Modliszka

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,78 (232 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
6
8
43
7
73
6
63
5
23
4
8
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7839-406-8
liczba stron
488
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski
dodała
Ag2S

Historia o tym, że warto liczyć tylko na siebie! Wszystko wskazywało na to, że początek nowego tysiąclecia będzie dla Mileny i Lucjana Płoszyńskich jednym pasmem pomyślności i sukcesów, zarówno w sferze zawodowej, jak i prywatnej. Los jednak zadecydował inaczej. Udany na pozór związek nagle się rozpada, a każde z małżonków rusza w swoją stronę. Po raz drugi w życiu Milena zostaje porzucona...

Historia o tym, że warto liczyć tylko na siebie!

Wszystko wskazywało na to, że początek nowego tysiąclecia będzie dla Mileny i Lucjana Płoszyńskich jednym pasmem pomyślności i sukcesów, zarówno w sferze zawodowej, jak i prywatnej. Los jednak zadecydował inaczej. Udany na pozór związek nagle się rozpada, a każde z małżonków rusza w swoją stronę. Po raz drugi w życiu Milena zostaje porzucona przez mężczyznę, a jednak to właśnie o niej można powiedzieć, że odniosła sukces. Milena nie zamierza szukać szczęścia w ramionach kolejnego męża, gdyż bardzo jej odpowiada status niezależnej, samodzielnej kobiety. Ma czas dla swoich bliskich i przyjaciół, a także dla wszystkich, którzy potrzebują jej pomocy. Szybko się jednak przekonuje, że ludzie – nie wyłączając jej samej – są trochę jak modliszki...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2013

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Modliszka-p-31144-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Tajemnica książek: 783

...bo siła jest kobietą

Ostatnio, w radio, czy też w telewizji usłyszałam, że obecnie mamy w Polsce „plagę rozwodową”. Nie mnie oceniać, czy to dobre, czy złe … ale ten, jak się okazuje modny temat podjęła w swojej najnowszej książce pt. „Modliszka” Irena Matuszkiewicz.

Milena i Lucjan Płoszyńscy żyją sobie spokojnie w swoim domu, ciesząc się z każdego kolejnego dnia. Wydawać by się mogło, że radzą sobie doskonale, a problemy no cóż, są wszędzie. Milena ma bardzo stabilną pracę, zaś Lucjan rozkręca hurtownię i na brak pieniędzy nie mogą narzekać.

Iwona Zaczek

Pewnego dnia jednak, poukładana codzienność rozpada się na kawałeczki, które najbardziej ranią Milenę. Dowiaduje się, że mąż ją zdradzał już od dawna, jakby tego było mało, nowa wybranka jest w ciąży. Małżeństwo nie ma szans na odbudowę. Każdy odchodzi w swoją stronę i próbuje żyć od nowa.

Lucjan wyprowadza się z domu. Milena zostaje ze swoim dorosłym synem i z myślami, które ranią. Powracają wspomnienia, powraca po raz kolejny ból, znajomy i oswojony, ból po stracie ukochanego mężczyzny. Trudno jest pozbierać się i stawić czoła codzienności.

Mijają kolejne dni a bohaterka zmienia się. Walczy o samą siebie i swoją przyszłość. Przeobraża się w niezależną i pewną siebie kobietę świadomą swoich potrzeb i dążącą do określonego celu. Nie szuka na siłę ukojenia i szczęścia w ramionach kolejnego mężczyzny. Miejsce partnera zajmują znajomi i przyjaciele, a ona sama rozkwita i żyje w pełnym tego słowa znaczeniu. Okazuje się, że pomimo wszystko i...

Ostatnio, w radio, czy też w telewizji usłyszałam, że obecnie mamy w Polsce „plagę rozwodową”. Nie mnie oceniać, czy to dobre, czy złe … ale ten, jak się okazuje modny temat podjęła w swojej najnowszej książce pt. „Modliszka” Irena Matuszkiewicz.

Milena i Lucjan Płoszyńscy żyją sobie spokojnie w swoim domu, ciesząc się z każdego kolejnego dnia. Wydawać by się mogło, że radzą sobie doskonale, a problemy no cóż, są wszędzie. Milena ma bardzo stabilną pracę, zaś Lucjan rozkręca hurtownię i na brak pieniędzy nie mogą narzekać.

Iwona Zaczek

Pewnego dnia jednak, poukładana codzienność rozpada się na kawałeczki, które najbardziej ranią Milenę. Dowiaduje się, że mąż ją zdradzał już od dawna, jakby tego było mało, nowa wybranka jest w ciąży. Małżeństwo nie ma szans na odbudowę. Każdy odchodzi w swoją stronę i próbuje żyć od nowa.

Lucjan wyprowadza się z domu. Milena zostaje ze swoim dorosłym synem i z myślami, które ranią. Powracają wspomnienia, powraca po raz kolejny ból, znajomy i oswojony, ból po stracie ukochanego mężczyzny. Trudno jest pozbierać się i stawić czoła codzienności.

Mijają kolejne dni a bohaterka zmienia się. Walczy o samą siebie i swoją przyszłość. Przeobraża się w niezależną i pewną siebie kobietę świadomą swoich potrzeb i dążącą do określonego celu. Nie szuka na siłę ukojenia i szczęścia w ramionach kolejnego mężczyzny. Miejsce partnera zajmują znajomi i przyjaciele, a ona sama rozkwita i żyje w pełnym tego słowa znaczeniu. Okazuje się, że pomimo wszystko i ponad wszystko to ona wygrała tę nierówną walkę.

Irena Matuszkiewicz stworzyła opowieść, która przepełniona jest optymizmem i wiarą w to, że „siłą jest kobietą”. Nie można stracić nadziei i nie można przestać o siebie walczyć. Nie jest ważny wiek, pochodzenie i wykształcenie, najważniejsze są cel i marzenia. Najlepszym lekiem jak się okazuje, na chorą i zranioną duszę są sprawdzeni znajomi i pomoc tym, którzy faktycznie jej potrzebują.

Kolejne strony książki uciekają w zastraszająco szybkim tempie, a czytelnik chłonie mijające dni z życia bohaterów. Nie jest łatwo rozstać się z „Modliszką”, ale kończąc ostatnią stronę dochodzimy do wniosku, że jednak my ludzie, nie wyłączając nikogo, nie wybielając naszych wad jesteśmy jak modliszki.

Sprawdźcie Drodzy czytelnicy, a przede wszystkim czytelniczki ile w każdej z Was jest modliszki i jak wiele można nauczyć się od Mileny Płoszyńskiej, kobiety, która wygrała. Kobiety, która pokazała klasę i udowodniła, że nawet w tak dramatycznym momencie swojego życia można zachować klasę i żyć z podniesioną głową. 

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (537)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 286
Modliszeg | 2016-04-16
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 16 kwietnia 2016

"Świat usiany jest dobrymi ludźmi, z którymi często trudno wytrzymać."

Milena Płoszyńska przeżywa trudny okres w życiu. Długotrwały związek z Lucjanem rozpada się. Bohaterka musi stawić czoła problemom oraz aktualnej rzeczywistości.

Milena w momencie narodzin syna zostaje niepewną przyszłości, przepełnioną lękiem młodą wdową. Ponowne małżeństwo z Lucjanem zmienia życie bohaterki. Wprowadza spokój, bezpieczeństwo, poczucie miłości. Mężczyzna traktuje syna kobiety jak własne dziecko oraz spełnia się w roli męża. Niestety po dwudziestu latach okazuje się, że małżeńskie szczęście zostaje zakłócone. Lucjan zostawia Milenę dla młodej Irminy, z którą zakłada rodzinę. Bohaterka musi zaakceptować nowy stan bytu. Kobieta godząc się z nową sytuacją pozostaje rozsądna i opanowana. Mimo chwil bezsilności pozbywa się sentymentów i wraca do obowiązków. W życiu Mileny pojawiają się nowe postacie, które tuszują nieobecność osób, które odeszły.
Książka opisuje losy bohaterki po rozstaniu. Autorka...

książek: 2983
gwiazdka | 2014-04-28
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 28 kwietnia 2014

Po kilku sparzeniach sięgam po polską literaturę współczesną, szczególnie tę kierowaną do kobiet, z wielką ostrożnością. Po pierwsze większość z nich jest w zasadzie o niczym, po drugie większość autorek sili się na dowcip, całość więc raczej nie porywa. Kiedy więc ktoś polecił mi „Modliszkę", owszem wypożyczyłam, ale ciągle czułam pewien dystans do lektury, bo znowu będzie jedno wielkie rozczarowanie, a w najlepszym wypadku pobłażliwe: może być. Tymczasem lektura mnie zaskoczyła. Pani Matuszkiewicz też nie porusza tematów jakoś bardzo wybitnych, ot opowiada o zwyczajnym, codziennym życiu, ale robi to w tak rewelacyjny sposób, że czasem łatwiej oderwać się od sensacji niż od tej powieści obyczajowej. Zarwałam noc, bo nie mogłam rozstać się bohaterami, ciekawość przeważyła nam snem. Bohaterowie są normalnymi ludźmi, jakich spotyka się na co dzień, ich autentyczność potwierdzają wady i błędy, jakie popełniają. Milena- główna bohaterka- chwilami może wydawać się chodzącą dobrocią,...

książek: 1343
Katherina87 | 2013-08-26

Historia o tym, że warto liczyć tylko na siebie!

Wszystko wskazywało na to, że początek nowego tysiąclecia będzie dla Mileny i Lucjana Płoszyńskich jednym pasmem pomyślności i sukcesów, zarówno w sferze zawodowej, jak i prywatnej. Los jednak zadecydował inaczej. Udany na pozór związek nagle się rozpada, a każde z małżonków rusza w swoją stronę. Po raz drugi w życiu Milena zostaje porzucona przez mężczyznę, a jednak to właśnie o niej można powiedzieć, że odniosła sukces. Milena nie zamierza szukać szczęścia w ramionach kolejnego męża, gdyż bardzo jej odpowiada status niezależnej, samodzielnej kobiety. Ma czas dla swoich bliskich i przyjaciół, a także dla wszystkich, którzy potrzebują jej pomocy. Szybko się jednak przekonuje, że ludzie – nie wyłączając jej samej – są trochę jak modliszki..

Ludzie jak modliszki. Ale teraz pytanie jacy są Ci ludzie? Bo niestety nie potrafię znaleźć jednoznacznego określenia takiego człowieka. W seksuologii przyjęty jest termin zespół modliszki,...

książek: 1405
Aneta | 2014-04-16
Przeczytana: 16 kwietnia 2014

Dawno nie miałam do czynienia z tak sympatyczną powieścią! Książka wciągnęła mnie od pierwszego zdania i musiałam walczyć z sobą, żeby ją odłożyć nie skończywszy całości.
Jest to bardzo ciepła opowieść o kobiecie, która mimo kolejnych kłód rzucanych pod nogi nie poddała się, wyciągając z życia to co najpiękniejsze. Dodatkowo okraszona humorem i prostym językiem. To wszystko sprawia, że czyta się ją lekko i przyjemnie. A sama książka na pewno pozostanie w pamięci na długo. Polecam

książek: 39678
Muminka | 2014-09-08
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 07 września 2014

Milena Płoszyńska to kobieta po przejściach. Pierwszy mąż, niedorosły do bycia ojcem szybko zginął gdy jeszcze była w ciąży. Podobno założył się z kumplem że w nocy przepłynie jezioro. Po pijaku. Niepotrzebna, głupia śmierć, a nad Mileną i jej dzieckiem roztacza opiekę Lucjan. Jest wzorowym ojczymem i mężem przez ponad dwadzieścia lat. Milena jako dobry fachowiec, protetyk, praktycznie utrzymuje rodzinę. Jest szczęśliwa ale do czasu gdy sąsiadka, pani Loda, informuje ją o losach niejakiej Irminy, która jest w ciąży. Wydaje się, że jest to dziecko Lucjana, a ten, nagle honorowy, postanawia odejść od żony i związać się z matką swojego dziecka.
Powieść opisuje więc proces rozwodowy, ale i pozytywne zmiany w życiu Mileny. Zostaje babcią, remontuje dom, przyjmuje pod swój dach przyszłą synową Joannę i wnuczkę Adę. Nie może narzekać na nudę, bo ma swój kobiecy klub wsparcia, i dzięki pani Jance i matce Lucjana, babci Zosi może dowiadywać się o perypetiach byłego męża i jego przebojach z...

książek: 889
Kasia | 2014-05-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: marzec 2013

Jak poukładać sobie życie, stanąć na nogi, uwierzyć w siebie, kiedy najbliższa osoba zawiedzie??? Można, krok po kroku, walcząc o każdą chwilę normalności, aż w końcu normalność stanie się codziennością.....

książek: 0
| 2013-03-28
Przeczytana: 27 marca 2013

No cóż...w zasadzie zdrada, która jest głównym wątkiem książki, może spotkać każdą z nas. Mąż Mileny-Lucjan krył się ze swoim romansem tak dobrze, że bohaterka niczego nie podejrzewała. Przeczytajcie tą książkę, żeby przekonać się, jak silne potrafią być kobiety, jak można poradzić sobie z tak straszną rzeczą, jaką jest zdrada, mało tego zdrada, która zaowocowała dzieckiem, w między czasie syn Mileny też "zaliczył wpadkę". To nie wszystkie jej zmartwienia.
Książka napisana dość lekko-nie przytłacza, a wręcz rozwesela.
No i jak dla mnie niesamowita pani Loda! Ale o niej już przeczytajcie w książce :)

Ania

książek: 294
Lidia | 2013-12-12
Przeczytana: 12 grudnia 2013

Czytając MODLISZKĘ, przede wszystkim przypadła mi do gustu główna bohaterka książki Milena Płoszyńska - z zawodu protetyczka. Milena ma w sobie wielką empatię do ludzi a równocześnie potrafi być asertywna. Jej dorosłe życie rozpoczęło się nieudanym małżeństwem, mąż będąc pijany utopił się we jeziorze, tym samym osierocił nienarodzonego syna. Po kilku latach Milena wychodzi po raz drugi za mąż tym razem za Lucjana z którym tworzą udany związek. Lucjan jest osobą mało przedsiębiorczą i raczej nie mającą wizji na podjęcie odpowiedniej pracy. Dzięki pomysłowi Mileny podejmuje studia zaoczne. Po ukończeniu studiów otwiera hurtownię z materiałami budowlanymi i zamożność rodziny Mileny i Lucjana w dużym stopniu poprawia się.Radek syn z pierwszego małżeństwa żeni się z wspaniałą dziewczyną, która bardzo pozytywnie została przyjęta przez rodziców Radka.
Przedstawione koleje życia rodziny Płoszyńskich które przedstawiłam w zasadzie są podobne do wielu innych rodzin.
Jak zaznaczyłam na...

książek: 821
lila | 2016-03-11
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2016

Powieść wzięłam w ciemno. Ładna okładka, ciekawy tytuł, który moim zdaniem sugerował zupełnie inną treść. Dało się przeczytać, chociaż przez pierwsze 300 stron wiało nudą i wiele razy chciałam zrezygnować z dalszego czytania. Powieść optymistyczna, obyczajowa ukazująca głównie losy rodzinne i próbę ułożenia sobie życia po zdradzie i rozwodzie.
Mileny-głównej bohaterki nie polubiłam, mimo całej jej empatii. Zakończenie mnie zaciekawiło, ale czy warto było???
Raczej nie sięgnę po kolejne książki tej autorki.

książek: 95
kliva | 2013-11-02
Na półkach: Przeczytane

Kiedy kolejna wędrująca, biblionetkowa książka wpadła w moje łapki, aż zatarłam je z zadowolenia (niemal jak tytułowa modliszka). Tytuł zachęcał, opinie czytelników także, więc czym prędzej zabrałam się do lektury. I co tam zastałam? Niestety, ot czytadełko na ciepły wieczór.
Irena Matuszkiewicz ma na swoim koncie sporo powieści, głównie zakrawających na tzw. „literaturę kobiecą”. Z wykształcenia filolog polski, z zawodu dziennikarka. „Modliszka” to jedna z jej nowszych powieści.

Główna bohaterka, Milena Płoszyńska to protetyczka po czterdziestce, którą poznajemy w dość niekomfortowym momencie życia. Okazuje się, że jej mąż, Lucjan spodziewa się dziecka z młodą Irminą o czym wiedziało całe grono przyjaciół bohaterki, ale nikt nie puszczał pary z ust. Sama zainteresowana dowiedziała się o tym przez przypadek, od starej znajomej, sąsiadki ciężarnej. I tu zaczyna się snucie naszej opowieści. Snucie, bo na moje nieszczęście książka nie miała rozdziałów. Ba, nie miała nawet gwiazdki...

zobacz kolejne z 527 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd