Siedem minut po północy

Tłumaczenie: Marcin Kiszela
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
8,24 (800 ocen i 140 opinii) Zobacz oceny
10
176
9
189
8
198
7
161
6
51
5
16
4
6
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Monster Calls
data wydania
ISBN
9788361386278
liczba stron
216
słowa kluczowe
chłopiec, potwór, strach, choroba, strata
język
polski
dodała
Ag2S

Odważna, pełna czarnego humoru, głęboko poruszająca opowieść o chłopcu, jego ciężko chorej matce i niezapowiedzianym, potwornym gościu. Jest siedem minut po północy, gdy trzynastoletni Conor budzi się i odkrywa, że za oknem jego sypialni czai się potwór. Jednak to nie tego potwora Conor się spodziewał – sądził, że odwiedzi go raczej ten z dręczącego go koszmaru, powtarzającego się niemal...

Odważna, pełna czarnego humoru, głęboko poruszająca opowieść o chłopcu, jego ciężko chorej matce i niezapowiedzianym, potwornym gościu.
Jest siedem minut po północy, gdy trzynastoletni Conor budzi się i odkrywa, że za oknem jego sypialni czai się potwór.
Jednak to nie tego potwora Conor się spodziewał – sądził, że odwiedzi go raczej ten z dręczącego go koszmaru, powtarzającego się niemal każdej nocy od dnia, kiedy matka chłopca rozpoczęła leczenie.
Potwór z jego podwórka jest inny. Sędziwy. I dziki. I chce czegoś od Conora. Czegoś niebezpiecznego i przerażającego.
Żąda prawdy.
Na podstawie ostatniego pomysłu wielokrotnie nagradzanej pisarki Siobhan Dowd – która zmarła na raka i nie mogła sama napisać tej historii – Patrick Ness stworzył mroczną, przejmującą powieść o nieszczęściu i stracie, a także o potworach: tych realnych i tych wyobrażonych.

 

źródło opisu: Papierowy Księżyc, 2013

źródło okładki: http://papierowyksiezyc.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 666
kason83 | 2016-08-12
Przeczytana: 12 sierpnia 2016

Dziwią mnie te wszystkie nagrody dla najlepszej dziecięcej książki roku, gdyż sam nie poleciłbym jej żadnemu dziecku; chyba, że chciałbym zafundować mu bilet na emocjonalny rollercoaster. Może i pozna tu jak wygląda proces żałoby, ale nie dość, że nastąpi to w bardzo emocjonalnym rozedrganiu, to napatrzy się jeszcze na relacje, jakich ludzie między sobą mieć nie powinni.

13-letni Conor zostaje wybudzony w środku nocy z koszmaru. Za jego okno przywędrował właśnie potwór, cis z pobliskiego cmentarza, który w zamian za swoje trzy historie pragnie usłyszeć od chłopca ciążącą na jego sumieniu prawdę.

Pomysł godny poklasku. W czasach gdy śmierć stanowi temat tabu, gdy spychamy ją w zakamarki podświadomości, by nie psuła nam perspektywy długiego i szczęśliwego życia, musimy przeżywać ją znacznie silniej. Popularna postawa, czyli oswajanie się z nią wyłącznie w jej cieniu, jest równie owocna, co przygotowywanie się do najważniejszego egzaminu życia na godzinę przed testem. Pierwsze wrażenia z pobieżnego przejrzenia książki również zwiastują obcowanie z czymś niezwykłym. Czarno-biała szata graficzna z rysunkami pozostawiającymi miejsce dla naszej wyobraźni oddaje klimat panujących w środku emocji i idealnie wpisuje w główną tematykę. To dzięki nim podwyższyłem ocenę o 1,5 gwiazdki, więc możecie się domyślać, że sama treść nie spełniła rozbudzonych we mnie oczekiwań.

Mój główny zarzut wobec książki i jej terapeutycznej właściwości, to zbytnie epatowanie destruktywnymi relacjami jej bohaterów. Mamy tu ojca mieszkającego za oceanem z nową rodziną, który rzadko kontaktuje się z opuszczonym synem. Mamy babcię, przyszłą jego opiekunkę, która całą swoją uwagę poświęca odchodzącej córce; pozostawia chłopca na wiele godzi samego w domu (nawet nocą), bo czuje, że tamtej jest bardziej potrzebna. Mamy też rówieśników i nauczycieli, dla których staje się niewidoczny, bo sami nie wiedzą jak mają się w takiej sytuacji zachować. Zauważalny staje się tylko dla szkolnych oprawców, czego oczywiście nikt z dorosłych nie zauważa. Skondensowanie tylu nieszczęść w jednej historii i poubieranie ich w emocjonalne słowa sprawiło, że czułem się jawnie manipulowany przez jej autora. Starał się on ze wszystkich sił bym sam się rozpłakał i przeżył katharsis, jak jej nastoletni bohater, lecz ja wolę bardziej subtelne granie na emocjach. Wolę gdy linek doczepionych do przedmiotów, które biorą udział w magicznej sztuczce po prostu nie widać.
-------------------------------------------------------------------------------
Co do rzekomych mądrości wypowiadanych przez Drzewo (trącących trochę Paulo Coelho) pozwolę sobie przytoczyć tylko jedną rozmowę. Jej teza, będąca niezbyt wyszukanym cliché, trochę rozjeżdża się z wnioskami:

„- Nie piszesz swojego życia słowami - rzekł potwór – lecz działaniami. Nie jest ważne, co myślisz. Liczy się tylko to, co robisz.
Zapadła długa cisza. W końcu Conor zdołał znów złapać oddech.
- Więc co powinienem zrobić? – zapytał.
- Zrób to, co zrobiłeś przed chwilą – odparł potwór. – Powiedz prawdę.” (str. 202)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cała ja

Milena , siedemnastoletnia licealistka, powoli odbudowuje swoje życie po traumie jaką była tragiczna i niespodziewana śmierć ojca. Młoda dziewczyna os...

zgłoś błąd zgłoś błąd