Na Grobli

Seria: Kolekcja 20-lecia
Wydawnictwo: Świat Książki
6,09 (109 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
8
7
30
6
27
5
17
4
6
3
10
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379438655
liczba stron
192
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Tę zwartą, mistrzowsko napisaną, zaskakującą zwrotami akcji powieść rozjaśnia blask Iwaszkiewiczowskich motywów literackich. W miarę ich smakowania traci znaczenie to, co fabularne, na rzecz tego, co zawieszone między zdaniami. Mimo że nie znajdziemy tu pisarza ze Stawiska, wszystko prowadzi ku niemu, jakim był lub jakim się staje w naszych wyobrażeniach. A na bohatera powieści wybija się...

Tę zwartą, mistrzowsko napisaną, zaskakującą zwrotami akcji powieść rozjaśnia blask Iwaszkiewiczowskich motywów literackich. W miarę ich smakowania traci znaczenie to, co fabularne, na rzecz tego, co zawieszone między zdaniami. Mimo że nie znajdziemy tu pisarza ze Stawiska, wszystko prowadzi ku niemu, jakim był lub jakim się staje w naszych wyobrażeniach. A na bohatera powieści wybija się nigdy przez Iwaszkiewicza nienapisane, lecz bardzo Iwaszkiewiczowskie opowiadanie, o które w Na grobli toczy się ostra gra.

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (234)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2458
jatymyoni | 2018-03-04
Przeczytana: marzec 2018

Bardzo smutna historia jak pisarza, niegdyś wielkiego, podziwianego, zapatrzonego w swoją wielkość pokonuje historia. Jest rok 1980, wszystko się zmienia, a on ze swoich szczytów tego nie zauważa, lub nie chce zauważyć. Nie potrafi, lub nie chce przestawić się na inne tory historii, jak czyni to wiele wokół niego. Nie potrafi zmienić barw, a jak nie on, to przynajmniej ktoś z rodziny stając po drugiej stronie by zabezpieczyć jego interesy. Zapatrzony w siebie człowiek, który tak naprawdę nie wie, co się dzieje, że zaczynają mleć żarna historii. Zostaje przez tą historię zmielony i wypluty, pozostając samotnym reliktem przeszłości. Ilu to pisarzy i ludzi kultury i sztuki dotyczyło? Nie wiem. Na pewno nie był to odosobniony przypadek.
Sama powieść ma formę monologów wyciętych z dialogów, jakby druga strona dialogu była zbędna. Napisana została po mistrzowsku, pięknym barwnym językiem. Proza Rylskiego nie jest łatwa w odbiorze, ale jest urzekająca. Warto się z nią...

książek: 2079
Wojciech Gołębiewski | 2014-08-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 sierpnia 2014

Rylski w rozmowie z Krzysztofem Masłoniem /w „Rzeczpospolitej” z 16.10.2010/ sam przyznaje, że pierwowzorem Sewerynowicza był Iwaszkiewicz. I TO JEST KOLOSALNY BŁĄD !!! Bo większosci czytelników nie interesuje już książka jako twór literacki, lecz tylko porównanie treści z życiem Iwaszkiewicza, a szczególnie z wydanymi niedawno jego „Dziennikami”. Dowodem są wszystkie recenzje, które więcej mówia o Iwaszkiewiczu, niż o Sewerynowiczu. Nie przeszkadza temu ani ZASADNICZA rozbieżność dat, ani odmienna sytuacja rodzinna. Rylski, w rozmowie, przyznaje się, że nigdy osobiście nie poznał Iwaszkiewicza, no i, co logiczne, nie zamienił z nim ani słowa. Twierdzę, że lepiej byłoby dla autora i jego książki zostawić ewentualne skojarzenia krytykom i czytelnikom, bo książka sama w sobie zasługuje na uwagę.
Iwaszkiewicz /1894-1980/, w 1963 r miał 67 lat, a bohater książki ...

książek: 62
Mavia2033 | 2018-07-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2018

To już druga przeczytana osttanio książka, która powstała na kanwie życia i twórczości Jarosława Iwaszkiewicza. Nie jest to w żadnym wypadku biografia. Eustachy Rylski wziął tylko taką figurę, jak poeta i pisarz zatopiony, zauroczony urodą i klimatem Kresów nagle znajduje się w innej rzeczywistości.I nie potrafi tworzyć bez tamtych pól, ludzi, zjawisk, wszystkiego, co napełniło weną. Jego miejsce urodzenia znalazło się za granicą po zakończeniu II wojny. I czyj on teraz, skoro i ci i tamci się przyznają, a nawet jakieś nagrody chcą wręczać, choć nie wydali ani linijki.
Aleksander Sewerynowicz(prawda,jak pięknie "przetłumaczone" imię i nazwisko?)to postać tragiczna. Nie potrafi się chyba znaleźć w nowej rzeczywistości, tej samej, choć innej ojczyźnie.
Nie jest to książka łatwa do czytania, ale też piękny język, oddający każdy niuans nastroju, zamiarów niecnych i uczciwych skłania, by czytać wolno, smakując każde zdanie, wracając nawet do wcześniejszych stron. Autor zastosował...

książek: 0
| 2013-08-17
Na półkach: Przeczytane

Facet, którego książki były nominowane zarówno do nagrody im. Józefa Mackiewicza („Człowiek w cieniu”) jak i do nagrody Nike („Warunek”) nie może być złym pisarzem. Jest za to pisarzem trudnym w odbiorze, którego twórczość nie każdemu musi przypaść do gustu. Jak zwykle u Rylskiego na pierwszy plan wysuwa się specyficzny język, jakim książka została napisana. Sama fabuła pozostaje gdzieś w tle i mam wrażenie, że intencją autora było, aby czytelnik „dokopywał” się do niej poprzez jego piękną literacką polszczyznę. Gdybym miał porównać do czegoś tą książkę, to byłby to film, o którym jakiś jajogłowy krytyk mógłby napisać, że jego atutem są „piękne poetyckie zdjęcia”. Na ogół kiedy czytam takie recenzje, to jestem pewien, że czeka mnie w kinie słodka drzemka, a oprócz operatora zdjęć nikt z autorów filmu (na czele ze scenarzystą) nie stanął na wysokości zadania. W tym przypadku niewątpliwym atutem książki jest „piękny poetycki język” (choć czasami nawet dosadny i wulgarny), ale na...

książek: 1730
chiave | 2015-08-07
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki
Przeczytana: 07 sierpnia 2015

Jak już zauważyli inni recenzenci, "Na Grobli" Eustachego Rylskiego to prawdziwy popis językowej wirtuozerii, mistrzowska kompozycja rozpisana na głosy, z których każdy prezentuje własne uniwersum znaczeń i odniesień. Od pierwszych stron uderza bogactwo subtelnie zróżnicowanych form i nawiązań literackich. Język tak bardzo dominuje i daje tyle satysfakcji, że sama opowiedziana historia schodzi gdzieś na drugi plan. A jest to historia zaskakująco przyziemna, mówiąca o sprawach, wydawałoby się, aż zbyt niskich jak na takie językowe instrumentarium. I zastanawiam się - czy to celowy zabieg? A jeśli tak, to czemu miałoby służyć podanie w tak wspaniałej formie najbardziej przaśnego oportunizmu, trywialnej małości i pozbawionych wzniosłości dylematów? Nie równoważonych właściwie niczym, żadnym przebłyskiem wyższej idei czy bodaj tylko świadomości. Przedstawiony w "Na Grobli" świat jest moralnie grząski i nie pojawia się w nim żadna efektywna droga wyjścia, ani nadzieja na uzdrowienie....

książek: 640
edda_poetycka Edyta | 2011-02-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lutego 2011

"Na Grobli" to przykład na to, jak świetnie można napisać książkę wykorzystując synonimię i drobne modyfikacje, które nazwałabym "homonimią intertekstualną/interpersonalną".
Przedstawiony w powieści bohater (mistrz, poeta, pisarz) nie jest niewolniczym odwzorcowaniem pierwowzoru jaki sugeruje nam tylna okładka książki (a może już tytuł). Kontury, za pomocą których jest nakreślona postać Aleksandra Sewerynowicza, nie są wyraziste. To raczej kreski ze szkicownika, które łatwo zmazać i zastąpić innymi. Dokonać wariacji na temat innej biografii (Iwaszkiewicza, Kisielewskiego, Rylskiego). Rys iwaszkiewiczowski jest wyraźny, ale niewyłączny. Notabene utożsamienie przez wydawców głównego bohatera "Na Grobli" z nazwiska autora Brzeziny psuje całą lekturę.
Sama powieść ma formę dialogu na jeden głos. Ten drugi zostaje wycięty, przez co to czytelnik staje się kompanem do "gry rozmownej" (że przywołam Górnickiego). Włączamy się w fabułę i upostaciowiamy się. Jednakże nasze...

książek: 2334
Adrian Tync | 2015-02-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2015

Wielogłosowa opowieść E. Rylskiego o pisarzu czasu "komuny" nie porywa fabułą, nie przesadzałbym z rzekomymi "zwrotami akcji", bo tak naprawdę to została przedstawiona głównie jedna, krótka historia. W oparciu o nią autor buduje swoje językowe instrumentarium. Czytając poszczególne "głosy", słyszymy jedynie nadawcę wypowiedzi - taki zabieg jest całkiem interesujący. Coś w rodzaju podsłuchiwania czyjejś rozmowy przez telefon.
Co do samych głosów - większość brzmi znajomo i czytelnik to kupuje, niekiedy jednak można odnieść wrażenie, że coś popada w nieco fałszywy ton - nie sposób sobie czasem wyobrazić, że ktokolwiek może się wyrażać w podobny sposób.
Fabuła to, jak ktoś wspomniał w swojej opinii, rzeczywiście tło dla tej orkiestry, lub może precyzyjniej - koncertu kilku solistów solo na przemian. Jest czego posłuchać, choć zdarzy się, że gdzieś zgrzytnie. Ale i tak "Na Grobli" jest co najmniej przyzwoitą pozycją mimo tych uwag.

książek: 72
kotokrvk | 2017-09-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 września 2017

Zadziwiająca książka i raczej, sorry, dla nieco bardziej oczytanych, nie tylko przez "trudną" formę. Przywołany przez autora i wydawcę kontekst - dotyczący Iwaszkiewicza, Andrzejewskiego i im podobnych - nie jest tu najważniejszy. Przede wszystkim, moim zdaniem, jest to rzecz o wolności twórcy i jednostki jako takiej. Biograficzne konotacje nie mają wielkiego znaczenia, chodzi o pewien motyw, który toczył polskie pisarstwo latami i który do dzisiaj jest motywem żywym i dość, rzekłabym, bolesnym. Postawiłabym to na półce obok, ja wiem, może "Zniewolonego umysłu"? Rylski bawi się historią polskiej literatury współczesnej, prowokuje groteskową fabułą.
Formalnie - Rylski zachwyca mistrzowską frazą, językiem mięsistym, rozbuchanym. Na dzień dobry powala erudycją, oczytaniem, mądrością. Pomysł z wielogłosową narracją niezły, ale chyba nie do końca udany. Wątek z gangsterami (?) zabawny, choć (wg mnie) niepotrzebny.

książek: 37
Krystyna | 2018-08-06
Na półkach: Przeczytane

"Na Grobli" to starannie przemyślana, mistrzowsko skonstruowana powieść, w której darmo szukać potknięć autora, niejasności w fabule. Nie znajdziemy zbędnego, nietrafnie użytego sformułowania czy słowa. Książkę czytałam z wypiekami na twarzy, wspominając moje młodzieńcze zauroczenie opowiadaniami Iwaszkiewicza. Wspaniale, że w dzisiejszych czasach są jeszcze pisane i wydawane takie powieści. Gorąco polecam wszystkim czytelnikom poszukującym wartościowej, współczesnej literatury.

książek: 248
grafzero | 2013-08-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 16 sierpnia 2013

Wszyscy lubimy błyskotki. A jeśli ktoś nie lubi, to znak że trzeba na niego uważać. Ja także lubię. dlatego urzekają mnie i Katniss Everdeen i Geralt z Rivii i bohaterowie "Gry o tron". Ale nigdy żadna błyskotka, nie przyćmi mi blasku kamienia szlachetnego.
A taka jest właśnie powieść Rylskiego. Napisana przepiękną polszczyzną historia starzejącego się pisarza, wplecionego wbrew sobie w Historię i mniejsze lub większe gierki, którego twórczość przerosła jego samego i zemściła się na nim i jego rodzinie, chwyciła mnie za serce od pierwszych stron. Rylski pisze z manierą, tak jakby patrzył na czytelnika z góry, arogancko ale i bez taryfy ulgowej dla swoich bohaterów. To bez wątpienia nie jest literatura dla wszystkich - odradzam zarówno poszukiwaczom literackiego mięsa, odurzających się Kosińskim czy nowym brutalizmem, jak i tym wdychającym Prousta czy Jasnorzewską. Wprawdzie Rylskiemu bliżej do tych drugich, ale za dużo tu dla nich prawdy, za dużo prozy życia, choćby nawet...

zobacz kolejne z 224 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd