Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Zbyt wiele szczęścia

Zbyt wiele szczęścia

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Agnieszka Kuc
tytuł oryginału
Too Much Happiness
wydawnictwo
Wydawnictwo Literackie
data wydania
ISBN
9788308052518
liczba stron
416
słowa kluczowe
opowiadania
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
7,01 (339 ocen i 46 opinii)

Opis książki

Dziesięć najnowszych opowiadań znakomitej kanadyjskiej pisarki od lat wymienianej w gronie kandydatów do literackiej Nagrody Nobla. Dziesięcioro głównych bohaterów (przeważnie bohaterek) i dziesięć historii rozgrywających się w dwudziestowiecznej Kanadzie i dziewiętnastowiecznej Europie. Niezależnie od tego, czy centralnym wydarzeniem w opowiadaniu jest napad z bronią w ręku czy rywalizacja o wzg...

Dziesięć najnowszych opowiadań znakomitej kanadyjskiej pisarki od lat wymienianej w gronie kandydatów do literackiej Nagrody Nobla. Dziesięcioro głównych bohaterów (przeważnie bohaterek) i dziesięć historii rozgrywających się w dwudziestowiecznej Kanadzie i dziewiętnastowiecznej Europie.

Niezależnie od tego, czy centralnym wydarzeniem w opowiadaniu jest napad z bronią w ręku czy rywalizacja o względy mężczyzny, wyuzdany rytuał czy potrójne morderstwo, intymna i wyciszona proza Alice Munro sprawia, że czytelnik czuje się, jakby dopuszczano go do najgłębiej skrywanych rodzinnych tajemnic.


W 2009 roku autorkę nagrodzono prestiżową Man Booker Prize za całokształt twórczości.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2582/Z...»

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 556
Joanna | 2013-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2013

Alice Munro to najbardziej znana kanadyjska pisarka, mistrzyni opowiadań , od lat wymieniana jako kandydatka do literackiej nagrody Nobla.
„ Zbyt wiele szczęścia” to zbiór dziesięciu opowiadań, których bohaterkami są kobiety przedstawione w różnych dramatycznych sytuacjach życiowych. Kobiety w różnym wieku, skromne, proste , mniej lub bardziej wykształcone a nade wszystko samotnie zmagające się z dramatycznymi chwilami w swoim życiu . Wbrew przeżytym tragediom nie załamują się, biorą z życia to, co ono niesie, uczą swoim postępowaniem pokory wobec niego.
Wszystkie opowiadania wywarły na mnie ogromne wrażenie. „ Inny wymiar”, w którym Doree opowiada pracownicy socjalnej historię swojego życia, kiedy zrozumienie utraty wszystkiego co posiadała w swoim zaledwie dwudziestotrzyletnim życiu i przebaczenie przerodziło się w nieoczekiwaną pomoc ofierze wypadku drogowego. Historia wstrząsająca, niezapomniana .
Inne opowiadania jak historia nauczycielki muzyki, która po latach spotyka sw...

książek: 5152
allison | 2013-11-04
Na półkach: Przeczytane, Rok 2013
Przeczytana: 04 listopada 2013

Gdy czytam opowiadania Alice Munro, całkowicie się wyłączam. Przed otwarciem książki obiecuję sobie dozowanie lektury (jedno opowiadanie na dzień), ale zwykle nic z tego nie wychodzi - połykam zbiór w dwa-trzy dni, a potem jestem na siebie zła, że okazałam się niesłowna...

Tak było i tym razem. Opowiadania pochłonęły mnie do tego stopnia, że zapomniałam o obiedzie i dopiero moje domowe łasuchy przypomniały mi, że pora wrzucić coś do garnków.

Utwory zawarte w tym zbiorze różnią się nieco od tych, które czytałam ostatnio ("Kocha, lubi, szanuje"). Fabuła też oscyluje wokół problemów ważnych dla człowieka, ale bardziej uwypukla emocje i bardziej wyraziste są zakończenia - zwykle z puentą, która nie tylko daje do myślenia, ale czasem wstrząsa czytelnikiem do głębi.
Są tu jednak i takie utwory, które otwartym zakończeniem bardziej przypominały mi nowele niż opowiadania.

Autorka opowiada historie, które mogłyby przydarzyć się każdemu. Doskonale łączy realizm z liryzmem, a opisy przeżyć...

książek: 1402
Monika | 2011-04-08
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 kwietnia 2011

O tej książce czytałam na zaprzyjaźnionych blogach, że och, że ach i że warto. Skusiłam się. Zasiadam do pierwszego opowiadania, niemal natychmiast, przy kawie. Kawa stygnie, ja mam wypieki od czytania i już, już "akcja" ma się wyjaśnić jednym akapitem pewnie, odwracam stronę i... koniec opowiadania. Dostałam kwiatki i mam je złożyć w bukiet, rozumiem. Więc składam, zamyślona ... Prostota języka urzeka; jest trochę jak zasłona z tiulu, spod której przebija się właściwa treść, wystarczy się jedynie pochylić, by ja dostrzec.
Zachęcam Was do zatrzymania świata na chwilę.

książek: 1560
keys | 2013-04-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: kwiecień 2013

Pomimo tego, iż nie jestem wielbicielką krótkich form literackich, to jednak Alice Munro zaskoczyła mnie i to bardzo.
Czyta się z ciekawością, każde opowiadanie pozostaje jakby bez konkretnego zakończenia, bez oczywistości, którą należy odnaleźć później w sobie. A to jaka ona będzie w dużej mierze zależy pewnie od naszych własnych doświadczeń, przemyśleń, przeżyć i poglądów.
Żadne z tych opowiadań mnie nie znudziło. No i przede wszystkim przekonałam się, że aby utwór przekazał wiele treści wcale nie musi liczyć kilku tomów:) Wystarczy 45 stron.
Polecam gorąco, bo myślę, ze każdy znajdzie tam coś dla siebie i o sobie.

książek: 2283
kasandra_85 | 2011-09-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/09/zbyt-wiele-szczescia-alice-munro.html

książek: 2283
kasandra_85 | 2013-09-30
Przeczytana: wrzesień 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/09/alice-munro-po-czterokrocd.html

książek: 242
miętówka | 2014-06-30
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 30 czerwca 2014

To moje drugie "spotkanie" z Alice Munro. Chciałam się przekonać, czy moja opinia będzie taka sama jak po pierwszej książce. Nie wiem tylko na ile jestem obiektywna. Szczerze. W końcu wiem, że nagroda Nobla, że nie sięgnęłabym, gdyby nie chęć zweryfikowania opinii, bo jak większość recenzujących przyznam, że nie przepadam za krótkimi formami literackimi.
Jest jednak w tych opowiadaniach coś niesamowitego, coś co niekiedy zapiera dech. Czasem tajemnica odkryta niemal w ostatnim zdaniu opowiadania, czasem metamorfoza irytującej bohaterki, po której miałam ochotę westchnąć: "no, wreszcie". Zdarzyło mi się pomyśleć, jak cudownie nudne jest moje życie. Nie mogłam się opędzić od natarczywie powracającego cytatu z Woody Allena: "jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach na przyszłość".
Przyszła też refleksja, że niczyje życie nie jest tak nudne, żeby nie mogło stanowić tematu opowiadania, ani tak ciekawe, żeby je opowiedzieć dzień po dniu. Bo...

książek: 1928
Koronczarka | 2013-12-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 grudnia 2013

Ja też musiałam przecież przeczytać jakąś książkę Alice Munro. I nie jestem zachwycona. Niektóre z powodów nie są winą autorki, bo ja po pierwsze nie lubię opowiadań. Po drugie, z przyczyn niezbyt jasnych nawet dla mnie, nie lubię klimatów amerykańskich, nawet jeśli są kanadyjskie :) i to mi nie pomogło, że akcja kilku z opowiadań z tego tomu nie toczy się na tym kontynencie. Opowiadania Alice Munro, to cząstki rzeczywistości. Bez wyraźnego początku i wyraźnego końca. Są to też teksty o dużej głębi czasowej, co mi się podobało. Kluczowa dla życia bohatera a raczej bohaterki, sprawa w tych opowiadaniach pokazana jest dzięki temu bardzo wielowymiarowo, za ich pomocą autorka odsłania tajemnice, zaskakuje. Wiele z opowiadań ma otwarte zakończenie. Niedosyt, jaki wywołują w czytelniku, pewnie jest wynikiem świadomej gry pisarki z czytelnikiem. Próbą wciągnięcia w jej świat, który opisany jest z pełnym pietyzmem. I w tym przypomina Munro Jacka Dehnela z "Balzakiady". Przyznam się, że wykreo...

książek: 251
Redcherry | 2014-04-04
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 04 kwietnia 2014

Musze przyznać, że na początku czułam coś w rodzaju zawodu, odczuwałam pewien niedosyt. Przez pierwsza połowę książki, żadne z tych opowiadań mnie nie urzekło. Jednak gdy dotarłam do opowiadania Wolne rodniki coś mnie wciągnęło. Niby nic się nie zmieniło, a jednak ja poczułam cos ożywczego, bez wątpienia tę magiczną moc autorki, która nie raz mnie już urzekła swoimi opowiadaniami. W tym zbiorze opowiadań znalazłam coś dla siebie, kilka perełek, które spodobały mi się i trafiły do mnie – czytelniczki, która uwielbia tego rodzaju prozę. Po raz kolejny Munro zachwyciła mnie swoim talentem, umiejętnością przenoszenia w inny wymiar i przedstawiania losów ludzkich w sposób tragikomiczny. Wolne rodniki, Dziecięce igraszki, Las, Zbyt wiele szczęścia- to właśnie te opowiadania mnie pochłonęły. Każde z nich wywołało w moim sercu inne emocje, w mojej wyobraźni inne obrazy a tak jak w przypadku opowiadania Las, zapachy. W nich tkwi magia, w nich jest piękno i żywi bohaterowie, których z pewności...

książek: 1023
Versatile | 2014-04-13
Przeczytana: 13 kwietnia 2014

Alice Munro to zdecydowanie jedna z moich ulubionych pisarek. To dzięki niej przekonałam się do opowiadań, do których wcześniej byłam dość negatywnie nastawiona i to dzięki jej historiom zainteresowałam się Kanadą, która w większość opowiadań jest głównym miejscem rozwoju akcji.

Cały czas się zastanawiam dlaczego Alice Munro nie zdecyduje się napisać pełnej powieści, a nie tylko krótkich opowiadań. Wyraźnie widać, że autorka ma bogatą wyobraźnie i fantastyczny styl pisania, więc stworzenie całej fabuły od początku do końca nie byłoby dla niej problemem. Jednak z drugiej strony, opowiadania mają w sobie coś magicznego. Nie jesteśmy pewni, co miało miejsce przed opisywanymi zdarzeniami, ani jak konkretnie potoczyły się losy bohaterów w przyszłości. Według mnie to właśnie tej tajemniczości kandyjska pisarka zyskała swoją popularność.

Niestety, ale muszę stwierdzić, że ze wszystkich książek autorstwa Alice Munro ten zbiór opowiadań podobał mi się najmniej. Nie dlatego, że styl pisania ka...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Trudi Canavan
    45. rocznica
    urodzin
    Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja.
  • Michael Crichton
    72. rocznica
    urodzin
    Każde odkrycie jest gwałtem na naturze.
  • Leszek Kołakowski
    87. rocznica
    urodzin
    Czas jako substrat ludzkiego doświadczenia nie daje się skonceptualizować (w sensie redukcji do terminów bardziej pierwotnych). Jeśli postrzegamy go jako niekończące się samounicestwienie, cały świat doświadczenia z braku substratu zapada się w nicość. Absolut może służyć ocaleniu świata, uratować g... pokaż więcej
  • Gianni Rodari
    94. rocznica
    urodzin
    Każde dziecko, które przychodzi na świat, wie, że cały świat jest jego i nie musi zań płacić ani grosza, musi tylko zakasać rękawki, wyciągnąć rączki i go sobie wziąć.[z bajki "O kupowaniu Sztokholmu"]
  • Aravind Adiga
    40. rocznica
    urodzin
    biedni marzą, by mieć pod dostatkiem jedzenia i wyglądać, jak bogaci, a .... bogaci? Żeby schudnąć i wyglądać, jak biedni
  • Randy Pausch
    54. rocznica
    urodzin
    Czas jest wszystkim, co masz ... i pewnego dnia może się okazać, że masz go mniej, niż sądzisz.
  • Laurie Halse Anderson
    53. rocznica
    urodzin
    Chcę biec, lecieć, bić skrzydłami tak mocno, aby nie słyszeć niczego poza łomotem własnego serca.
  • Marcin Meller
    46. rocznica
    urodzin
    Pani pokazała jelenia i zapytała nas, kto wie, jak nazywa się zwierzę. Ja wiedziałem, więc się ochoczo zgłosiłem i powiedziałem, że Lenin. Pani się stropiła i powiedziała, że chyba coś mi się pomieszało, bo to jeleń, a wielki Lenin, Włodzimierz Iljicz to człowiek, (...). Na co ja buńczucznie, że to... pokaż więcej
  • Théophile Gautier
    142. rocznica
    śmierci
    Zdaje mi się, jak gdyby moje ciało stało się przepuszczalne, moje ja uciekało z niego tak jak woda przez sito. Czuję, że się roztapiam we wszechbycie, z trudem odróżniam siebie od świata, w który się zapadam. Życie, którego - o ile tylko mogę - odgrywam zwykłą pantomimę, aby nie martwić krewnych i p... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd