Ocalenie Atlantydy

Wydawnictwo: Świat Książki
6,85 (92 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
26
7
19
6
23
5
9
4
3
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327300409
liczba stron
272
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
dorsz

Pierwsza od lat dwudziestu powieść Zyty Oryszyn. Kunsztowny, finezyjny obraz losów przesiedleńców i ich dzieci, którzy po wojnie osiadają w poniemieckim miasteczku na Dolnym Śląsku. Lekko groteskowa opowieść o sposobach na przeżycie w nowej, absurdalnie niebezpiecznej i wciąż zmieniającej się rzeczywistości, w czasach, gdy wszystko było polityczne i światopoglądowe. Panorama obejmująca okres...

Pierwsza od lat dwudziestu powieść Zyty Oryszyn.

Kunsztowny, finezyjny obraz losów przesiedleńców i ich dzieci, którzy po wojnie osiadają w poniemieckim miasteczku na Dolnym Śląsku. Lekko groteskowa opowieść o sposobach na przeżycie w nowej, absurdalnie niebezpiecznej i wciąż zmieniającej się rzeczywistości, w czasach, gdy wszystko było polityczne i światopoglądowe. Panorama obejmująca okres od II wojny do stanu wojennego. Książka, na którą warto było czekać!

 

źródło opisu: Świat Książki, 2012

źródło okładki: www.swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
dorsz książek: 435

Mimo wszystko przechować w pamięci

Jest w „Ocaleniu Atlantydy” coś ze sposobu pisania Hanny Krall. Ta subtelna, pozorna zwyczajność, nadawanie znaczenia przedmiotom. To zadbanie o detal w taki sposób, że konkretne rzeczy wydają się nierozerwalnie związane z przestrzenią, którą tworzą.

Bohaterowie, zakwaterowani po wojnie w niemieckiej kamienicy, nie potrafią przystosować się do życia w miejscu, gdzie jeszcze niedawno mieszkał ktoś inny. Elementami ich codzienności stają się rzeczy należące do poprzednich lokatorów. Wpisują się w rytm dnia, który trzeba wyznaczyć sobie na nowo. Wojna była wszechobecna – kiedy trwała, trudno było myśleć o czymś innym. Kiedy się skończyła nie dało się nie myśleć o tym, jak całkiem łatwo jest przestać istnieć. A że pamięć pokoleń to najlepszy schron przed unicestwieniem*, walka o przeżycie zamieniła się w toczoną w myślach walkę o pozostanie zapamiętanym.

Nie ma nic górnolotnego w tej potrzebie zachowania wspomnień. Potraktowana jest tak, jakby była czymś zupełnie zwykłym. Zresztą podobnie jak wojna czy absurdy z rzeczywistości Polski Ludowej. Zyta Oryszyn genialnie opowiada i to jest największą siłą jej książki. Książki trudnej, ale napisanej niezwykle sprawnie. Jej lekkość i, miejscami wręcz, prześmiewczość to – z jednej strony – forma ochrony czytelnika przed tym, co najcięższe. Z drugiej jednak umiejętne potęgowanie tego ciężaru. Dlatego „Ocalenie Atlantydy” momentami wydaje się zbyt mocne, innym razem przywodzi na myśl obrazki niczym te wyjęte z „Samych Swoich” (nie...

Jest w „Ocaleniu Atlantydy” coś ze sposobu pisania Hanny Krall. Ta subtelna, pozorna zwyczajność, nadawanie znaczenia przedmiotom. To zadbanie o detal w taki sposób, że konkretne rzeczy wydają się nierozerwalnie związane z przestrzenią, którą tworzą.

Bohaterowie, zakwaterowani po wojnie w niemieckiej kamienicy, nie potrafią przystosować się do życia w miejscu, gdzie jeszcze niedawno mieszkał ktoś inny. Elementami ich codzienności stają się rzeczy należące do poprzednich lokatorów. Wpisują się w rytm dnia, który trzeba wyznaczyć sobie na nowo. Wojna była wszechobecna – kiedy trwała, trudno było myśleć o czymś innym. Kiedy się skończyła nie dało się nie myśleć o tym, jak całkiem łatwo jest przestać istnieć. A że pamięć pokoleń to najlepszy schron przed unicestwieniem*, walka o przeżycie zamieniła się w toczoną w myślach walkę o pozostanie zapamiętanym.

Nie ma nic górnolotnego w tej potrzebie zachowania wspomnień. Potraktowana jest tak, jakby była czymś zupełnie zwykłym. Zresztą podobnie jak wojna czy absurdy z rzeczywistości Polski Ludowej. Zyta Oryszyn genialnie opowiada i to jest największą siłą jej książki. Książki trudnej, ale napisanej niezwykle sprawnie. Jej lekkość i, miejscami wręcz, prześmiewczość to – z jednej strony – forma ochrony czytelnika przed tym, co najcięższe. Z drugiej jednak umiejętne potęgowanie tego ciężaru. Dlatego „Ocalenie Atlantydy” momentami wydaje się zbyt mocne, innym razem przywodzi na myśl obrazki niczym te wyjęte z „Samych Swoich” (nie wierzę, że czytając o referendum ludowym z 1946 roku, nie przypomnicie sobie Pawlaka zawzięcie malującego na drzwiach stodoły hasło: 3xNIE).

Schrony pamięci okazują się czymś nietrwałym. Dominuje brak pewności i nieuchronność zmian – niespodziewanych i tych, na które długo się czekało. Każda z nich dla bohaterów wiąże się z, nie zawsze dosłowną, zmianą tożsamości. Niezmiennie tkwią oni w przekonaniu, że na tożsamość przyjdzie jeszcze czas*. Jednak czytelnik wcale tej pewności nie ma.

Ale myślę, że ma poczucie, że to bardzo ważna książka. Ja mam poczucie, że to bardzo ważna książka.

Aleksandra Bączek

* Cytaty za: Zyta Oryszyn, „Ocalenie Atlantydy”, Świat Książki, Warszawa 2012

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (24)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 42847
Muminka | 2018-11-18
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 10 listopada 2018

Przez mikropowieśc przewija się wiele sławnych nazwisk,ato Brandys,a to Stachura, alenajważniejszymwątkiem są losy pewnej przeciętnej ślaśkiej rodziny.Poznajemy ich w przededniu II wojny swiatowej, poznajemy wojenne perypetie, póżniejsze szczeniece lata Polski Ludowej. Uciekli pod Sanok, dostali się do poniemieckiego domu.
W wojnę Misiakowa za pieniądze ocaliła najmłodszą córkę żydowskich sąsiadów Tereskę. Leśny Brzeg- nowe życie/ I ten brat,co nie przeżył,i baciaco nie dożyła wywolenia. Reminiscencje z eksterminacji Polaków i żydow ,dantejskie sceny rzutują na psychikę ocaleńców. portrety ludzi wykorzenionych. Żelazna kurtyna- próby ucieczki na Zachód, dywersja i walka dostępnymi środkami z włądzą ludowa- zbeszczeszczenie sztandaru przez nieznanych sprawców co przeprawiają WŁĄDZĘ na włądzię.
Niektórzy mieli niemeickie korzenie, przez co byli prześladowani. Kalejdoskop losów nakreślony z humorem, ironią i dużym talentem. Mistrzowsko dobrane bardzo znaczące epizody, sceny zapadające...

książek: 667
Katarzyna | 2018-04-29
Na półkach: Przeczytane

Miałam ogromne oczekiwania wobec tej książki. Oto Zyta Oryszyn, żona Edwarda Stachury, pisarka, która w czasach komuny publikowała w czasopismach drugiego obiegu postanowiła opowiedzieć o powojennych przesiedleńcach z ziem wschodnich na Dolny Śląsk. Liczyłam na ciekawą opowieść o pogmatwanych losach, trudach życia i odnajdywaniu się w nowej rzeczywistości. A tymczasem książka mnie nużyła, mylili mi się bohaterowie, forma niby na wysokim poziomie, ale w ogólnym rozrachunku męcząca. Nie związałam się z bohaterami, ich losy mnie nie chwyciły za serce. Szkoda, bardzo szkoda.

książek: 864

Polską literaturę powojenną kojarzymy zwykle z tą współczesną: znanymi kryminałami i romansami, czasem z fantastyką, a także z poruszaniem tematyki II wojny światowej. Ważnym wątkiem poruszanym przez autorów jest jednak także kwestia migracji - tych bardziej współczesnych za chlebem, ale i dawniejszych - bo trzeba wrócić do kraju po przesunięciu granic. O tym drugim przypadku jest własnie Ocalenie Atlantydy.

Ocalenie Atlantydy to pozornie zbiór opowiadań, tak zresztą początkowo były publikowane poszczególne rozdziały, który zgrabienie łączy wątki wszystkich postaci pod koniec książki. W powieści obserwujemy losy kilku rodzin repatrianckich, które przybywają na ziemie odzyskane tuż po wojnie, by tam zacząć nowe życie.

Powieść pisana jest bardzo lekko i z humorem, co zaskakuje przy poruszanej tematyce - poważnej, czasem budzącej grozę. Bardzo często przedstawiana jest z perspektywy dzieci obserwujących świat, który nie jest dla nich w pełni zrozumiały, w którym dopiero uczą się...

książek: 1367
Marcelina | 2016-10-21
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 15 października 2016

„Myślę, że chciałam opisać na podstawie mojego skromnego życiorysu niesamowicie wkorzenioną w ludzkość przywarę - zawłaszczyć, przywłaszczyć, zabrać, wszystko jedno co: wiedzę, ubranie, czyjeś życie, wszystko jedno. Tak się dzieje w każdej epoce. To nie jest cecha tylko tych przesiedleńców. Co takiego się dzieje w człowieku, że jest normalny, normalny, a potem bach! - idzie drugiemu człowiekowi zabrać miedzę? Po prostu dziab! Wystarczy godzina zero, kiedy człowiek jest bezkarny. Nawet jeśli generalnie jest wierzący, miał ciężkie życie, zaznał cierpienia i niesprawiedliwości.”* –
Tymi słowami opisuje swoją książkę „Ocalenie Atlantydy” Zyta Oryszyn. Autorka przedstawia losy polskich przesiedleńców, którzy próbują założyć nowy dom na terenach Dolnego Śląska, który był zamieszkiwany przez Niemców. Ludzie ze wschodu zostają zmuszeni do opuszczenia swoich domów. Stają się właścicielami „poniemieckich” mieszkań, domostw, niektórym łatwo wkomponować się w nowe życie. Oryszyn stosuje...

książek: 1056
Freddka | 2016-10-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bardzo dobra książka, moja pierwsza tej pisarki. Świetnie napisana. Szkoda tylko, że po pierwszym rozdziale myślałam, że to oddzielne opowiadania. Bo losy bohaterów jednak się splatają ze sobą i w zasadzie; kończąc książkę; powinnam przeczytać ha jeszcze raz :-)

książek: 542
Anna | 2016-05-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bardzo dobra i ciekawa książka o losach przesiedleńców. Świetny styl pisania.

książek: 186
FmBlack | 2015-11-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 listopada 2015

Pozytywne zaskoczenie, przywołuje na myśl najlepsze książki Aksjonowa

książek: 312
Justyna Wydra | 2015-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2015

"Czasami tylko żałowała, że innym to dzieci umierają trochę później. Gdyby jej dzieci umierały na przykład dopiero dwudziestoletnie, to można by im chociaż Międzynarodówkę zagrać."

"Ocalenie Atlantydy" pisało się Zycie Oryszyn co najmniej dwadzieścia kilka lat. Choć książka nie jest bardzo długa. Za to mocno przeładowana różnorodnymi losami ludzi ocalonych ze wschodniej Atlantydy i nakazem czasów przeniesionych z praruskich ziem na wschodzie, na od-zawsze-piastowskie tereny na zachodzie.

Bohaterowie "Ocalenia Atlantydy", choć pozornie różni, są w gruncie rzeczy pod jednym względem do siebie podobni. Łączy ich przeraźliwy smutek, chęć przeżycia połączona z fatalnym przekonaniem, że to się nie może udać. I nie udaje się, mimo starań, włożonej pracy, pozorów normalności. Oni - ocaleńcy żyją, lecz na wpół martwi, wtłoczeni w przerażające powojenne realia stalinizmu, potem smutny "socjalizm z ludzką twarzą", wreszcie postawieni wobec fenomenu Solidarności. Czasem umierają - od chorób,...

książek: 795
ania | 2014-11-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2014

Genialna!
Prawdziwa, zabawna i tragiczna.
Zabawnie strasznie i strasznie zabawna.

książek: 7013
allison | 2014-10-29
Przeczytana: 29 października 2014

Było to moje pierwsze spotkanie z powieścią Zyty Oryszyn - bardzo udane i zachęcające do sięgnięcia po jej inne książki.

Przede wszystkim spodobał mi się klimat i styl, w których prostota przeplata się z wyszukaną ornamentyką i finezją, a liryzm sąsiaduje z dosadnością i czarnym humorem. Dużo tu melancholii, nostalgii, tęsknoty za dzieciństwem i przedwojennymi czasami.

Autorka świetnie pokazała na przykładzie kilku rodzin, czym są polskość, patriotyzm i wierność samemu sobie, jakie zniszczenia niosą ze sobą wojna oraz totalitaryzm, jak tragiczna było dla Polaków zamiana faszyzmu na komunizm.
Doskonale uchwycony został kontrast między czasami II Rzeczpospolitej i siermiężnymi dekadami PRL-u. Obrazują to losy bohaterów, którzy zmuszeni zostali do opuszczenia rodzinnych stron i osiedlenia się na tzw. Ziemiach Odzyskanych. W ich życiu wciąż pojawiają się absurdy będące nieodłącznym elementem reżimu komunistycznego, nikomu jednak nie jest do śmiechu, gdy okazuje się, że za niewinny...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znamy laureatów Nagrody Literackiej Gdynia

Gala Finałowa przyniosła rozstrzygnięcia, jak zawsze, dla jednych spodziewane, dla innych zaskakujące. Do grona dotychczasowych laureatów dołączyli: Zyta Oryszyn, Adam Lipszyc, Jacek Łukasiewicz . Andrzej Sosnowski został uhonorowany po raz drugi.


więcej
Czytamy gdzie indziej 5 [Konkurs]

Już w niedzielę warszawskie Powiśle posłuży jako sceneria piątej odsłony projektu „Czytamy gdzie indziej”. Aktorzy stołecznych scen przeczytają fragmenty literatury europejskiej i polskiej, w tym książki dla dzieci. Zapraszamy do uczestnictwa w wydarzeniu i w naszym konkursie. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd