Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szubienicznik

Autor:
Cykl: Szubienicznik (tom 1)
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Fabryka Słów
data wydania
ISBN
9788375151404
liczba stron
462
słowa kluczowe
piekara, zaremba, XVII wiek
kategoria
historyczna
język
polski
typ
papier
dodała
Jezebel
6,53 (760 ocen i 132 opinie)

Opis książki

Rzeczpospolita, koniec XVII wieku. Jacek Zaremba, podstarości łęczycki, przybywa do Wielkopolski na dwór starego przyjaciela. Ten prosi go o pomoc w rozwiązaniu tajemniczej sprawy. Intryga jest skomplikowana, a jej autor niezwykle przebiegły. Przed Zarembą nie lada wyzwanie… Najnowsza książka Jacka Piekary to nie tylko powieść awanturnicza z czasów panowania Jana III Sobieskiego. To nie tylko...

Rzeczpospolita, koniec XVII wieku. Jacek Zaremba, podstarości łęczycki, przybywa do Wielkopolski na dwór starego przyjaciela. Ten prosi go o pomoc w rozwiązaniu tajemniczej sprawy. Intryga jest skomplikowana, a jej autor niezwykle przebiegły. Przed Zarembą nie lada wyzwanie…
Najnowsza książka Jacka Piekary to nie tylko powieść awanturnicza z czasów panowania Jana III Sobieskiego. To nie tylko wielowątkowa historia kryminalna, prowadząca czytelnika od zagadki poprzez sekret do tajemnicy. To również (a może przede wszystkim) wiarygodne i drobiazgowe studium zachowań oraz obyczajów Polaków z końca XVII wieku.

 

źródło opisu: Wydawnictwa Fabryka Słów, Otwarte 2013

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
Katarzyna książek: 573

Kryminał spod znaku szabli

Kryminały są obecnie najbardziej rozchwytywanym gatunkiem literackim i filmowym na świecie, a tworzeni detektywi-samotnicy, którzy prowadzą kolejne, często wymyślne śledztwa, wzbudzają zachwyt ogromnej liczby czytelników oraz widzów.

Czytałam różne kryminały, z wielu zakątków świata, osadzone w przeszłości, przyszłości, jak i teraźniejszości. Jedne są moimi ulubionymi, inne zaś wydają się bezbarwnymi kopiami mistrzów Arthura Conan Doyle’a czy Agathy Christie. Stąd nie mogłam się oprzeć, aby nie sięgnąć po rodzimą powieść, popularnego autora fantastyki, osadzoną w burzliwych czasach Polski XVII wieku.




Na dwór jaśnie pana stolnika Ligęzy, przybywa trzech nieznajomych z różnych końców Polski. Według nich, gospodarz wysłał listy, w których obiecuje im pomóc w rozwiązaniu problemów. Wkrótce również pojawia się dawny przyjaciel Jacek Zarembski - szlachcic parający się polowaniem i chwytaniem wszelakich złoczyńców. Ligęza zarzeka się, iż po nikogo nie posyłał, a zarówno pismo oraz pieczęci na listach są idealnie sfałszowane. Kto sobie zadał tyle trudu? Dlaczego tak bardzo zależało komuś na zebraniu czterech nieznanych sobie osób i umieszczeniem ich w jednym miejscu? Intryga zaczyna się zagęszczać, bo problemy, z którymi borykają się mężczyźni łączy jedno – wydają się wyjątkowo dziwne i niespotykane. Zarembski podejmuje się zbadaniem sprawy. A z każdą opowieścią, przedstawianą przez przybyszów, robi się coraz bardziej tajemniczo.

„Szubienicznik” ma bardzo dobry...
Kryminały są obecnie najbardziej rozchwytywanym gatunkiem literackim i filmowym na świecie, a tworzeni detektywi-samotnicy, którzy prowadzą kolejne, często wymyślne śledztwa, wzbudzają zachwyt ogromnej liczby czytelników oraz widzów.

Czytałam różne kryminały, z wielu zakątków świata, osadzone w przeszłości, przyszłości, jak i teraźniejszości. Jedne są moimi ulubionymi, inne zaś wydają się bezbarwnymi kopiami mistrzów Arthura Conan Doyle’a czy Agathy Christie. Stąd nie mogłam się oprzeć, aby nie sięgnąć po rodzimą powieść, popularnego autora fantastyki, osadzoną w burzliwych czasach Polski XVII wieku.




Na dwór jaśnie pana stolnika Ligęzy, przybywa trzech nieznajomych z różnych końców Polski. Według nich, gospodarz wysłał listy, w których obiecuje im pomóc w rozwiązaniu problemów. Wkrótce również pojawia się dawny przyjaciel Jacek Zarembski - szlachcic parający się polowaniem i chwytaniem wszelakich złoczyńców. Ligęza zarzeka się, iż po nikogo nie posyłał, a zarówno pismo oraz pieczęci na listach są idealnie sfałszowane. Kto sobie zadał tyle trudu? Dlaczego tak bardzo zależało komuś na zebraniu czterech nieznanych sobie osób i umieszczeniem ich w jednym miejscu? Intryga zaczyna się zagęszczać, bo problemy, z którymi borykają się mężczyźni łączy jedno – wydają się wyjątkowo dziwne i niespotykane. Zarembski podejmuje się zbadaniem sprawy. A z każdą opowieścią, przedstawianą przez przybyszów, robi się coraz bardziej tajemniczo.

„Szubienicznik” ma bardzo dobry prolog - intrygujący i zachęcający do czytania. Potem niestety następuje delikatny spadek. Przez pierwsze 100 stron dostajemy wywody głównych bohaterów na temat historii, polityki, gospodarki itd. Zapewne którzy będą tym zachwyceni, ale dla reszty wyda się to nużące. Dla tych odrobinę zawiedzionych mogę dodać, że trzeba cierpliwie przez to przejść, aby potem dostać coś lepszego. Gdyż następnie forma ponownie wzrasta i utrzymuje zainteresowanie już do samego końca.

Trzeba od razu sprostować, że pierwszy tom to tylko początek przygód Zarembskiego. Akcji jest tyle, co w opowiadanych przez mężczyzn historiach. Cała powieść składa się niemal z opowieści, wtrąceń i dygresji. Napisane są całkiem sprawnie, ale swoją statecznością mogą poniekąd zniechęcić do dalszego czytania, nie mówiąc już o sięgnięcie do dalszego tomu. Trudno jest nie zachwycić się językiem, który jest jednocześnie staropolski i zrozumiały. Łacińskie sentencje bardzo ciekawie ubarwiają wypowiedzi bohaterów.

Warto jest napisać o pojawiających się postaciach. Zarembski należy do jednostek zarówno tych wyróżniających się [poprzez swój racjonalizm i zdolność do dedukcji] i ładnie wpasowanych w swój świat. Jest swojski, inteligentny oraz dosyć ludzki. Przez długie wywody oraz ukazane obyczaje możemy bardziej zrozumieć tek okres w dziejach Rzeczpospolitej Polskiej i to w przystępnej, lżejszej formie niż powieści z tamtego okresu.

Piekara miał dobry pomysł na kryminał i być może z kolejnym tomem pójdzie nieco innym tropem, tworząc coś bardziej dynamicznego. Tak też jest dobrze, ale może być jeszcze lepiej. Gdyż, podczas czytania, czasem przeszło mi przez myśl - trochę żwawiej, mości autorze!

Katarzyna Barańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 2558
BagatElka | 2015-01-04
Przeczytana: 04 stycznia 2015

Wychowałam się na czytaniu "Pana Wołodyjowskiego","Ogniem i mieczem" i do dziś stoją one na mojej półce i wracam do nich z sentymentem.
Chociaż dla większość kojarzą się one z ciężkim obowiązkiem czytania lektur szkolnych to dla mnie to była sama przyjemność i fascynacja przygodami bohaterów sprawiła,że czytałam dużo i często i tak mi zostało do dziś.
Dlatego też sięgnęłam po "Szubienicznika" pana Piekary i niestety spotkało mnie lekkie rozczarowanie.
Klimat i smaczki dotyczące obyczajów i zachowań szlachty są opisane z doskonałą znajomością tematu ale to za mało aby wzbudzić ciekawość i zachwyt.To zdecydowanie przegadana książka,która miejscami jest nudna i nużąca.
Czytałam i z każdą kolejną stroną moje zmęczenie było coraz większe i wcale się nie dziwię ,że ciągle biesiadowali ,dzielni wojowie bo zanim coś powiedzieli to musieli się nagadać ponad ludzką wytrzymałość.A skoro męczyli się gadaniem tak jak ja czytaniem to pili,jedli i chędożyli i od nowa to samo.
Chciałam...

książek: 2375
Ela | 2014-05-04
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 04 maja 2014

Chyba miałam pecha i swoją przygodę z twórczością Jacka Piekary zaczęłam od niewłaściwej książki. Przegadana. To pierwsza moja refleksja. W „Szubieniczniku” dygresja goni dygresję, a wszystko podlane jest gęstym sosem moralizatorstwa.

Lektura dla wytrwałych i zdeterminowanych. Po przebrnięciu, z dużym trudem, 120-stu stron fabuła zaczęła mnie wciągać i nawet ucieszyłam się, że wytrwałam, że nie dałam się autorowi zniechęcić. I choć akcja miewała jeszcze kilka wzlotów i upadków po dotarciu do końca stwierdziłam, iż nawet z ciekawością sięgnę po drugi tom. Tam pewnie rozwiążą się zagadki, bo na razie autor postawił mnóstwo pytań, ale nie udzielił żadnych odpowiedzi.

Fabuła fajna, ale gdyby odchudzić całość o 1/3 akcja zdecydowanie zyskałaby na tempie, a książka na jakości i przejrzystości.

książek: 742
Wojciech | 2014-04-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 kwietnia 2014

Henryk Sienkiewicz pisał „ku pokrzepieniu serc”; Jacek Piekara niby też, lecz precyzując obyczaje szlachty tworzy wspaniały PAMFLET, i to właśnie najbardziej mnie bawiło. Począwszy od nasycenia łaciną wypowiedzi Gideona Rokickiego, któremu blisko do fredrowskiego Papkina, poprzez opisy odżywiania się, po ukazanie samozadowolenia szlachty z wywyższania się wobec wszelkich innych, tak stanów, jak i narodów. Pierwszą perełkę znalazłem już na 42 stronie:

„-Włosi i Francuzi nie mają podniebień tak delikatnych jak my, Polacy.. ..między innymi dlatego, że mali mores /złe obyczaje/ każą im warzywami na wiele sposobów przyrządzanymi się kontentować lub nawet pożerać jarzyny na surowo, jakby byli krowami czy świniami, nie zważając na to, iż człowiek mięsem przecież powinien się żywić, gdyż inaczej ciężko słabuje i nawet może umrzeć..”.

Polecam ten cenny wywód różnego ...

książek: 119
Paweł | 2015-01-09
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 stycznia 2015

Po książkę sięgnąłem z polecenia znajomego. Jest to moja pierwsza styczność z tworami Pana Jacka Piekary i przyznam szczerze, że nie rozczarowałem się. Książkę zaliczyłbym do takich ,,lekich" kryminałów, które prezentują sobą nutę sarmackiego ruszenia, zatem to sarmacki kryminał. Mimo średnich opinii książka przypadła mi do gustu. Wiem, że nie ma tej właściwej akcji, wiem też, że ponad siedemdziesiąt procent książki jest przegadana, ale zauważcie jak ciekawie autor w swym utworze przedstawił rodzimą, polską szlachtę: ich zachowania, to co robią, jak rozmawiają. Bardzo podoba mi się język w powieści, który przedstawia rubaszne zachowania bohaterów. Można pisać o książce dużo ale ja nie zamierzam. Jeżeli lubicie historię lub chcecie się jej bliżej przyjrzeć to szczerze polecam. Z chęcią sięgnę po drugi tom powieści.

książek: 1506
detektywmonk | 2014-09-21
Na półkach: Przeczytane

Nie przepadam za czasami szlacheckimi,ale ta książka nawet mi się podobała.
Piekara fajnie opisuję,to co było w tamtych czasach.
Rozmowy szlachciców,antysemityzm.Niechęć wobec absolutyzmu.
Akcja może nie jest jakaś super fajna,lecz też nie jest jakaś nudna.
Może to nie będzie,moja ulubiona książka lecz cieszę się,że ją przeczytałem.

książek: 421
Roland | 2014-04-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 17 kwietnia 2014

Niezwykle barwna oraz pasjonująca powieść rodzimego autora. Interesujące osadzenie książki stricte detektywistycznej w realiach XVII-wiecznej Polski. Znakomicie skonstruowane oraz zróżnicowane postacie. Mimo, że tempo akcji nie jest zbyt imponujące to powieść nadrabia tę zaległość plastyczną formą fabuły. Książka bardziej przypomina powieść szkatułkową, gdzie opowieść zawarta jest w innej opowieści. Przy czym ta opowieść w opowieści występuje parokrotnie. Jednym słowem świetny kryminał napisany pod znakiem kontusza i szpady.

Podstarości Jacek Zaremba przybywa do posiadłości na zaproszenie stolnika Ligęzy. W posiadłości stolnika przebywają również inni goście. Jak się okazuje wszyscy zostali zaproszeni przez gospodarza. Jednak tkwi w tym mały szkopuł. Gospodarz nie zna gości, a listy, które rzekomo do nich wysłał, zostały sfałszowane. Kto i po co zaprosił obcych sobie ludzi? Zadanie rozwiązania tej zagadki stolnik powierza Jackowi Zarembie. Każdy z gości skrywa własną bolesną...

książek: 587
Ewa-Książkówka | 2013-04-29
Przeczytana: 29 kwietnia 2013

Jacek Piekara to jeden z czołowych, współczesnych polskich pisarzy. Urodzony w Krakowie w 1965 roku, zadebiutował opowiadaniem „Wszystkie twarze Szatana”, które ukazało się w 1983 roku w czasopiśmie „Fantastyka”. Gatunkiem promowanym przez ten miesięcznik pisarz para się od lat. Po pierwszej powieści, jaką wydał, czyli „Labiryncie”, posypała się lawina kolejnych. Utwory prozatorskie Piekary układają się w cykle – wśród nich najbardziej znane są serie o Mordimerze Madderdinie oraz o Arivaldzie z Wybrzeża. Wytrawni amatorzy talentu pisarza dobrze znają jego zamiłowanie do osadzania akcji utworów w realiach historycznych i łączenia ich z fantastyką. Swojemu zwyczajowi autor pozostał wierny także w niedawno wydanej powieści z dziejów Polski, zatytułowanej „Szubienicznik”.

Piekara przenosi nas w niej w czasy panowania Jana III Sobieskiego, czyli w wiek XVII. Na pierwszych stronach utworu poznajemy niejakiego Jacka Zarembę, który trafia na dwór stolnika Hieronima Ligęzy. Jak się...

książek: 1032
Obywatel_Śliwka | 2013-05-16
Przeczytana: 16 maja 2013

Z polskimi pisarzami mam taki problem, że albo ich absolutnie nie polubię i nie przekonam się do niczego, co wyszło spod ich pióra, albo polubię ich bardzo, i cokolwiek by nie napisali chwycę to w mig. Reprezentantami tej pierwszej grupy od której trzymam się z dala są Pilipiuk i Ćwiek, natomiast tej drugiej m.in. Mortka. Obawiałem się, że proza Piekary, tak często z prozą Pilipiuka porównywana (lub na odwrót) okaże się dla mnie zawodem. Na szczęście rzec mogę, iż Piekara nie tylko zajął miejsce w tym gronie przeze mnie lubianym, ale rozgościł się tam jak Rokicki u Ligęzy i, szczerze mam nadzieję, że prędko przybytku mego umysłu nie opuści.

‘’Szubienicznik’’ został w jednej z opinii przydzielony go gatunku ‘’thriller’’ z czym się zgodzić nie mogę. Nie ma tu charakterystycznego dla tegoż gatunku napięcia, które wzmaga w czytelniku dreszcze emocji ii brak tu szalonych pościgów, mrożących krew w żyłach momentów oraz rzewnego zakończenia. Zastanawiałem się nad tym jakiś czas i...

książek: 89
Bodzepor | 2014-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 maja 2014

Powieść jest dość ciekawa ze względu na dobrze oddane zwyczaje i mentalność siedemnastowiecznej szlachty, ale jeśli ktoś szuka czegoś w stylu powieści przygodowych Jacka Komudy, to niech nawet nie sięga po ,,Szubienicznika", bo zanudzi się na śmierć - akcji nie ma tu praktycznie wcale (a jak już jest, to opisana zdawkowo), a fabuła w zasadzie wygląda tak: jedzą, piją, gadają, gadają, gadają, piją, jedzą.

książek: 858
McRap1972 | 2014-12-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 02 grudnia 2014

Jacek Piekara to jeden z moich ulubionych pisarzy. W zasadzie nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. "Szubienicznik" zaczął się jednak dość niemrawo i szczerze mówiąc, przez pierwsze 70-80 stron, trochę się nudziłem. Na szczęście wytrwałem, a powieść stopniowo zaczęła się robić coraz bardziej ciekawa i wciągająca.

Piekara posługuje się tu pięknym, kwiecistym językiem. Bardzo plastycznie opisuje nam szlachecką Polskę. Nie ustępuje w tym temacie nawet samemu mistrzowi Komudzie.

"Szubienicznik" jest do pewnego stopnia powieścią szkatułkową. Uwielbiam taki sposób pisania. I także tym razem, taka forma doskonale się sprawdziła. Opowieści snute przez bohaterów są bardziej niż zajmujące.

Jeśli mimo wszystko ktoś podczas czytania momentami się nudzi, to powiem, że warto wytrwać do końca. Zakończenie jest po prostu rewelacyjne i chyba nawet szokujące. Gdybym nie miał na półce 2 tomu, pewnie troszkę bym się zdenerwował. Piekara kończy bowiem swoją powieść tak, że natychmiast chce się...


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd