Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,36 (280 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
8
7
37
6
85
5
80
4
30
3
27
2
4
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375900934
liczba stron
500
słowa kluczowe
Wiedźmin, Sapkowski
język
polski
dodał
Trojka

Hołd dla Andrzeja Sapkowskiego i jego świata wiedźmina, złożony przez najlepszych pisarzy rosyjskich i ukraińskich: Nik Pierumow Olesandr Zołotko Maria Galina Andriej Bielanin Władimir Wasiljew Wolodymyr Arieniew Michaił Uspienskij Leonid Kudriawcew W Rosji i na Ukrainie saga wiedźmińska jest niezwykle popularna, a tamtejsi autorzy fantasy wyrażają się o twórczości Sapkowskiego w samych...

Hołd dla Andrzeja Sapkowskiego i jego świata wiedźmina, złożony przez najlepszych pisarzy rosyjskich i ukraińskich:
Nik Pierumow
Olesandr Zołotko
Maria Galina
Andriej Bielanin
Władimir Wasiljew
Wolodymyr Arieniew
Michaił Uspienskij
Leonid Kudriawcew

W Rosji i na Ukrainie saga wiedźmińska jest niezwykle popularna, a tamtejsi autorzy fantasy wyrażają się o twórczości Sapkowskiego w samych superlatywych. Nic więc dziwnego, że postanowili naszemu ASowi złożyć hołd. Są tu opowiadania, których bohaterem jest Geralt, są opowiadania o Jaskrze i innych postaciach ze świata wiedźmina.
Miłośnicy prozy ASa powinni być usatysfakcjonowani.

 

źródło opisu: solarisnet.pl

źródło okładki: solarisnet.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 466
Antoniuss | 2016-03-14
Przeczytana: marzec 2015

,,Opowieści ze świata Wiedźmina" to zbiór bardzo nierówny. Zdecydowanie nie przypomina on opowiadań A. Sapkowskiego, głównie z powodu innego klimatu. W końcu, Rosjanie i Ukraińcy mają swoją mentalność, nie końca dla nas zrozumiałą. Nie oznacza to bynajmniej, że w tym tomiku nie ma nic interesującego. Dwa opowiadania, ,,Lutnia i to wszystko" oraz ,,Wesoły, niewinny i bez serca" to prawdziwe mistrzostwo świata. Pierwsze z nich, w którym narratorem jest Jaskier, a Geralt nie pojawia się wcale, w niezwykle klimatyczny sposób opowiada o epidemii podczas której zmarła Essi ,,Oczko". Autorka znakomicie oddała nastrój miasta pogrążonego w śmierci i szaleństwie. Drugie z wyróżnionych przeze mnie opowiadań dzieje się jakieś 200, może więcej lat po wydarzeniach znanych nam z sagi, w momencie gdy królestwa północy wkroczyły w erę wielkich odkryć geograficznych, a na usługi wiedźminów znowu jest niezwykły popyt. Autor stworzył swoje opowiadanie tak, jak to robił Andrzej Sapkowski: trochę mitów/legend/popkultury, odrobina własnej inwencji, lekkie przerobienie realiów... i mamy coś świetnego. Szkoda tylko, że wiedźmin Stefan nie ma w sobie za grosz wyrazistości, jaką imponowały ,,wilki" z Kaer Morhen. Na szczęście, nie przeszkadza to zbytnio, gdyż ten nieudany wiedźmin nie jest zbyt ważny dla fabuły. Podobną metodę, niestety w znacznie gorszy sposób, przyjęto w opowiadaniu ,,Jednooki Orfeusz", które teoretycznie miało być parodią opowiadań. Niestety, wyszło bardzo przeciętnie. Interesujące, chociaż bez polotu, jest opowiadanie ,,Okupanci". Akcja opowiadania, będąca tylko pretekstem do refleksji na temat stosunków polityczno - społecznych w obrębie byłego UW, rozgrywa się w znanej nam lepiej lub rzeczywistości PRL. Tyle, że po koniunkcji sfer, co jest interesującym rozwiązaniem. I chociaż wiedźminów w nim szukać próżno, to zamiast nich znajdziemy elfy współpracujące z III Rzeszą (z pewnością takie porównanie przychodziło na myśl części czytelników sagi o Wiedźminie), polskie organizacje poakowskie i garnizon w Legnicy. Pozostałe opowiadania, nawet strawna historia o wiedźminie z Wielkiego Kijowa (w którym walka z potworami została zastąpiona walką z buntem maszyn) są znacznie niższych lotów. Ogólnie, ciężko mi ocenić cały zbiór. Z jednej strony, średni poziom nie rzuca na kolana. Z ośmiu opowiadań, tylko dwa, może trzy, są na naprawdę wysokim poziomie. Jedno jest co najwyżej strawne, a połowa wypadła zwyczajnie słabo. Zatem, średnia nie jest zbyt wysoka (najwyżej 5,5/10). Z drugiej strony, te które mi się spodobały, zapadły w moją pamięć bardzo głęboko i chętnie do nich wracam, zatem gdybym nie sięgnął po tą książkę sporo bym stracił. Tak więc dodam do oceny jeszcze jedno oczko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziesiąta aleja

Zakochana w twórczości Puzo, byłam wiele lat temu mile zaskoczona, gdy w moje ręce wpadła książka o kobiecie (sic!)... Tak, odbiega to od typowej, maf...

zgłoś błąd zgłoś błąd