egzystencją. Idąc tym tropem, książkę można podzielić na dwie połowy: pierwsza pełna rozterek miłosnych i heroicznego przedkładania ratunku dla najsłabszego nad bezpieczeństwo całej reszty grupy; kolejna – wypełniona rozmyślaniem nad sensem swojego życia i w konsekwencji również sensu oporu wobec najeźdźcy z kosmosu. Zupełnie inna książka względem swojej poprzedniczki.

Patrząc przez pryzmat pierwszej części, „Bezkresne morze” ma całe mnóstwo wad. Najgorsze jest to, że wynikają one właśnie ze znajomości poprzedniego tomu. Gdyby nie to, powiedziałbym, że jest to całkiem niezła książka – tyle, że dla zupełnie innego odbiorcy. Ucierpiał krajobraz po ataku, którego nie ma prawie wcale i trzeba bazować na zapamiętanych wcześniej opisach. Podobnie z bohaterami, którzy niby są, ale generalnie już nie mają głosu (Sam, Ben) albo są mniej ważni (Cassie). Zdecydowanie jest mniej wartkiej akcji obfitującej w dynamiczne opisy, za to dużo wewnętrznego niepokoju, kwestionowania niepodważalnych prawd i dywagowania nad sensem istnienia. Tak jakby wielka inwazja na całą ludzkość została zastąpiona informacyjnym atakiem na ludzkie umysły.

Do „Bezkresnego morza” staram się podchodzić z dużym dystansem. Potwierdza sobą regułę, że środkowy tom jest słabszy. Może być rozczarowaniem dla czytelników zafascynowanych „Piątą falą”, ale trzeba go przeczytać, gdyż mimo oderwania od stylu pierwszej części daje odpowiedzi na parę pytań i posuwa fabułę do przodu. We mnie tli się jeszcze nadzieja, że Rick Yancey wróci w finale swojej trylogii do pierwotnych założeń i pokaże, jak ludzkość daje niezłego łupnia kosmitom. Takie zakończenie chciałbym przeczytać. Ostatecznie przecież musimy wygrać.

Robert Fryga

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4230)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 976

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Czy już utraciliśmy człowieczeństwo?

Piąta fala nadal trwa. Nasi uciekinierzy są pozornie bezpieczni. Nie zajmie reszcie dużo czasu wytropienie ich. Evan dotrzyma obietnicy, a pewna mała dziewczynka z bombą w gardle na pewno również ich odwiedzi.

Ringer. Marika. Nie. Ona umarła. Za to Ringer się przeobraża. Schwytana przez ludzi od których uciekła. Z Brzytwą u boku. Z Filiżanką do ochrony. Wszystko może się zdarzyć. Nawet miłość i... test.

Jak zawsze czyta się szybko i z zapartym tchem, choć pierwsza część miała w sobie więcej wątku Cassie i Evana. Brakuje mi tego w tym. Więcej akcji. Jednakże trzeba przyznać, że jest to udana kontunuacja, czekam na kolejną część. Polecam!

książek: 1054
mclena | 2015-11-19
Przeczytana: 19 listopada 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"...jeśli ktoś chciałby odrzeć ludzi z resztek człowieczeństwa, wystarczyłoby, że zakazałby śmiechu."

Drugi tom fantasycznej trylogii "Piąta fala" nie odbiega poziomem od pierwszego. Jedyne do czego mam zastrzeżenia to, że ZA MAŁO! Ten tom mocno zdominowała Ringer co było zarówno na plus jak i minus. Co prawda jej bohaterka wyjasnia bardzo istotną kwestię i cieszę się, że to postać drugoplanowa odegrała tutaj tak ważną rolę, jednak brakowało mi akcji ze strony Bena, Cassie oraz Evana.

Po wysadzeniu w powietrze obozu "Przystań", Cassie, Ben, Sam, Filiżanka, Ringer, Pączek i Dumbo ukrywają się w hotelu, czekając na przybycie Evana. Jednak z każdym nadchodzącym dniem szanse, że przeżył wybuch są coraz mniejsze. Maja świadomość, że przebywanie w hotelu na dłuższa metę jest czystym samobójstwem, dlatego Ringer postanawia samotnie wyruszyc na poszukiwanie nowego schronienia. Podąża za nią Filiżanka i obie wpadaja w kłopoty. W hotelu zaś atmosfera robi się coraz bardziej nerwowa, Ben...

książek: 1342

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Po rewelacyjnej Piątej fali z dużym entuzjazmem sięgnęłam po kolejną odsłonę historii o inwazji obcych na naszą planetę, oczekiwania były ogromne i sumarycznie nie jestem rozczarowana. Co prawda podobało mi się odrobinkę mniej niż część pierwsza, czasami czułam, jakby akcja stanęła w miejscu i nic wielkiego się nie działo, ale druga połowa książki, ukazująca wydarzenia oczami innej osoby, niż Ben, Cassie i Sam, zdecydowanie mi się podobała, był to powiew świeżości i mogłam poznać lepiej tę postać, a zakończenie wycisnęło ze mnie kilka zbłąkanych łez (a rzadko mi się zdarza zapłakać przy książce), dlatego moja ocena to lekko naciągana dziewiątka.

Dla mnie najsłabszym punktem powieści była jej pierwsza część, bohaterowie po ucieczce z Przystani tkwią trochę w martwym punkcie, dochodzą do siebie i czekają na coś, co może nastąpić, lecz generalnie jest wielką niewiadomą. Akcja zwalnia i momentami musiałam przez całość przebrnąć, aczkolwiek niefortunnie czytałam na urlopie i możliwe,...

książek: 556
Martyna | 2015-06-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ukochane!

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Dla mnie największym minusem tej książki jest to, że jest taka krótka! Choć faktycznie 1 tom był lepszy...Bezkresne morze jest czymś czego zupełnie się nie spodziewałam...Powtórzę: TOTALNIE NIE TEGO SIĘ SPODZIEWAŁAM xD Brakowało mi w tej części przede wszystkim Zombiego, którego strasznie polubiłam i byłam bardzo ciekawa jego punktu widzenia po wydarzeniach z końca 1 części. Uwielbiam Evana i jego też było wg mnie za mało. Dostałam w zamian za to ogromną dawkę Ringer, za którą nie przepadałam, ale i tak to nadal jedna z najlepszych serii jakie czytałam:) Brakowało tu jednak tego czegoś co miała jedynka...Rekompensowały to nieco nowe postacie. Mam tu na myśli przede wszystkim Brzytwę, którego bardzo polubiłam. Ciekawa była ewolucja Ringer spowodowana zauroczeniem Alexem i w końcu miłością do niego. Stała się bardziej ludzka, łagodna i dzięki temu mi bliższa. Zakończenie jej wątku mnie załamało. DOSŁOWNIE. Odrzuciłam książkę z drżącą wargą i byłam wściekła, choć gdzieś czułam,...

książek: 421
Karolina Król | 2018-04-30
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 30 kwietnia 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Rick, mnie nie zawiódł!
Pierwsza część jak i druga tak samo dobrze wypadły w moim mniemaniu. W kolejnej części przygód "piątej fali", ocaleni muszą dalej starać się utrzymać przy życiu. Książka zaczyna się od wyznań Bena, są oni w starym hotelu, gdzie długo zostać nie mogą, ponieważ kończą im się zapasy, poza tym jest tu niebezpiecznie, Vosch może ich znaleźć w każdej chwili. Ponownie książka jest pisana przez kilkoro oczu, co bardzo mi się podoba, mogę porównać jak każdy z nich przeżywa - bezkresne morze. W tym tomie największe wrażenie zrobiła na mnie część opowiedziana oczami Ringer, która została przekształcona, już nie jest sobą, nie jest tym samym człowiekiem, zrobili z niej broń. Historia Cassie i Evana, trwa dalej! Watek miłosny na 5 z plusem. Ten chłopak (obcy) tyle poświęca się dla Cassie, że na prawdę jestem pod ogromnym szokiem. No i na końcu okazuje się, że przeżył, co rozwala mnie na łopatki. łapię na następną część. UWIELBIAM TAKIE KSIĄŻKI!

książek: 1077
Sargento_Garcia | 2014-11-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 16 listopada 2014

Książka ciekawa, akcja wartka, ale moim zdaniem brakuje jej tego pazura którym urzekła mnie pierwsza część.

książek: 3135
filozof | 2018-06-10
Na półkach: Przeczytane

Super,świetna.Akcja jak torpeda.
Dobra była ta bójka.

książek: 623
Roland | 2016-04-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2016

Nie ufaj nikomu

Z kontynuacjami danych historii bywa różnie. Czasami dorównują, a nawet prześcigają swe poprzedniczki, a czasami są dużym rozczarowaniem. Cóż można napisać na temat kontynuacji „Piątej fali” czyli „Bezkresnego morza”, może jedynie iż nie osiągnęła ona poziomu pierwszego tomu. Drugi tom cyklu sprawia wrażenie napisanego na siłę, nie co oderwanego od poprzedniego. Fabuła wydaje się wymuszona oraz przewidywalna, aczkolwiek nie można odmówić jej wyrazistości oraz tego, że wciąga czytelnika. Przede wszystkim zakończenie oraz większe skupienie uwagi na wątkach psychologicznych są największym atutem tegoż tomu.

Ci, którym udało się przeżyć kolejne fale inwazji Obcych, zrozumieli, że aby przetrwać w nowej rzeczywistości, nikomu nie można ufać. Konflikt dwóch cywilizacji wkracza na zupełnie inny poziom. Ocaleć może tylko jedna ze stron. Dlaczego bezcieleśni Obcy chcą wymazać z powierzchni Ziemi ostatnie ślady ludzkiej cywilizacji? Jak Cassie i jej przyjaciele...

książek: 922
Gabriela P | 2014-10-04
Przeczytana: 04 października 2014

W ostatnim czasie nie możemy narzekać na brak ciekawych premier, ale jeśli mam być szczera, dla mnie liczyła się tylko jedna książka, a mianowicie „Bezkresne morze” Ricka Yancey, czyli kontynuacja fenomenalnej „Piątej fali”. Nie mogłam się już doczekać, kiedy dowiem się jak potoczyły się losy bohaterów, co z obcymi i światem, który się zwyczajnie rozsypuje.

Ostrzegam, że w recenzji mogą pojawić się spoilery pierwszego tomu!

Myślałam, że po tylu wstrząsach, zwrotach i zawirowaniach pierwszego tomu, Rick Yancey nie ma już zbyt wielu asów w rękawie. Przygotowałam się mentalnie, że jak to często bywa, drugie tomy serii bywają najsłabsze. Tymczasem zostałam zaskoczona już na wstępie, kiedy to zamiast głosu Cassie, Bena, Sama czy nawet Evana, którego życie stało pod wielkim znakiem zapytania, przywitał mnie głos Ringer. Tak, tak, tej szalonej Ringer. Zazwyczaj nie bardzo mi się podoba dokładanie kolejnych bohaterów, bo przecież to za innymi tęsknie, inni mnie ciekawią. Niemniej Ringer...

książek: 975
lacerta | 2016-09-16
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 16 września 2016

Pierwsza część "Piątej fali" nie zachwyciła mnie, ani też nie zanudziła. Czegoś mi w niej zabrakło, ale ogólnie było dobrze. Chyba dlatego po drugiej części spodziewałam się czegoś więcej - akcji, zaskoczenia, szybkiego tempa i chociaż paru odpowiedzi. Nic z tego nie dostałam. Książka była nudna, działo się niewiele, a przerzucanie narracji okazało się męczące. Chociaż w pierwszej części irytowała mnie Cassie to tym razem marzyłam, żeby znów poczytać o niej, zamiast o Ringer. Jej przemyślenia były przydługie i często ucinane w połowie, a autor zbyt skupił się na niej w tej historii.

Niestety "Piąta fala. Bezkresne morze" okropnie mnie rozczarowała i sprawiła, że teraz znacznie wyżej oceniłabym pierwszą część.

zobacz kolejne z 4220 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd