Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ja pani woźna

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Kobiece Perły". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Skrzat
6,59 (393 ocen i 69 opinii) Zobacz oceny
10
37
9
28
8
51
7
107
6
77
5
44
4
11
3
21
2
6
1
11
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374373111
liczba stron
478
słowa kluczowe
pani, woźna
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Kasia traci wszystko, co w życiu ważne: męża, który odszedł do bogatszej, miłość syna obwiniającego ją o odejście ojca oraz dobrze płatną pracę. Zmuszona okolicznościami podejmuje pracę woźnej w szkole podstawowej. Wydarzenia te zmieniają jej punkt widzenia oraz ocenę ludzi. Czy los Kasi się odmieni? Czy odzyska miłość syna? Między łzami a śmiechem trafimy na zaskakujące zakończenie.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (659)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 474
summerak | 2013-12-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 listopada 2013

Autorkę książki mogę pochwalić za dobry styl pisania ,za poruszone problemy życia codziennego (rozwód ,strata , pracy , problemy rodzinne).
Za humor jak najbardziej też :)
Ale niestety męczyły mnie ciągle "przemyślenia wewnętrzne" głównej bohaterki które się ciągły nie miłosiernie .
Tak na prawdę zaczęło się coś dziać ciekawego dopiero pod koniec książki - aż żal było kończyć .

Ale nie ma się co zrażać drobiazgami przeczytam inne książki Pani Ewy ;)

książek: 5763

Książka wzrusza, smuci i na prawdziwej historii napisana o głównej bohaterce Kasi, która straciła męża..wszystko co miała, a także zaufanie swojego syna.
Ma wspaniałą, oddaną przyjaciółkę, której zawsze może się ze wszystkich zmartwień swoich, problemów zwierzyć, wspiera ją duchowo i pragnie bardzo pomóc.
Znajduje jej pracę w szkole podstawowej jako woźna ma pracować, więc Kasia od razu korzysta z tej okazji i zatrudnia się w pracy początki nie należą do łatwych.
Jeszcze ma kłopoty rodzinne w domu jej syn chamski, ordynarny jest pyskuje, traktuje bez szacunku swoją matkę.
Irytowało mnie to jego zachowanie i jak odnosił się bezczelnie do swojej mamy.
Do rodzica trzeba mieć szacunek, doceniać starania co wszystko robi dla swojego dziecka.
Wywołała u mnie książka mieszane uczucia, ale wciągnęła i zaciekawiła mnie mocno.
Poruszająca, ciekawa i na prawdziwej historii książka wspaniale się mi czytało!!!
Każdą stronę książki pochłonęłam z zapartym tchem przeczytałam.

książek: 276
kot_w_butach | 2011-01-13
Na półkach: Przeczytane

Przez dwa dni moja Mama była wyraźnie nieobecna, przez kolejne dwa dni to samo spotkało mnie. Co to za tajemnicza choroba? Dlaczego zapadają na nią głównie mole książkowe? Czy to zakaźne? Ano zakaźne. Ale nie groźne, proszę się nie bać. Ta choroba to nadmiar endorfin we krwi (czy gdzie tam one sobie pływają) wywołana wyjątkowo dobrą książką.

Bo „Ja, pani woźna” to nie byle jaka książka. To opowieść o sile matczynego uczucia, potrafiącego znieść wiele, aby uchronić ukochanemu dziecko od zranienia trudną dla niego prawdą. To też opowieść o mocy przyjaźni, o dobrych i złych ludziach, o szukaniu swojej drogi w życiu, o starej prawdzie, że żadna praca nie hańbi, a prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Tak, jest też trochę o miłości.

W skrócie, aby nie zdradzać za wiele (a właściwie praktycznie nic), ale aby zainteresować napomknę, że jest to historia Katarzyny, która traci pracę (lub zmuszona jest z niej odejść, zależnie od punktu widzenia) i podejmuje ciężką pracę tytułowej...

książek: 248
Lidia | 2013-12-03
Przeczytana: 03 grudnia 2013

Gratulacje dla p.Ewy Ostrowskiej za tak skonstruowanie fabuły przy której ja się uśmiałam, następnie pociekła mi łezka ale również poniosły mnie nerwy śledząc losy głównej bohaterki Kasi.
Przyznam, że przeczytałam książkę przez jeden długi jesienny wieczór.
Intrygowała mnie również tajemnicza postać D.Walickiego, już korciło mnie rozwiązanie zagadki dzięki przeczytaniu końcówki dzieła wcześniej dla uspokojenia nerwowych wątpliwości ale się powstrzymałam i z przyjemnością ku zadowoleniu Kasi razem z nią cieszyłam się zakończeniem powieści.
Polecam, warto przeczytać.

książek: 1021
Anna | 2015-05-14
Na półkach: Przeczytane

Książka wzrusza do łez i jednocześnie bawi...to jedna z tych przy której śmiejemy się i nie możemy przestać...

książek: 2477
Koronczarka | 2012-09-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 września 2012

Jedno z pierwszych miejsc na liście najbardziej badziewiastych książek.

książek: 283
Joanna Hacz | 2015-02-27

Książka wciągnęła mnie do tego stopnia, że nie potrafiłam się od niej oderwać.
Bardzo dobry styl. Jestem pod dużym wrażeniem. Pierwszy raz czytałam powieść pani Ostrowskiej i "przepłynęłam" przez niektóre fragmenty z uśmiechem błogości na ustach ;)... Żałuję tylko, że wydawnictwo nie zrobiło solidnej korekty i nie zadbało o wyeliminowanie literówek.
Poza tym książka niejednokrotnie wzruszyła mnie i rozbawiła. W "lekkiej" oprawie porusza bardzo poważne problemy.
Rozczarowało mnie trochę zakończenie. Czuję niedosyt. To, co najważniejsze, zostało potraktowane zbyt pobieżnie. Ale... Powieść jest naprawdę wyjątkowa!

książek: 903
Anepor | 2012-01-13
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 12 stycznia 2012

Rozczarowała mnie ta książka. Jestem fanką książek Ewy Ostrowskiej, ale tym razem nie mogłam się w ogóle "wczytać".

Kasia-zdolna dziennikarka, przed 40-stką, samotna matka, porzucona przez niewiernego męża, traci pracę. No rzeczywiście nazbierało jej się tych nieszczęść, ale na mnie to w ogóle nie zrobiło wrażenia. Jakaś taka ta Kasia rozlazła, nieudaczna, nie radzi sobie z wychowaniem dorastającego syna. Cała opowieść mocno przejaskrawiona, może miało być śmiesznie, ale dla mnie nie było....

Nie, nie polecam.

książek: 969
Kachusek | 2014-09-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 września 2014

Ciężko napisać opinię o tej mrocznej książce, owszem pochłonęła mnie ale momentami irytowała tym ogromem niesprawiedliwości i nienawiści okazywanej matce przez dziecko. Nie wyobrażam sobie, żeby małe dziecko takimi słowami zwracało się do mamy, może dlatego że wychowana zostałam w szacunku dla rodziców.. Do tego sploty okoliczności były wręcz niemożliwe, ale jeśli spojrzeć na całość opowieści to pełna była wzruszeń i na szczęście życzliwości ludzkiej :)

książek: 1837
Jula | 2011-02-21
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: październik 2010

Książka Ewy Ostrowskiej to wielowątkowa, chwilami zabawna a chwilami smutna opowieść o miłości, przed którą bohaterka stara się ze wszystkich sił bronić, o próbie odzyskania zaufania syna, o zmaganiu się z ciężką fizyczną pracą, bezradnością, zmęczeniem i poczuciem beznadziejności... To tematy, które równie często jak żarty pojawiają się na kartach książki. Serdecznie polecam tę lekturę, powieść czyta się jednym tchem, z każdą przeczytaną stroną żałując, że zbliża nas do końca.

zobacz kolejne z 649 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd