Modliszeg 
"Wszystko, co we mnie dobre, zawdzięczam książce."
21 lat, kobieta, Częstochowa, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 1 tydzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-06 10:14:20
Ma nowego znajomego: Matrioszka
 
2018-10-06 10:12:09
Ma nowego znajomego: Winiucha
 
2018-10-06 10:11:41
Ma nowego znajomego: Paweł Babik
 
2018-10-03 15:38:52
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Ulubione
Autor:
Cykl: Harry Potter (tom 7)

"Nie żałuj umarłych, Harry, żałuj żywych, a przede wszystkim tych, którzy żyją bez miłości."

Z ciężkim sercem czas zakończyć podróż do świata magii. Jest mi niezwykle przykro, że bohaterowie cyklu nie będą już towarzyszyć mi w szarej codzienności. Wzrusza mnie świadomość, że nie będę mieć możliwości poznania dalszych losów moich książkowych przyjaciół. Wzrusza mnie niewidzialna nić...
"Nie żałuj umarłych, Harry, żałuj żywych, a przede wszystkim tych, którzy żyją bez miłości."

Z ciężkim sercem czas zakończyć podróż do świata magii. Jest mi niezwykle przykro, że bohaterowie cyklu nie będą już towarzyszyć mi w szarej codzienności. Wzrusza mnie świadomość, że nie będę mieć możliwości poznania dalszych losów moich książkowych przyjaciół. Wzrusza mnie niewidzialna nić przywiązania, jaka powstała między mną, a bohaterami.
Kolejny raz byłam świadkiem pojedynku dobra ze złem w świecie czarodziejów. Przeżywałam wraz z bohaterami chwile radości, smutku, triumfu, klęski, bezradności, nadziei oraz rozpaczy, którą przepełniona jest ów część. Kolejny raz obserwowałam poświęcenie uczniów i profesorów Hogwartu, Gwardii Dumbledore'a, członków Zakonu Feniksa. Towarzyszyłam trójce przyjaciół - Hermionie, Harremu, Ronowi w umacnianiu się fundamentów przyjaźni między nimi. Najbardziej pękało mi serce, gdy ginęły moje ulubione postacie, które obdarzyłam szczególnym sentymentem. W tej części poznajemy szczegóły z życia nadzwyczajnego, pełnego mądrości czarodzieja - profesora Dumbledore'a. W momencie kulminacyjnym wszystko co dotychczas się wydarzyło nabiera sensu, tworzy spójną całość. To doprawdy fantastyczna przygoda. Pełna emocji, uczuć, nauki dla czytelnika.
Z pewnością wrócę do serii o Harrym Potterze za kilka lat. Wszystkie części zajęły szczególne miejsce w moim sercu, a bohaterowie ów magicznej historii pozostaną moimi przyjaciółmi aż po kres moich dni. Polecam serdecznie.

pokaż więcej

 
2018-10-03 15:34:02
Ma nowego znajomego: Magdalena
 
2018-10-03 15:33:33
Ma nowego znajomego: Gromvolt
 
2018-09-12 12:12:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Ulubione
Autor:
Cykl: Harry Potter (tom 6)

"[...]. Gdzieś w ciemności rozległ się przedziwny śpiew feniksa - lament pełen bólu i jakiegoś tragicznego piękna. A Harry poczuł tak jak kiedyś, że ten śpiew jest w nim, nie gdzieś na zewnątrz: to jego własny żal, przemieniony magią w pieśń, rozbrzmiewał po błonach i wpadł przez okna do zamku."

"[...]. I kiedy tak leżał, uświadomił sobie nagle, że na błonach jest cicho. Faweks przestał...
"[...]. Gdzieś w ciemności rozległ się przedziwny śpiew feniksa - lament pełen bólu i jakiegoś tragicznego piękna. A Harry poczuł tak jak kiedyś, że ten śpiew jest w nim, nie gdzieś na zewnątrz: to jego własny żal, przemieniony magią w pieśń, rozbrzmiewał po błonach i wpadł przez okna do zamku."

"[...]. I kiedy tak leżał, uświadomił sobie nagle, że na błonach jest cicho. Faweks przestał śpiewać. I pojął, nie wiedząc jak i dlaczego, że feniks odleciał, opuścił Hogwart na zawsze, tak jak Dumbledore opuścił swoją szkołę, opuścił ten świat... opuścił jego."

Najbardziej wzruszająca i przepełniona bólem część. Zdecydowanie wzbudza emocje i trafia do szczególnego miejsca w sercu. Obserwujemy rodzące się uczucia między bohaterami, towarzyszymy im w różnorodnych doświadczeniach i podróżach. Jesteśmy świadkami aktów dojrzałości, heroizmu. A przede wszystkim uczestniczymy w umacnianiu się fundamentów ich przyjaźni. Wydarzenia w owej części zmierzają do punktu kulminacyjnego. Nad Hogwart "nadciągają ciemne chmury". Wkraczamy w czas grozy i tragizmu, co niestety zasmuca czytelnika. Ów część uświadamia, że najlepsze chwile bohaterów właśnie się skończyły. Czas wkroczyć w straszliwą rzeczywistość, zaznajomić się ze stratą i śmiercią bliskich osób. Ubolewam, że moja przygoda ze światem magii zbliża się ku końcowi. Przygnębiająco będzie czytać ostatnią część z tą świadomością. Z pewnością wrócę do Hogwartu niejednokrotnie. Polecam wszystkie części całym sercem każdemu.

pokaż więcej

 
2018-09-03 09:44:45
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Ulubione

"Nie masz wpływu na Słońce. Jeśli Słońce cię wkurwia - masz problem. Rozwiąż go w sobie, nie trać czasu na wykrzykiwanie w niebo, zmień reakcję."

Prosto, zwięźle, bez owijania w bawełnę. Ze zrozumieniem, bez pouczania - ciepło, z doświadczeniem i życiową mądrością. O show-biznesie, celebrytach, współczesnych snobizmach, fobiach i modach. O druzgocącym wpływie portali społecznościowych na...
"Nie masz wpływu na Słońce. Jeśli Słońce cię wkurwia - masz problem. Rozwiąż go w sobie, nie trać czasu na wykrzykiwanie w niebo, zmień reakcję."

Prosto, zwięźle, bez owijania w bawełnę. Ze zrozumieniem, bez pouczania - ciepło, z doświadczeniem i życiową mądrością. O show-biznesie, celebrytach, współczesnych snobizmach, fobiach i modach. O druzgocącym wpływie portali społecznościowych na nasze życie. O dylematach partnerstwa, okresie nastoletnim, miłości do jedzenia. O tym, że czarny nie wyszczupla. Nosowska jest szczerą, dojrzałą i oryginalną obserwatorką rzeczywistości.

Barwny, obrazowy zbiór myśli Katarzyny Nosowskiej. Pełen autentyczności, z dystansem. Porusza problemy XXI wieku, z życia gwiazd i naszej codzienności. Poniekąd zgadzam się ze światopoglądem pani Nosowskiej. W pewnych kwestiach imponowała mi celność przemyśleń i rzeczywiste spostrzeżenia. Kolejnym plusem jest bezpośredniość, szczypta sarkazmu oraz humor. Ale czy bawi do łez? Niekoniecznie. Książka właściwie o wszystkim, a zarazem o niczym. Wątki ucięte w zarodku. Nie sposób jej negować, ponieważ każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania. Lecz mnie nie porwała. Sympatyczna, lecz czegoś w niej brakuje. "Ta książka to petarda!"- zgodność lub niezgodność z ów stwierdzeniem, pozostawiam Wam.

pokaż więcej

 
2018-08-27 16:13:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018, Posiadam, Ulubione

"Sama sobie wmawiałam, że trzeba dalej żyć spokojnie. Rozmawia się ze sobą. Poza tym ma się ambicje, żeby nie pokazywać emocji. Bo ja nie lubię pokazywać uczuć jak niektórzy, że rzucają się, płaczą, szlochają, urządzają cyrki. Ja mogę w cichym kącie sobie popłakać. Pomóc powinno się sobie samemu."

Alicja Gawlikowska-Świerczyńska urodziła się w roku 1921, w Warszawie. Gdy miała dwanaście lat -...
"Sama sobie wmawiałam, że trzeba dalej żyć spokojnie. Rozmawia się ze sobą. Poza tym ma się ambicje, żeby nie pokazywać emocji. Bo ja nie lubię pokazywać uczuć jak niektórzy, że rzucają się, płaczą, szlochają, urządzają cyrki. Ja mogę w cichym kącie sobie popłakać. Pomóc powinno się sobie samemu."

Alicja Gawlikowska-Świerczyńska urodziła się w roku 1921, w Warszawie. Gdy miała dwanaście lat - umarła jej matka. Gdy miała szesnaście lat - zmarł jej ojciec. Gdy miała osiemnaście lat - wybuchła wojna. Działała w konspiracji. Trafiła do więzienia na Pawiaku, a następnie do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Po wojnie została lekarką: pulmonologiem i anestezjologiem. Pracuje do dziś.

Rozmowa przepełniona fenomenalnym optymizmem. W każdej sytuacji życiowej, w każdych warunkach, także w obozie koncentracyjnym. O tym, że człowiek może przetrwać naprawdę wiele. Lekarka, była więźniarka - Alicja Gawlikowska-Świerczyńska w wieku dziewięćdziesięciu dwóch lat opowiada o swoim życiu. Niezwykły dokument, a zarazem porywająca opowieść o życiu kobiety silnej, odważnej i niezależnej.

Niezwykle wartościowa pozycja w świecie książek. Chłonie się z treści każde słowo, zapisuje się je głęboko w sercu. O życiu w czasie wojny, o śmierci, o obozie koncentracyjnym, ale także o trudach życia codziennego. Porusza tematy tabu i przełamuje przyjęte stereotypy. Autentyczność wydarzeń powoduje przygnębienie, lecz bohaterka rozmowy zmienia obraz tamtejszych wydarzeń, dodaje otuchy. Poznajemy życie więźniarki z jej własnej perspektywy, jednocześnie nabywamy wiedzy historycznej, z którą nie mieliśmy dotychczas styczności. Skłania do refleksji i przewartościowania swojego życia. Budzi szereg emocji. Przede wszystkim ogromny podziw i szacunek. Owa kobieta każdym słowem dodaje sił. Jest dla mnie ogromnym autorytetem. Poczułam żal, gdy dotarłam do ostatniej strony. Chciałoby się czytać Panią Alicję tomami. W czasie lektury ceniłam sobie samotność. Nie chciałam żeby coś mi umknęło. Treść poruszyła w mojej duszy to, czego poruszyć się dotychczas nie udało. Z pewnością będę wracać, gdy się zatracę w rzeczywistości, gdy zapomnę o tym, co liczy się naprawdę. Wrócę, gdy zatęsknię za przepełnionym mądrością, a jednocześnie ogromną energią słowem Pani Alicji. Myślę, że to będzie stosunkowo niebawem. Serdecznie polecam wszystkim. To najlepiej spożytkowany czas w moim życiu i to właśnie ze względu na osobowość Pani Alicji Gawlikowskiej-Świerczyńskiej.

"Okazuje się, że człowiek może przeżyć więcej, niż mu się wydaje."

pokaż więcej

 
2018-08-27 16:10:22
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2018-08-26 10:18:13
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-08-24 10:16:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

"Byłoby pięknie, gdyby uczucia można było zwyczajnie wyłączyć."

Słoneczny, sierpniowy dzień kończy się dla Matthew'a Willarda koszmarem w momencie, gdy ginie bez śladów jego żona Vanessa. Porywacz, wielokrotnie skazany kryminalista Ryan Lee, zanim zacznie domagać się okupu, zostaje aresztowany za udział w bójce. Ryan z przerażenia o swój więzienny los, nie ma odwagi wyjawić nikomu okrutnej...
"Byłoby pięknie, gdyby uczucia można było zwyczajnie wyłączyć."

Słoneczny, sierpniowy dzień kończy się dla Matthew'a Willarda koszmarem w momencie, gdy ginie bez śladów jego żona Vanessa. Porywacz, wielokrotnie skazany kryminalista Ryan Lee, zanim zacznie domagać się okupu, zostaje aresztowany za udział w bójce. Ryan z przerażenia o swój więzienny los, nie ma odwagi wyjawić nikomu okrutnej prawdy o swoim czynie. Vanessa zostaje uwięziona w skrzyni, w "lisiej doline", zdana wyłącznie na siebie.
Prawie trzy lata później scenariusz się powtarza. W tajemniczych okolicznościach przepada bez jakiegokolwiek tropu kobieta. Policja jest bezradna. Natomiast Ryan wychodzi na wolność. Czy bezwzględny porywacz planuje odtworzyć tragiczną zbrodnie z przeszłości?

Autorka nie zawodzi w kwestii pomysłowości. Od pierwszego spotkania z kunsztem Charlotte Link pałam do niej sympatią. Owa pozycja jest naprawdę świetnie dopracowana, w każdym szczególe. Historia w niej przedstawiona jest wielowątkowa, wieloosobowa, ze wspólnym momentem kulminacyjnym. Z każdą przeczytaną stroną, zbliżając się ku końcowi coraz więcej zostaje wyjaśnione w sposób logiczny i niebanalny. Zaskakuje, wciąga czytelnika w swój kryminalny świat. Prócz typowego schematu charakterystycznego dla tego gatunku, powieść zawiera wątki na temat resocjalizacji osób przebywających w zakładach karnych, osób, które na nowo muszą odnaleźć się w codziennej rzeczywistości. Niezwykle polubiłam bohaterów, z przyjemnością przenosiłam się do ów świata z książki, mimo dramatycznych okoliczności. Jedynymi minusami są zbyt rozwlekłe wątki oraz zakończenie, które nie przekonało mnie w zupełności. Mimo to, polecam serdecznie, książka jak najbardziej warta uwagi i poświęcenia każdej wolnej chwili.

pokaż więcej

 
2018-08-08 16:58:09
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018
Autor:
Cykl: Quincy & Rainie (tom 7) | Seria: Kryminał

"[...] nic w życiu nie jest za darmo, [...] im bardziej starasz się uciec, tym przeszłości łatwiej cię dopaść."

Kim jestem? Zerem czy bohaterem?
Osiem lat temu Telly Ray Nash aby uratować siebie i swoją młodszą siostrzyczkę Sharlah przed pijanym ojcem, zadaje kilka śmiertelnych ciosów kijem bejsbolowym. Przerażone dzieci trafiają do rodzin zastępczych, osobno.
Teraz, trzynastoletnia już...
"[...] nic w życiu nie jest za darmo, [...] im bardziej starasz się uciec, tym przeszłości łatwiej cię dopaść."

Kim jestem? Zerem czy bohaterem?
Osiem lat temu Telly Ray Nash aby uratować siebie i swoją młodszą siostrzyczkę Sharlah przed pijanym ojcem, zadaje kilka śmiertelnych ciosów kijem bejsbolowym. Przerażone dzieci trafiają do rodzin zastępczych, osobno.
Teraz, trzynastoletnia już Sharlah odnalazła swoje miejsce na świecie, pod opieką emerytowanego psychologa kryminalnego i jego partnerki.
I wtedy policja otrzymuje zgłoszenie. Podwójne morderstwo na pobliskiej stacji benzynowej. Wszystko wskazuje na to, że mordercą może być Telly Ray Nash. Czym kieruje się skrzywdzony życiem chłopak? I co oznacza to dla jego młodszej siostry Sharlah?

Pozycja czytelnicza przepełniona napięciem, ale czy to wystarczy? Historia jest niezwykle interesująca, świetna koncepcja, tyle, że gorzej z dopracowaniem. Podziwiam kunszt autorki, nie zawodzę się na jej twórczości, lecz w tym przypadku ewidentnie czegoś mi brakowało. Stała się zbyt monotonna, mimo, iż zbliżaliśmy się ku kulminacji wydarzeń. Zabrakło większej ilości wątków akcji. Mimo wszystko polecam ów książkę, choćby dlatego, że zawiera w sobie bardzo istotne tematy. Przede wszystkim o przemocy w rodzinie, o destrukcyjnej mocy uzależnień. O dzieciach z ciężkim bagażem doświadczeń. O więzi między psem, a człowiekiem (która do dziś jest bardzo niedoceniania). I cóż, o pracy w policji (jak powinna wyglądać vs. jak wygląda naprawdę). :) Zatem zachęcam, nie neguję w pełni treści, zwyczajnie nakreśliłam pewne minusy, Wy Kochani przekonajcie się jaką ma w sobie moc plusów! :)

pokaż więcej

 
2018-08-05 21:18:35
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, 2018

"Relacja z drugim człowiekiem musi osiągnąć pewien poziom intymności, aby można było przy nim płakać."

Teo Avelar to student medycyny, typ samotnika. Wszystko zmienia się, kiedy poznaje Clarice przebojową dziewczynę, zupełne przeciwieństwo siebie. Wkrótce Teo zaczyna czuć, że dziewczyna mu się wymyka. Musi działać. Nie może pozwolić, żeby coś ich rozdzieliło. Nigdy.

Książka z początkiem...
"Relacja z drugim człowiekiem musi osiągnąć pewien poziom intymności, aby można było przy nim płakać."

Teo Avelar to student medycyny, typ samotnika. Wszystko zmienia się, kiedy poznaje Clarice przebojową dziewczynę, zupełne przeciwieństwo siebie. Wkrótce Teo zaczyna czuć, że dziewczyna mu się wymyka. Musi działać. Nie może pozwolić, żeby coś ich rozdzieliło. Nigdy.

Książka z początkiem treści wzbudziła moją ciekawość, lecz z większą ilością przeczytanych stron zaczęła mnie nudzić. Po chwilowym kryzysie w treści, autor ponownie buduje zainteresowanie i napięcie. Towarzyszymy bohaterowi w rozwoju jego szaleństwa. Poznajemy dogłębnie oblicze choroby psychicznej. Odbywamy podróż ku nieszczęściu 'dziewczyny z walizki'. Lektura zawiera przemoc, schemat planowania zbrodni, sposób myślenia osoby, która jest niezrównoważona psychicznie. Zauważyć można inteligencje i przebiegłość osób, które popełniają pewne zbrodnie (wielkie umysły). Wraz z bohaterami odczuwałam zawód, nadzieje, obrzydzenie. Dlaczego obrzydzenie? Ponieważ książka momentami naprawdę budzi niesmak. Uważam to za plus, dlatego, iż autor zadbał o obrazowe opisy wydarzeń. Zaskakiwała mnie z każdą kolejną, przeczytaną stroną. Nie spodziewałam się niczego, co autor zawarł w swojej historii. Rozwój wydarzeń jest zdecydowanie nieprzewidywalny. Jakimi epitetami szczególnie określiłabym ową pozycję? Pomysłowa, wstrząsająca i perfidna. Świetnie dopracowana w każdym szczególe. Zakończenie jest niespodziewane, rozwój akcji błyskawiczny. Polecam serdecznie osobom, które chcą przeczytać nieco 'mocniejszą' lekturę. Ja się nie zawiodłam.

pokaż więcej

 
2018-08-03 12:36:32
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Moja biblioteczka
287 126 19615
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (1007)

Ulubieni autorzy (25)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (162)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd